Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować..

19.12.05, 10:15
Witam wszystkich. Tak jak w tytule zaznaczyłam poznałam kogoś. Kultura, stanowisko itd. Jednak pewne sprawy mnie rażą, już od pierwszego spotkania. Zaznaczał, że odbyły się póki co dwa. Jesteśmy w pubie, umówieni, on odbiera przy mnie smsy, nie wyłącza komórki. Prowadzi ze mną podjazdowe gierki. Na spotkaniu fece of face gentelmen, podaje kurtkę ( ta komórka..siedzi mi w głowie )zachowuje się poprawnie. W czasie rozmów przez neta nie ten sam facet. Zaczyna opowiadac o walorach mego ciała, używając dosadnych sformułowań "cycki" , seksik.idt. Mnie zapalajas mnie powoli lampeczki.Dodam,ze pan ma zonę i tego nie ukrywa, więc intencje są jasne. Zastanawiam się jak długo potrwa ta zabawa. Czasem w czasie rozmowy przez neta ni z tą ni z owądy wyłączy się, lub będąc obecny nie odzywa się. Heh...dałam mu kilka razy w czasie rozmowy do zrozumienia,że nie jestem z tych słodkich dziewuszek..niestety
    • ac_com Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 10:16
      Probuj, probuj, jak jest tylko zonaty moze byc twoj. Gorzej jak bedzie
      impotentem:)
      • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 10:21
        heh :) wiesz to jest typ faceta baaardzo pewnego siebie. Ja stasuję zasadę nie narzucam się :)
        • ac_com Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 10:25
          Ale musisz pamietac o jednym, ze jak kiedykolwiek czekolwiek ci odmowi, to
          wszystkie znaki na niebie i ziemi beda wskazywaly na jego impotencje:)
          • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 10:31
            co Ty z tą impotencją?
            • ac_com Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 10:33
              No jak to co? To chyba normalne, ze jak facet odmawia kobiecie odbycia z nia
              stosunku seksualnego, musi byc impotentem:)
              • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 10:36
                jessuu...czy ja napisałam,ze czegoś odmawia? Pytam co z takim typem zrobic? odpalić na dzień dobry?? te jedgo gierki mnie zaczynają mniej bawić .Nie mam ochoty się zastanawiać " co autor maiał na myśli"
                • ac_com Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 10:38
                  Jezeli zaczyna cie to juz irytowac, zajrzyj mu w komorke i zadzwon do jego
                  zony. A najlepiej zrobisz, jak na randki zaczniesz zabierac ze soba dyktafon:)
                  • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 10:40
                    komórki ma dwiw, jedną dla dziewczynek chyba, drugą dla zony. Po co mam do niej dzwonić??? na spotkaniach jest grzeczny i nie ma słowa o łóżkowaniu :)
                    • blue_a :/ 19.12.05, 10:47
                      jeśli nie umiesz poprawnie napisać "face to face", pisz po prostu TWARZĄ W TWARZ.

                      masz być tylko kochanką, nie jest to dla Ciebie jasne?
                      • blue_a "kultura, stanowisko" 19.12.05, 10:49
                        taaak...
                        • eneyka Re: "kultura, stanowisko" 19.12.05, 10:52
                          sorki za twarzą w twarz..literowki. Co do kochanki to na peno nią nie będe. Brz fałszywej pruderii,ale zakończyć z kulturką to chyba mogę prawda?? pytam jak,
                          • blue_a chcesz z nim skończyć? 19.12.05, 10:53
                            a na czym polega trudność?
                            zniknij dla niego i już
                          • eneyka Re: "kultura, stanowisko" 19.12.05, 10:53
                            małe problemy z klawiaturą, prosze nie wrzeszczeć, że nie potrafię pisać. Co do klasy i kultury zgodzę się Nawet palant w garniturze Armaniego chodzi
                            • eneyka Re: "kultura, stanowisko" 19.12.05, 10:55
                              jak znikam bombarduje mnie telefonami na komórkę , jak jestem przy kompie , widać go w trybie dostępny nie odzywa się . Mam wrażenie, ze musze być wtedy gdy jaśnie chrabia tego chce. Chcę to rozegrać po swojemy by utrzeć mu troszkę nosa
                              • blue_a nie wrzeszczę :) 19.12.05, 10:59
                                jeśli Cię to bawi, brnij,
                                ale można po prostu skończyć i

                                a/ nie odpowiadać na żadne telefony
                                b/ usunąć kontakt na gg
                                c/ odetchnąć :)

                                (muszę już zniknąć)
                                • eneyka Re: nie wrzeszczę :) 19.12.05, 11:00
                                  już to zrobiłam :) z komórką cięzko ma zastrzeżony :)
                                  • blue_a odbierasz, gdy wyświetla Ci się info 19.12.05, 14:08
                                    numer prywatny/zastrzeżony/nieznany? ja nie
                                    tak jak nie wpuszczam nikogo, kto nie da się obejrzeć przez wizjer :)
                                    • luxi Re: odbierasz, gdy wyświetla Ci się info 19.12.05, 23:29
                                      blue_a napisała:

                                      > numer prywatny/zastrzeżony/nieznany? ja nie
                                      > tak jak nie wpuszczam nikogo, kto nie da się obejrzeć przez wizjer :)

                                      Tos Ty za wysokie progi na moje nogi :)
                                      nie mogie do Ciebie zadzwonic :)
    • amaterasu1 Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:11
      Po co się w ogóle z nim spotykasz?
      Wybacz, ale jakoś nie rozumiem.
      • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:15
        spotkałam tylko dwa razy. Nie jestem naiwną dziewuchą, mogłam się domyśleć jaki jest podtekst tych spotkań. Pytanie dlaczedo jego szczerość jeste tylko na gg> dlaczego w realu nie jest juz taki mądry? Zawsze to coś nowego jak poznajesz kogoś nieprawdaż?
        • amaterasu1 Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:20
          Hihi - pytanie zadane w sieci o to czemu ludzie są inni w sieci niż w realu...?
          O tym to elaboraty napisano ;)

          Jak nawet nie ma nic ciekawego do powiedzenia to po co w ogóle na niego czas
          tracić...? Szkoda czasu na nudziarzy, od gg lepsza dobra ksiażka czy impreza :)
          No chyba, że uważasz inaczej. Ale nie odpowiedziałaś na pytanie - czemu się w
          ogóle z nim umawiasz :) cos naciągane to bardzo
          • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:25
            naciągane..a Ty bardzo podejrzliwa jesteś. Napisałam pdbyły się dwa spotkania w czasie których świetnie nam się rozmawiało. O wszystkim, to nie były wymuszane rozmowy tylko naprawdę ciekawe. Co w tym podejrzanego?
            • amaterasu1 Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:26
              Nic. Pytam cały czas o konteks spotkań. PO CO. To ważne. Dostanę odpowiedź, czy
              będziesz się wykręcać? ;)
              • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:28
                bez powodu się z nim spotykam moja podejrzliwa partnerko dialogu.Można to nazwać odskocznią...
                • amaterasu1 Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:29
                  aha, jasne. Bez powodu. A jak się poznaliście? Jaki kontekst?
          • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:26
            uprzedzę Twoje myśli. Stać mnie na perfumy, stac mnie na zaspokajanie swoich skromnych potrzeb. Nie potrzebuję "przyjaciela" do sponsorowania. Mam w zyciu cos wiecej do zaoferowania niż własny tyłek
            • amaterasu1 Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:27
              To po co Ci ta znajomość?
              • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:31
                ale ja jej nie potrzebuję, po cholerę mi facet , który ma dwie osobowości. Jedna real, druga net. Chcę go spławic
                • amaterasu1 Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:33
                  To go spław. W czym problem w ogóle?
                  Jesteś dla niego odskocznią za darmo, a pełnisz funkcję seks-telefonu.
                  Tak to widzę :)
                  • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:42
                    zła diagnoza...Po pierwsze nigdy nie świntuszy przez telefon. Dzwoni pyta gdzie jestem kiedy wróce itd. Po drugi rażą mnie niewyszukane teksty typu seksik, cycki itd. Rozumiem Twoją podejrzliwośc, lae naprawdę nie chcę za chwilę udowadniać,że nie jestem wielbłądem :)
                  • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:46
                    zła diagnoza,...szukasz drugiego dna . Nie świntuszy przez telefon, tylko normalnie ze mną rozmawia. Rzi mnie tylko ta druga strona i prostackie hasła typu cycki, seksik.itd.
    • pilot.nawigator Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:43
      Kasia sie pojawila, juz sie usmiech na mojej twarzy pojawil:)
      Dzien dobry Kasiu:)
      • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:47
        że co?
        • pilot.nawigator Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:48
          Jest mi niezmiernie milo, ze Kasia tu gosci:)
    • amaterasu1 Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:53
      Jeśli chcesz zostać kochanką tego pana (ale jakoś nie posądzam Cię o to, że
      chciałabyś się tak upokarzać) to pewnie świetnie trafiłas. Bo on tego od Ciebie
      oczekuje :)

      Jeśli nie masz ochoty, to po prostu wyślij mu link do jakiegoś miłego miejsca,
      gdzie pracuje wiele pań i z którymi będzie mógł pogadać tak, jak lubi, i z
      którymi nie będzie musiał się męczyć, żeby wysłuchać co one mają mu do
      powiedzenia. I tak już biedactwo jest pewnie zmęczony wysłuchiwaniem żony ;)

      Baw się dobrze :)
      • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 11:57
        ..z pozdrowieniami dla wszystkich znudzonych żonami panów :)
    • viel Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 12:10
      otóż ten facet nie tyle tobą manipuluje co od razu przeznaczył ci do wyraźnego
      seksualnego celu. A te rozmowy, ktore ty nazywasz ciekawymi, on sam zapewne
      inaczej odbiera.
      Po prostu facet szuka kochanki i seksu na boku i jednoznacznie daje ci to do
      zrozumienia przez internet. W cztery oczy powiedzieć prawdę jest mu trudniej.
      Własciwie dlaczego spotykasz tego faceta? Czego oczekujesz od znajomości z tym
      panem?
      • j_ar Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 12:14
        no tak,

        a moze jednak on szuka bratniej duuuuszy...takiej zeby kwiaaaatki razem
        waaaachaac... i za raczke chodzic.. moze to romantyk, tyle, ze wspolczesny
        • amaterasu1 Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 12:37
          na całe szczęście romantycy zginęli w bojach albo sami się zatłukli. Ich
          potomkowie też nie przetrwali i dzięki Bogu, bo czy spotkał ktoś kiedykolwiek
          szczęśliwą kobietę romantyka....?
          to niemożliwe przecież
          a w stosunku do tych, co próbują ich metod powinno się stosować ostre środki
          zaradcze ;) bo Ci spryciarze są groźni, a im też tylko o kwiatki chodzi (tyle,
          że nie mówią od razu wprost o które)
          • j_ar Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 12:54
            ale dlaczego ci spryciarze sa grozni? poza tym, co to za spryciarz, kiedy tak
            jasne komunikaty wysyla? szuka panienki do lozka, to tez musi posluchac czasem
            co ma do powiedzenia kandydatka.... wylozyl kawe na lawe, "zona-jest, kochanki-
            brak, szukam kochanki, dosc rozmow o sztuce, pokaz cycki" ....
            • pilot.nawigator Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 14:13
              Panie pokroju Anny i Katarzyny wychodza z zalozenia, ze status zony oznacza
              mozliwosc rozmowy o sztuce (nie mam tym razem na mysli kulinarnej:D)a kochanka
              pokazuje cycki. W przypadku bycia mezem ktorejkolwiek z pan, o sztuce nie ma co
              mowic, o pokazywaniu cyckow rowniez:)
              Status kochanki nie zawsze oznacza cycki:)
              • druga.strona.marzen Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 14:18
                Ciężko o drugiego takiego chama i nadętego buca jak Pan pilocie.nawigatorze.
                Wypadałoby nad sobą się zastanowić.
              • j_ar Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 14:19
                sadzisz, ze mozna miec kochanke ktora nie pokazuje cyckow a tylko sie z nia
                milo gawedzi?... hmmm... no nie wiem, chyba jednak w statusie kochanki zawsze
                sa te, juz tyle razy wspomniane, cycki ;).. moga byc co prawda na drugim
                planie, ale musza gdzies byc :)
                • pilot.nawigator Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 14:20
                  Takie sa te stereotypy:) Ale cycki tez powinny byc OK:)
              • croyance Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 23:08
                Kochanka, tez mi status ...
                • amaterasu1 Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 23:13
                  Status dla zdesperowanych chcących za wszelką cenę podwyższyć swój status
                  dla innych raczej upokarzające
                  ale może się mylę
            • amaterasu1 Re: A jaki cel ma ta znajomosc? 19.12.05, 16:51
              Mówiłam o spryciarzach-pseudoromantykach. To oni są groźni, bo właśnie wprost
              nie mówią o oczekiwaniach, tylko stosują bajery wszelkiego rodzaju, licząc na
              to, że się panienka zadurzy. W ten sposób będą mogli sobie sam nektar spijać, a
              panienka pozostanie w wysoce dla niej niekorzystnym układzie.

              Bo z całym szacunkiem - po co dziewczynie facet co to tylko o cyckach pogadać
              potrafi i do tego ma żonę? Chyba można lepiej trafić?

              Dlatego to pech trafić na taki egzemplarz, bo ustawia on dziewczynę w rzędzie
              tych z drugiej kategorii, co to nawet w normalnym związku być nie mogą, tylko
              są na zawołanie jakichś frajerów co to im żona za rzadko daje :/ Średnio
              przyjemna perspektywa.
    • b-beagle Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 19.12.05, 17:11
      Po co wogóle sie z nim kontaktujesz
      • horpyna4 Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 20.12.05, 08:09
        Ja też nie kumam. Naprawdę nie spotkałaś w życiu kogoś normalnego? Musisz
        utrzymywać znajomość z takim czymś?
    • michaelm3 Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 21.12.05, 03:53
      eneyka napisała:

      > Witam wszystkich. Tak jak w tytule zaznaczyłam poznałam kogoś. Kultura, stanowi
      > sko itd.

      Co itd.??? Dziewczynko, o czym ty piszesz? 'Cycki', 'seksik' i to już na samym początku... Kulturalny to on pewnie jest ale przy żonie, na pewno nie będzie taki dla ciebie - jesteś mu potrzebna do zer...nięcia i tyle głupiutka dziewczynko! Jak ja nie lubię takich slodkich dziewuszek...
      • amaterasu1 Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 21.12.05, 09:13
        Dokładnie dziewczynko, zmykaj teraz, póki kulturalny pan Cię w nic nie wkręcił.
        Bo to jak widać wielbiciel fast foodów, a po znajomości z nim zostanie Ci tylko
        niesmak, jak po daniu z tekturki. W najlepszym wypadku.
        Pozdrawiam
      • eneyka Re: Poznałam kogoś..ale próbuje mną manipulować.. 21.12.05, 09:43
        może bez wyzwisk proszę.Jak zauważasz czytająć mój post mam,albo inaczej miałam wiele zastrzeżeń co do Pana.Dziekuję za porady, słodką dziewuchą nie jestem, bo nie musze dowartościowywać się w cudzym łózku.
        Nie wszystko złoto co się świeci, nie kazdy chłop z widłami to Posejdon.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja