kamfora
31.10.02, 00:05
Wiadomo (wiadomo?), że za pieniądze można kupić zło tkwiące
w człowieku, można człowieka namówić(zmusić?) do popełnienia
złych czynów.
A co jeżeli chodzi o dobro?
Czy wierzycie, że za pieniądze można kupić czyjąś uczciwość,
troskliwą opiekę w chorobie, troskliwą opiekę na starość?...
A jeśli tak - to czy "jakość" i ilość świadczonego dobra jest
zależna od ilości tych pieniędzy?