amaterasu1 03.12.05, 16:08 Czemu chcielibyście mieć dzieci? Jeśli macie dzieci, czemu się na nie zdecydowaliście? Jakie pobudki Wami kierowały? Ja się serio pytam. Bo mam doła w tym temacie :(((( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zaslona3 Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 16:27 Nie mamy,bo czekamy na uchwalenie becikowego. Wszystko zależy od tego ile dadzą. Państwo manipuluje ludźmi,chodzi o to,żeby miał kto pracować na rząd, ale nam też musi się to opłacać. Reszta to czysta propaganda i nie daj się na nią złapać! Odpowiedz Link Zgłoś
blue_a Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 16:32 nie mam, mam nadzieję, że będę mieć dlaczego: bo z radością patrzę na małe dzieci, już potrafię się z nimi bawić, opowiadać im dziwaczne bajki, chciałabym przekazać swojemu dziecku najlepszą część siebie, pokazywać mu świat, cieszyć się, jak i że dorasta dziecko wnosi, IMO, radość (do "tematu" musiałam dorosnąć) Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 16:51 dlaczego: bo z radością patrzę na małe dzieci, już potrafię się z nimi bawić, o > powiadać im dziwaczne bajki, chciałabym przekazać swojemu dziecku najlepszą czę > ść siebie, pokazywać mu świat, cieszyć się, jak i że dorasta Blue, ja też tak uważam :) Ale potem patrzę na to, co ludzie wyczyniają ze swoimi dziećmi i mi się niedobrze robi :( i smutno może tak ma być, bo inaczej byłoby ludziom nudno, sama już nie wiem :( a dzieci są takie fajne, przecież Odpowiedz Link Zgłoś
psychcio Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 16:59 amaterasu1 napisała: > a dzieci są takie fajne, Dzieci są fajne jeśli się je fajnie wychowuje. One oczekują fajnego traktowania/wychowywania. Jeśli są źle traktowane, to przestają być fajne - reagują w sposób podobny do ich traktowania, a do tego dochodzi instynkt samozachowawczy często objawiający się agresją - obroną swego statusu. Dziecko miałem, bo chciałem. Wnuka mam, bo syn chciał :)) Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 17:06 'Dziecko miałem, bo chciałem. ' A czemu chciałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
psychcio Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 18:58 amaterasu1 napisała: > A czemu chciałeś? Bo mnie w 30. roku zycia naszła chęć posiadania maleństwa, które będzie rosnąć pod moją (i żony) opieką .... To chyba był instynkt, a tego się nie da na zimno wytłumaczyć:( Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 19:02 'To chyba był instynkt, a tego się nie da na zimno wytłumaczyć:(' Instynkt mówisz.... No cóż, to może ja też zaufam raczej...instynktowi :D Bo od myślenia to faktycznie łeb tylko boli Miłego wieczoru :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 18:08 'dziecko wnosi, IMO, radość' Blue, a może to jakiś mit tylko? Ja tam nie znam rodzica, który by powiedział, że mu dziecko dop życia RADOŚĆ wniosło. Ograniczenia - tak Kłopoty - tak Ale radość...???? No, nie liczę tu niedowartościowanych rodziców płci obojga, które chcą być dla dzieckiem alfą i omegą, i tym żyją, bez dzieci są niczym, bo to chore jakieś, jak dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
blue_a coś jest na rzeczy z tym instynktem... 03.12.05, 19:26 dużo radości daje mi moja trzyletnia siostrzeniczka, masz rację, to nie tylko radość. ostatnio sporo choruje, a ja łapię się na tym, że przejmuję się nią niemal jak własnym dzieckiem ;) potrafię stracić dobry humor, bo mała ma wysoką temperaturę. przeszłam już próbę bojową, gdy opiekowałam się nią sama przez część dnia. nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo jest się wtedy skoncentrowanym na dziecku, na jego potrzebach. musiałam walczyć z chęcią zaśnięcia, nie wolno mi było ;) radość, bo dowiadujesz się, że jesteś komuś bardzo potrzebna (byłam zdumiona, że mała była niezadowolona, że jeszcze nie wróciłam z pracy, czekała na mnie; w wakacje, gdy byłam daleko od niej, kazała mi wrócić szybko do domu :) dziecko okazuje emocje prawdziwiej niż dorosły, ograniczenia będą zawsze, ale możesz zorganizować pomoc do dziecka, gdy będziesz (będziecie) chciałą pobyć sama (opiekunka, rodzice, rodzeństwo) tak się zastanawiam, czy nie traktuję małej jak maskotkę, ale nie. jestem zmęczona po jej odwiedzinach. szczęśliwa i zmęczona. przechodzi jak tajfun przez mieszkanie, rzeczy, na których Ci zależy trzymasz wysoko, poza zasięgiem jej łapek. trudno było mi się do tego przyzwyczaić :) mogę opowiadać długo o małej, bo pomysły ma niesamowite :) gdy była całkiem malutka, ale już chodziła, przynosiła swoim rodzicom buciki - znak, że chce na spacer. jak piesek przynoszący smycz :) lubiła spacery późnym wieczorem, zimą. już się cieszę, że spędzę z nią Wigilię, dwa lata temu jeszcze nie mówiła, właśnie zaczęła chodzić, w tamtym roku jej mama jadła barszcz, a mała łowiła widelcem uszka z niego :) takie obrazki sprawiają, że chcę mieć córeczkę, synka pomimo tego, że diametralnie wywalają życie do góry nogami Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 17:07 To jest taka naturalna kolej rzeczy i nad tym nie należy się zbytnio zastanawiać ))) Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 17:20 'naturalna kolej rzeczy ' ooooo, to mi się podoba a masz jakiś spis może - jak to wyglądać powinno w tej naturalnej kolei? No wiesz, ściągę jakąś ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 17:50 Nie przepadam za dziecmi, zadne jeszcze czegokolwiek interesujacego nie powiedziało,wole znacznie bardziej dorosłych bo bywają ciekawsi. ps. dzieci sa dobre na zabicie nudy,to pewnie główny powód ich posiadania,poza "przypadkiem". Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 17:57 i razem maaaaaaaalusi , maaaaaaaaaaalusi jaaaaaaaaaaaaaak ta reeeeeeeeeeeeenkawickaaaaaaa !!! hej Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 18:01 Naturalana kolej rzeczy ;rodzimy się, rośniemy, dojżewamy, zakładamy rodzinę potem przychodzi kolej na dzieci wnuki i na koniec wynosimy się z tego świata pozotawiając tu cząstke naszego życia )))) Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 18:02 i maaaaaaaaalusi maaaaaaaaaaalusiiiiiiiiiii jaaaaaaaaak taaaaaaaaaaaaaa reeeeeeeenkawicka hej :) Odpowiedz Link Zgłoś
addzelika Re: Czemu macie dzieci? 09.12.05, 16:37 opowiem kilka histori z zycia mojego dziecka <Nikolka majac 1,5roku siedziała cichutko za łuzkiem miedzy czasie tata robił kolacje a mała w tym czasie wyciskała cytryne do taty buta,kilka dni puzniej tata przynosi talerz z kanapkami z szyneczkał a mama była tak zajeta czytaniem ksiazki ze nie zauwazyła jak dziecko posciagało okragłe plasterki szynki i poukładało na łuzku wzdłuz jak ciufcie,na imieninach wszyscy domownicy mieli pantofle tylko nie mama wiec juz 2letnia Nikolka przyniosła pantofle i załozyła mamie na nogi,jest zabawna i to mnie cieszy ze ja mam Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 18:01 'dzieci sa dobre na zabicie nudy,to pewnie główny powód ich > posiadania,poza "przypadkiem' A sam masz dzieci? A jeśli je masz to dlatego, że Ci się nudziło :O ?????? No nieźle Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: to było do jana stereo nt 03.12.05, 18:04 i jan stereo , odpowiada tak maaaaaaaaaaaalusssssssssi malussssssssssssi jaaaaaaaaaaaaaaaak ta renkaaaaaaaaawicka heeeeeeeej :) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 18:03 nie mam,nie nudzi mi sie az tak bardzo ;") Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 18:05 to ekstra :) i maaaaaaaaaaalusi malusssssi jaaaaaaak ta renkaaaaaawickaaaaaa heeeeeeeeej :D Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 18:11 Jonasz, Ty to masz fajnie, jedna rękawiczka i tyle szczęścia, no :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 do jana stereo 03.12.05, 18:09 No, to musi byc faktycznie niezła desperacja, jak się innego towarzysza zabaw znaleźć nie może i dlatego ma się dziecko :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: do jana stereo 03.12.05, 18:18 powody dla których ma się dzieci - bo jest się płodnym - bo się nie ma kłopotów - bo się boimy samotnej starośći - bo liczymy na geniusza co będzie sławił tatusia - bo liczym na opieke za darmoszke - bo chcemy tłamsić słabszego - bo chcemy mieć przewage nad silniejszym - bo nie ma z kim pośpiewać - bo amaterasu musi mieć powód i razem maaaaaaaaaalusi maaaaaaaaalusiiiiiiiiii jaaaaaaaak taaaaaaaaaaaa renkawickaaaaaaaaaaaaaaa heeeeeej hyyyyyhyhyhyyyyyyyyy :) Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 Re: do jana stereo 03.12.05, 18:24 jonaszkowalski napisał: > powody dla których ma się dzieci > - bo jest się płodnym > - bo się nie ma kłopotów > - bo się boimy samotnej starośći > - bo liczymy na geniusza co będzie sławił tatusia > - bo liczym na opieke za darmoszke > - bo chcemy tłamsić słabszego > - bo chcemy mieć przewage nad silniejszym > - bo nie ma z kim pośpiewać > - bo amaterasu musi mieć powód Joooooonaaaaasz, kurcze, no Ja to poważnie, a Ty sobie jaja robisz Temu panu już dziękujemy ;P Odpowiedz Link Zgłoś
stary_babsztyl Re: do amaterasu 03.12.05, 18:45 Dziecko to ktoś pojawia się często z bardzo egoistycznych czy przypadkowych pobudek, czasem wystęsknione a czasem nie. Przestawia wszystko do góry nogami,czasem pozytywnie a czasem nie. Przez jakiś czas matka i ojciec to najważniejsze osoby na świecie, nikt nie patrzy na ciebie i w ciebie się nie wtula tak jak małe dziecko...do czasu dojrzewania;))Nikt nie poddaje cię takim testom i próbom jak dziecko, nikt cię tak nie zrani i nikogo tak nie pokochasz bezwarunkowo. Nikt nie będzie miał twoich oczu i głosu, nikt ci tak nie będzie przypominał partnera/partnerki jak wspólne wasze dziecko. Dziecko doprowadza do szału ze złości ale i ze śmiechu; nic tak nie zostaje w pamięci jak jego pulchny łokietek i zapach skóry nagrzanej od snu. Z dzieckiem jest i trudniej i łatwiej zarazem. Nie zawsze nam się udaje, nawet jak się staramy, być dobrym rodzicem. Ale wciąż ktoś próbuje od nowa... Dlaczego ma się dziecko? A dlaczego się kocha? Co to jest miłość? Czy miłość, która może zranić powoduje,że ludzie nie chcą kochać? Ile ludzi,tyle definicji. Ci co nie mają dzieci, coś tracą, ale nie wiedzą o tym, bo tak jest wszystko pomyslane. Nie mówię,że są gorsi, tylko nie wiedzą jak to jest. Dzieci to możliwość rozwoju duchowego i kolejny test naszego człowieczeństwa, ...bezlitosny test...a podpowiedzi nie ma... Uf...czy dość serio??;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 do stary_babsztyl 03.12.05, 18:49 Baaaaardzo dziękuję Baaaaardzo ładne :) Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: prezeska 03.12.05, 18:53 fajne to było , uuuuuuhhhhhh fajne :D Odpowiedz Link Zgłoś
stary_babsztyl Re: prezeska 03.12.05, 18:57 Wice, tylko wice-prezeska:) To ten twój śpiew o malusim i renkawicce tak mnie poruszył...W ogóle z wiekiem to człowiek jakiś nostalgiczny się robi...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
psychcio Re: do amaterasu 03.12.05, 19:04 stary_babsztyl napisała: > Dziecko to ktoś pojawia się ... Stary babsztyl, a jaki mądry:)) Ładnie napisałaś:))) Się z tym w zupełności zgadzam, tylko jako stary dziad nie potrafiłbym tego tak ująć:)) Odpowiedz Link Zgłoś
stary_babsztyl Re: do amaterasu 03.12.05, 19:07 Jak widzisz amaterasu, z tymi dziećmi jest jeden problem podstawowy - do ich pojawienia się potrzeba najczęściej jakiegoś psychcia,ale.... nie chciałam cię straszyć :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: do amaterasu 03.12.05, 19:12 psychcio nie idzie z nami na basen nie ma mowy :D Odpowiedz Link Zgłoś
stary_babsztyl Re: do amaterasu 03.12.05, 19:15 i jeszcze jedno,ama są też takie jonaszki, im to dzieci czasem przypadkowo wychodzą, jak nie trafią na delfina a na basenie tłok Ale tatuśki z nich ekstra, często dzieciątko do delfinarium zabierają i w ogóle.. ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
psychcio Re: do amaterasu 03.12.05, 19:41 jonaszkowalski napisał: > psychcio nie idzie z nami na basen > nie ma mowy :D A tak na to liczyłem:))) Łaski bez, wykąpię się w morzu i już:)) Odpowiedz Link Zgłoś
nikosik Re: do amaterasu 04.12.05, 14:09 stary_babsztyl napisała: > Dziecko to ktoś pojawia się często z bardzo egoistycznych czy przypadkowych > pobudek, I czasem wyrachowanych:) Kobiety zachodza w ciąże, aby facet syzbciej sie zadeklarował w uczuciach. Ma tyl lat z ex mu nie wyszo, ja go kocham to co będzie szukał. Ja sama on tez, zatem ciach! To nie jest fair:) Własnie to kolej rzeczyczyli: niewazne czy oboje sie kochamy, wazne ze jest ok, potem dzieic i dom, i juz rodizna.. ale tak bezmiłości totodługo nie wytryzma. A takie gadki czesto sie słyszy. Ale panom się tego nie mówi. > Ci co nie mają dzieci, coś tracą, ale nie wiedzą o tym, bo tak jest wszystko > pomyslane. Nie mówię,że są gorsi, tylko nie wiedzą jak to jest. > Dzieci to możliwość rozwoju duchowego i kolejny test naszego > człowieczeństwa, ...bezlitosny test...a podpowiedzi nie ma... Niekoniecznie. Czasem mają wiecej miłosci niz takirodizc. Bo taki rodzic poza sobą i dzieckiem nic nie widzi, a taka niematka kocha inne dzieic, czasem co sa zaniedbane, co maja lub nie maja rodzicow. I to jets cos. Kochac kogos innego, obcego. Kochac dziecko swoje to nie wyczyn. Matki ktore na siłe sprowadzja dzieic na swiat tez wiele traca, rania siebie. Bo facet jak nie kocha tak nie kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Czemu macie dzieci? 08.12.05, 00:24 Bardzo trafnie to ujales. Dodatkowo jeszcze presja otoczenia - to duzo znaczy :) Ale ja za bardzo szanuje idee istoty ludzkiej, zeby miec ochote na to, aby CZLOWIEK wypadl z mojego brzucha :) Odpowiedz Link Zgłoś
elutach Re: Czemu macie dzieci? 03.12.05, 20:31 Mam maleństwo, dopiero ,gdy je urodzisz ,wiesz, że życie ma sens. Odpowiedz Link Zgłoś
seerena Re: Czemu macie dzieci? 04.12.05, 01:30 A ja nie mam ale chcę mieć. A dlaczego? Generalnie instynkt, tak jakoś jest, to chyba biologia, podejrzewam że gdyby nie ona to ród ludzki by wymarł ;)) Nie znam się na dzieciach i nie mogę pwoiedzieć że je jakoś lubię specjalnie ale wydaje mi się, że dzieci dają ogromną siłę życiową i faktycznie nadają jakiś sens. Dla dzieci jest się zdolnym do ogromnych wysiłków, często z korzyścią i dla siebie samego. Znam kobiety po rozwodach które tylko dzięki dzieciom były tak silne aby same je wychowywac i sobie radzić. Mówią że inaczej by się zalamały. Dobrze jest być za kogoś odpowiedzialnym i kogoś po sobie zostawić. Odpowiedz Link Zgłoś
nikosik Re: Czemu macie dzieci? 04.12.05, 14:17 seerena napisała: > A ja nie mam ale chcę mieć. A dlaczego? Generalnie instynkt, tak jakoś jest, to > chyba biologia, podejrzewam że gdyby nie ona to ród ludzki by wymarł ;)) N Ludzie tonie zwierzeta. A czesto ten instynkt to tez wyrachowanie: bedzie dziecko, będą korzysci chocby majątkowe:) Ja kocham dzieic i co dziwne one same sie do mnie mizdrza:) obce małe wycigajraczki, np w sklpie Jada z mam i usmiechaj sie z wózka:) Dlateg miłosc to nie instyntk to miłosc czyli emocje, swiat ducha. Instynkt to uczucie glodu itd. pragnienia. Instynkt to pozadanie w sexie, ale zauwazmy ze nie miłosc. trzeba pozadac dusze i ciało, nie tylko ciało. >Znam kobiety po rozwodach które tylko dzięki dzieciom były > tak silne aby same je wychowywac i sobie radzić. Mówią że inaczej by się > zalamały. Dobrze jest być za kogoś odpowiedzialnym i kogoś po sobie zostawić. Rozwodki maja swoj kompleks. Nie dziwie sie, bo kazdy wie, ze je ktos zostawił. jets to . Ale czy ktos kto nie brał slubu i był 8 lat to nie jest ktos jak te rozwódki? tak bo jets sam poraniony. Wdowy to samo, tez samotne. I podziwiam wdowy i te osoby co były zkms tyle i tez zostały same. Sa dzielne, nie zasłaniaja urazonej swojej ambicji, dumy( jak to on mnie zostaiwł?) tym ze zobacz jestem rozwiedziona. Zal mi dzieic, bo czesto te matki przelewaja ta swoja zolc na dziekco. I potem nie ma co sie dziwic, ze corka ma awesrje do mezczyzn, nie widiz sensu w zyicu. Jak matka ciagle ukazywala rod meski w czarnych kolorach to sie nie dziwie. Zatem to nie rozsranie rani ale to co mowimy do tych dzieic, jakie minyi fochy stroimy. Pozostawimy po sobie słowa, usmiech, czyny wynalzki. Nie tylko dzieci:) i dobrze, bo bylibysmy ciagle na drzewie:):) A dzieic sa słodkie;) I niewinne:) Ale jak doratsja wsrod zgorzkniałej matki to jak maja 4-5 lat sa tez takimi mlaymi starymi, czesto złosliwe, jakiesdocinki, biora przyklad z tego co im sie pokazuje. Jka małe małpki, czy papuzki:):) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: Czemu macie dzieci? 04.12.05, 01:33 ja sie bałam kwestii dzieci ale .. to sie samo dzieje :) potem ... tylko wystarczy sie zgodzić a dzieci widzę jako przekazanie genów kochanych genów kochanych osób żeby sobie pożyły bo to piekne zyć ponadto obecność dzieci umozliwia dojrzałość rodzicom kto nie był rodzicem nie wie co to pokora myśle że trudno osobiue bezdzietnej lepiej wtedy adoptowac i przrezyć to wyzwanie , ten trud, połączenie, niemoc i radość jakie daje rodzicielstwo Odpowiedz Link Zgłoś
meli5 Re: Czemu macie dzieci? 04.12.05, 09:27 Dlatego ze to jest glowny cel w zyciu i nic innego nie jest tak wazne jak RODZINA:-) Poto jestesmy stworzeni aby sie dalej rozmnazac:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ms.wrong Re: Czemu macie dzieci? 04.12.05, 13:48 Mnie więcej rok temu zadałam na tym forum pytanie podobnej natury, otrzymałam wiele sensownych odpowiedzi. W mojej decyzji jestem utwierdzona, nie chcę mieć dzieci i nie widzę żadnych pozytywów związanych z nimi, poza ewentualną opieką czy wsparciem na starość, ale to aspekt i tak idealistyczny. Stwierdzenia, że rodzicielstwo uczy pokory śmieszą mnie, ostatnią rzeczą, której normalny człowiek chciałby doświadczać w życiu jest nauka pokory. Chyba, że się lubi klęczenie na grochu albo wojskową musztrę. Większość znanych mi osób, które mają małe dzieci, traktuje je w kategoriach małych, słodkich przytulanek. Przynajmniej teraz, póki są małe. Więc może to potrzeba zabawy takim żywym, nie pluszowym misiem, bo podobno zbadano że istoty pulchne o skróconych proporcjach wywołują w nas odruchy opiekuńcze. Kilka znanych mi osób, które mają dorastające dzieci, wydaje się zrezygnowanych. Ciągłą walką z ich konsumpcyjnymi potrzebami, wyborem korzystnej drogi życiowej dla nich, rozczarowaniem, że ich dzieci o nie ideały i przejmują "podwórkowe" wzorce. Kilka znanych mi osób wreszcie, które mają dzieci dorosłe, to osoby samotne. Tyle z moich obserwacji, a co do powodu, to ja Ci go nie podam, bo go nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_a Re: Czemu macie dzieci? 04.12.05, 13:57 Dlaczego zatem w Twoim poście aż kapie smutkiem? Zgoda, te okrągłe oczy i buzie wywołują odruch otoczenia opieką. Zakładasz, że w Twoim życiu nie dostaniesz żadnej lekcji pokory? To nie jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
ms.wrong Re: Czemu macie dzieci? 05.12.05, 12:55 Mój post niczym nie kapie :), ulegasz projekcji. Co do lekcji pokory, nigdzie nie pisałam, że zakładam że jej nie dostanę, ale masochizmem wydaje mi się upatrywanie w niej czegoś dobrego. Ale rozumiem, że są amatorzy wojska, klasztoru, głodówek, i innej pokorotwórczej ekstremy. Odpowiedz Link Zgłoś
siestas zaprawde, powiadam Wam, moje Drogie dziewczeta 05.12.05, 14:00 milo popatrzec na Wasza, jakze tfurcza, rozmowe :) W zyciu gwarantowane mamy tylko jedno. Cala reszta jest bez gwarancji, niestety... A zatem, tak jak dzieci nie gwarantuja szczescia i opieki na starosc, tak zycie bez nich - nie gwarantuje braku klopotow dla nich specyficznych. Nie odpowiadajac jednoznacznie na Wasze dylematy - przypomne jedynie, ze wlasne odczucie Szczescia + warunki "srodowiskowe" jakie sie posiada - powinny byc tu najistotniejszym drogowskazem. Odpowiedz Link Zgłoś
bob_dywan Re: Czemu macie dzieci? 05.12.05, 16:34 ms.wrong napisała: > Mój post niczym nie kapie :), ulegasz projekcji. > Co do lekcji pokory, nigdzie nie pisałam, że zakładam że jej nie dostanę, ale > masochizmem wydaje mi się upatrywanie w niej czegoś dobrego. Ale rozumiem, że s > ą > amatorzy wojska, klasztoru, głodówek, i innej pokorotwórczej ekstremy. .. i rodzenia i wychowywania dzieci. Tak to gorsze od wojska klasztoru i głodówek razem wziętych! Nie dość że wychodzi toto z brzucha taką małą dziurką :) to trzeba to żywić poić i cholera wie co jeszcze!! Internet miejscem gdzie spotyka się inteligencja? .. ach przepraszam to forum psychologia dużo zdrowia :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
bob_dywan Re: Czemu macie dzieci? 04.12.05, 15:02 Zwróć uwagę - jaką Ty jesteś SZCZĘŚCIARĄ że Twoi rodzice nie znali takich mądrości jakie tu głosisz.. A może ktoś im KAZAŁ Ciebie urodzić.. może TY im kazałaś się urodzić byś mogła cieszyć się życiem nie zawracając sobie głowy jakimiś tam pulchnymi maskotkami...... ms.wrong napisała: > ostatnią rzeczą, której normalny > człowiek chciałby doświadczać w życiu jest nauka pokory. Właśnie nauka pokory pozwala być "normalnym" człowiekiem...... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Czemu macie dzieci? 05.12.05, 06:53 dziecko powinno być ucieleśnieniem miłości kobiety i męzczyzny. (jak w kolędzie: a Słowo ciałem się stało) niestety, ludzie nie potrafią korzystać z tego daru i dlatego rodzi się tyle dzieci niechcianych, niekochanych, poniewieranych, po prostu krzywdzonych Odpowiedz Link Zgłoś
mroziaczek Re: Czemu macie dzieci? 05.12.05, 09:21 dzieci nie mam ale chcę mieć czemu - bo to cud w którym mogę uczestniczyć ( i mogłabym jeszcze tak długo ale ogólnie podpisuję się pod wypowiedzią s.b.) jak nie będę mogla mieć swoich to pewnie adoptujemy :) a czemu jeszcze nie mam (piszę jeszcze bo rodzina, znajomi itp itd ciągle o to pytają ) bo nie dojrzałam do tego, myślę że mój mąż też nie i nie mogłabym poświęcić dziecku swojego czasu nie myśląc o tym ze przez nie coś tracę coś mnie omija pracuję z dzieciakami i widzę jak one cierpią kiedy rodzice nie mają dla nich czasu i/lub traktują je jak 5 koło u wozu w swych dziwnych rodzinach mnie zainteresowało bardzo czemu o to pytasz własnie przed swietami i nowym rokiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 Re: Czemu macie dzieci? 05.12.05, 19:42 'mnie zainteresowało bardzo czemu o to pytasz własnie przed swietami i nowym > rokiem ?' Może i jest tu jakiś związek ;) Ogólnie mam bardzo podobne podejście do Twojego. Odpowiedz Link Zgłoś
pilot.nawigator Re: Czemu macie dzieci? 05.12.05, 14:01 Ci co chca maja, ci co nie chca nie maja. Nic ci do tego, zrozumiano? Odpowiedz Link Zgłoś
vvitch Re: Amaterasu....fiozofia rodzicielstwa 05.12.05, 14:35 jest jak dotąd mało rozpracowana...jak wiadomo twórcami filozofii są mężczyzni, a temat macierzyństwa jest dla większości z nich wręcz obcy.Mężczyznom jest trudno przeniknąć kobiece uczucia, instynkt macierzyński.Dlaczego kobieta chce mieć dziecko, dlaczego nie.Te pytania dla częsci z nich pozostaną kobiecym misterium, nie do przeniknięcia... Jednak patrząc na sprawę skrótowo i w antydialektyczny sposób, rodzenie dzieci to czysta biofilia, jak by tę sprawę nie ująć.I tutaj NIC nie zmieniło od zarania życia w tym całym naszym wszechświecie. Dlatego roztrząsać sprawę dlaczego jedni ludzie chcą dzieci,a inni nie, nie wiedzie do realnych konkluzji.Faktem jednak pozostanie źdźbło prawdy,że rodzicielstwo to nie tylko genetyka,i seksualizm rodziców, ale kapitał i dorobek duchowy całych pokoleń za nimi wstecz....przekazywany dalej i dalej.Z generacji na generację......I o ile sprytna 'natura wyczuje,ze warto' tę walkę o jutro koontynuować, a biologia zapewnia,że potomstwo będzie zdrowe i silne, tak istnieje chęć koontynuowania życia w naturze, a my jako ludzie jesteśmy jej częscią i jej prawom podlegamy. Popatrz na odwrotną sytuację, zwierzęta żyjące w niewoli, jak ciężko się rozmnazają.Dlaczego?Ciekawy aspekt.... Podbnie bywa z ludźmi, kiedy podświadomie człowiek wyczuwa,że nie ma co przekazywać ' dziedzictwa' zycia dalej, to tej walki i całej zabawy w rozmanżanie nie podejmuje.... Jeżeli masz jakieś problemy, ktore cię męczą na powyższy temat to,porozmawiaj z jakimś dobrym psychoanalitykiem, czasem opłaca się poznać zakamarki swojej duszy i to co kieruje i wpływa na życiowe decyzje.... Odpowiedz Link Zgłoś
amaterasu1 Re: Amaterasu....fiozofia rodzicielstwa 05.12.05, 19:58 '...jak wiadomo twórcami filozofii są mężczyzni,' Nie no, spokojnie, nie jest tak źle :) Kobiety też czasem myślą. Tylko się z tym tak nie obnoszą :DDD Dla mnie po prostu temat jest fascynujący :) Wiem, że sporo kobiet szuka w macierzyństwie sensu życia. I część znajduje :) część nawet realizuje się W PEŁNI właśnie w ten sposób. A co do mnie - nie sądzę, abym mogła zrealizować się w pełni tylko w macierzyństwie, mimo niewątpliwego bogactwa tego doświadczenia, ale zawsze postrzegałam je jako coś dla mnie potencjalnie ważnego. Stąd np dążenie do posiadania wolnego zawodu :) W zasadzie nie mam problemu z samym macierzyństwem, natomiast nie ukrywam, że postawa pt. wszystko w życiu robię dla mojego dziecka, ono nadało sens mojemu życiu - w jakiś sposób mnie odrzuca. Po prostu - dziecko dla samego dziecka, a nie dla sensu życia. Ale znów - u innych może być przecież zupełnie inaczej - i dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx z archiwum P ;) 06.12.05, 01:03 Swego czasu były tu gorące dyskusje dot. rodzicielstwa, macierzyństwa i posiadania dzieci. Może jakieś refleksje z tamtych wątków pomogą usnąć "doła"... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=6382265&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=9810534&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=8443584&v=2&s=0 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=16670480&v=2&s=0 wiecej nie szukałam ;). Dlaczego warto(? złe słowo...) mieć dzieci? bo dzieci są fajne :), bo to doświadczenie nieporównywalne z żadnym innym - każdego dnia, każdej godziny nowy ląd do odkrycia. Nowy Ktoś - z Ciebie - ale ze swoimi reakcjami, humorami, charakterem... Mała nieposkromiona indywidualność, która jest i wszystko skupia na sobie :). Odpowiedz Link Zgłoś
blue_a kiedyś forum było fajniejsze ;) 06.12.05, 01:15 dżemisiu, masz może jakieś pomysły, jak przekonać dziecinę lat trzy, że nie musi mieć wszystkiego i że bukietu kwiatów, który się przyniosło na imieniny, nie zabiera się do domu? czasem tego dziecka kompletnie nie pojmuję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: kiedyś forum było fajniejsze ;) 07.12.05, 02:10 Moze być trudno, dzieciny w tym wieku takie som. Właśnie w tym wieku się uczą "prawa własności" innych osób bo swoje mają wykształcone aż do przesady ;). Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość... i duuużo tłumaczenia. Potem nadchodzi taki okres, ze dziecko się bardzo chętnie dzieli - ale nie należy tego nadużywać ;D Odpowiedz Link Zgłoś
blue_a kiedy ten czas przyjdzie? 08.12.05, 22:07 trochę się poprawiła, ostatnio potwierała moje szufladki i powiedziała: NIE WOLNO RUSZAĆ :) (a oglądać można...dobre sobie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: kiedy ten czas przyjdzie? 12.12.05, 17:15 no widzisz, inteligentna dziewczynka :))) najlepsze są negocjacje, np. w sklepie. Dzisiaj udało mi się z takiej negocjacji wyjść zwycięsko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Czemu macie dzieci? 06.12.05, 01:47 Ponoc w momencie wynalezienia pilota do TV dzieci staly sie zbedne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Czemu macie dzieci? 06.12.05, 14:37 Nie wiem, czemu. Po prostu strasznie chciałam... Rozpatrywać tematu w sensie rozkładu na czynniki pierwsze nie potrafię. Chciałam, marzyłam, czułam że muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia69 Re: Czemu macie dzieci? 06.12.05, 14:56 najczesciedlatego ze pekla prezerwatywa... albo ze bylismy optymistami nadmiernymi i polegalismy na natruralnyc metodach zapobiegania ;) przyczynami moze byc takze nadmierne spozycie alkocholu... narkotyki albo chila niezdrowego uniesienia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alabina Re: Czemu macie dzieci? 08.12.05, 14:52 a ja nie chciałam dzieci bo właściwie to ich nie lubie a teraz już chce miec choć dalej nie lubię dzieci ale czuje ze moje pokocham tą miłości bezwarunkową ,jestem z kims kto absolutnie nie chce miec dzieci i jesli juz dochodzi miedzy nami do zblizen to cholernie uważa bo wie ze ja juz chce i ze tabletek nie biore, nie wiem czemu chcę po prostu chcę i boję się że niedługo może byc za póżno....... Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Czemu macie dzieci? 09.12.05, 01:20 Nie przejmuj sie. Ja w dalszym ciagu nie lubie dzieci. Cudzych ;). Odpowiedz Link Zgłoś
noie Re: Czemu macie dzieci? 09.12.05, 17:16 od malutkosci chcialam miec dzieci, uwielbiam male dzieci (zarowno moja jak i obce) oraz moje dzieci (bo troszke juz wieksze) sa klopoty, niewyspane noce, dni kiedy ma sie ochote krzyczec lub plakac ( mam nastolatki :-( ) ale sa chwile...kiedy wszystko sie zapomina.... dziecko jest dla mnie istotna czescia zycia ale jesli ktos wybierze inna droge i powie ze dziecka nie potrzebuje nie osadzam.kazdy robi co uwaza za stosowne.mysle jednak ze osoby bezdzietne COS traca....co nie znaczy ze sa gorsi lub maja gorsze zycie....moze podam dosc idiotyczny przyklad: mam znajoma ktora nie posiada samochodu, jezdzi wszedzie na rowerze , autobusem lub pieszo...ona jest szczesliwa poniewaz czuje sie blizej natury (jak to kiedys okreslila)oraz zdrowsza od tych jezdzacych samochodem i auta miec nie chce...czy mam ja potepiac ? (nie chodzi tu o finanse ale przekonanie) nie...jesli lubi wten sposob poruszac sie po miescie...czemu nie ? ale ja...jadac samochodem moge jechac o wiele dalej i zobaczyc o wiele wiecej, moge szybciej dotrzec na miejsce reszte wolnego czasu przeznaczyc na cos innego....i ja uwazam ze ona traci wlasnie ta szanse przezycia czegos co ja przezywam....moze to glupie porownywac dziecko do auta.....ale tak to mozna wytlumaczyc laikowi ;-) dziecko jest czyms pieknym, nwet jesli placze zezlosci gdy sie z corka pokloce, nawet jesli wiem ze ona kiedy bedzie mialam wlasne zycie w ktorym prawdopodobnie nie bedzie miejsca dla mnie...ale co ja przezylam jest moje :-D pozdrawiam noie Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: Czemu macie dzieci? 10.12.05, 01:57 Dzieci sa niewazne, zajmij sie zona/mezem jesli ja/jego kochasz. Kochasz? Jest wazna/y dla Ciebie? Jest najwazniejsza/y? Udownodnij czynami, nie slowami. M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
qw5 Re: Czemu macie dzieci? 10.12.05, 13:10 OJ Matias, każesz mężowi udowadniać czynami, że się go kocha - a przy tym mówisz, że dzieci są nieważne - przeciez to czysta hipokryzja, a może tylko pomysł na małą zmyłkę przeciwnika:)? Odpowiedz Link Zgłoś