jakoś tak przykro mi....

22.12.05, 21:02
Spędziłam cudowny dzień z chłopakiem: pojechaliśmy do Arkadii, zaprosił mnie
tam do restauracji, poszliśmy na zakupy, potem pojechał ze mną do fryzjera
(czekał 3h), potem pojechaliśmy załatwiać jego sprawy i pojechaliśmy każdy w
swoja stronę, do swojego domu. Założyli mu dzisiaj Internet.
Wieczorem lubimy sobie rozmawiać przez telefon, ale dzisiaj on nie miał
ochoty rozmawiać, był czy jest nadal tak podekscytowany tym internetem. I
jakoś tak nieprzyjemnie przebiegała nasza krótka rozmowa przez tel.
Powiedział mi, że na siłę chcę go zatrzymać, nie potrafię zaakceptować tego,
że on chciałby podłączyć ten internet, pograć, itp. Chłodno ta rozmowa
przebiegała. Ja powiedziałam na koniec: nie, nie chcę Cię na siłę
zatrzymywać, graj sobie! dobranoc.
Trochę się boję, że jak będzie miał/ma ten internet to nie będzie poświęcał
mi tyle czasu ile wcześniej, boję się, że bedzie oglądał zdjęcia innych
kobiet...
Jakoś tak przykro i smutno zrobiło mi się po tej chłodnej rozmowie...
    • ala-a Re: jakoś tak przykro mi.... 22.12.05, 21:05
      trzy godziny trzymalas chlopaczyne u fryzjera,i masz jeszcze "fochy"??
      nie przesadzasz?
      • ell9 Re: jakoś tak przykro mi.... 22.12.05, 21:08
        sam chciał, zawsze mi towarzyszy a ja jemu
    • ell9 Re: jakoś tak przykro mi.... 22.12.05, 21:13
      aha, i powiedział mi, że jestem zazdrosna o Internet.

      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • ala-a Re: jakoś tak przykro mi.... 22.12.05, 21:18
        to nie badz..
        dziewczyne moze poznac na ulicy rowniez..
    • sfixi21 Re: jakoś tak przykro mi.... 22.12.05, 21:24
      A jesli lecial by Twoj ulubiony program w Tv, ktorego nigdy nie opuszczasz i
      chlopak chcialby w tym samym czasie pogadac z Toba przez telefon.
      Co bys zrobila ??
      • ell9 Re: jakoś tak przykro mi.... 22.12.05, 22:17
        rezygnuję z programu zawsze!
        • ishtarr Re: jakoś tak przykro mi.... 22.12.05, 22:34
          Eeee, to jakas chora jestes. Nie dziwie sie ze facet woli internet-
          przynajmniej tam mu nie bedziesz towarzyszyc. Troche oddechu!!
          • gumis82 Re: jakoś tak przykro mi.... 22.12.05, 23:12
            to chyba normalne ze jak ktos ma cos nowego to sie cieszy a spedzil z toba caly
            dzien wiec chce sie nacieszyc czyms nowym, pewnie teraz jak dopadnie to
            miesiac z glowy,. a jesli chodzi o to ze bedzie ogladal kobiety na internecie,
            o matko dziewczyno zastanow sie, gdzie twoje zaufanie ??? a poza tym jesli by
            chcial to moze w empiku gazety poogladac.
            kazdy chce miec troche czasu dla siebie, a dosc ze caly dzien razem
            spedziliscie to jeszzce chcialas z nim przez tel gadac, czy on czasem sie z
            toba nie dusi jeszcze??? bo pewnie nie dlugo zacznie jak nie przystopujesz:)
            Pozdrawiam
            • horpyna4 Re: jakoś tak przykro mi.... 22.12.05, 23:27
              To nie wiesz, że chłop, to duży dzieciak? Ma nową zabawkę, musi się nacieszyć.
              • gisselea Re: jakoś tak przykro mi.... 22.12.05, 23:47
                przypomniało mi się pewne przysłowie "The difference between men and boys lies in the price of toys "
                • maximus1982 Re: jakoś tak przykro mi.... 23.12.05, 05:24
                  Różnica między ludźmi i chłopcami leży w cenie zabawek.

                  Pisz w ojczystym jezyku.
                  • gisselea Re: jakoś tak przykro mi.... 23.12.05, 09:25
                    jkos nie było problemu z tłumaczeniem, poza tym zakładam,ze siedza tu sami fachowcy, dla których angielski nie powinien stanowić problemu...i mała korekta tłumaczenia- różnica między mężczyznami i chłopcami polega na cenie zabawek .People to ludzie.
                • ell9 Re: jakoś tak przykro mi.... 23.12.05, 09:28
                  dobre!
                  ta jego gra bardzo drogo kosztowała i podobno wymaga dostępu do Internetu i
                  opłat!!!
              • ell9 Re: jakoś tak przykro mi.... 23.12.05, 09:27
                pewnie masz rację
            • ell9 Re: jakoś tak przykro mi.... 23.12.05, 09:27
              Nie, nie dusi się mną jeszcze.
              Ja się duszę gdy go przy mnie nie ma.
              Jeszcze wieczorem rozmawialiśmy i wiem, że był zdenerwowany, bo kupił sobie grę
              do której potrzebny jest dostęp do Internetu i miał problemy z instalacją i
              pewnie stąd ten chłód.......
          • ell9 Re: jakoś tak przykro mi.... 23.12.05, 09:24
            Nigdy nie wolał i nie woli Internetu!
    • katarzyna_z Re: jakoś tak przykro mi.... 23.12.05, 10:41
      też jak mi podłączano internet to rozmowa z facetem trwała krótko bo ponad 3
      lata temu było to dla mnie takie szalenstwo cały dzien spedziałam na internecie
      z przyjaciółka , szaleństwo mineło bardzo szybko, a Ty niepotrzebnie sie
      martwisz

      poza tym spędził z Toba cały dzień , wiec przesadzasz powaznie:) nie am sie
      czym dołowac

      mojemu kupiłam ostatnio gre na mikołajki i nie bolało mnie to , że sie mna nie
      zajmuje mimo tego ze siedzielismy w jednym pokoju

      zajełam sie soba :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja