abstynencja seksualna

16.12.05, 12:25
Witam

jestem nowa na tym forum. Pisze pierwszy raz. Nawet zalozylam nowy login bo
sie wstydzilam..
jestem w zwiazku. Wydawalo sie, ze wszystko szlo ok. I nagle od wczoraj szok.
Partner zaproponowal tydzien bez seksu - do Swiat, chce isc do Komunii.Nie
umiem sie z tym pogodzic. Nie chodzi mi o brak seksu (wytrzymam) ale zle sie
poczulam. Poczulam to jako odrzucenie. Czy mam racje, czy przesadzam?
Strasznie mnie to zabolalo, ze mnie nie spytal o zdanie, ze sam zdecydowal
czy probowac jakos rozmawiac z nim czy co robic?
bardzo zalamana jestem
aga
    • paco_lopez Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:29
      A co tygodnia bez seksu wytrzymac nie mozesz? Ludzie gdzie ja żyję? To ja
      tydzień bez fajki daje radę a ona bez seksu nie może.
    • agnieszkagosia Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:34
      Tydzien bez seksu umiem wytrzymac. Nie chodzi o to. Ale o to, ze zdecydowal, ze
      razem nie spedzimy weekendu (chociaz zawsze spedzalismy), ze nie bedzie seksu.
      O to, ze sam o tym zdecydowal, narzucil mi to tylko dlatego, ze ma taki pomysl
      aby isc do komunii. A ja ciagle sie boje, ze po prostu chce sie wycofac ze
      zwiazku albo cos takiego... i ze ten tydzien ma mu w tym pomoc
      • paco_lopez Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:42
        Wyluzuj, jak ci w świeta powie, ze przedłuza do nowego roku, to sie dopiero
        zacznij zastanawiać. Religijny sie stał. Jak mu taki post doczegos potrzebny to
        niech go ma.
      • agnes_l25 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:45
        Powinnaś uszanować jego zdanie. Może jest osobą bardzo wierzącą i zależy mu na
        przyjęciu komunii w tak ważnym dla chrześcijanina czasie. Nie panikuj bo
        jeszcze nic się złego nie stało. Radzę poważnie porozmawiać i dowiedzieć się
        jakie są powody tej decyzji.
        A weekend możecie przecież spędzić razem, bez seksu. Proponowałaś mu to? Czy
        jak weekend to tylko z seksem?
      • hellaa Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:50
        Nie wiem, o co masz do niego pretensję, skoro nie ukrywał przed tobą, że jest
        katolikiem. Wydaje mi się, że myślisz tylko o swoich uczuciach i potrzebach i
        nie zadałaś sobie nawet trudu poznania zasad wiary, którą wyznaje bliska ci
        osoba...
        Otóż dla katolika seks bez sakramentu małżeństwa to złamania 6 przykazania i
        grzech zaliczany do ciężkich, czyli takich, że gdyby się z tego nie wyspowiadał
        a np. nagle zmarł, nie poszedłby do Nieba, tylko odbywał męki pokuty albo wręcz
        został na wieki potępiony.
        Twój chłopak po prostu nie chce żyć w tak ciężkim grzechu, a ponadto - dobra
        wiadomość! - nie jest hipokrytą!
        Ja nigdy bym nie uprawiała seksu z katolikiem, bo psułaby mi cała przyjemność
        myśl, że to, co dla mnie jest fajne i dobre, dla niego - złe i grzeszne i że
        bedzie musiał się z tego spowiadać bo, biedak, będzie się czuł zbrukany, no i
        bedzie się potem bał, że pójdzie do piekła!...
        Jeja, nie mogłabym zadawać się z katolikiem! Bo gdyby uprawiał ze mną seks,
        byłby albo hipokrytą, albo biedną, rozdartą, skrzywdzoną sierotą!... :)))
        • don.experto [...] 16.12.05, 12:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • bba4 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:54
          co za bzdury
        • bba4 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:56
          hellaa napisała:



          > Nie wiem, o co masz do niego pretensję, skoro nie ukrywał przed tobą, że jest
          > katolikiem. Wydaje mi się, że myślisz tylko o swoich uczuciach i potrzebach i
          > nie zadałaś sobie nawet trudu poznania zasad wiary, którą wyznaje bliska ci
          > osoba...
          > Otóż dla katolika seks bez sakramentu małżeństwa to złamania 6 przykazania i
          > grzech zaliczany do ciężkich, czyli takich, że gdyby się z tego nie
          wyspowiadał
          >
          > a np. nagle zmarł, nie poszedłby do Nieba, tylko odbywał męki pokuty albo
          wręcz
          >
          > został na wieki potępiony.
          > Twój chłopak po prostu nie chce żyć w tak ciężkim grzechu, a ponadto - dobra
          > wiadomość! - nie jest hipokrytą!
          > Ja nigdy bym nie uprawiała seksu z katolikiem, bo psułaby mi cała przyjemność
          > myśl, że to, co dla mnie jest fajne i dobre, dla niego - złe i grzeszne i że
          > bedzie musiał się z tego spowiadać bo, biedak, będzie się czuł zbrukany, no i
          > bedzie się potem bał, że pójdzie do piekła!...
          > Jeja, nie mogłabym zadawać się z katolikiem! Bo gdyby uprawiał ze mną seks,
          > byłby albo hipokrytą, albo biedną, rozdartą, skrzywdzoną sierotą!... :)))



          Ty to chyba sie z choinki urwalas,piszac takie bzdury.........
        • facettt Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:00
          hellaa napisała:

          > Nie wiem, o co masz do niego pretensję, skoro nie ukrywał przed tobą, że jest
          > katolikiem. Wydaje mi się, że myślisz tylko o swoich uczuciach i potrzebach i
          > nie zadałaś sobie nawet trudu poznania zasad wiary, którą wyznaje bliska ci
          > osoba...
          > Otóż dla katolika seks bez sakramentu małżeństwa to złamania 6 przykazania i
          > grzech zaliczany do ciężkich, czyli takich, że gdyby się z tego nie
          wyspowiadał
          >
          > a np. nagle zmarł, nie poszedłby do Nieba, tylko odbywał męki pokuty albo
          wręcz
          >
          > został na wieki potępiony.
          > Twój chłopak po prostu nie chce żyć w tak ciężkim grzechu, a ponadto - dobra
          > wiadomość! - nie jest hipokrytą!
          > Ja nigdy bym nie uprawiała seksu z katolikiem, bo psułaby mi cała przyjemność
          > myśl, że to, co dla mnie jest fajne i dobre, dla niego - złe i grzeszne i że
          > bedzie musiał się z tego spowiadać bo, biedak, będzie się czuł zbrukany, no i
          > bedzie się potem bał, że pójdzie do piekła!...
          > Jeja, nie mogłabym zadawać się z katolikiem! Bo gdyby uprawiał ze mną seks,
          > byłby albo hipokrytą, albo biedną, rozdartą, skrzywdzoną sierotą!... :)))

          hm... jestem katolikiem, nawet praktykujacym, ale 6-go przykazania
          najzwyczajniej nie rozumiem (nie bedac hipokryta), wiec i nie mam poczucia
          grzechu :)
          • hellaa Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:09
            To nie zaglądaj do katechizmów i nie staraj się niczego dociekać, a będziesz
            miał spokój z całą sprawą, bo nieświadomy nie ma grzechu! ;)
            Dla mnie niektóre katolickie grzechy to jakieś niezłe jazdy, śmiać mi się z
            tego chce! Zjeść kiełbasę w Wielki Piątek albo bzyknąć się przed komunią - i
            piekło czeka! :D
            • facettt Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:14
              hellaa napisała:

              > To nie zaglądaj do katechizmów i nie staraj się niczego dociekać, a będziesz
              > miał spokój z całą sprawą, bo nieświadomy nie ma grzechu! ;)

              - dlaczego?, BIBLIE juz dawno przestudiowalem i ze wszystkimi przykazaniami
              sie zgadzam, tylko 6-go nie rozumiem. Bo jak odmawiac sobie przyjemnosci,
              gdy nikomu ona nie szkodzi?


              > Dla mnie niektóre katolickie grzechy to jakieś niezłe jazdy, śmiać mi się
              z tego chce!

              - powiedz ktore, to przedyskutujemy.

              Zjeść kiełbasę w Wielki Piątek albo bzyknąć się przed komunią
              - i piekło czeka! :D

              - tego sie nie czepiaj, nie ma co nawet o tym pisac, to sa oczywiste zabobony
              a ich jedyny sens edukacyjny jest taki, ze pomagaja w ksztaltowaniu charakteru.
              • hellaa Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:18
                No to, facett, usiądź mocno na krześle!:
                Skoro nie zgadzasz się z całą doktryną KK, w tym z przykazaniam 6 - właśnie
                wstąpiłeś na drogę herezji!!! :)))
                • facettt Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 14:14
                  hellaa napisała:

                  > No to, facett, usiądź mocno na krześle!:
                  > Skoro nie zgadzasz się z całą doktryną KK, w tym z przykazaniam 6 - właśnie
                  > wstąpiłeś na drogę herezji!!! :)))

                  Doprawdy? Popatrz... nie wiedzialem :)
                  PROTESTANCI - nie zgadzajac sie z doktryna KK
                  - pozostaja jednak Chrzescijanami...

                  Poza tym nie napisalem, ze nie zgadzam sie z 6-tym przykazaniem,
                  a tylko , ze go nie rozumiem.
                  Moze kiedys zrozumiem, jak ono przestanie mnie w jakikolwiek sposob
                  interesowac :)
        • umathurman HIPOKRYZJA 17.12.05, 10:43
          Skoro taki katolik z niego to niech nie lamie przykazan!!!!!!!
          Co za HIPOKRYZJA!!!!!!!!!!!!!!
      • dadusia100 Re: abstynencja seksualna 17.12.05, 09:17
        jak to TYLKO dlatego zebyisć do komunii?
        TYLKO do komunii? dla Ciebie komunia to takie nic?

        • moc_ca Re: abstynencja seksualna 17.12.05, 09:27
          dadusia100 napisała:

          > jak to TYLKO dlatego zebyisć do komunii?
          > TYLKO do komunii? dla Ciebie komunia to takie nic?

          Nawet jeśli dla niej komunia to nic, to nie znaczy że może nie szanować uczuć
          partnera. Tak zadecydował i zadecydował o sobie - może jest to mu potrzebne do
          dobrego samopoczucia albo do poczucia że żyje zgodnie z religią którą wyznaje ..
          któż to wie..?
          Nie czytałam wszystkich wypowiedzi w tym wątku ale po prostu nie widzę problemu
          w tym że partner postanowił o abstynencji seksualnej w swoim związku, to jego
          życie, jego wybór ...
          >
      • hubkulik Re: abstynencja seksualna 19.12.05, 11:05

        Potrafisz uszanowac jego decyzje?

        Pozdrawiam Hubert
    • agnieszkagosia Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:51
      Co do tego, ze on wierzacy... Jakos mu ta wiara nie przeszkadzala w aktywnym
      zyciu seksualnym dotad. Przy czym seks byl bardzo zroznicowany, niekiedy wrecz
      perwersyjny. Od razu zastrzegl, ze po Swietach bedzie normalny seks. Ale ja nie
      umiem w to uwierzyc. Po prostu sie boje, ze to jest jakis wykret, ze w ten
      sposob chce sie oddalic. Normalnie stres i nerwy mnie zzeraja
      no wlasnie on wcale nie chce weekendu ze mna, ewentualnie krotkie spotkanie. No
      i jest mi cholernie przykro, zawsze spedzalismy caly razem
      • agnes_l25 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:55
        A może się boi, że jak długo będziecie przebywali razem w ten weekend to w
        końcu nie wytrzyma, skusi się i złamie swoje postanowienie?
        • agnieszkagosia Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:56
          Mysle, ze wlasnie tak jest. Jak dla mnie to wszystko bez sensu. Boli mnie to i
          martwi
      • paco_lopez Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:03
        Gratuluję ci jednak wspaniałej roli filmowo-życiowej, takiej wręcz Klanowej.
      • scept89 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 19:49
        agnieszkagosia napisała:

        > Co do tego, ze on wierzacy... Jakos mu ta wiara nie przeszkadzala w aktywnym
        > zyciu seksualnym dotad. Przy czym seks byl bardzo zroznicowany, niekiedy wrecz
        > perwersyjny

        No prosze, "katolik potrafi!".

        Bardziej serio: ludzie rozne "laciate" sytemy wartosci miewaja ("zrobie to a nie
        temato ale tylko wtedy") ale Ty masz prawo sie zastanawiac co tez mu do glowy
        strzelilo. Chyba lepiej jest miec przynajmiej mentalnie przewidywalnego partnera
        a nie takiego co to "proboszczam na spacerze spotkal(a) wiec dzisiaj z seksu nici".

        Zabawa w zero spotkania w weekend (plus abstynencja): widze czarno. Pomysl czy
        on Cie nie zdradza.
    • agnieszkagosia Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:52
      Sama znam zasady wiary katolickiej. I uwazam, ze czystosc moze byc wielka
      wartoscia. Ale mysle, ze musi byc konsekwencja. A nie tak, ze najpierw
      prowadzimy czeste, aktywne zycie seksualne, bez najmniejszych jego obaw o
      gzrech, zawsze z jego inicjatywy a nagle na tydzien przerwa z powodow
      religijnych. Widze w tym egoizm, wcale nie wzial moich uczuc, mojego zdania pod
      uwage
      • don.experto Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:54
        Idz na forum moherow
      • hellaa Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:27
        No to jak tak, to zła wiadomość: Związałaś się z hipokrytą!
        Skoro nie jest to nawrócenie dobrego katolika, tylko jakieś prostackie i
        egoistyczne manewry... Ojojoj!
        Zastanawiałabym się mocno nad związaniem z takim facetem: Skoro kłamie w
        kwestiach wiary, nie przestrzega zobowiązań ani religijnych ani wobec ciebie,
        mąci i lawiruje, to jest to jakiś dupek bez kręgosłupa.
        Taki gość robi tylko to, co jemu wygodne: dziś katolik, jutro alkoholik, a
        pojutrze będzie cię zdradzał na prawo i lewo powołując się na doktrynę męskiej
        ekspansji własnych genów, a ty nie masz nic do gadania, masz tylko
        akceptować... Oj, nie podoba mi się taki układ!...
    • gocha033 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:57
      agnieszkagosia napisała:

      > Witam
      >
      > jestem nowa na tym forum. Pisze pierwszy raz. Nawet zalozylam nowy login bo
      > sie wstydzilam..
      > jestem w zwiazku. Wydawalo sie, ze wszystko szlo ok. I nagle od wczoraj szok.
      > Partner zaproponowal tydzien bez seksu - do Swiat, chce isc do Komunii.Nie
      > umiem sie z tym pogodzic. Nie chodzi mi o brak seksu (wytrzymam) ale zle sie
      > poczulam. Poczulam to jako odrzucenie. Czy mam racje, czy przesadzam?
      > Strasznie mnie to zabolalo, ze mnie nie spytal o zdanie, ze sam zdecydowal
      > czy probowac jakos rozmawiac z nim czy co robic?
      > bardzo zalamana jestem
      > aga

      Tydzien bez seksu, to rzeczywiscie tragedia jak stad do Kalisza
      i obwiesic sie mozna z rozpaczy :)
      Masz jednak racje, ze nawet jak intencje partnera sa czyste (religijne),
      to powinien to uzgodnic wczesniej z Toba, gdyz ten problem jakby bezposrednio
      Cie dotyka (a raczej nie dotyka :) .
      • agnieszkagosia Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:58
        Mysle, ze jakby on byl naprawde wierzacy to w ogole by seksu nie zaczynal. A
        robienie tygodniowej przerwy naprawde nijak sie ma do bycia katolikiem. Bo jak
        ktos chce zyc zgodnie z zasadami wiary to w ogole seksu pzredmalzenskiego nie
        uprawia. A nie robi tylko tygodniowa przerwe na Swieta
        • agnes_l25 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:08
          To nie jest tak jak myślisz. Czas przedświąteczny to jest czas różnych
          postanowień, wyrzeczeń itd. Ja np. w czasie postu nie jem mięsa, nie piekę
          ciast itd. Ale to nie znaczy, że robię to przez cały rok, czy że po świętach w
          dalsyzm ciągu będę pościć.
        • facettt Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:08
          agnieszkagosia napisała:

          > Mysle, ze jakby on byl naprawde wierzacy to w ogole by seksu nie zaczynal. A
          > robienie tygodniowej przerwy naprawde nijak sie ma do bycia katolikiem. Bo
          jak
          > ktos chce zyc zgodnie z zasadami wiary to w ogole seksu pzredmalzenskiego nie
          > uprawia. A nie robi tylko tygodniowa przerwe na Swieta


          Ja go tam calkowicie rozumiem :)
          Jest takim katolikiem mniej wiecej na moja skale :)
      • bba4 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:58

        z jakich pobudek zapragnal nagle byc zagozalym katolikiem i zyc w celibacie he?

        wczesniej pewnie nie mial tego typu oporow , w niedziele i w swieta ..;)..
    • agnieszkagosia Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 12:59
      bo polecial do spowiedzi wczoraj
      • bba4 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:00


        hahah
        co za hipokryzja

        moze nie dostal odpuszczenia grzechow?
      • agnes_l25 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:15
        No to mamy powód całego zamieszania. Ksiądz musiał mieć niezłą gadkę.
        Nie martw się, jakby chciał z tobą zerwać to zrobił by to od razu a nie
        wykręcał się spowiedzią i wielkimi postanowieniami.
    • pilot.nawigator Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:02
      Musisz byc kiepska w lozku:)
    • agnieszkagosia Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:06
      Dotychczas jakoś nie narzekal na to, jaka jestem w lozku.
      I wlasnie mnie to dziwi, ze nagle zmienia wszystko - nie ma seksu, nie ma
      weekendu wspolnego. to mnie tak zaniepokoilo, nie wiem co o tym myslec...
      • pilot.nawigator Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:07
        Dziwne, tez bym sie zastanawial:)
      • bba4 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:11
        dziewczyno reagujesz jak najbardziej prawidlowo, co znaczy,ze z Toba wszystko
        oki, a ten Twoj to nagle jakis swietoszkowaty sie zrobil, i nie ma nic w tm
        zlego, niech nawet czyta Biblie przed i po.. ale dlaczego dopiero teraz sie na
        zbozna droge naprowadzil?

        musisz z nim o tym porozmawiac, bo wiesz , ktoregos dnia zaskoczy cie innym
        pomyslem...
        a moze to taka "rozrywka" bo nudno sie zrobilo;)



        ;)
    • agnieszkagosia Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:13
      Sprobuje z nim pogadac. Albo zdecyduje aby sie na razie nie spotykac. Bo mnie
      sie taki egoizm nie podoba, niby dlaczego tylko ja sie mam dostosowac, jak on
      chce seksu to ok, a jak nagle mu poboznosc przyjdzie na mysl to tez mam sie
      cieszyc??? niby dlaczego???
      chociaz moze zawieszenie spotkan nie jest dobrym pomyslem?
      na razie lykam kolejny persen aby sie nieco wyluzowac
      • bba4 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:19
        heh wiesz juz jak on odpokotuje ,
        to Ty powiesz,ze od dzisiaj przez tydzien bedziesz medytowac, musisisz sie
        odczyscic wewnetrznie z wszelakiego g..
        i sexu nie bedzie;)
    • falcon87 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:21
      Może po prostu trafił na dobrego spowiednika. Fakt, że powinien z Tobą o tym
      pogadać - jego błąd. Ale nigdy nie jest za późno żeby zacząć jakieś życie
      duchowe. Na podstawie mojego krótkiego życia mogę powiedzieć że wyrzeczenia -
      nawet małe - hartują, także może będziesz miała silniejszego faceta. Ale
      powiedz mu najpierw jak się poczułaś - my - samce - mamy dużo słabszy poziom
      empatii, zwyczajnie mógł nie wpaść na to jak Ty to odbierzesz. Pamiętaj, że
      jeśli jest szczery, to ten weekend będzie i tak dla niego wyzwaniem. Jeśli
      przekonasz się o jego intencjach - pomóż mu.
    • lakrimoza Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:23
      Eh no, katolicy to hipokryci, którzy komplikuja sobiwe zycie wyznawaniem jakis
      dziwnych zasad. Przecież jesli jest taki wierzący, że do komunii nie moze iść
      po seksie, to niech nie grzeszy. Cóż to zreszta za wyznawanie zasad, jeżeli
      zakłada, że po tym tygodniu dalej bedzie grzeszyl? Przeciez do spowiedzi chodzi
      sie po to, żeby wyznac grzechy, ale tez jest ona aktem skruchy i żalu za
      grzechy. Hipokryzja stosowana, ot co. Współczuje ludzom, krórzy narzucaja sobie
      takie kajdany. Pozdrawiam i nie zazdroszcze faceta z takim podejsciem do życia.
    • agnieszkagosia Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 13:44
      jakie tam czyste intencje jak juz w poniedzialek leci zalatwiac mi srodki
      antykoncepcyjne? i jakie to zycie duchowe na tydzien? jak dla mnie to egoizm i
      zabawa ale niestety na moich uczuciach a przy pozbawieniu mnie prawa
      decydowania o wszystkim.
      A dokladnie powiem mu co czuje i co o tym mysle, zeby wiedzial
      • falcon87 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 15:22
        Faktycznie dziwne to. Trochę przypomina odstawienie na tydzień fajek, ale
        przecież nie jesteś papierosem. Musicie pogadać o co tu naprawdę chodzi.
    • caroline_x Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 14:23
      a ja Ciebie doskonale rozumiem. nie niepokoj, ze moze on sie chce ze zwiazku
      wycofac, ale Twoje poczucie odrzucenia, wykluczenia. przerwa w seksie nie
      musialabym oznaczac, ze nie spedzacie weekendu razem. chyba wspolny weekend
      bez, moglby dopiero byc wyzwaniem. no i kreci jednak prawda?
      mnie sie zdarzyla kiedys taka historia, ze tuz po wyjsciu z lozka, moj facet
      polecial do komunii. szok przezylam ogromny. nie jestem dewotka, ale hipokryzji
      nie znioslam :I
      doradzic cos? - poczekaj. sprobuj zrozumiec, ale miej oczy otwarte. nie chodzi
      o to, czy on sie chce wycofac. raczej o to, jakim jest czlowiekiem, i czy z
      kims takim naprawde chcesz byc. w pewnym sensie zostawil Cie sama sobie. przy
      kwestii waznej dla niego. pytanie, jak sie zachowa w przyszlosci w sprawach
      innych i tez waznych.
      pozdrawiam:)
    • caroline_x Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 14:31
      jeszcze jedna uwaga - byc moze on wierzy w to co robi i nie widzi w tym nic
      dziwnego i niestosownego (bo spowiedz zaklada poprawe, czyli sex planowany w
      nastepnym tygodniu jest falszem z zalozenia), ale wowczas jestes z kims, kto ma
      podwojna moralnosc. taka druga na wlasny uzytek, do oceny wlasnych czynow.
      chyba lepiej byc z prawdziwym lajdakiem. to z doswiadczenia. bo postepowanie
      lajdaka tylko boli. odpada cos takiego jak szok czy uraz psychiczny.
      trzymaj sie!
    • viel Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 14:55
      rzeczywiście dziwny jest twój partner. Nie liczy się z tobą. Ty nie jesteś dla
      niego ważna.
    • lunar1978 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 17:03
      Agnieszka, czego Ty się wstydzisz, to niech Twój facet się wstydzi swojej
      hipokryzji. Ręce same opadają. Ot nagle poczuł katolicką, magię świąt i
      postanowił "żyć tak jak pan bóg przykazał" ... przez tydzień. Nawet do
      spowiedzi mu się pójść zachciało. Interesujące. A co potem, po
      tygodniu "katolikowania"? Dalej będziecie uprawiać seks i czerpać z tego
      przyjemność. A gdzie jest jeden z koniecznych warunków tzw dobrej spowiedzi -
      mianowicie MOCNEGO POSTANOWIENIA POPRAWY? Bez tego ani rusz - spowiedź
      nieważna, więc komunię też należy sobie odpuścić. Więc moi Państwo, albo do
      wyra i nic sobie z tego nie robić, albo postanowić ową poprawę i poczekać z tym
      wszystkim do ślubu - wtedy wszystko będzie legalnie i prawidłowo. Ty nie
      będziesz musiała się martwić o nagłe nawrócenie Twojego mężczyzny, a on
      przestanie bać się ognia piekielnego i będzie ok.
      • pilot.nawigator Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 17:04
        Maruska moja Maruska wypier ...papier z tego lozka:)
      • atlantis75 Dobrze napisane Lunar! n/t 16.12.05, 20:53

      • agnieszkagosia Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 21:01
        Całkiem dobrze powiedziane. Ponieważ o ślubie nie ma na razie żadnej mowy to
        trzeba będzie pogadać z facetem. Jak na razie nie miałam okazji gadać :(
        A trzeba będzie bo taka hipokryzja to bez sensu
        • boski.admin Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 21:03
          O jeju jeju jak jak ja cie lubie i sciskam:)
    • boski.admin Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 20:56
      Zaoszczedzicie na prezerwatywach, bedzie wiecej na prezenty swiateczne:)
    • imagiro do autorki 16.12.05, 21:16

      • boski.admin W RMF to robia sobie jaja:) 16.12.05, 21:18
        Co by chcieli dostac pod choinke mama, tata, siostra:)
        Psy ..., babcia, dziadek:)
    • solaris_38 Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 22:59
      nie wiem czy to nie ściema ale niech tam
      :)

      albo jemu zalezy jak innemu na słodyczach i dlatego to chce pośwoiecic w
      oczekiwaniu
      albo to pretekst i goś się miga (może świadomie lub poświadomie sie migać)
      albo cie chce ukarać
      albo siebie

      albo jest ukrytym homusiem albo cokolwiek innego
      za mało danych jednym słowem
      ale nie musi byc źle
    • braun_f Re: abstynencja seksualna 16.12.05, 23:01
      to nauka,
      musisz sie nauczyc, co facet czuje kiedy kobiete "boli glowa" - czasem nawet 2
      tygodnie
    • unique4 Re: abstynencja komunikacyjna 17.12.05, 09:08
      Czesc osob napisala Ci, ze facet ma odlot; czesc ze Ty masz odlot. A to
      przeciez nie o to chodzi.

      Jedyne co mozesz zrobic, to porozmawiac z nim. Bez pretensji, bez obwiniania
      (typu "lekcewazysz moje uczucia") przestaw mu jak odbierasz takie jego
      zachowanie i dlaczego jest Ci z nim trudno. W tej chwili nie ma miedzy Wami
      komunikacji (bo nie jest komunikacja oznajmienie partnerce swojej decyzji,
      ktora jej dotyczy) i to jest glownym problemem w Waszym zwiazku (a nie tydzien
      bez seksu).
    • ziriel Re: abstynencja seksualna 17.12.05, 23:27
      Witam. Pani Agnieszko nie powinna sie Pani załamywać.Prawdopodobnie podstawą
      podjęcia decyzji o tygodniowej abstynencji sexualnej jest świadomy wybór Męża.
      Jego propozycja mogła oczywiście być dla pani zaskoczeniem, ale musi się pani
      pogodzić z decyzją. Rozumiem, że w pani związku istnieje harmonia i obydwoje
      podejmujecie decyzje o zakupie czegoś bądź wyjeździe na wakacje.
      Nie powinna Pani poczuć się odrzucona. Może jednak spróbuje Pani podpytać męża
      dlaczego tak postąpił. Proszę mu powiedzieć o pani odczuciu.Niech Pani powie mu
      że jest to dla Pani ważne,a może warto przeczekać ten okres do Świąt. Może mąż
      podjął decyzje o oczyszczeniu.Wspomniała Pani przecież o Komuni. Proszę
      niezałamywać się, i z wysoko unisioną głową brnąć przez życie, bo przecież to
      tylko chwila.
      Pozdrawiam
      R.S.
    • ksiazemaly Re: abstynencja seksualna 17.12.05, 23:43
      moze dobrym rozwiazaniem bedzie propozycja przedluzenia okresu absencji seksualnej do Swiat Wielkanocnych:)
      • braun_f Re: abstynencja seksualna 18.12.05, 03:30
        proponuje, do kolejnego zacmienia ksiezyca
    • lunar1978 Re: abstynencja seksualna 18.12.05, 16:19
      ziriel napisał:

      > Może mąż
      > podjął decyzje o oczyszczeniu.Wspomniała Pani przecież o Komuni.

      Decyzja o oczyszczeniu! Dobre! ""Słuchaj mała, jesteś brudna i ja przez to też
      jestem brudny, a żeby iść do komunini nie mogę się tobą brudzić, a kysz, muszę
      cie odepchnąć, żeby hostię najświętrzą przyjąć ... "" O to mniej więcej chodzi
      temu facetowi. A gdzie żal za grzechy i mocne postanowienie porawy? Nie sądzę
      aby żałował że się "brudzi", bo za tydzień nie będzie mu przeszkadzało że jego
      dziewczyna jest "nieczysta". Jak chce się oczyścić to niech sobie środki
      przeczyszczające weźmie! Takich ludzi to najchętniej bym śmiechem zabił. Z
      prawdziwymi katolikami mogę się nie zgadzać, ale będę ich szanował, ale
      hipokrytów to nakopał bym w d...
      • ksiazemaly Odstawianie szopki! 18.12.05, 22:13
        Zgadzam sie z Toba. Jesli to jest swiadoma decyzja, to powinien postanowic zyc
        w zgodzie z Dekalogiem juz zawsze, a nie przez tydzien... To jest
        typowe "odstawianie szopki". Brak slow...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja