rozwód z siostrą

21.12.05, 10:42
Nie mogę dogadać się z siostrą. A raczej to ona nie może się ze mną dogadać,
tak twierdzi. W trakcie rozmowy (bardzo często) potrafi krzyczeć: możemy
więcej nie rozmawiać, możemy się "rozwieść",zniknij z mojego życia.I mówi to
w odpowiedzi na jakąś kompletna bzdurę. Co więcej mam wrażenie, że właśnie
tego chce, że to nie są puste słowa. Ja nie, to w końcu moja siostra.
W pewnym momencie postanowiłam walczyć o jej sympatię: powiedziałam sobie, że
być może jest bardziej wrażliwa, że powinnam być cierpliwa (choć to ja jestem
młodsza), więc nie będę odpowiadać na zaczepki, ale to jest nieznośne. Ja się
staram, uważam na to co mówię, bronię ją, gdy ktoś ze znajomych chce o niej
źle mówić - a ona wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że zostać jej przyjacielem
mozna najłatwiej wylewając na mnie wiadro pomyj.
Jej koleżanka powiedziała mi kiedyś: twoja siostra nie przepada za tobą.
Mam ciągłe poczucie winy z tego powodu.
Może jednak powinnam spełnić jej marzenie i zerwać całkowicie kontakt?
Może nie warto walczyć o względy kogoś, kto tego nie chce, chociaz to
najbliższa rodzina?
(Aha, jesteśmy dorosłe,po dwadzieściaparę lat).
    • horpyna4 Re: rozwód z siostrą 21.12.05, 10:57
      Nie powinnaś mieć poczucia winy i powinnaś zerwać kontakt. Takie uczepienie się
      na siłę jednej dorosłej siostry do drugiej jest trochę chore.
    • zielin_ska Re: rozwód z siostrą 21.12.05, 17:30
      Dzięki za odpowiedź.

      Tu akurat poruszam problem relacji z siostrą, ale może ktoś z forum miał
      analogiczną sytuację i np. zrezygnował z walki o dobrą relację z kimś bliskim z
      rodziny: matką, ojcem,itp., bo uznał, że już nie warto...?
      Rodziny się nie wybiera, ale czy mamy prawo tak po prostu się od nich odciąć?
      Czy to w ogóle jest możliwe?
      • ishtarr Re: rozwód z siostrą 21.12.05, 17:38
        Wiele lat moje stosunki z siostra byly w miare poprawne ale daleko im bylo do
        idealu, czesto sie klocilysmy i w sumie kazda prowadzila inne zycie,
        walczylysmy tez o uznanie mamy. Pamietam, jak smialysmy sie, gdy babcia, ktorej
        siostra wyjechala po wojnie do USA, mowila- jeszcze bedziecie za soba gorzko
        plakaly, gdy was los rozdzieli. Tak, smieszylo nas to wtedy. Po paru latach
        siostra wyjechala do USA, przez kilka tyg wlasciwie bylam zadowolona ze jej nie
        ma. Do czasu.. Nadeszly Swieta Bozego Narodzenia a wraz z nimi tesknota za
        siostra, za wspolnym polowaniem na prezenty itepe. MIeszka juz w NYC 4 lata a
        mnie coraz bardziej jej brakuje, widujemy sie max raz na rok. Dopiero po
        rozlące obie zrozumialysmy, jak wazne dla siebie jestesmy.
        Pozwol wiec siostrze oddalic sie troche, by mogla docenic, jaka wazna osoba
        jestes w jej zyciu.
        • czarnycharakter OK, z jednym zastrzezeniem: 21.12.05, 19:38
          Czasowe rozlaki czasem tez nic nie przynosza. Sa bowiem osoby calkowicie
          "bezrefleksyjne", ktore uwazaja, ze zawsze mialy, maja i beda mialy calkowita
          "racje". Wowczas polecalbym calkowite "odpuszczenie", niezaleznie od stopnia
          pokrewienstwa. Nie tylko nie warto, ale nie wolno pielegnowac toksycznych ukladow.
          Jestesmy to winni samym sobie.
          czch
          • ishtarr Re: OK, z jednym zastrzezeniem: 21.12.05, 19:57
            Racja, na szczescie moja siostra toksyczna nie jest ;)
            Toksyczna jest za to moja ciotka i doprawdy dziwie sie mojej mamie, ze z nia
            jakiekolwiek kontakty utrzymuje. Bo z niektorymi czlonkami rodziny to sie tylko
            na zdjeciu dobrze wychodzi,a i to nie zawsze :)))
    • solaris_38 Re: rozwód z siostrą 22.12.05, 01:06
      nie am co brac rozwodu
      badz człowiekiem dla niej i tyle
      badz w porzadku an ile potrafisz
      ale nei staraj się jej dogodzić
      ma do ciebie jakis uraz i sama z tym nie poradzisz
      ani ona

      to bardzo dużo
      jak po prostu będziesz zwyczajnei w porzadku

      :)
    • szara.debilencja Re: rozwód z siostrą 22.12.05, 01:07
      Kto normalny bierze z siostra slub?:)
Pełna wersja