zabieganab
11.12.05, 22:08
wietam!
nie wiem, czy w dobrym miejscu umieszczam moj watek, ale jednak zapytam:
czy majac wiele doswiadczeń zyciowych (poprzednie zwiazki, ewent. małzeństwo)
oraz nie mając tylko 20 lat, a o wiele wiecej jest mozliwe znaleźć nowego
partnera?
Jak to jest - z Waszych doswiadczeń - gdy było sie "pojedynczo" (np. ze
swoimi dziećmi ale bez partnera) robiło sie wszystko wg własnych ustaleń,
przywyczajeń czy upodobań, a tu nagle poznajemy tego kogoś... :-))
Jakie sa Wasze doświadczenia w takich zmianach życiowych?
Bo z pewnoscią ta nowa osoba "dodaje skrzydeł", ale ma też swoje własne
przyzwyczajenia, o których moze nawet zuuuupełnie nie zdaje sobie sprawy, bo
też od lat była bez tej drugiej połówki...
Czy "przekabacacie" ja/go na swoje przyzwyczajenia, czy raczej rezygnujecie ze
swoich? A w jaki sposób "uczycie" sie tej nowej osoby?...
ciekawi mnie to, bo nie mam juz 20 lat, ani 30...
spotkałam kogos, kogo szukałam :-)) a jednak mimo moich uczuc mam często
problemy z moimi i jego przywyczajeniami... Nie wiem, czy powinnam te
róźżnice "pokonywać", zmienia sie, czy te różnice są dla mnie znakiem, ze to
nie ten człowiek... no i ja nie dla niego... ..