aska991
30.12.05, 22:07
bardzo chce mieć dziecko niestety on nie chce "może za pare lat" jak to on
mówi. Ale powiem szczerze mi w tej chwili na niczym innym nie zależy, nic
mnie nie bawi i nie cieszy. nie potrafie przejść na tym do porządku dziennego
że moze za pare lat a mam już 25 lat.
on ciagle sie tłumaczy ze nie mamy gdzie mieszkać /tzn nie mamy własnego
mieszkania/itd. moim zdaniem to sa wymówki boi sie odpowiedzialnosci i jest
mu wygodnie bo o nic sie nie musi martwić, czy ma prace, czy nie. wychodzi do
kolegów, nie ma zadnych obowiązków w domu bo jeszcze mieszka z rodzicami.
boje sie ze marnuje czas przy nim i on nidgy sie nie ocknie albo bedzie na
tyle póżno ze juz bedzie za pożno. poradżcie.!!!!!