Gość: GGG
IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl
19.10.02, 03:41
Czesto dochodze do wniosku, ze w naszym "cudownym" kraju faceci zatrzymali
sie na etapie kamienia lupanego. Wydaje mi sie, ze tylko polskie kobiety caly
czas podlegaja ewolucji, a mezczyzni nie dosc, ze sie nie rozwijaja, to na
dodatek- wrecz cofaja sie w rozwoju :(
Moze jestem zbyt krytyczna, ale wydaje mi sie, ze troche racji mam (wiele
moich znajomych zarazilo sie juz ta moja "filozofia" na temat mezczyzn). Tak
naprawde to moze jeden na 100 facetow moze sie do czegos nadawac i nie moge
zrozumiec, ze dziewczyny akceptuja te pozostale 99%, ktorym w skali 1-10, ja
osobiscie dalabym co najwyzej 2 :)))
Po prostu dziweczyny biora to, co jest, nie wymuszajac na facetach
konkurencji. A przeciez tylko konkurencja moze spowodowac zmiany na lepsze.
Wiec jest, jak jest. Nasza polska gospodarka dziala juz na zasadach zdrowej
konkurencji, wszyscy przescigaja sie w walce o klienta, chca zeby ich
produkty byly lepsze od konkurencji. A w przypadku stosunkow miedzyludzkich
niestety tej konkurencji jeszcze nie widac. I bardzo ciekawi mnie, czy to sie
kiedys wreszcie zmieni na lepsze.
Co myslicie na ten temat?