to tylko facet?

12.12.05, 23:44
dzwonie dzis do faceta z zapytaniem co porabia, slysze ze sa koledzy, wiec
stwierdzam ze nie bede przeszkadzac a on, no dobra. zero zainteresowania po
co dwonie,czy chce pogadac,czy cos ie moze dzieje, nic. zapytuje jeszcze czy
nie mogl dzis do mnie zadzwonic, slysze, ze mogl ale nie zadzwonil. dodal
jeszcze, ze nie teraz takie rozmowy. wiec sie rozlaczylam. olewka, totalna
olewka. jest mi zle, ze facet nie ma dla mnie czasu, nie chce mu sie
zadzwonic, chyba szkoda czasu na mezczyzne ktory nie ma dla mnie czasu, lub
ma na glowie wazniejsze rzeczy jak kumple...? a moze dramatyzuje...
    • wila300 Re: to tylko facet? 12.12.05, 23:49
      Nie zma, problemu,
      zawsze mam faceta obok siebie.
      • nabij_faje Re: to tylko facet? 12.12.05, 23:52
        współczuję zatem.
      • blue_a Re: to tylko facet? 13.12.05, 00:14
        a to Twój brat syjamski? ;)

        --
        odwdzięcz się podobnie - on dzwoni, a Ty załatwiasz b. ważne sprawy i nie masz dla niego czasu.
    • sallvadore Re: to tylko facet? 12.12.05, 23:55
      jesli jest tak jak przedstawiasz to facetowi wiwisi na waszym zwiazku
    • zyta244 Re: to tylko facet? 13.12.05, 00:07
      jakis burak z niego :/
    • braun_f Re: to tylko facet? 13.12.05, 00:18
      a teraz pomysl sobie:
      jestes w centrum handlowym
      przymierzasz co chwile jakis ciuszek - a tu telefon
      on chcial o cos spytac

      co robibisz rzucasz przymierzanie i rozmawiasz z nim godzine
      o jego wielkich problemach?

      poza tym chyba nie masz kolezanek
      • aniah7 Re: to tylko facet? 13.12.05, 00:23
        mowie cieplo: Kochanie wlasnie buszuje po sklepach,zadzwonie do Ciebie pozniej.
        chodzi o forme. przeciez ja rozumiem, ze mozna byc zajetym,ale mozna przekazac
        to w taki sposob zeby nie urazic drugiej osoby. a jesli chodzi o kolezanki to
        czasami chcialo by sie pogadac z facetem a nie obarczac wszystkim kumpele.
        gdybym miala wlasnie spotkanie z kolezankami to powiedzialabym skarbie pozniej
        pogadamy,zapytalabym czy wszystko ok. ja nie chcialam zanudzac go dzis godzinna
        gadka. jak widac nie mial ochoty zadzwonic w ciagu dnia a i wieczorem tez nie...
        • braun_f Re: to tylko facet? 13.12.05, 00:47
          no widzisz
          facet nie lubi kiedy na meskiej imprezie musi sie tlumaczyc
          koledzy go wysmieja, ze musi zdawac raport do szefa
          jesli pozniej ci wynagradza to lekcewazenie to ok.
          w pp to zimny dran
    • malluszek Re: to tylko facet? 13.12.05, 08:15
      aniah7 napisała:
      chyba szkoda czasu na mezczyzne ktory nie ma dla mnie czasu, lub
      > ma na glowie wazniejsze rzeczy jak kumple...? a moze dramatyzuje...

      dramatyzujesz :)
      • aniah7 Re: to tylko facet? 13.12.05, 12:11
        dramatyzuje? amoze dodam jeszcze, ze coraz mniej sms'ow, telefonow...
        przesadzam czy moze raczej czuje co sie swieci...
        • fruwajka1 Re: to tylko facet? 13.12.05, 13:52
          Raczej nie dramatyzujesz. Faceci juz tacy są: dasz im palec, wezmą całą rękę.
          Pokażesz jaka jesteś wyrozumiała i dobrotliwa to Ci na głowę wlezą, albo
          wszystko na tej Twojej głowie zostawią. Zawsze twierdziłam i twierdzę do
          dziś ,ze od faceta trzeba wiele wymagać i wyznaczyć mu od początku trwarde
          granice. Jezeli pozwolisz się olewać w małych sprawach to w tych ważnych też
          Cię oleje, nie będzie się z Tobą liczył. A swoją drogą tylko ćwok jakiś wstydzi
          się przy kolegach odezwać serdecznie do swojej kobiety, czy wyjaśnić gdzie
          jest. Ale cóż.. koledzy się śmieją..widać teżkompletne ćwoki.
    • atrakcyjny.zenon Re: to tylko facet? 13.12.05, 19:16
      aniah7 napisała:

      > dzwonie dzis do faceta z zapytaniem co porabia, slysze ze sa koledzy, wiec
      > stwierdzam ze nie bede przeszkadzac


      Bozzzzzze....
      Jestes idealnym materialem na zone.
      Szkoda ze nie szukam :)
    • wielki_czarownik I w czym problem? 13.12.05, 20:26
      Faceci tacy są. Jeszcze tego nie zauważyłaś?
    • solaris_38 Re: to tylko facet? 14.12.05, 21:31
      jesli to byo raz to nie ma żadnego znaczenia bo kazdy moze mieć złydzień i nei
      meić ochoty gadac
      ale jeśli on tak czesciej to musisz sama ocenić czy jakieś jego inne plusy
      zaspokoją ten deficyt uwagi i empatii

      żebyś sobie nie pogorszyła tym facetem zamiast poleszyć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja