aniah7
12.12.05, 23:44
dzwonie dzis do faceta z zapytaniem co porabia, slysze ze sa koledzy, wiec
stwierdzam ze nie bede przeszkadzac a on, no dobra. zero zainteresowania po
co dwonie,czy chce pogadac,czy cos ie moze dzieje, nic. zapytuje jeszcze czy
nie mogl dzis do mnie zadzwonic, slysze, ze mogl ale nie zadzwonil. dodal
jeszcze, ze nie teraz takie rozmowy. wiec sie rozlaczylam. olewka, totalna
olewka. jest mi zle, ze facet nie ma dla mnie czasu, nie chce mu sie
zadzwonic, chyba szkoda czasu na mezczyzne ktory nie ma dla mnie czasu, lub
ma na glowie wazniejsze rzeczy jak kumple...? a moze dramatyzuje...