sznataz emocjonalny... - matka

18.11.05, 21:34
Witam wszystkich na forum. Piszę o opinię i poradę co zrobic... i jak? Bo
próbowałem wszystkiego... Mianowicie:
Bardzo Kocham pewną dziewczynę. Ja mam 18 lat ona niedlugo 17. Byliśmy racem
od grudnia 2004 do piatku z zeszłego tygodnia. Wszystko układalo się jak w
bajce było wspaniale, nie chciałem od życia nic więcej. Jednak to się
zmieniło ponieważ jej matka nagle przestała ją puszczać, zakazywała spotkać
pomimo ze moja dziewczyna nie chciala sie do tego przyznac. Jej matka
manipuluje ją w 100%. To co powie matka jest dla niej swietoscią. Matka
wychowała ją tak że jest na tyle posłuszna aby zmienić poważne plany np co do
wyjazdów na wakacje dzien przed wyjazdem. Próbowałem rozmawiać z jej matką,
prosić ale dwa pierwsze razy olała mnie a późniejzwodziła ze ważniejszy jest
obiad który właśnie sie gotuje. Najgorsze jest to że ona nie chce tego
zmieniać... twierdzi ze mnie bardzo Kocha ale lepiej bedzie jesli sie
rozstaniemy ze względu na dobro jej matki i reszty rodziny. Ona teraz łamie
mi serce jednak nie jest w stanie zrozumieć tak powaznych uczuc... :| Czekam
z niecierpliwością na opinie i komentarze. Jesli chcecie szczegółów piszcie
odpowiem na wszystko...
    • maureen2 Re: sznataz emocjonalny... - matka 18.11.05, 21:40
      byc może powody podawane nie są prawdziwe,liczy sie to,że nie chce już spotykac
      sie.
      • marek18pl Re: sznataz emocjonalny... - matka 18.11.05, 21:49
        Brałem tez i to pod uwage ale nasz e problemy zaczęły sie ok czerwca wiec po
        pierwsze: po co aż tak długo by w tym drążyła? a druga sprawa twierdzi ze nadal
        bardzo mnie Kocha ale ważniejsza jest rodzina.
    • marek18pl Re: sznataz emocjonalny... - matka 20.11.05, 16:28
      Ludzie prosilem o opinie! jestem wrecz zdesperowany bo nadal ją bardzo Kocham!
      • maureen2 Re: sznataz emocjonalny... - matka 20.11.05, 16:40
        w tym wieku nie ma poważnych uczuć, ani planów na przyszlość,to są tylko złudze
        nia,rozum i uczucia przychodzą z wiekiem.
        • carmeena Re: sznataz emocjonalny... - matka 21.11.05, 17:29
          hmm mam podobnych rodziców do niej ;>, więc rozumiem ją niestety. Dziewczyna
          nie tyle zerwała kontakty bo już do Ciebie nic nie czuje, ale najwidoczniej
          wszystko to ją przytłacza: docinki rodziców, jakieś ich teksty rzucane
          mimochodem w powietrze, których ona stara się nie słyszeć... Wiem bo miałabym
          podobnie. Dlatego nawet jeśłi chciałabym się w coś zaangazować, daję
          nieświadomie znaki, że nie chcę, bo pewnie przechodziłabym to, co ona... :/

          Dlatego rada dla Ciebie: jeśli naprawdę Ci na niej zależy, daj jej znać, bądź
          pozytywnie "nalegający" aby podtrzymać znajomośc. Uwierz mi, ona też tego chce,
          ale widocznie nie ma na to siły.

          Boję się, że gdy ja w końcu spotkam tego właściwego mężczyznę, on podobnie jak
          Ty nie zrozumie tej sytuacji i stwierdzi, że jestem "dziwna", podczas gdy wina
          jakoś nie leży po mojej stronie. No może brak mi/nam siły by się od tego
          odciąć, bo wciąż jestem skazana na rodziców (jestem nieco starsza niż Wy).
          Dlatego ten facet będzie musiał być naprawdę kochany :) i wyrozumiały... taki
          jak Ty własnie masz być! Musisz się przygotować, że nie był to jednorazowy
          wybryk jej rodziców :-/, ale jesli Ci na niej naprawdę zależy bądź wytrwały i
          wspieraj ją. Jej jest jeszcze ciężej, bo jest rozdarta pomiędzy dwoma stronami,
          i być może (dla Ciebie to może głupie) woli zrezygnować z bycia z Tobą, żeby
          uszczęśliwić rodziców, pomimo, że będzie cierpieć.

          Powodzenia! Jakby co pisz na priva.
          • maureen2 Re: sznataz emocjonalny... - matka 21.11.05, 17:40
            18 lat,miłość ???? ,i co z tego wynika,poza chęcią spotykania się i trzymania
            za rękę? O co ten bój ?
    • marek18pl Re: sznataz emocjonalny... - matka 23.11.05, 23:42
      Czy to już wszystko? tylko tyle?
      • anulka210 Re: sznataz emocjonalny... - matka 02.12.05, 10:24
        Mam to samo co ona w domu i mam 24 lata. Powiedz jej ze jesli teraz nie bedzie
        miała swojego zdania to matka ją zdominuje tak ze nigdy go nie bedzie juz
        miala. Wiem to. Jak coś to napisz na priva.
    • kryzolia Re: sznataz emocjonalny... - matka 02.12.05, 10:56
      Piszę CI kawa na ławę bo nie mam czasu na bawienie się w subtelności.Otóż: ani
      TY ani Twoja dziewczyna zapewne nie pracujecie. Jesteście poprostu zalezni od
      swoich rodzin. Druga sprawa to , że chłopcy mają łatwiej , moga częściej
      wychodzić z domu, gdyż ich rodziny nie martwię sie że zajdą w ciążę. Matka
      Twojej dziewczyny boi się że dziewczyna może zepsuć sobie życie ( takich
      przypadków świat widział tony) i nie mów mi że Tobie to się nie zdarzy...... Co
      CI matka dziewczyny miała powiedzieć, cokolwiek by CI nie powiedziała to i tak
      tego nie zrozumiesz, bo Twoje racje wydaja CI mocniejsze.. TO co CI się stało
      to jeszcze nie koniec świata, poczekaj, napewno nie jest tak, że nie możesz
      pogadać z dziewczyną choćby chwilę.. POczekaj,ucz się, skończ szkołę, zacznij
      zarabiać, pokaż wszystkim że jesteś odpowiedzialny,za siebie i za dziewczynę.
Pełna wersja