Milosc bez pozadania

IP: *.rginternet.pl 29.10.02, 14:38
Zastanawiam sie czy jestem normalna. Od wielu lat jestem z moim ukochanym mezczyzna (od niedawna moim mezem);nie byl moim jedynym...w miedzyczasie pojawialo sie wielu bo chyba w glebi duszy nie jestem monogamistka; ale zawsze wiedzialam ze on jest tym jedynym ktorego kocham i ktory jest dla mnie najwazniejszy; oddalabym mu wszystko wierze ze jest dla mnie jedyny...przeznaczony, ale niestety od dawna juz nie wzbudza we mnie pozadania; budzi to wiele frustracji miedzy nami bo on nie rozumie jak mozna kogos kochac i nie pozadac go (a zdaje sobie sprawe z tego faktu); kochamy sie wlasciwie tylko wtedy kiedy juz mam naprawde silna potrzebe seksu, a nie dlatego ze on mnie podnieca.Seks jest rewelacyjny, bo moj maz jest wspanialym kochankiem,jednak to co mnie podnieca wtedy to tylko fizyczna perfekcyjna stymulacja a nie on sam...bardzo chcialabym to zmienic ale nie wiem jak..
    • Gość: Margaret Re: Milosc bez pozadania IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 29.10.02, 15:57
      Wybacz, ale nie rozumiem tego..Tzn..nie potrafię zrozumieć, jak to się dzieje,
      że decyduje się na związek z kimś, kto zupełnie mnie nie pożąda.. Przeciez robi
      się wten sposób i sobie i partnerowi ogromną krzywdę. A Frustracje- o których
      pisałaś, to chyba tylko wierzchołek góry lodowej..
      Imho.
      Jasne, wraz ze stażem poządanie maleje..(chociaz są chlubne wyjatki), ale zeby
      go w ogóle nie było?..
      :((nie potrafie sobie tego wyobrazic.
      • Gość: maria Re: Milosc bez pozadania IP: *.rginternet.pl 29.10.02, 16:01
        dzieki za opinie...ale wlasnie na tym polega problem...jest to zupelnie nieprawdopodobne a jednak prawdziwe..czy wobec tego mialabym zrezygnowac z osoby ktora kocham nade wszystko???Nie twierdze ze tego pozadania nie bylo...owszem bardzo silne...ale na poczatku...ja mam tak niestety ze wszystkimi mezczyznami...pytanie czy jest na to rada...???
        • ziereal Re: Milosc bez pozadania 29.10.02, 16:05
          No dobra, ale ...powiedz, co mozna zrobić zeby temu zaradzić, skoro "masz tak
          ze wszystkimi meżczyznami"..Caly czas zmieniac?.. :)..Zdradzac notorycznie i
          potem patrzeć w oczy męzowi..Szczerze mówiac nie mam zielonego pojęcia co
          robic...naprawde.
          przykro mi.
          --
          usmiech-najkrótsza droga do drugiego człowieka.
          • Gość: maria Re: Milosc bez pozadania IP: *.rginternet.pl 29.10.02, 16:08
            no wlasnie nie chce tego robic....myslicie ze psychoterapia moglaby tu cos zdzialac????
            • fnop Re: Milosc bez pozadania 29.10.02, 20:46
              myślę, że psychoterapia to dobry pomysł; warto spróbować, bo jest o co walczyć
        • Gość: Mężczyzna Re: Milosc bez pozadania IP: *.sdi.biblpubl.waw.pl / 192.168.0.* 30.10.02, 20:39
          A ja mam tak samo ze wszystkimi kobietami! Tzn. pożądanie dalej jest, ale
          mniejsze niż na początku. Oczywiście kobieta zawsze może wiele uczynić aby być
          pożądaną przez swego mężczyznę (np. odpowiedni ubiór) i to na szczęscie udaje
          sie mojej kobiecie. Innymi słowy jak zobacze moja kobiete w obcislej bluzeczce
          to poped jest i to jaki!
    • kasia_kochana Re: Milosc bez pozadania 29.10.02, 16:09
      Też tak mam, zniknęło jak bańka mydlana, po kilkunastu
      latach małżeństwa, i seks jest juz tylko czysto
      fizycznym spełnieniem w wyniku fachowej stymulacji.
      Natomiast są tacy, o których nawet myśleć nie mogę
      spokojnie bo...
      Nie wychodź za niego, będziesz całe życie
      nieszczęśliwa,przyjaźń szacunek, zrozumienie, które
      ciągle trwa nie wystarczą nawet jak się ma koło 40 lat,
      a co mówic jak jestes dużo młodsza. Nie wytrzymasz z nim
      długo, albo będziesz nieszczęsliwa, to poprostu jeszcze
      nie jest ten
      • Gość: maria Re: Milosc bez pozadania IP: *.rginternet.pl 29.10.02, 16:17
        Ale on juz jest moim mezem!Nigdy nikogo tak nie kochalam chociaz mialam wielu mezczyzn i zawsze to byl tylko seks(czasem rewelacyjny)ktory jednak szybko sie wypalal i zostawala co najwyzej sympatai..a ja to po prostu wiem ze to jest MOJ mezczyzna..i on jeden jest dla mnie...stad caly problem...
      • ziereal Re: Milosc bez pozadania 29.10.02, 16:17
        Ale Maria już jest jego żoną..
        Porozmawiaj z nim :).To taka naczelna rada udzielana tutaj, ale w wielu
        przypadkach się sprawdza. Porozmawiaj..ale nie sugeruj, ze masz ochotę
        zdradzić..w żadnym wypadku.Psychoterapia..może? Jezeli Ci zalezy, to
        rzeczywiśćie, nie zaszkodzi to co pomoc może.
        pzd-i życzę powodzenia.
        ------
        usmiech-najkrótsza droga do drugiego człowieka.
        • kasia_kochana Re: Milosc bez pozadania 29.10.02, 16:48
          Rozmowa w tym przypadku niestety nie jest remedium, no
          bo co on niby ma zrobić? włoży sksowną bieliznę?
          ja niestety też mam ten problem od kilku lat i jakoś
          próbuję sobie radzić. Maria, jak chcesz pogadać napisz
          na pocztę Gazety :))
    • ta_mar_ta Re: Milosc bez pozadania 29.10.02, 17:26
      Opisz swoje relacje z Ojcem. Tu jest chyba pies pogrzebany.
      • Gość: maria Re: Milosc bez pozadania IP: *.rginternet.pl 29.10.02, 17:39
        Ciekawe...bardzo kocham mojego ojca i do pewnego momentu uwazalam ze jest moim absolutnym wzorem jesli chodzi o mezczyzne:przystojny, zadbany, silny charakter, przedsiebiorczy i z pasja...ostatnio cos mu sie pomieszlo w glowie i znalazl sobie chyba kochanke (co mnie maksymalnie wkurza bo bardzo kocham moja mame rowniez)ale licze na to ze to kryzys wieku sredniego i mu przejdzie...tez niejednokrotnie myslalam jak to sie moze miec do mojego ojca bo mam naprawde bardzo silny emocjonalny stosunek do niego...byc moze prawdziwa milosc kojarzy mi sie wlasnie z nim i stad brak pociagu...dla tego pytalam czy psychoterapia moglaby pomoc...
        • tusiaz Re: Milosc bez pozadania 29.10.02, 21:02
          Gość portalu: maria napisał(a):

          > Ciekawe...bardzo kocham mojego ojca i do pewnego momentu uwazalam ze jest
          moim
          > absolutnym wzorem jesli chodzi o mezczyzne:przystojny, zadbany, silny
          charakter
          > , przedsiebiorczy i z pasja...ostatnio cos mu sie pomieszlo w glowie i
          znalazl
          > sobie chyba kochanke (co mnie maksymalnie wkurza bo bardzo kocham moja mame
          row
          > niez)ale licze na to ze to kryzys wieku sredniego i mu przejdzie...tez
          niejedno
          > krotnie myslalam jak to sie moze miec do mojego ojca bo mam naprawde bardzo
          sil
          > ny emocjonalny stosunek do niego...byc moze prawdziwa milosc kojarzy mi sie
          wla
          > snie z nim i stad brak pociagu...dla tego pytalam czy psychoterapia moglaby
          pom
          > oc...

          Nie wyobazam sobie miłości do męzczyzny bez poządania , milość i seks
          chyba nierozerwalnie się łaczą ,choć pożądanie z róznych względów mozna
          tłumić.
          Jednak istnieje uczucie głebokiej przyjazni bez podteksów erotycznych,tzw
          milosc "braterska",ale te dwie miłości to zupełnie co innego,nie można ich
          nawet porównywac,bo dotyczą innej sfery uczuć.
          • nell26 Re: Milosc bez pozadania 29.10.02, 21:26
            tusiaz napisała:

            >
            > Nie wyobazam sobie miłości do męzczyzny bez poządania
            , milość i seks
            > chyba nierozerwalnie się łaczą ,choć pożądanie z
            róznych względów mozna
            > tłumić.
            > Jednak istnieje uczucie głebokiej przyjazni bez
            podteksów erotycznych,tzw
            > milosc "braterska",ale te dwie miłości to zupełnie co
            innego,nie można ich
            > nawet porównywac,bo dotyczą innej sfery uczuć.
            >

            Mozna kochac w ten sposob i seks wcale nie musi sie
            wiazac z miloscia...Mozna kochac osobowosc drugiego
            czlowieka, zakochac sie w jego cechach charakteru,
            madrosci, glosie...niekoniecznie w fizis, bo raczej z nia
            wiaze sie seks... I naprawde, nie myle tego z przyjaznia,
            nawet ta gleboka...
            • tusiaz Re: Milosc bez pozadania 29.10.02, 22:02
              nell26 napisała:

              > tusiaz napisała:
              >
              > >
              > > Nie wyobazam sobie miłości do męzczyzny bez poządania
              > , milość i seks
              > > chyba nierozerwalnie się łaczą ,choć pożądanie z
              > róznych względów mozna
              > > tłumić.
              > > Jednak istnieje uczucie głebokiej przyjazni bez
              > podteksów erotycznych,tzw
              > > milosc "braterska",ale te dwie miłości to zupełnie co
              > innego,nie można ich
              > > nawet porównywac,bo dotyczą innej sfery uczuć.
              > >
              >
              > Mozna kochac w ten sposob i seks wcale nie musi sie
              > wiazac z miloscia...

              Mozna kochac osobowosc drugiego
              > czlowieka, zakochac sie w jego cechach charakteru,
              > madrosci, glosie...
              Mnie sie to kojarzy z podziwem,uwielbieniem....ale nie z miloscią. :)


              niekoniecznie w fizis, bo raczej z nia
              > wiaze sie seks... I naprawde, nie myle tego z przyjaznia,
              > nawet ta gleboka...
              >
              >
      • Gość: rybkaa do ta-marta IP: *.acn.waw.pl 30.10.02, 13:46
        A mozesz wyjasnic jak to się ma do powyzszego przypadku????I generalnie?
    • Gość: dzika roza Re: Milosc bez pozadania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 22:21
      To co powiem może brzmieć głupio. Ale przed seksem, albo gdy maci ewolny dzień
      po prostu poćwicz lub pobiegaj. Albo idź na siłownię. Będziesz nabuzowana i
      rzucisz się na Niego. Zaufaj mi!
    • Gość: Martyna Re: Milosc bez pozadania IP: *.proxy.aol.com 02.11.02, 20:24


      A moze zacznij przypatrywac sie mezczyznom , ktorych pozadasz i zastanow sie
      dlaczego? co jest w nich takie atrakcyjne? Czy bardziej pociagaja Cie cechy
      fizyczne , ktorych nie ma Twoj ukochany czy tez cechy psychologiczne,
      emocjonalne jak np sila, pasja , pewnosc siebie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja