pytajaca3
30.11.05, 21:05
spedzic Sylwestra? spedzic swoich imienin? isc do kina? itp.
Znacie takie osoby?
Jak je odbieracie?
Czy cos byscie im mogli poradzić?
Bo ja znam i mam wrazenie, ze taka osamotniona osoba nie jest w stanie
zmienic swojej sytuacji nawet gdyby bardzo chciala. Mam odczucie, że ona jest
jakby skazana - przez swój charakter, przez nie wiem co.
A moze ktos z Was przezywal cos podobnego i to zmienil? (o ile to nie jest
pytanie zbytnio wkraczające w czyjąś prywatność)