pepegi
21.12.05, 10:11
albo inaczej: czy ma sens oczekiwanie, ze facet jasno okresli swoje uczucia?
jestesmy ze soba 1,5 roku, jest nam dobrze; dopóki nie zastanawiam sie nad tym
co bedzie dalej, nie ma problemu; ale czasami nachodza mnie watpliwosci - co
On do mnie czuje? czym jestem dla Niego? czy planuje wspólna ze mna przyszlosc?
próbowalam Go o to pytac dwa razy: nie pytalam "czy mnie kochasz", lecz "co do
mnie czujesz"; nie uzyskalam odpowiedzi; On po prostu albo nie odpowiada, albo
zbywa mnie czyms w rodzaju "jestes moja misia"; czasami mój "moje kochanie",
ale czy to mozna uznac za jakakolwiek deklaracje;
powiedzcie - czy ja chce za duzo? czy mam odpuscic i zyc z dnia na dzien? czy
mam prawo domagac sie od kogos okreslenia jego uczuc?