wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=458256&dzial=011101

IP: *.ds.uj.edu.pl 03.10.01, 17:06
bardzo wazne
    • zet1 Re: wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=458256&dzial=011101 03.10.01, 17:27
      Nie znam słów aby o tym dyskutować.

      Z
    • Gość: kreska Re: wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=458256&dzial=011101 IP: 10.129.132.* / *.acn.pl 03.10.01, 20:42
      Pan Roman Baniewicz jest niebywałym człowiekiem, dającym nadzieję, dzielnym
      poza granice wyobraźni. Rzeczywiście, brak słów. Myślę o tym, że dobrze byłoby
      stale o nim pamiętać, aż do czasu gdy będzie mógł używać komputera. A wtedy być
      w kontakcie. Na pewno ten materiał w GW da taki efekt. Może Pan Roman zechce
      rozmawiać akurat ze mną, a może z kimś innym. To jest namiastka świata,
      rozmowa. Tu nie chodzi o litowanie się, przepełnia mnie podziw.
      = =
      Trudno robić jakiekolwiek porównania, bo groza się do tego nie nadaje, ale
      widziałam coś równie kompromitującego dla służby zdrowia: w stołecznej,
      renomowanej k l i n i c e AM, na oddziale pneumologii, w osobnym pokoju,
      porzucone na pastwę losu cztery zasuszone, maleńkie staruszki. W ich wypadku
      nawet cień nadziei się nie rysował.
      Kreska
    • Gość: Sławek Re: wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=458256&dzial=011101 IP: 192.168.10.* / 213.25.194.* 03.10.01, 20:52
      A najgorsze jest to, że nawet samobójstwa w takiej sytuacji popełnić nie można.
      Koszmar.
    • Gość: Sara Re: wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=458256&dzial=011101 IP: 213.25.85.* 04.10.01, 09:26
      Jestem wstrząśnięta tym artykułem. Ból, cierpienie i poniżenie jakiego pan
      Roman doznał przez ludzi(?)od których powinien oczekiwać pomocy jest
      niewyobrażalne. Szczególnie ten brak szacunku dla jego osoby. Ból i cierpienie
      fizyczne często jest nieodłącznym elementem choroby, ale to pozbawienie pana
      Romana godności ludzkiej .... Tą drogą składam wyrazy największego szacunku
      rodzinie Pana Romana. To dzięki jej wsparciu i oddaniu, pomimo tylu cierpień,
      pan Roman nie stracił nadzieji.
      • Gość: Aguś Re: wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=458256&dzial=011101 IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 04.10.01, 12:20
        Jestem wstrząśnięta. Bardzo serdecznie pozdrawiam Pana Romana i całą Jego
        rodzinę
Pełna wersja