pytanie ktore mnie nurtuje...

03.01.06, 12:52
witam!
od jakiegos czasu nurtuje mnie takie pytanie; dlaczego zawsze w jakiejs
grupie ludzi, przyjaciol, znajomych lub nieznajomych znajdzie sie ktos kogo:
- inni słuchają
- licza sie z jego zdaniem
- on ich rozsmiesza ( to jest dziwne bo zdarza sie ze np. ta osoba powie cos
srednio smiesznego ale wszyscy sie smieją, lub tez inna - mniej "popularna"
osoba powie cos bardziej lub rownie smiesznego ale nikt sie nie zasmieje)
- ta osoba "przywodcza" nie musi miec wcale dobrego wykształcenia ani
wyglądu;) ale czesto wydaje mi sie ze ma wieksza , jakas tam ogolna wiedze, a
moze sie myle...
pisze poniewaz ja jestem osoba troche niesmiała i czasem czuje ze mało kto
liczy sie z moim zdaniem, lub w ogóle mnie nie słucha chociaz jestem w jakims
tam stopniu - licencjata, wykształcona mozna powiedziec a osobą,
jak wy myslicie od czego to wszystko zalezy?
-
    • mala_krysia Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 12:59
      Hej, otoz ja jestem taka osoba - typ przywodczyni, zawsze przewodniczaca klasy,
      zalozycielka kolek zainteresowan, otoczona przyjaciolmi i niezawodnymi
      znajomymi, zawsze w centrum uwagi, a pomimo to traktowana z ogromna sympatia i
      zyczliwoscia (mam takie wrazenie przynajmniej). Moze dlatego, ze jestem typem
      spolecznika - dla przyjaciol zawsze znajde czas, smuca mnie ich problemy,
      pomagam jak moge. jestem dyskretna, nie plotkuje, ludzie czuja sie w moim
      towarzystwie dobrze i bezpiecznie i czesto to podkreslaja. pomimo nawalu
      obowiazkow mam zawsze czas, by zorganizowac wspolne wyjscie, nie widze
      problemow w kupnie biletow i zalozeniu wlasnych pieniedzy (zawsze wracaja), nie
      szkoda mi czasu, bo wiem, ze dobrze go inwestuje. mam wrodzone poczucie humoru
      i czesto robie z niego uzytek. zdarzalo sie, ze imprezy urodzinowe moich
      przyjaciol byly przekladane, bo ja nie moglam na nie przyjsc, wiec czekano na
      dogodny moment. a jezeli chodzi o wyglad zewnetrzny - jestem ladna (podobno
      nawet bardzo), ale uroda ktora nie oniesmiela i nie sprawia, ze kobiety czuja
      sie przy mnie gorsze. raczej taka w typie Pocahontas niz Schiffer. Wydaje mi
      sie, ze recepta na takie "brylowanie" to duzo zyczliwosci dla ludzi, swiata i
      dla siebie, bezinteresownosc, niezawodnosc w kontaktach miedzyludzkich.
      • hefalumpek5 Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 13:11
        dzieki za odpowiedz ale wydaje mi sie ze tu chodzi jeszcze o cos wiecej niz
        zyczliwosc dla swiata, siebie i innych
      • drak62 Mała Krysia a już Pocahontas 03.01.06, 14:41
        Bardzo mnie rozbawiłaś:)
      • madzia69 Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 23:13
        :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
        :))))))))))))))))))))))))))))))))))
        :))))))))))))))))))))))))))))
        :)))))))))))))))
        :)))))))))
        :))))))
        :))
        :)
      • madzia69 Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 23:15
        hmm.. tez bym chciala poznac tajemnice liderow grupowych
        choc mysle ze to bardzo zobowiazujace
        ludzie licza na Ciebie
        ciagle Cie obserwuja
        to musi byc meczace

        jest jeszcze rola blazna grupowego :) to moze mniej odpowiedizalne ale i mniej
        prestizowe...

        ja jestem niestety outsider :(
    • lutyl0 Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 13:14
      hefalumpek5 napisała:

      > witam!
      > od jakiegos czasu nurtuje mnie takie pytanie; dlaczego zawsze w jakiejs
      > grupie ludzi, przyjaciol, znajomych lub nieznajomych znajdzie sie ktos kogo:
      > - inni słuchają
      > - licza sie z jego zdaniem
      > - on ich rozsmiesza ( to jest dziwne bo zdarza sie ze np. ta osoba powie cos
      > srednio smiesznego ale wszyscy sie smieją, lub tez inna - mniej "popularna"
      > osoba powie cos bardziej lub rownie smiesznego ale nikt sie nie zasmieje)
      > - ta osoba "przywodcza" nie musi miec wcale dobrego wykształcenia ani
      > wyglądu;) ale czesto wydaje mi sie ze ma wieksza , jakas tam ogolna wiedze, a
      > moze sie myle...
      > pisze poniewaz ja jestem osoba troche niesmiała i czasem czuje ze mało kto
      > liczy sie z moim zdaniem, lub w ogóle mnie nie słucha chociaz jestem w jakims
      > tam stopniu - licencjata, wykształcona mozna powiedziec a osobą,
      > jak wy myslicie od czego to wszystko zalezy?

      Najprosciej mowiac, nazywa sie to charyzma ...:)

      luty
    • bba4 Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 13:15
      odpowiedzialas sobie na pytanie


      "pisze poniewaz ja jestem osoba troche niesmiała"
    • paco_lopez Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 13:27
      Najprościej zrozumiec to kiedy poczyta sie cos o różnicach między
      introwertykami i ekstrawerykami. Przynajmniej do mnie to przemawia.
    • hefalumpek5 a czy w takim razie introwertyk moze stac sie ekst 03.01.06, 14:26
      ekstrawertykiem?? czy da sie zmienic osobowosc?
      • horpyna4 Re: a czy w takim razie introwertyk moze stac sie 03.01.06, 14:49
        Trzeba mieć dużo pewności siebie. Inni to widzą.
    • mathias_sammer Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 15:26
      hefalumpek5 napisała:

      > witam!
      > od jakiegos czasu nurtuje mnie takie pytanie; dlaczego zawsze w jakiejs
      > grupie ludzi, przyjaciol, znajomych lub nieznajomych znajdzie sie ktos kogo:
      > - inni słuchają
      > - licza sie z jego zdaniem
      > - on ich rozsmiesza ( to jest dziwne bo zdarza sie ze np. ta osoba powie cos
      > srednio smiesznego ale wszyscy sie smieją, lub tez inna - mniej "popularna"
      > osoba powie cos bardziej lub rownie smiesznego ale nikt sie nie zasmieje)
      > - ta osoba "przywodcza" nie musi miec wcale dobrego wykształcenia ani
      > wyglądu;) ale czesto wydaje mi sie ze ma wieksza , jakas tam ogolna wiedze, a
      > moze sie myle...
      > pisze poniewaz ja jestem osoba troche niesmiała i czasem czuje ze mało kto
      > liczy sie z moim zdaniem, lub w ogóle mnie nie słucha chociaz jestem w jakims
      > tam stopniu - licencjata, wykształcona mozna powiedziec a osobą,
      > jak wy myslicie od czego to wszystko zalezy?
      > -


      Mozna powiedziec, ze lubisz zaptarywac sie na innych.



      Ja tam na przyklad lubie imagina (starek, star trek gdzieszes Ty sie podzial,
      chyba nie klepiesz o kobietami kompleksach?:). Nieraz jak cos napisze- a ja
      przeczytam:) to mnie od razu pobudza do myslenia. Szkoda, ze myslenie tak
      rzadko misie przytrafia:(

      M.S.
      • hefalumpek5 co znaczy ze lubie zapatrywac sie na innych?? 03.01.06, 15:32
      • zeussss A ja "szanowna pani" 03.01.06, 15:34
        Powiem, jest pani bankiem pustosłowia bije od pani ulica i rynsztokiem.
      • zeussss Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 15:39
        Mowia, ze twoje miejsce tam, gdzie twoje korzenie lub ... co sie martwisz co
        sie smucisz ze wsi jestes na wies wrocisz. Mozna to tez odniesc do ulicy.
    • carloss4 Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 21:01
      Alpha male to sposob bycia, zachowanie,odpowiednia postawa.Mozna powiedziec,ze
      trzeba sie takim urodzic...nic podobnego,to prawde,ze wiekszosc ludzi-przywodcow
      zwraca na siebie uwage w sposob podswiadomy.Najczesciej sa to ludzie
      inteligentni,ktorzy szybko,podswiadomie wyciagaja wnioski z reakcji innych na
      dany spsob postepowania.robia to nie zauwazajac tego i bycia liderami nauczyli
      sie juz w dziecinstwie. Takie osoby cechuje duza pewnosc siebie,ktora
      spowodowana jest "posluchem u innych" i tak kolko sie zamyka.Jednak jak
      napisalem wczesniej nie trzeba urodzic sie alpha.Mozna zmienic swoja
      osobowosc,zmieniajac swoja postawe.Nawiasem mowiac psychika czlowika to cikawa
      maszyna,ktorej akcja wplywa na reakcje,ale tez reakcja wplywa na akcje(troche to
      zakrecone):) w prostych slowach smiejesz sie bo masz dobry nastroj, smiej sie a
      poprawi ci sie nastroj.

      Co do krysi to gratuluje mniemania o sobie i zycza jak najmniej rozczarowan.
      Pozdro 4 all
      Carloss
    • nikosik Re: pytanie ktore mnie nurtuje... 03.01.06, 22:18
      Powiem krótko:)
      Osoba niesmiała mówi, ale wie że nikt jej nie słucha i to widac, to sie wyczuwa.
      Trzeba mówi pewnym siebie tonem, ale i wyrazem.
      Ja to przeanalizowałam.
      Mów wolno, z intonacją! i bąz pewna siebie jak to mówisz. Wtedy masz
      wiarygodnoś.
      Wiem po sobie.
      A hałas przeszkadza. Ludzie lubia ludzi z mądrymi, nietypowymi wypowiedziami, z
      słowkami, humorem. Ale swoim. I wierz w to, co mówisz. To się cz\uje. jak
      mówisz swoja postawą nie proś o głos.
      napewno wiesz o co chodiz. A z drugiej strony to małowrazliwe jets to
      towarzystwo minus dla nioch nie dla Ciebie:).
    • madzia69 to powinno byc bo zle mi sie zrobilo poprzednim 03.01.06, 23:16
      hmm.. tez bym chciala poznac tajemnice liderow grupowych
      choc mysle ze to bardzo zobowiazujace
      ludzie licza na Ciebie
      ciagle Cie obserwuja
      to musi byc meczace

      jest jeszcze rola blazna grupowego :) to moze mniej odpowiedizalne ale i mniej
      prestizowe...

      ja jestem niestety outsider :(


Inne wątki na temat:
Pełna wersja