lizavieta1
18.12.05, 21:13
Taki flircik. Kilka tygodni znajomości. I powiedziałam mu w takiej miłej niby
konwersacji-i tak się z tobą nie prześpię. I koleś się zraził, że tak powiem.
Zachowuje się jakby mnie nie znal, spotkawszy mnie np u wspólnych znajomych.
Za ostro mu pojechałam, czasem mam niewyparzony język. I teraz biedaczek nawet
jak się odezwie, to taki niemiły. Szkoda mi go, bo żałosny jest... Ale z 2
strony jakie ja czasem bzdury potrafię walnąć...