luty10 28.12.05, 13:27 niech bedzie mottem naszego forum... od czegos trzeba zaczac...:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
don.experto Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:29 Odz stad sprzedajny pajacu i niech to bedzie twoje motto. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:34 don.experto napisał: > Odz stad sprzedajny pajacu i niech to bedzie twoje motto. to, ze pajacu, to rozumiem, ale dlaczego sprzedajny?:) Odpowiedz Link Zgłoś
don.experto Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:35 Nie znosze twojego slodkiego pierdzenia o niczym z durnowatym usmieszkiem, juz wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:37 don.experto napisał: > Nie znosze twojego slodkiego pierdzenia o niczym z durnowatym usmieszkiem, juz > wiesz? na nic wiecej mnie nie stac, wiec wybacz po prostu... Odpowiedz Link Zgłoś
don.experto Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:38 To sie zamknij, bo twoje slowa tylko komus watki podnosza a mnie to wqrwia. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:45 don.experto napisał: > To sie zamknij, bo twoje slowa tylko komus watki podnosza a mnie to wqrwia. oki...zostawiam Ci tyle przestrzeni ile Ci potrzeba, dla mnie to tez korzysc wielka...:) Odpowiedz Link Zgłoś
don.experto Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:47 Chyba meskosc nie polega na byciu klakierem pieprzacym jak z ambony. A ze do rzeczywistosci ma sie to inaczej wiemy wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:51 don.experto napisał: > Chyba meskosc nie polega na byciu klakierem pieprzacym jak z ambony. A ze do > rzeczywistosci ma sie to inaczej wiemy wszyscy. ,do Twojej rzeczywistosci? bo do mojej ma sie jak najbardziej... pieprze jak z ambony, bo na niej jestem...mam tutaj swoja malutka, prywatna ambone...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ala-a Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:46 luty10 napisał: > niech bedzie mottem naszego forum... i wszystkich z osobna;)) > od czegos trzeba zaczac...:) powodzenia;) Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:54 ala-a napisała: > luty10 napisał: > > > niech bedzie mottem naszego forum... > > > i wszystkich z osobna;)) > > > od czegos trzeba zaczac...:) > > powodzenia;) i Tobie tez... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:54 jak juz Ci napisałem nie podoba mi sie tak bezkrytycznie to motto, bo wcale nie wypływają z niego same dobroci dla innych. lepiej byłoby powiedziec " nie rób drugiemu co mu niemiłe",ale tez jest do dupy bo nie wszystko co niemiłe jest złe, a to co miłe niekoniecznie dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:55 jan_stereo napisał: > jak juz Ci napisałem nie podoba mi sie tak bezkrytycznie to motto, bo wcale nie > > wypływają z niego same dobroci dla innych. > > lepiej byłoby powiedziec " nie rób drugiemu co mu niemiłe",ale tez jest do dupy > > bo nie wszystko co niemiłe jest złe, a to co miłe niekoniecznie dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:58 jan_stereo napisał: > jak juz Ci napisałem nie podoba mi sie tak bezkrytycznie to motto, bo wcale nie > > wypływają z niego same dobroci dla innych. a mamy cos lepszego...? na probe, zacznij od dzis robic wszystko wg tych slow... po miesiacu sie wypowiesz... > > lepiej byłoby powiedziec " nie rób drugiemu co mu niemiłe",ale tez jest do dupy > > bo nie wszystko co niemiłe jest złe, a to co miłe niekoniecznie dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:01 luty10 napisał: > a mamy cos lepszego...? > na probe, zacznij od dzis robic wszystko wg tych slow... > po miesiacu sie wypowiesz... Nie wiem czy to powód do stosowania bezrozumnego tak tego motta. Nie potrzebuje czekac miesiaca zeby dostrzec,ze to co ja lubie, nie jest wcale miłe dla innych, ludzie sie róznia Luty. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:08 jan_stereo napisał: > luty10 napisał: > > > a mamy cos lepszego...? > > na probe, zacznij od dzis robic wszystko wg tych slow... > > po miesiacu sie wypowiesz... > > Nie wiem czy to powód do stosowania bezrozumnego tak tego motta. > Nie potrzebuje czekac miesiaca zeby dostrzec,ze to co ja lubie, nie jest wcale > miłe dla innych, ludzie sie róznia Luty. ale tu nie chodzi o to, co Ty lubisz... chodzi o to, czego NIE lubisz i tego nie rob innym... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:10 Ale to tez zadna uniwersalnie dobra wskazówka,myslisz ze nie robienie komus tego czego ja nie lubie jest dla tych ludzi zawsze dobre,to błąd Luty i łatwo to wykazac. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:06 A i jeszcze, te wszystkie mądrosci, sa bardziej po to zeby je sobie przemyslec i najlepiej zapomniec o nich jako o idealnych zasadach,człowiek musi niestety dostosowywac swoje zachowanie indywidualnnie do danej sytuacji ryzykujac pomylką. Myslec to najlepsze przykazanie,formuły sa dla robotów. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:15 jan_stereo napisał: > A i jeszcze, te wszystkie mądrosci, sa bardziej po to zeby je sobie przemyslec > i najlepiej zapomniec o nich jako o idealnych zasadach,człowiek musi niestety > dostosowywac swoje zachowanie indywidualnnie do danej sytuacji ryzykujac > pomylką. Myslec to najlepsze przykazanie,formuły sa dla robotów. o niech Ci sie nie wydaje, ze mnie zniechecisz... Fleur pytala o jakas ogolna zasade, a nawet o piec... a ja mowie - jedna wystarczy...i jest to najlepsze co wymyslil czlowiek... Odpowiedz Link Zgłoś
q02121974 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:18 Zyjesz z tego że w podstępny sposób podbierasz cudze myśli, ubierasz w inne słowa albo robisz opozycję. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:20 q02121974 napisała: > Zyjesz z tego że w podstępny sposób podbierasz cudze myśli, ubierasz w inne > słowa albo robisz opozycję. eeetam zaraz w podstepny sposób,na te słowa nie ma nikt patentu, kazdy moze je sobie stosowac dowolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:31 q02121974 napisała: > Zyjesz z tego że w podstępny sposób podbierasz cudze myśli, ubierasz w inne > słowa albo robisz opozycję. jezeli podbieram cudze mysli, to musisz przyznac, ze nie moge tego robic w podstepny sposob...musza one byc najpierw wyjawione... gdybym mial tu siedziec i wyjawiac tylko swoje mysli, to umarl bym z nudow... cala zabawa polega na tym, ze poznaje mysli innych i bardzo mnie cieszy, gdy sa one piekne, ale wybacz, nie moge robic katalagu cudzych mysli i za kazdym razem podawac autora... a 'opozycje' trzeba robisc jak najbardziej, bo wtedy cos sie rusza 'w temacie'... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:18 Nie lubie stosowac na kazdym kroku ogolnych zasad dla ludzi ( bo te zawsze przynosza szkody przez swa ogolnosc),te sa dobre ale jedynie w przypadku rozwiazan technicznych. ps. naprawde uwazasz ze to najlepsze co wymyslił człowiek ? Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:49 jan_stereo napisał: > Nie lubie stosowac na kazdym kroku ogolnych zasad dla ludzi ( bo te zawsze > przynosza szkody przez swa ogolnosc),te sa dobre ale jedynie w przypadku > rozwiazan technicznych. > > ps. naprawde uwazasz ze to najlepsze co wymyslił człowiek ? tak, w tej sprawie, nie ma niczego lepszego... dlaczego na 'kazdym kroku'...? myslec o innych jak o sobie, ze tak samo czuja, ze tak samo ich boli, ze chca byc szanowani, ze maja prawdo do tego wszystkiego, do czego my uwazamy, ze mamy prawo...to proste... Odpowiedz Link Zgłoś
q02121974 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:53 Nie ściemniaj już, bo mnie cholera bierze. Razem ze swoją przyjaciółką i kilkoma osobami świadomie i bezwzględnie mnie niszczyłeś. Myśle, że ona też już by cie nie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:55 q02121974 napisała: > Nie ściemniaj już, bo mnie cholera bierze. Razem ze swoją przyjaciółką i > kilkoma osobami świadomie i bezwzględnie mnie niszczyłeś. Myśle, że ona też już > > by cie nie chciała. no dobrze, zostan ze swoja wiedza na moj temat...nie mam zamiaru Ci jej zmieniac... Odpowiedz Link Zgłoś
q02121974 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:56 Za dużo wiem, żebyś jeszcze ściemniał. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:58 q02121974 napisała: > Za dużo wiem, żebyś jeszcze ściemniał. to prawda, juz nic wiecej nie uda mi sie sciemnic... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 15:01 luty10 napisał: > dlaczego na 'kazdym kroku'...? > myslec o innych jak o sobie, ze tak samo czuja, ze tak samo ich boli, ze chca > byc szanowani, ze maja prawdo do tego wszystkiego, do czego my uwazamy, ze mamy > > prawo...to proste... zbyt proste 'przenoszenie' na innych własnego widzenia rzeczywistości i jej odczuwania nie jest chyba dobra metodą... Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 15:05 fleuret napisała: > luty10 napisał: > > > > dlaczego na 'kazdym kroku'...? > > myslec o innych jak o sobie, ze tak samo czuja, ze tak samo ich boli, ze > chca > > byc szanowani, ze maja prawdo do tego wszystkiego, do czego my uwazamy, z > e mamy > > > > prawo...to proste... > > zbyt proste > 'przenoszenie' na innych własnego widzenia rzeczywistości i jej odczuwania > nie jest chyba dobra metodą... powiedz, czy jest jakis czlowiek na swiecie, ktory nie chcialby traktowany byc z szacunkiem...? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 15:11 luty10 napisał: > powiedz, czy jest jakis czlowiek na swiecie, ktory nie chcialby traktowany byc > z szacunkiem...? jeśli szacunek znaczy dla każdego to samo i jeżeli każdy oczekuje podobnego jego uzewnętrznienia... Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 15:16 fleuret napisała: > luty10 napisał: > > > > powiedz, czy jest jakis czlowiek na swiecie, ktory nie chcialby traktowan > y byc > > z szacunkiem...? > > jeśli szacunek znaczy dla każdego to samo > i jeżeli każdy oczekuje podobnego jego uzewnętrznienia... mozemy to rozdlubywac do ostatniego atomu, tylko po co? ogolnie wiadomo co znaczy szanowac drugiego czlowieka, a o jakis odmiennosciach, to sobie mozna poczytac w przewodnikach turystycznych i odpowiednio sie przygotowac... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 15:22 luty10 napisał: > mozemy to rozdlubywac do ostatniego atomu, tylko po co? > ogolnie wiadomo co znaczy szanowac drugiego czlowieka, a o jakis > odmiennosciach, to sobie mozna poczytac w przewodnikach turystycznych > i odpowiednio sie przygotowac... też nie lubię dzielić zapałki na czworo, ale rzuciłeś takim spektakularnym hasłem, o którym trudno dyskutować... są jednak wartości nie tak oczywiste dla każdego Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 15:30 fleuret napisała: > luty10 napisał: > > > > mozemy to rozdlubywac do ostatniego atomu, tylko po co? > > ogolnie wiadomo co znaczy szanowac drugiego czlowieka, a o jakis > > odmiennosciach, to sobie mozna poczytac w przewodnikach turystycznych > > i odpowiednio sie przygotowac... > > też nie lubię dzielić zapałki na czworo, > ale rzuciłeś takim spektakularnym hasłem, o którym trudno dyskutować... > są jednak wartości nie tak oczywiste dla każdego to moze na poczatek zacznijmy od podstwowych dla wszystkich i oczywistych spraw... nikt nie lubi byc zabijany okradany bity ponizany oszukiwany wykorzystywany jak uporamy sie z tymi podstawowymi oznakami szacunku, mozemy przejsc do bardziej subtelnych spraw... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 15:33 luty10 napisał: > > to moze na poczatek zacznijmy od podstwowych dla wszystkich i oczywistych > spraw... > nikt nie lubi byc zabijany > okradany > bity > ponizany > oszukiwany > wykorzystywany > > jak uporamy sie z tymi podstawowymi oznakami szacunku, mozemy przejsc do > bardziej subtelnych spraw... napisałam w swoim wątku przykładowy kodeks, czytałeś? podobno jest nie tego... Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 15:55 fleuret napisała: > napisałam w swoim wątku przykładowy kodeks, czytałeś? > podobno jest nie tego... wlasnie z Twojego kodeksu wynika, ze wystarczy nie robic tego, co nam niemile w zakresie podstawowym, by ludzie doszli ze soba do jakiego-takiego ladu... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 19:45 to miłe, ze tak uwazasz Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:19 nie sądzę najlepsze co wymyslił człowiek brzmi: miłuj nieprzyjacioły swoje Odpowiedz Link Zgłoś
facettt nawet nie zamierzam :) 28.12.05, 15:33 fleuret napisała: > miłuj nieprzyjacioły swoje teoria jest piekna :) praktyka jest tak, ze: 1. nieprzyjaciolom daje sie tegie lanie. 2. daruje im sie zycie. 3. uczy sie ich (pod przymusem) naszych wartosci 4. staja sie oni naszymi przyjaciolmi :) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: nawet nie zamierzam :) 28.12.05, 15:40 gwałt niech się gwałtem odciska a ze słabościa łamać uczmy się za młodu??? czy jakoś tak Odpowiedz Link Zgłoś
facettt owszem. 28.12.05, 15:46 fleuret napisała: > gwałt niech się gwałtem odciska > a ze słabościa łamać uczmy się za młodu??? > czy jakoś tak TAK. Turcja i jej Jancarzy sie sprawdzili. Turcy przegrali w 18.tym wieku, gdyz zaniedbali technike :) Do zwyciestwa potrzebne sa DWIE rzeczy: - poczucie misji (racji) - przewaga techniczna. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: owszem. 28.12.05, 15:49 nic na to nie poradzę, że mam awersję do zamordyzmu... Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: owszem. 28.12.05, 19:55 fleuret napisała: > nic na to nie poradzę, że mam awersję do zamordyzmu... Demokracja i przewaga techniczna z zamordyzmem nie maja nic wspolnego, lecz jedynie z kulturowo-techniczna przewaga cywilizacyjna :) Odpowiedz Link Zgłoś
weronika_k2 Re: nawet nie zamierzam :) 28.12.05, 16:37 Fleuret, nie wiem czy zwrocilas uwage na to, w jaki sposob Facettt podnosi twoje watki, a w jaki "przyjaciele"? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: nawet nie zamierzam :) 30.12.05, 10:55 weronika_k2 napisała: > Fleuret, nie wiem czy zwrocilas uwage na to, w jaki sposob Facettt podnosi > twoje watki, a w jaki "przyjaciele"? Facett jest w porzo Odpowiedz Link Zgłoś
q02121974 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:57 Ja się muszę zgodzić z don.experto. Jak pewna pani robiła ze mnie patologię, ty jej w tym pomagałeś prowokując dodatkowo chamskie dyskusje (razem zarabialiście na moim pechu). Jak tacy mają być mężczyźni, to dziękuję bardzo za taką męskość. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 13:58 moze dla Lutego było to miłe.... Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:06 jan_stereo napisał: > moze dla Lutego było to miłe.... bylo niemile... Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:04 q02121974 napisała: > Ja się muszę zgodzić z don.experto. Jak pewna pani robiła ze mnie patologię, ty > > jej w tym pomagałeś prowokując dodatkowo chamskie dyskusje (razem zarabialiście > > na moim pechu). > Jak tacy mają być mężczyźni, to dziękuję bardzo za taką męskość. nie wiedzialem, ze moje dyskusje byly chamskie... uwazalem, ze nie mozna na pewne sprawy przymykac oka... glosilem raczej swoja postawe co do sposobu traktowania tu ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
q02121974 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:07 I sporo zarobiłeś na podtrzymywaniu niekorzystnych opinii na mój temat. Było ci to wygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:12 q02121974 napisała: > I sporo zarobiłeś na podtrzymywaniu niekorzystnych opinii na mój temat. Było ci > > to wygodne. zarobilem ...pare epitetow... i nigdy nie podtrzymywalem niekorzystnych opinii na Twoj temat... mam taka pasje...lubie miec korzystne opinie o ludziach... Odpowiedz Link Zgłoś
q02121974 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:14 Rok siedze na tym forum, wiec zdażyłam dawno zauważyć jakie sa zasady. Z kogo ty chcesz idiotę zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
q02121974 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:06 Ty jesteś 1000 razy gorszy, bo [:] mówiła mi wprost co myśli i czego mi życzy. Ty natomiast jesteś podstępnym, zakamuflowanym fałszywcem. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:17 q02121974 napisała: > Ty jesteś 1000 razy gorszy, bo [:] mówiła mi wprost co myśli i czego mi życzy. > Ty natomiast jesteś podstępnym, zakamuflowanym fałszywcem. rozumiem, ze masz taka o mnie opinie i nie mam zamiaru jej zmieniac... Odpowiedz Link Zgłoś
q02121974 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:20 Pieprzone przekupne towarzystwo wykorzystywało mnie robiąc mi koło dupy. Ale pomyliłeś się, nie jestem głupią, naiwną dziewczynką. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:26 q02121974 napisała: > Pieprzone przekupne towarzystwo wykorzystywało mnie robiąc mi koło dupy. Ale > pomyliłeś się, nie jestem głupią, naiwną dziewczynką. wiem o tym... Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 14:29 Niby takie proste ale czasami po prostu chcemy komuś przy...ć choć to bardzo niemiłe i nieładna jest Odpowiedz Link Zgłoś
q02121974 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 15:07 Kup sobie Old Spice'a Odpowiedz Link Zgłoś
weronika_k2 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 15:26 Nigdy nie mialam w zwyczaju takich praktyk... chyba, ze ktos ewidentnie uderzy w moje ego. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 17:07 W zyciu! Paskudna to cecha postepowania - mierzenie wszystkich jedna miarka, w dodatku swoja wlasna. Fu! To takim mottem kieruja sie np bijacy dzieci rodzice ("mnie bili i jeszcze dziekowalem!"). Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 28.12.05, 20:02 illiterate napisała: > W zyciu! > > Paskudna to cecha postepowania - mierzenie wszystkich jedna miarka, w dodatku > swoja wlasna. Fu! To takim mottem kieruja sie np bijacy dzieci rodzice ("mnie > bili i jeszcze dziekowalem!"). Bogiem a Prawda, Luty proponowal to tylko jako POCZATEK. a Ty robisz z tego KONIEC. Nieladnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
lilajka Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 30.12.05, 14:54 illiterate napisała: > To takim mottem kieruja sie np bijacy dzieci rodzice Zakładasz, że ci rodzice, którzy byli bici jako dzieci, lubili to? lol... Odpowiedz Link Zgłoś
wasz.psychol-og Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 29.12.05, 19:56 Ciekawie to brzmi spod klawiatury damskiego boksera. Odpowiedz Link Zgłoś
lutyl0 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 30.12.05, 09:48 Ja damskim bokserem, ja miluje wszystkich ludzi, nie uderzylem zadenej kobiety, straszny zarzut, smutne to ... luty Odpowiedz Link Zgłoś
magaretta Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 30.12.05, 15:15 luty10 napisał: > niech bedzie mottem naszego forum... > > od czegos trzeba zaczac...:) zacznij od siebie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
wrzos_wrzos Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 30.12.05, 15:17 Tez tak mysle... Odpowiedz Link Zgłoś
ala-a Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 30.12.05, 16:32 luty10 napisał: > > od czegos trzeba zaczac...:) zacznij od zmiany Nicka;)) Odpowiedz Link Zgłoś
lutyl0 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 30.12.05, 16:36 ty lisie, lalas rybowi pod drzwi, jak moglas?:))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ala-a Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 30.12.05, 16:42 lutyl0 napisał: > ty lisie, lalas rybowi pod drzwi, jak moglas?:))))))))))))) ;)))))))))))))))))) co z tym szampanem? Odpowiedz Link Zgłoś
lutyl0 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 30.12.05, 20:01 no jak to co, jutro, ale dzisiaj tez nie jest najgorzej ...:) luty Odpowiedz Link Zgłoś
glupia_lala Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 30.12.05, 19:54 Zacznij od siebie Luty. Jak traktujesz ludzi, tak oni Ciebie. Kupowałeś "przyjaźń" a niszczyłeś tych, którzy widzieli człowieka, nie pieniądze. Podejrzewam dlaczego, nie wierzyłeś, że ludzie mogą bezinteresownie traktować Cie po ludzku. Ufałeś tym, którym płaciłeś, a za kase większość powie Ci to, co chciałbyś usłyszeć. Ale to Twój problem i chyba już każdy ma to w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
lutyl0 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 30.12.05, 19:56 lecz sie idiotko ...:) luty Odpowiedz Link Zgłoś
pijak.alhoholik Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 31.12.05, 10:24 Luty prowadzil dom otwarty. Przychodzili ludzie, z ktorymi chlal i z ktorych sie inteligentnie zbijal, jak wiecej wypil robil to mniej inteligentnie. Ci przychodzili nie tyle z sympatii, co widzieli kure znoszaca zlote jajka, no i mozna bylo sie napic duzo i za darmo. Skladali mu holdy a za plecami obrabiali mu dupe nazywajac go psychopata, pedalem i alkoholikiem. Ja bym sie nie zdziwil, jak by ich wystrzelal, bo zrobilbym to samo na jego miejscu, chociaz za nim osobiscie nie przepadam. Odpowiedz Link Zgłoś
mezczyzna.prawdziwy Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 31.12.05, 11:13 Podobno tak bylo. Ale luty10 wrogow sie dopatrywal w "psycholce", adminie i panu z tv. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 31.12.05, 13:53 pijak.alhoholik napisał: > Luty prowadzil dom otwarty. Przychodzili ludzie, z ktorymi chlal i z ktorych > sie inteligentnie zbijal, jak wiecej wypil robil to mniej inteligentnie. Ci > przychodzili nie tyle z sympatii, co widzieli kure znoszaca zlote jajka, no i > mozna bylo sie napic duzo i za darmo. Skladali mu holdy a za plecami obrabiali > mu dupe nazywajac go psychopata, pedalem i alkoholikiem. Ja bym sie nie > zdziwil, jak by ich wystrzelal, bo zrobilbym to samo na jego miejscu, chociaz > za nim osobiscie nie przepadam. co ty dziecko tutaj wypisujesz...? takie bzdury... po co to wszystko zmyslasz? nudzi Ci sie? pomysl, wielu to przeczyta i wielu w to uwierzy, a nie ma tu slowa prawdy... po co to robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
pijak.alhoholik Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 31.12.05, 16:25 Luty, dlaczego klamiesz, ze nie chlales, jak chlales, ale przeciez nic takiego. Nie ty jeden. To, ze jestes podobno przystojny i inteligentny nie oznacza ze jestes bez skazy. Ty klamczuszku:) Odpowiedz Link Zgłoś
lutyl0 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 01.01.06, 10:13 Jak to milo, ale ja sobie zdaje z tego sprawe. Przez to, ze jestem przystojny i ineligentny miedzy innymi ludzie mnie nie lubia. A ci, ktorzy ze mna chlali teraz niezle oberwa ...:) luty Odpowiedz Link Zgłoś
lunaris83 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 01.01.06, 10:43 > co ty dziecko tutaj wypisujesz...? > takie bzdury... > po co to wszystko zmyslasz? > nudzi Ci sie? > pomysl, wielu to przeczyta i wielu w to uwierzy, a nie ma tu slowa prawdy... > po co to robisz? Luty10, to byla zagrywka na medal, tak inteligentnie potwierdzić prawdziwość postu pijaka alkoholika:))))) A ci, z którymi "chlałeś" musza miec jazdę do dziś. Trzeba Ci przyznać, że dobry jesteś:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
lutyl0 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 01.01.06, 22:33 Trzeba przyznac, ze bylo to perfekcyjne Odpowiedz Link Zgłoś
lutyl0 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 01.01.06, 10:10 pijak.alhoholik napisał: > Luty prowadzil dom otwarty. Przychodzili ludzie, z ktorymi chlal i z ktorych > sie inteligentnie zbijal, jak wiecej wypil robil to mniej inteligentnie. Ci > przychodzili nie tyle z sympatii, co widzieli kure znoszaca zlote jajka, no i > mozna bylo sie napic duzo i za darmo. Skladali mu holdy a za plecami obrabiali mu dupe nazywajac go psychopata, pedalem i alkoholikiem. Ja bym sie nie zdziwil, jak by ich wystrzelal, bo zrobilbym to samo na jego miejscu, chociaz za nim osobiscie nie przepadam. To prawda, chlalem no i co z tego, dobrze sie przy tym bawilem. Towarzystwo falszywie skakalo kolo mnie, a ja sie z nich smialem. Oni tez sie smiali, ale ja widzialem, ze niespecjalnie jest im do smiechu. Juz z nimi nie chleje, bo nie pozwole sobie, zeby dziadostwo sie bawilo moim kosztem ...:) luty Odpowiedz Link Zgłoś
pilot.nawigator Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 02.01.06, 13:18 Bez przesady, ze chlal. Co to czlowiek juz napic sie nie moze? A z nieodpowiednim towarzystwem to tak bywa. Z zawisci zrobia najgorszego. Moze w kopncu bedzie mial odwage nie otwierac drzwi lub powiedziec spie..j. Ja tak bym wlasnie zrobil, tez mialem do czynienia z takim towarzystwem i wiem, co to znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
pijak.alhoholik Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 02.01.06, 17:38 pilot.nawigator napisał: > Bez przesady, ze chlal. Co to czlowiek juz napic sie nie moze? A z > nieodpowiednim towarzystwem to tak bywa. Z zawisci zrobia najgorszego. Moze w > kopncu bedzie mial odwage nie otwierac drzwi lub powiedziec spie..j. Ja tak > bym wlasnie zrobil, tez mialem do czynienia z takim towarzystwem i wiem, co to znaczy. Chodzi mi o to, ze ci ludzie mowili, ze "chlal". Facet czul sie samotnie a pani sprzatajaca przyprowadzala mu patologiczne towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
lutyl0 Re: Nie rob drugiemu, co tobie niemile... 02.01.06, 19:04 pilot.nawigator napisał: > Bez przesady, ze chlal. Co to czlowiek juz napic sie nie moze? A z > nieodpowiednim towarzystwem to tak bywa. Z zawisci zrobia najgorszego. Moze w > kopncu bedzie mial odwage nie otwierac drzwi lub powiedziec spie..j. Ja tak > bym wlasnie zrobil, tez mialem do czynienia z takim towarzystwem i wiem, co to znaczy. Wlasnie, no i rozmowy kto kogo "zrobil w ch..a", ile ukradl i ile przykombinowal, kto ile kobiet przelecial. Oczywiscie traktuja to jako powod do dumy. Odpowiedz Link Zgłoś