Gość: agnieszka23
IP: *.bredband.skanova.com
14.10.02, 16:07
mam na imie agnieszka,mam 24 lata.kiedy ostatnio jechalam z mezem do jego
rodzicow otworzylam w samochodzie schowek,w ktorym mialam krem do rak.posrod
roznych rzeczy lezaly tam prezerwatywy.my nigdy nie uzywalismy gumek ,jem
hormony wiec nie byly nam nigdy potrzebne.maz zawsze kiedy proponowalam
zamiast hormonow uzywanie prezerwatyw odmawial ,twierdzi ze to jest okropnosc
i, ze pozbawia go to wielu przyjemnosci.poniewaz nie planujemy w przeciagu
jeszcze 2-3 lat dziecka postanowilam jesc hormony.kiedy zapytalam meza co
oznaczaja te gumki w jego samochodzie powiedzial,ze to nie jego,ze odbieral
naszego wspolnego znajomego z lotniska i on je zostawil,zeby jego zona ich
nie znalazla.znam jego zone ,jest moja dobra kolezanka.nie wiem jednak czy
maz powiedzial mi prawde.jestem jego druga zona,jestem o 14 lat
mlodsza.zawsze mi mowil,ze jest mu wyjatkowo dobrze ze mna w lozku i
wogole.tymbardziej nie rozumiem powodow ,dla ktorych mogl by mnie zdradzi.nie
jestem pruderyjna,lubie to co i on wluzku i zawsze mi sie wydawalo,ze
pasujemy do siebie.maz przysiagl mi ,ze to nie jego gumki,ze nie szuka
przygod bo i poco.ale ja nie do konca wierze.zawsze rwaca to do mnie.niby
jest miedzy nami ok,ale ja jestem teraz podejrzliwa i ciagle wracam w
rozmowach do tego tematu.chcialabym,zeby to byla nie prawda.jak sie upewnic w
tym?