zdrada przez Internet?

01.11.02, 16:32
Od 5 lat mam faceta, pół roku temu zaręczylismy się. Jest raz lepiej , raz
gorzej (jak w każdym związku) , ale ogólnie jest wspaniale. kocham go do
szleństwa, on mnie też. Wiem, że zawsze mogę na niego liczyć i .....wiem
czego moge się po nim spodziewać. No i własnie.....5 dni temu zaczęłam
korespondowac mailowo z pewnym facetem - niby nic takiego - tylko
niewinne "Misiu", "Kotku" i "tęsknie za tobą", ale ze mną dzieje się coś
dziwnego. Po pierwsze : chodze zakręcona (znacie te motylki w brzuchu....) ,
chce mi się śpiewać mimo, że faceta w życiu na oczy nie widziałam i jesli
mozna tu mówić o "znaniu się" to znamy się 5 dni .....A po drugie: no
własnie....mam mega wyrzuty sumienia w stosunku do mojego chłopaka. Czy to
zdrada? Chyba nie co?
Własciwie to sama wiem, że nie ma wyjscia z takiej sytuacji- to musi minąc ,
albo jedno, albo drugie.
Tak tylko chciałam komus o tym powiedzieć bo straszliwie mnie to gryzie.
Mam nadzieję, że zrozumiecie.
    • Gość: Margaret Re: zdrada przez Internet? IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 01.11.02, 19:26
      Hmm..czy to zdrada..
      Zapytaj siebie samej, co Ty byś czuła, gdyby to co Ty teraz-przeżywał Twój
      partner.Gdyby miał te"motylki w brzuchu"nie z Twojego powodu..ale innej kobiety.
      ..i Co?
      :)
    • Gość: AdamM (Poznań) odpo IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.11.02, 20:09
      Jestes zalosna :(((. Wspolczuje temu facetowi, ktory z toba jest. Tyle i az
      tyle.
      • Gość: Jumpin Animals Re: odpo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 20:13
        No i nie daj się męskim szowinistom. Każdy kogut musi pilnować swojej kury...
        ten pewnie tez swojej z grzędy nie puszcza.
        Ciekawe, czy sam jest taki święty i nie gapi się koleżankom w pracy na tyłki i
        biust. hahaha
        • Gość: AdamM (nie zalogow ty masz takie podejscie, ja inne, ot i co! n/t :-( IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.11.02, 20:16
          • Gość: Jumpin Animals Re: ty masz takie podejscie, ja inne, ot i co! n/ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 20:20
            Oczywiście. Każdy ma do tego prawo. Tylko po co zaraz oceniać w ten
            sposób..."żałosna" Nigdy nie wiesz, co Cię w życiu spotka.
            PA
            • Gość: AdamM (Poznań) bo jest żałosna! n/t IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.11.02, 20:20
              • Gość: Jumpin Animals A Ty jesteś brzydki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 20:24
                • Gość: AdamM (nie zalogow to jest możliwe, ale niekoniecznie :) n/t IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.11.02, 20:26
      • Gość: Maryla Re: odpo IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 21:00
        Pytanie chyba było inne i nie moge sie doszukac takiego , na ktore
        mógłbys Adamie dac odpowiedz "jestes żałosna" hmmm..... zbyt szybka i
        chyba troszke nie na miejscu.Czy na wszystkie pytania tak
        odpowiadasz ,bo trafiłam juz na druga taka odpowiedz :-)
        Pozdrawiam
        • Gość: AdamM (Poznań) a od kiedy to mamy obowiazek scisle IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.11.02, 21:07
          trzymac sie slow zawartych w pytaniu? To forum to wlasnie wolnosc wypowiedzi
          jak kazdy ja rozumie. Tak odpowiadam jak daną sprawe widze. Jesli widze kogos
          negatywnie to negatywnie o nim pisze. Jesli pozytywnie to pisze pozytywnie.
          Jestem tu troche goscinnie - normalnie przebywam na Aktualnosciach i tam sie
          raczej nie bawimy w niuanse, ktore tu zaprzątają uwage szanownych
          forumowiczow. Stad moze moj brak taktu. A czy ty jestes swiadomą/nieswiadomą
          wyznawczynią poprawności politycznej? Wiedzę o zyciu z GW czerpiesz? Tak z
          ciekawosci pytam.
          • Gość: Maryla nic nie musisz IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 21:35
            .Co do jednego masz racje,nie masz obowiazku odpowiadac na temat.... i
            uswiadomiłam sobie ze ja nie musze czytac wszystkich odpowiedzi.....:-
            ))))) pozdrawiam
            • anx Re: nic nie musisz 01.11.02, 22:07
              Dlatego tez nie prosiłam specjalnie o rady bo wiedziałam , ze pojawią sie takie
              osoby jak Szanowny Pan Żałosny. Moze i jestem żałosna - ale totalnie
              zwariowałam . Wiem, że nic z tego nie będzie (najprawdopodobniej) Ale ten stan
              który teraz przeżywam......można porównać tylko do stanu jaki przeżywałam na
              początku znajomości z moim Chłopakiem.
              Starsznie to trudne, najbardziej dla mnie. Nie byłabym szczęśliwa gdyby coś
              takiego przytrafiło się mojemu Chłopakowi, ale też nie jestem tak do końca
              szczęsliwa , że przytrafiło się mnie.
              • Gość: AdamM (nie zalogow ze spokojem :-) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.11.02, 22:10
                A cóż ci sie tak nie podoba w mojej wypowiedzi? Ze uznaje za zalosnego kogos,
                kto majac narzeczonego podnieca sie facetem z internetu? Przeciez to jest
                zalosne. Oczywiscie, ze przykro tego sluchac, ale tak jest. Nie pisze tego dla
                swojej pleasure. Naprawde.
              • Gość: Jumpin Animals Ale to jest fajnie uczucie... baw się tym... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 22:33
                i nie martw co będzie. Nic z tego może nie wyjść, ale może to właśnie na to
                czekałś.
                Moje długoletnie narzeczeństwo tez się skończyło (bynajmniej nie z tego
                powodu)! Natomiast ten powód spowodował pewne przewartościowanie. Dał do
                myślenia i jak taki kamyczek spowodował lawinę innych zdarzeń.
    • Gość: Jumpin Animals Re: zdrada przez Internet? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 20:10
      Mnie to też spotkało. To chyba wynika z faktu, że stary związek po pewnym
      czasie przestaje kręcić. Twój menżczyzna nie daje Ci tego, co tamten znajomy z
      internetu. Ale wydaje mi się, że tego nie można nazwać zdradą...bo prawdziwy
      związek to nie tylko wzajemna fascynacja, podnieta i patrzenie sobie w oczy,
      ale zaufanie, szacunek, wzajemna akceptacja.
      tamten gość jest tylko odskocznią i nie widze w tym nic złego, póki nie
      pójdziecie dalej.
      Flirt jest przecież rzeczą bardzo przyjemną i dodaje zamozadowolenia.
    • ziereal Re: zdrada przez Internet? 01.11.02, 20:16
      anx napisała:

      > wiem
      > czego moge się po nim spodziewać. No i własnie.....5 dni temu zaczęłam
      > korespondowac mailowo z pewnym facetem - niby nic takiego - tylko
      > niewinne "Misiu", "Kotku" i "tęsknie za tobą", ale ze mną dzieje się coś
      > dziwnego.

      ------------
      ..masz wyrzuty sumienia..gdyby to bylo "nic takiego"to chyba bys ich nie
      miałą :).A misiu i kotku-to ja mówię, tylko do swojego ukochanego;)
    • marcysi_a Re: zdrada przez Internet? 01.11.02, 23:05
      Anx ja mysle ze ty tak naprawde to nie kochasz swojego narzeczonego,albo wasz
      zwiazek jest nie pelny brakuje w nim tego co otrzymujesz z
      internetu.Wiesz,narzeczenstwo to jeszcze nie malzenstwo jest jeszcze czas na
      przemyslenia.Moze po 5 latach to tylko wspolne przezycia podtrzymuja to co was
      laczy,ale brak jest tego co najwazniejsze zaru uczuc. Na pocieszenie moge cie
      zapewnic ze nie tylko ty masz takie dylematy.Co do adama M to sie nie przejmuj
      to tylko urazona meska duma oni mysla ze kobieta to niwolnica dana im na
      wlasnosc raz na cale zycie i po jej zdobyciu moga ja sobie postawic na polce z
      trofeami mysliwskimi.Trzymam za ciebie kciuki na pewno dokonasz trafnego wyboru
      kierujac sie sercem.
      • adamm00 nieslusznie mnie atakujesz :(( 01.11.02, 23:36
        Przeciez jesli pomyslisz logicznie to zrozumiesz, ze moj post byl podyktowany
        zyczliwoscia dla autorki. Uzmyslawiam jej, ze to co robi jest glupie. Ja
        zwrocilem uwage na internetowca, ty na tego prawdziwego. Nie wiadomo gdzie jest
        problem. Nie ma mowy tu o zadnej meskiej dumie. Przestan myslec schematami.
        Schematy niszcza wolnosc i piekno myslenia. Mloda jestes pewnie, ale to nic.
        Nie obrazaj sie, z wiekiem niektore kobiety mądrzeją. Ty masz na to szanse :)))

        PDR
        • marcysi_a Re: nieslusznie mnie atakujesz :(( 01.11.02, 23:52
          Czy adamie uwazasz ze zastanawianie sie nad wyborem jest glupie,to jest decyzja
          nieraz na cale zycie.Mowisz o wolnosci myslenia a anx zabraniasz wolnosci
          wyboru niech sobie sama to wszystko ulozy mysle ze jest na tyle madra ze
          podejmie wlasciwa decyzje.Adamie co do wieku uwazasz kobieta jest tylko wtedy
          madra jak jest stara,nie zgadzam sie z toba.Co do intencji mysle ze przemawia
          przez ciebie jednak troska o anx.
          • adamm00 dobra rada 02.11.02, 00:01
            Fajnie piszesz, ale naucz sie, ze jak robisz interpunkcje, to po przecinku,
            kropce, etc. jest spacja. Takie sa zasady edytorskie. Inaczej od razu widać, ze
            z pisaniem masz malo wspolnego. Doceń to, ze rade tą daje Ci "za darmo" i nic
            nie chce. Niby takie nic, ale zamiast wysmiewac sie w duchu po prostu ci dobrze
            radze. :)

            Wyglada to tak:

            I wtedy zobaczylem psa, kota, konia i Ciebie. (sa spacje po przecinkach).

            Poszedl do domu. A ona za nim. (i po kropce)

            Podrawiam

            AdamM :)))
            • Gość: inka_sama do Adasia z Poznania IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 00:26
              Szanowny Panie,
              pragnę poinformować Pana, że na tym forum liczy się głównie treść wypowiedzi -
              ich niedoskonała forma stylistyczna, gramatyczna, ewentualnie błędy literowe
              (popularne "literówki"), interpunkcyjne i ortograficzne - nie dyskwalifikują
              autora listów.
              Wybaczy Szanowny Pan, że wyrażę swoją niepochlebną opinię o Nim: zamiast
              skoncentrować się na sygnalizowanych problemach i wyrazić swoja opinię na
              poruszany w liście temat, zajmuje sie Pan nieistotnymi szczegółami. Nie wnosi
              to niczego istotnego do dyskusji i jest męczące dla czytelników. Kolejna
              wypowiedź w wątku daje nadzieję autorowi - oto może ktoś wyrazi zdanie, które
              będzie dla niego istotną wskazówką, pociechą, pobudzi do refleksji... Pana
              wypowiedzi - a przez to również i moja! - zawodzą te nadzieje.
              Proszę więc o większą wyrozumiałość dla uczestników tego forum - większa dozę
              tolerancji.

              Pozostaję z szacunkiem
              inka_sama

              PS O matko ale się zmęczyłąm pisaniem powyższej wypowiedzi!!!! Litości Adamie -
              nie czepiaj się dupereli!
              i_s
              • Gość: AdamM (Poznań) nie zartuje IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 00:47
                Ja bylbym wdzieczny za takie rady. Ale do tego potrzeba nie-schematycznego
                myslenia. Ja sie nie czepialem. Po prostu nie mialem nic do powiedzenia w
                odniesieniu do jej listu (nie byl zbyt genialny), wiec pomyslalem, ze zrobie
                cos sensownego i oswiece ją co do interpunkcji. Jakby miala poczucie humoru i
                byloby ok. Zreszta moze jest. Gdzie mi tam do czepiania sie takich drobiazgow.
                To miala byc przysluga. Ale ona sie chyba obrazila. To źle wrózy na przyszlosc.
                • Gość: inka_sama ja też! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 01:00
                  Bądź konsekwentny!
                  Ja nie dbam za bardzo o formę moich wypowiedzi - zwłaszcza gdy w gre wchodza
                  duże emocje. Na tym forum (sam pisałes żeś tu na gościnnych występach!) staramy
                  się nie pouczać - wielu z nas się zna dość długo, niekoniecznie sie uwielbiamy -
                  :))) - ale staramy się byc tolerancyjni! Także co do tresci.
                  Pamiętam że jak była tu "świeża" tez mnie raziło czyatnie tekstów z literókami
                  i błędami. Ale sama szybko się przekonałam jak to łatwo samemu się popełnia!
                  Jak ty!
                  Zdecyduj sie - albo wcale nie używasz polskich znaków - albo uzywasz stale!
                  Albo się nie czepiasz....
                  Tu nie pisma oficjalne!
                  Jeśli nie masz nic do powiedzenia na dany temat - po co się wypowiadać w ogóle?
                  Masz ambicje polityczne?!
                  i_s

                  Oj! Chyb amoja złośliwość zaczyna się budzić! Przekora juz wstała!!!
                  • Gość: AdamM ten list jest faktycznie zlosliwy IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 01:07
                    Ale ja juz sie przyzwyczailem, ze prawie nie ma sytuacji, aby kobieta panowala
                    nad emocjami. A spojrz na moje posty jutro i jeszcze raz powiedz sobie coz
                    takiego mi zarzucasz? Ze pisze wprost i szczerze? Ze nauczylem dziewczyne
                    interpunkcji a nikt inny tego pewnie nie zrobil i ze jeszcze jej sie to przyda
                    w pracy? Pamietam jak na studiach wsciekalem sie na kolege, ktory mnie
                    poprawial, a jak dzis jestem mu wdzieczny. Zrozumialem. Czy mozesz wiec sie
                    opanowac i zaczac myslec jak czlowiek nie jak kobieta?
                    • Gość: inka_sama Re: ten list jest faktycznie zlosliwy IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 01:19
                      Hmmm, a ja myslałam ż etak spokojnie i rzezcowo pdpisuje... hihihi!
                      Poczucie humoru - wybacz ale mamy zupełnie odmienne!
                      Interpunkcji to ucza w szkole - i autorke tego listu, i mnie tez uczyli. Ty nie
                      uczysz - ty POUCZASZ.
                      A sam spójrz na swój list - innym wytykasz błędy, a sam niekonsekwentnie
                      używasz polskich znaków - no i co z tym fantem zrobić?

                      A dlaczego mam odkładac sprawy do jutra???
                      • Gość: AdamM (Poznań) Mila inko, IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 01:33
                        Nie chodzilo o interpunkcje (choc tak napisalem) ale o zasady edycji tekstu.
                        Tego w szkole na pewno nie uczą i dlatego pisalem, ze moze mi byc ta Pani
                        wdzieczna. Przeczytaj moj list dokladnie, bez zacietrzewienia. Cieszy mnie, ze
                        nie lubisz odkladac spraw "na jutro", wiec daje ci slodkiego buziaka na
                        dobranoc na lepszy sen.

                        PZDR
                        :))))))
                        • Gość: inka_sama Re: Mila inko, IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 01:37
                          Niech ci będzie z tymi zasadami.
                          Ale i tak pouczasz... hihihi!
                          Buziak - niech ci będzie - w policzek. Ale ja nie lubię tak z obcymi...

                          dobranoc!
                          i_s

                • olt Re: nie zartuje 02.11.02, 12:50
                  ATAKU DOSTALAM!!!
                  ZE SMIECHU!!!!!!!!!!!!!!!

                  ale ze przy okazji spadlam z krzeselka, ze smiechu wlasnie, no i brzuch mnie od tego
                  rechotu jeszcze boli, to bede chyba troche zlosliwaa moze nawet wredna (wredna2
                  - pozwolisz????), by jeszcze raz moc bezpiecznie przeanalizowac wypowiedz, w
                  ktorej AdamM (Poznań) napisał skromnie i taktownie:

                  > Ja bylbym wdzieczny za takie rady.

                  "jak moje", ale to przeciez wszyscy wiedza...

                  > Ale do tego potrzeba nie-schematycznego
                  > myslenia.

                  w domysle: "takiego, jakie ja osobiscie prezentuje"

                  > Ja sie nie czepialem.

                  nawet nam to przez mysl nie przemknelo!!!

                  > Po prostu nie mialem nic do powiedzenia w
                  > odniesieniu do jej listu

                  wierzymy bez zastrzezen, zapewniam ;-)

                  > (nie byl zbyt genialny),


                  to stwierdzenie rzuca zupelnie nowe swiatlo na cala sprawe!
                  gdyby nie ty, skarbnico jedynej-slusznej-madrosci, trwalibysmy w niewybaczalnym
                  bledzie!

                  > wiec pomyslalem, ze zrobie cos sensownego

                  albowiem niezwykle cennego dla autorki watku oraz wszystkich forumowiczow,
                  dodajmy

                  > i oswiece ją co do interpunkcji.

                  a nie pomyslales o tym by zalozyc forum prywatne pt "kaganiec oswiaty"???
                  no tak, ten blask bijacy z monitora moglby byc niezdrowy ;-)

                  > Jakby miala poczucie humoru i byloby ok.

                  uhmm. i troche skromnosci, tak jak ty ;-)

                  > Zreszta moze jest.

                  jesli zgodnie z interpunkcja, to na pewno jest OK

                  >Gdzie mi tam do czepiania sie takich drobiazgow.

                  tez chcielibysmy wiedziec ;-)

                  > To miala byc przysluga. Ale ona sie chyba obrazila.

                  zamiast pasc dziekczynnie na kolana. niezrozumiale. ;-)

                  > To źle wrózy na przyszlosc.

                  ciekawe komu???


                  ojeeeej, znowu zaczynam rechotac, hihihi, ojeeej ;-))))))
                  JA JUZ NIE MOGE!!!!!
                  to chyba lepsze niz wszystkie okienka!!!


                  pozdrufka ;-))))

                  OLT
                  • Gość: inka_sama Re: nie zartuje IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 12:58
                    olt napisała:
                    > a nie pomyslales o tym by zalozyc forum prywatne pt "kaganiec oswiaty"???
                    > no tak, ten blask bijacy z monitora moglby byc niezdrowy ;-)

                    Hehehe Olt!
                    On dosłownie niósłby w świat "KAGANIEC" oświaty....

                    Niech żyje anarchia w necie!
                    Precz z poprawnościa językową!

                    Chyba się zagalopowałam - tez bija mnie po oczach błędy (w tym moje nagminne
                    literówki...) - ale czepiać się takich drobiazgów z takim uporem? Nigdy!
                    A wszystko przez przekore. Złośliwość tylko troche wychyla głowke...
                    • Gość: AdamM (Poznań) inka - znowu tu jestes? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 13:02
                      Przez to i ja zagladam:) Idź sobie gdzies bo jeszcze sie zakochasz
                      internetowo. :)))
                      • Gość: inka_sama Re: inka - znowu tu jestes? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 13:09
                        Gość portalu: AdamM (Poznań) napisał(a):
                        > Przez to i ja zagladam:) Idź sobie gdzies bo jeszcze sie zakochasz
                        > internetowo. :)))

                        No to juz twój problem...
                        Co do zakochania - to raczej ty masz większe szanse - ja tu zwykle szaleje
                        sporo. A ty biedaku wpadłeś ....jak śliwka w kompot.

                        Ludzie - może w nim tylko ta poznańska/wielkopolska solidność tak buzuje?
                        Wyczuwam tu jakąś niespójność mimo deklarowanych logicznego myślenia i
                        umiarkowania.
                        • olt inka...;-) 02.11.02, 13:15
                          Gość portalu: inka_sama napisał(a):

                          > A ty biedaku wpadłeś ....jak śliwka w kompot.

                          a ja mawiam raczej: jak sliwka w... kompost ;-)

                          pozdr ;-)

                          OLT
                          • Gość: inka_sama Re: inka...;-) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 13:18
                            Och Olt!
                            Ale za to mam małą gimnastyke na klawiaturze dzięki temu przemiłemu osobnikowi.

                            Zauważyłaś że dawno nikt tu nie był taki... hmmm, nieomylny?
                            Lubie urozmaicenia.
                            Jeszcze trochę sie tym pobawimy, nie?
                            pozdrawiam
                            i_s
                            • olt Re: inka...;-) 02.11.02, 13:30


                              inka, kiedy ja zmykac musze :(((
                              wiec odrywam sie od kompa . buuu. nudno bedzie!
                              a fajna rozrywka sie zapowiadala...

                              pozdr

                              OLT

                              PS jak zdrowko?


                  • Gość: AdamM (nie zalogow w przyszlosci IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 12:59
                    postaraj sie pisac jednym ciagiem. Pocwiczysz sobie koncetracje myslową.
                    Przeciez jak rozmawiasz to nie wskakujesz komus w kazde zdanie tylko czekasz do
                    konca i potem mowisz. To pozwala cwiczyc spojnosc wypowiedzi. Nie zdziwilas
                    mnie swoim postem. Zorientowalem sie, ze na tym forum panuje dosc powszechnie
                    instynkt stadny w mysleniu. Poprawne "G-wyborczo-licealne" myslenie jest tu
                    obowiazujace. Ale nie ma sprawy. Dajmy czas czasowi.
                    • Gość: inka_sama Re: w przyszlosci IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 13:13
                      Odpisuje jak mam ochotę.
                      To jest właśnie sieć. :))

                      Wybacz ale wpaść w jakieś towarzystwo i zacząć od pouczania i krytykowania to
                      nie jest najlepszy początek na ogół...

                      Dajmy czasowi czas...
                      Tak, a sobie dałeś? Dopuszczasz do siebie myśl o własnej omylności?

                      Wytrwałości w drążeniu własnych kompleksów.
                      i_s
                      • Gość: AdamM (nie zalogow schematyczne myslenie IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 13:18
                        niszczy osobowość. Czy lepiej wpasc w jakieś towarzystwo i zacząć od lizania
                        wszystkim dupy? Albo sluchania pare lat z pokorą? Czy tak to widzisz? Tak
                        robisz? Bo ja nie:)
                        Pozdrawiam i teraz juz naprawde wracam do pracy, a moje rady, mam nadzieje,
                        beda dobrym zaczynem dla niektorych:)

                        PZDR
                        • Gość: inka_sama Re: schematyczne myslenie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 13:22
                          Nie pamiętam by ktoś tu wpadał i zaczynał od seksu oralnego... hihihi!

                          Pracuj - i trenuj w sobie życzliwość dla ludzi.
                          A- z czym ci się kojarzy słowo pokora?
                          Czy według ciebie trzeba od razu okazywac swoja wyższość? Mam dziwne wrażenie
                          że naprawdę wielcy ludzie - sa skromni.
                          Czego i tobie życzę.

                          Zarozumiała jak cholera i pouczajaca ludzi
                          inka_sama

                          To ni eironia - poważnie lubie pouczać ludzi - tylko że staram sie
                          powstrzymywac... Czasem mi nie wychodzi - jak teraz....
                          :)))
            • marcysi_a Re: dobra rada dla adama 02.11.02, 00:40
              Powiem krotko i na temat adam ad rem szkoda czasu.
              • Gość: Malwina Re: P.S. IP: proxy / *.w.club-internet.fr 02.11.02, 00:53
                a ja dorzuce ze TUTAJ bawimy sie w subtelnosci przecinek ze jestesmy poprawni
                (politycznie czy nie)bez przecinka i ze nic nas nie obchodzi na jakich forach
                bywasz i co tam robisz wykrzyknik
                ciao !
                M
                • Gość: AdamM (Poznań) czy teraz Ci lepiej? nt IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 00:56
            • marcysi_a Re: dobra rada .... do adama 02.11.02, 08:19
              adamm00 napisał:

              > Fajnie piszesz, ale naucz sie, ze jak robisz interpunkcje, to po przecinku,
              > kropce, etc. jest spacja. Takie sa zasady edytorskie. >
              >
              > ale zaraz zmieniasz zdanie ......
              >
              > . Po prostu nie mialem nic do powiedzenia w
              odniesieniu do jej listu (nie byl zbyt genialny),

              Nie chodzilo o interpunkcje (choc tak
              napisalem) ale o zasady edycji
              tekstu.
              --------------------------------------------------------------------------------
              Podsumowujac, piszesz fajny i to mnie zadawala , bo na genialnosc sie nie sile,
              jestem skromna dziewczyna. Czy ty zawsze piszesz co innego niz myslisz? A moze
              sam zyjesz w dwoch swiatach, wiec oswiec mnie swoim doswiadczeniem zyciowym jak
              to jest, bardzo chetnie wyslucham rad doswiadczonego mezczyzny.Jak mawial
              Owidiusz wolno uczyc sie nawet od nieprzyjaciol.
              • Gość: AdamM (nie zalogow do marcysi IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 11:28
                No ale przeciez ja tam nie zaprzeczam sobie - Twoje listy byly fajne ale nie
                byly genialne. Przeciez jak cos jest fajne to nie musi byc genialne:) Ciesze
                sie, ze odpisujesz, bo to moze znaczyc ze jestes rozsadna i sie nie obrazasz.
                :-))
    • Gość: inka_sama na temat :o) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 00:52
      Zdrada to to jeszcze nie jest.
      Ale sygnał ostrzegawczy - TAK.
      Gadałam na GG i na czatach wiele razy z facetami - wieczorami czasem baaaardzo
      długo muisłąm czekac na mojego lubego. Ale nigdy nie wchodziłam w układy z
      facetami gdzie wchodziło juz "misu" czy "kotku". Nawet by mi to do głowy nie
      przyszło - bo uczucie miłości do mojego męża powodowało ze inni faceci to
      tylko - obcy faceci.
      Flirt? Czemu nie. Tylko że to słowo chyba jest teraz inaczej stosowane. Ja mam
      na mysli stary poczciwy flirt. A nie - gadanie do faceta po paru rozmowach
      kotku misiaczku (zreszta do swojego tak nie mówiłam - bo mi to do niego nie
      pasowało...hihi) i intymne rozmowy o seksie...
      Ukochany facet nie zaspokoi WSZYSTKICH potrzeb kobiety. Nie zastąpi
      przyjaciółki na zakupach, kolegów z którymi dzieli się pasje (a znim akurat
      nie...), mamy, itd.
      Ale powinien zaspokoić potrzebę intymności. Jeśli trzeba do tego zaspokojenia
      jeszcze kogoś - to byc może ten facet nie jest tym na całe życie???
      • Gość: do inki Re: na temat :o) IP: *.uz.zgora.pl 02.11.02, 21:44
        Do inki-samej
        inko,nawet nie wiesz, jak bardzo sie ciesze, widzac, ze robisz sie coraz
        bardziej pogodna.....Od poczatku bylam myslami z Toba, trzymalam kciuki, abys
        szybko doszla do siebie......Na pewno nadal CI ciezko, ale chyba wracasz do
        zycia.....Pozdrawiam bardzo goraco
        • Gość: inka_sama Re: na temat :o) IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 22:42
          Dzięki.
          Staram się.
          Wrodzona pogoda ducha pomaga.
          I ludzka życzliwość. Choć czasem trzeba zaczynac od poczatku powtarzac to czego
          juz się nauczyłam...
          :))
    • anides zdrada slowo za mocne, ale... 02.11.02, 01:07

      ktos kiedys powiedzial ze 'milosc zaczyna sie w glowie' i wasza korespondencja
      ma potencjal przeksztalcenia sie w emocjonalny romans, tym bardziej ze nie
      widzac osoby po drugiej stronie kabli b. latwo wyidealizowac jej wizerunek.
      dodatkowo, jesli nie jestes za szczesliwa w obecnym zwiazku, a kochanek
      emocjonalny bedzie cie obsypywal virtualna czuloscia i niepodzielna uwaga, moze
      to doprowadzic do prawdziwej burzy uczuc. Wiem, bo przez to przeszlam.
      Zaczelo sie od wymiany postow na forum, pozniej maile na priva... Niby nic na
      serio, ale porazil mnie swoja inteligencja/werwa/idealami - milosc (a
      przynajmniej glebokie zauroczenie) zaczelo sie we glowie...



      anx napisała:

      > Od 5 lat mam faceta, pół roku temu zaręczylismy się. Jest raz lepiej , raz
      > gorzej (jak w każdym związku) , ale ogólnie jest wspaniale. kocham go do
      > szleństwa, on mnie też. Wiem, że zawsze mogę na niego liczyć i .....wiem
      > czego moge się po nim spodziewać. No i własnie.....5 dni temu zaczęłam
      > korespondowac mailowo z pewnym facetem - niby nic takiego - tylko
      > niewinne "Misiu", "Kotku" i "tęsknie za tobą", ale ze mną dzieje się coś
      > dziwnego. Po pierwsze : chodze zakręcona (znacie te motylki w brzuchu....) ,
      > chce mi się śpiewać mimo, że faceta w życiu na oczy nie widziałam i jesli
      > mozna tu mówić o "znaniu się" to znamy się 5 dni .....A po drugie: no
      > własnie....mam mega wyrzuty sumienia w stosunku do mojego chłopaka. Czy to
      > zdrada? Chyba nie co?
      > Własciwie to sama wiem, że nie ma wyjscia z takiej sytuacji- to musi minąc ,
      > albo jedno, albo drugie.
      > Tak tylko chciałam komus o tym powiedzieć bo straszliwie mnie to gryzie.
      > Mam nadzieję, że zrozumiecie.
    • Gość: weronika Re: zdrada przez Internet? IP: *.pik / *.kopernik.gliwice.pl 02.11.02, 10:43
      to jest bez sensu. Oczywiscie zdarza się poznac kogos interesujacego przez net, ale to rzadkosc. Wiele osob tutaj
      kreuje sie na kogos zupelnie innego, kogos kim nie mga byc w rzeczywistosci. Odpusc sobie tą znajomość i
      zastanów sie dlaczego potrzebujesz zmiany, czemu tak pociąga cie cos nowego. Może do twojego związku wkradła
      sie nuda?
      Ogólnie lepiej jak porzucisz takie praktyki bo to jest dla partnera w chwili odkrycia prawdy dość przykre choć nie jest
      to "realna" zdrada
    • ja__ Re: zdrada przez Internet? 02.11.02, 12:50
      Pozdrawiam i prosze o wiecej rozwagi.Nie wiesz kto siedzi o drugiej
      stronie . Czy jest to wrog , czy przyjaciel . Czy jest szcery , czy klamie i
      bawi sie Toba . Czas pokaze , czy to uczucie sie rozwinie . Jesli tak to
      dobrze ,jesli nie to mozesz stracic to , ktore trwa od pieciu lat.Wyboru
      musisz dokonac sama . Nikt nie jest swiadkiem waszych rozmow i nie jest w
      stanie okreslic stopnia jego zaangazowania .Tyle do Ciebie z wyrazami
      sympatii .
      Natomiast do Pana AdamaM mam pytanie ? Co to ma znaczyc ?
      "Czy mozesz wiec sie opanowac i zaczac myslec jak czlowiek nie jak kobieta? "
      Wydaje mi sie , ze rozniosl sie niemily zapach meskiego szowinizmu i zadna z
      przedmowczyn nie zareagowala . Wspolczuje Panu z powodu samouwielbienia ,
      samozadowolenia i pychy bycia samcem = odrazajacym , zimnym , wyrachowanym ,
      nieczulym , pozbawionym emocji . Pominelam tu watek skierowany do autorki
      pt. "...jestes mloda ,inne z wiekiem madrzeja , ty masz szanse ..." , czy
      lekcje ortografii i interpunkcji z ktorej sie Pan wytlumaczyl . Jest Pan
      ewenementem na tym forum . Czytam wpisy innych mezczyzn i podziwiam za
      otwartosc , czulosc i za nutki melancholii . Nawt tych wulgarnych jestem w
      stanie zrozumiec , bo to tylko emocje . Jednak ze wszystkich zamieszczanych tu
      wypowiedzi promieniuje zyczliwosc i prawdziwa / mama nadzieje / chec sluzenia
      rada i pomoca . Przyjemnie jest tu wpadac i poczytac Ich wszystkich , czasami
      wtracic grosik.
      Panski grosik nie mial cech zyczliwosci . Pozdrawiam z nadzieja , ze znajdzie
      Pan czas na przemyslenie swojego stosunku do kobiet - tych co zmadrzaly i
      tych , ktore maja szanse lub nie .
    • agrafek Re: zdrada przez Internet? 02.11.02, 14:44
      Net to net, a real to real. Flirt w necie niekoniecznie musi do czegoś
      prowadzić. Ale uważaj, bo znam kilka osób, którym się real z netem pomyliły i
      było z tego trochę niefajnych historii, związki (te z reala) się porozpadały, a
      z netowych też wiele nie wyszło. Z drugiej strony ja swoją Panią poznałem
      netowo właśnie:)
      • anx Re: zdrada przez Internet? 02.11.02, 20:44
        Wczoraj do mnie zadzwonił , rozmawialismy 3 godziny......Z nikikm jeszcze tak
        się nie czułam.
        Z jednej strony mam wyrzuty smienia i jest mi głupio przed Chłopakiem, a le z
        drugiej strony chyba wiem, że to co mi sie przytrafiło może być czymś wielkim.
        Szkoda że te post zamienił się w dyskusję o interpunkcji...
        • agrafek Re: zdrada przez Internet? 04.11.02, 15:52
          W moim przypadku było chyba nieco prościej, bo oboje byliśmy akurat wolni.
          Jednak nawet po pierwszym spotkaniu nie byliśmy jeszcze pewni, czy to nie jakaś
          pomyłka. Bo flirt przez internet to jedno, a wiara, że może być z tego coś
          więcej już zupełnie inna sprawa. Nawet rozmowa telefoniczna to trochę mało...
          Ale w tej chwili rozwija nam się to całkiem ładnie. Więcej o sobie ani
          słowa "przy ludziach";) opowiadać nie będę:). Jedno jeszcze - bardzo długo
          byliśmy ostrożni jedno wobec drugiego.
      • anx Re: zdrada przez Internet? 02.11.02, 20:45
        Wczoraj do mnie zadzwonił , rozmawialismy 3 godziny......Z nikikm jeszcze tak
        się nie czułam.
        Z jednej strony mam wyrzuty smienia i jest mi głupio przed Chłopakiem, a le z
        drugiej strony chyba wiem, że to co mi sie przytrafiło może być czymś wielkim.
        Szkoda że te post zamienił się w dyskusję o interpunkcji...
        • Gość: AdamM (nie zalogow nie o interpunkcji tylko o edycji tekstu :) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 20:55
          A ty sie nie radz w takich sprawach na necie tylko zachowuje sie jak na
          dojrzala kobiete przystalo.
          • Gość: inka_sama nauczycielu naucz sie sam IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 22:56
            Gość portalu: AdamM (nie zalogow napisał(a):
            > A ty sie nie radz w takich sprawach na necie tylko zachowuje sie jak na
            > dojrzala kobiete przystalo.

            Czemu?
            Pytam czemu chcesz pouczać kogos o czym ma pisać?
            Chce pogadac - trafiła na forum - ma swój problem - wg ciebie błahy itd. Nie
            oczekuje rad i pouczeń (zwłaszcza o stylistyce i pokrewnych...) - chce
            POROZMAWIAĆ. Chce posłuchać/poczytać co inni myslą o takiej sytuacji, jakie
            mają doświadczenia.
            Gdzie wg ciebie ma sie radzić? W poradni zdrowia psychicznego? U mamusi? W
            sklepie albo u fryzjerki? Tam tez może jak chce! Ale tu jest anonimowa, tu chce
            pogadać.
            Może zabronisz jej wchodzić na to forum?
            Czasem głupsze tematy tu poruszamy. Bo rozrywka tez jest potrzebna.

            A! - Jak wg ciebie zachowuje sie kobieta dojrzała? W ogóle chyba masz jakiś
            uraz na tym tle. Kobiet mam na myśli.
            Psycholog pewnie sporo by wyczytał między wierszami twoich wypowiedzi...
            I zwykli ludzie tez czytaja.
            • Gość: AdamM (nie zalogow ale dlaczego tak sie na mnie uwzielas? Chcesz IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.11.02, 00:40
              sie umowic? Krytyka i krytyka :(( No dobrze juz przyznam sie - jestem
              zakompleksionym typem, ktory nie umie nic innego procz przywalania innym,
              zwlaszcza kobietom. Boje sie odezwac w realu wiec wchodze na forum, by sobie
              pouzywac. Nie lubie kobiet, mezczyzn, psow, kotow, krow, swin, owiec, ryb i w
              ogole niczego. Uwielbiam tylko siebie - to znaczy tez nie bo jak takiego kogos
              mozna uwielbiac; tfu! co ja w ogole za bzdury tu wypisuje. Ide spac. Pa. :)
            • Gość: AdamM (nie zalogow ale dlaczego tak sie na mnie uwzielas? Chcesz IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.11.02, 00:41
              sie umowic? Krytyka i krytyka :(( No dobrze juz przyznam sie - jestem
              zakompleksionym typem, ktory nie umie nic innego procz przywalania innym,
              zwlaszcza kobietom. Boje sie odezwac w realu wiec wchodze na forum, by sobie
              pouzywac. Nie lubie kobiet, mezczyzn, psow, kotow, krow, swin, owiec, ryb i w
              ogole niczego. Uwielbiam tylko siebie - to znaczy tez nie bo jak takiego kogos
              mozna uwielbiac; tfu! co ja w ogole za bzdury tu wypisuje. Ide spac. Pa. :)
            • Gość: AdamM (nie zalogow ale dlaczego tak sie na mnie uwzielas? Chcesz IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.11.02, 00:43
              sie umowic? Krytyka i krytyka :(( No dobrze juz przyznam sie - jestem
              zakompleksionym typem, ktory nie umie nic innego procz przywalania innym,
              zwlaszcza kobietom. Boje sie odezwac w realu wiec wchodze na forum, by sobie
              pouzywac. Nie lubie kobiet, mezczyzn, psow, kotow, krow, swin, owiec, ryb i w
              ogole niczego. Uwielbiam tylko siebie - to znaczy tez nie bo jak takiego kogos
              mozna uwielbiac; tfu! co ja w ogole za bzdury tu wypisuje. Ide spac. Pa. :)
              • Gość: inka-sama Re: ale dlaczego tak sie na mnie uwzielas? Chcesz IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.11.02, 00:52
                Nareszcie piszesz jak człowiek, hihi!
                Pomijając umawianie sie oczywiście :)

                Czemu się uwzięłam? Sam się podkładasz, wybacz.
                Nie lubie jak sie poucza mnie - mam na to alergię. Stąd pewnie krew we mnie
                zagrała jak się zacząłeś stawiać w roli wiedzącego_najlepiej_jak_i_o_czym_pisać.

                Sama mam z pouczaniem innych problemy hihi! Ale staram sie kontrolowac. czego i
                tobie życzę.
                Dobranoc.
              • Gość: inka-sama Re: ale dlaczego tak sie na mnie uwzielas? Chcesz IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.11.02, 00:53
                Nareszcie piszesz jak człowiek, hihi!
                Pomijając umawianie sie oczywiście :)

                Czemu się uwzięłam? Sam się podkładasz, wybacz.
                Nie lubie jak sie poucza mnie - mam na to alergię. Stąd pewnie krew we mnie
                zagrała jak się zacząłeś stawiać w roli wiedzącego_najlepiej_jak_i_o_czym_pisać.

                Sama mam z pouczaniem innych problemy hihi! Ale staram sie kontrolowac. czego i
                tobie życzę.
                Dobranoc.
              • Gość: inka-sama Re: ale dlaczego tak sie na mnie uwzielas? Chcesz IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.11.02, 00:55
                Nareszcie piszesz jak człowiek, hihi!
                Pomijając umawianie sie oczywiście :)

                Czemu się uwzięłam? Sam się podkładasz, wybacz.
                Nie lubie jak sie poucza mnie - mam na to alergię. Stąd pewnie krew we mnie
                zagrała jak się zacząłeś stawiać w roli wiedzącego_najlepiej_jak_i_o_czym_pisać.

                Sama mam z pouczaniem innych problemy hihi! Ale staram sie kontrolowac. czego i
                tobie życzę.
                Dobranoc.
              • Gość: joanna Re: ale dlaczego tak sie na mnie uwzielas? Chcesz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.11.02, 14:53
                I na dodatek bardzo brzydko obgadujesz Adamie! na Forum Aktualności
                A fuj!!!!
                • Gość: AdamM (nie zalogow nie obgaduje lecz stwierdzam co mysle nt IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.11.02, 20:09
                  • Gość: joanna Re: nie obgaduje lecz stwierdzam co mysle nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.11.02, 20:17
                    Ho, ho, czy w stosunku do samego siebie jesteś równie krytyczny?
                    • Gość: AdamM (nie zalogow i wlasnie o to mi chodzilo IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.11.02, 21:00
                      stereotypowe teksty; liceum umyslowe kwitnie; wyzyny intelektualne to GWyb.
                      albo Twoj Styl. Zalosnie to sie prezentuję. Albo macie -nascie lat albo sie na
                      tym poziomie zatrzymalyscie. Oczywiscie teraz zostaje Ci tylko sie obrazic. No
                      bo co innego taka schematyczna dama moze teraz zrobić?

                      PZDR:)
                      • Gość: inka-sama Re: i wlasnie o to mi chodzilo IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.11.02, 23:18
                        Gość portalu: AdamM (nie zalogow napisał(a):
                        > stereotypowe teksty; liceum umyslowe kwitnie; wyzyny intelektualne to GWyb.
                        > albo Twoj Styl. Zalosnie to sie prezentuję. Albo macie -nascie lat albo sie
                        > na tym poziomie zatrzymalyscie. Oczywiscie teraz zostaje Ci tylko sie
                        > obrazic. No bo co innego taka schematyczna dama moze teraz zrobić?

                        A co! Podkładasz się to wracam na ring ;)

                        Jeśli chodzi o stereotypowe teksty to chylę przed toba głowę Adamie! Masz
                        wyjątkowy talent do ich stosowania - nie piszesz prawie nic (albo wcale) co
                        miałoby posmak rzeczowej rozmowy.
                        Moja złośliwość podpowiada mi, że wczoraj w tym watku udzielałeś porad
                        edytorskich - a dziś?... Jakże starannie napisane sa twoje lekko obraźliwe
                        teksty!...
                        Nie podajesz żadnych konkretnych zarzutów. Posługujesz sie ocenami innych - bez
                        zadania sobie trudu poznania ich lepiej. Stawiasz sie na pozycji
                        wiedzącego_o_jedynie_słusznych_pogladach.
                        Jakżeś szczęśliwy człowieku!
                        Tak żyć w przekonaniu o własnej doskonałości - wielka rzecz!
                        I nie zakładaj z góry jaka będzie moja reakcja.... :))
                        Lub innych
                        • Gość: AdamM (nie zalogow aleś ty glupia :) nt IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.11.02, 23:34
                          • Gość: inka_sama Re: aleś ty glupia :) nt IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.11.02, 23:47
                            Dzięki za kolejny komplement.
                            Będę czekać na kolejne równie światłe wypowiedzi. :))

                            Powodzenia na forum...
                            i_s
                            • Gość: AdamM (nie zalogow nie obrazaj sie tak od razu IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.11.02, 23:55
                              Moglas przeciez mi napisac to samo, np.: "Aleś ty dureń". A ty sie od razu
                              nadąsałaś. Dąsy, fochy, dąsy, fochy. Oto w czym jestescie dobre mile panie.
                              • Gość: inka_sama dążac do spokoju IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.11.02, 00:16
                                Gość portalu: AdamM (nie zalogow napisał(a):
                                > Moglas przeciez mi napisac to samo, np.: "Aleś ty dureń". A ty sie od razu
                                > nadąsałaś. Dąsy, fochy, dąsy, fochy. Oto w czym jestescie dobre mile panie.

                                Biedaku, przeciez od razu ci napisałam żebyś nie przypisywał mi SWOICH odczuć!
                                Na forum nauczyłam sie tolerowac takich jak ty.
                                A co do inwektyw - nie mam potrzby podnoszenia swojego morale przez
                                pomniejszanie innych. Współczuje ci że ty musisz. :)

                                Trenuje tolerancję. Jak człowiek dobrze po tyłku od życia dostanie - inaczej
                                patrzy na życie. I na ludzi. Wystarczy pocierpieć.
                                Ty sie dobrze bawisz obrażając, kpiąc. Twoja strata. Na tym forum można
                                naprawde pogadac z fajnymi ludźmi, poradzić się, wyżalić, podyskutować.
                                Pożartować. Ty stawiasz sie w opozycji - twoja sprawa.
                                Może mogłbys być wartościowym kolejnym forumowym znajomym wielu - tu naprawdę
                                rodzą sie przyjaźnie, zagląda sie jak do wspólnej knajpki.
                                Ale ty wolałeś sie odseparować i z rozkosza czekać kto ci dowali za
                                twoje "żarciki". Szkoda.
                                Staram się lubic ludzi.
                                Ty chyba lubisz drażnić się z ludźmi.
                                Uważaj.
                                Los może cię nauczyć boleśnie że nie warto.

                                czarownica inka_sama
                                • Gość: AdamM (nie zalogow OK;przestaję i zostaję normalnym forumowiczem :) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.11.02, 00:21
                          • calusna Re: aleś ty glupia ( z tekstem) 03.11.02, 23:56
                            Kapie Ci , AdamieM , jad z zębów jadowych.
                            Nie poszło Ci w życiu? Mamusia nie lubiła?
                            Idź spać , sen dobrze wpływa na nerwy.
                            I nie przychodź tu do nas. My Cię nie lubimy.
                            pa , dobranoc.

                            Nie pozdrawiam.
                            • Gość: AdamM (nie zalogow no popatrz, a myslalem, ze mnie lubisz:) nt IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.11.02, 00:00
          • agrafek Re: nie o interpunkcji tylko o edycji tekstu :) 04.11.02, 16:04
            Przepraszam bardzo Pana, ale do czego ma w takim razie forum służyć, jeśli
            nie do poruszania tego typu spraw? Kolesiowi od kłamania poradził pan (inny
            post), żeby takich spraw na necie nie poruszał, teraz tej dziewczynie tutaj...
            To o czym mamy rozmawiać? O redukcji ejdetycznej albo pogodzie? fagocytozie czy
            analizie transakcyjnej? Nie rozumiem.
        • Gość: AdamM (nie zalogow nie o interpunkcji tylko o edycji tekstu :) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 20:56
          A ty sie nie radz w takich sprawach na necie tylko zachowuje sie jak na
          dojrzala kobiete przystalo.
      • anx Re: zdrada przez Internet? 02.11.02, 20:46
        Wczoraj do mnie zadzwonił , rozmawialismy 3 godziny......Z nikikm jeszcze tak
        się nie czułam.
        Z jednej strony mam wyrzuty smienia i jest mi głupio przed Chłopakiem, a le z
        drugiej strony chyba wiem, że to co mi sie przytrafiło może być czymś wielkim.
        Szkoda że te post zamienił się w dyskusję o interpunkcji...
        • Gość: jell Re: zdrada przez Internet? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 02.11.02, 21:21
          anx, wybacz, ale czego oczekujesz? Rady, co zrobic , czy pozwolenia na flirt( a
          może cos więcej)? Byłam w podobnej sytuacji, z tym,że po tej drugiej stronie (
          to On zachowywal sie podobnie jak Ty). Cała sztuka polega na wyobrażeniu sobie
          malej wago z szalami : na jednej kładziesz swoj dotychczasowy związek, na
          drugiej - te nowość... Może to zbytnie uproszczenie, ale... Warto ryzykować?
          Tak naprawdę po prostu musisz być świadoma konsekwencji podjętej decyzji, bo
          wszystko to sztuka wyboru... Pozdrawiam i życzę przekonania w podjętym wyborze.
        • jell Re: zdrada przez Internet? 02.11.02, 21:22
          anx, wybacz, ale czego oczekujesz? Rady, co zrobic , czy pozwolenia na flirt( a
          może cos więcej)? Byłam w podobnej sytuacji, z tym,że po tej drugiej stronie (
          to On zachowywal sie podobnie jak Ty). Cała sztuka polega na wyobrażeniu sobie
          malej wago z szalami : na jednej kładziesz swoj dotychczasowy związek, na
          drugiej - te nowość... Może to zbytnie uproszczenie, ale... Warto ryzykować?
          Tak naprawdę po prostu musisz być świadoma konsekwencji podjętej decyzji, bo
          wszystko to sztuka wyboru... Pozdrawiam i życzę przekonania w podjętym wyborze.
        • kwieto Re: zdrada przez Internet? 02.11.02, 21:40
          Bla bla bla.
          Zapewne jak zaczynalas spotykac sie ze swoim chlopakiem, to tez bylo "wczoraj
          zadzwonil i rozmawialismy ze soba 3 godziny". Nowa fascynacja zawsze bedzie
          ciekawsza od teco co juz znane. Niby dlaczego innego mezczyzni (nawet zonaci)
          ogladaja sie za atrakcyjnymi kobietami na ulicy?

          Tylko... nowa fascynacja za jakis czas sie wypali (w skrajnym przypadku - po
          pierwszym spotkaniu i zweryfikowaniu powierzchownosci). I co wtedy? Nastepny
          znajomy przez Internet, nastepne "wczoraj zadzwonil i rozmawialismy ze soba 3
          godziny"?
          Nie czarujmy sie, "motyle w brzuchu" mozna miec co miesiac, jesli ma sie
          dostatecznie szeroki krag znajomych i poznaje sie wciaz nowych ludzi...

          Wybor wlasciwie jest pomiedzy stabilizacja a przygodami z kolejnymi mezczyznami.
          Ty musisz zadecydowac, co jest dla Ciebie wazniejsze - swiadoma decyzja bycia z
          kims, czy wedrowanie od partnera do partnera.
          I jedno i drugie ma swoje plusy i minusy.
          • Gość: Margaret Re: zdrada przez Internet? IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 02.11.02, 22:49
            Zgadzam sie z KWieto...Ale jest jedna sprawa, odpowiedz sobie SZCZERZE Anx-czy
            kochasz swojego chlopaka.
            wydaje mi się, że gdybys go kochała-nie było by takich wątpliwosci w Twoim
            wykonaniu.
          • kora3 Re: zdrada przez Internet? 02.11.02, 23:28
            Wszytko to co mówi Kwieto brzmi barzdo mądrze ...Ma facet rację - kazda
            fascnacja się wcześniej czy później kończy ...Ważne to co tych uniesieniach
            zostaje....Ale... Ktoś tu radził - zerwij znajomość z netu i zastanów sie nad
            swoim związkiem . Powiem Wam coś ludzie !!! Moim zdaniem trovhę przesadzacie.
            Po pierwsze to zwykły flirt ( ztego co pisze autorka). Wygląda faktycznie na
            to, ze trochę sie nudzi w swoim zwiazku i dlatego pociąga Ją ktoś nowy,
            tajemniczy :) Ale to zadna zbrodnia przecież ...i wcale nie musi kończyć sie
            rozpadem związku! A że może??? Ano moze, tak naprawdę wszystko jest możliwe:)
            Autorkę wątku przestrzegam przed jednym !!! Ani słowa o swoim flircie
            chłopakowi (narzeczonemu) Już słyszę podniesione głosy ...Trwam przy swoim !!!
            Ani słowa, chyba , ze zdecydujesz się zerwać związek z tego powodu , ale i
            wtedy bez szczegółów. Dlaczego ??? Otóż dlatego, ze może być tak : skończy się
            na zwykłym flircie z "netowcem" paru mailach i telefonach, a Twój facet nie
            zapomni Ci tego do końca swych dni ...Będzie to Jego koronny argumet we
            wszelkich nieporozumieniach i niebotyczny hak na Ciebie !!! Więc ze szczerością
            nie przesadzaj :) Większość ludzi jakoś tam mniej lub bardziej flirtuje ...na
            mprzykład w pracy. Zwyczajnie ktoś nam sie podoba ...i często nic więcej może i
            są czasem osławione "motylki" i co ??? Niczyje związki się pzrez to nie
            rozpadają więc po co zaraz wielgachne słowa.
            Jest jeszcze druga strona medalu: tak to jest , ze net w końcu przestaje
            wystarczać (choćby to , ze przeszliście na telefon o tym świadczy)zastanów się
            zatem, czy chcesz aby ta znajomośc pozostała na poziomie netu, czy też
            chcesz "netowca" poznać. Może być super facetem, może okazać sie kimś dla
            Ciebie nieinteresującym ...Mozliwe jest też to o czymś ktoś tu wspomniał, ze
            moze Ty traktujesz sprawe poważniej niż on lub odwrotnie. Póki co nic jeszcze
            tak na serio o Nim nie wiesz, wiec nie obiecuj sobie zbyt wiele...
            No i na koniec ..Bądź ostrożna: nie podawaj Mu adresu, telefonu stacjonarnego,
            nazwy firmy, gdzie pracujesz..pamiętaj, zę ludzie są różni i różne czasem
            niebezpieczne rzeczy ich kręcą
            Pozdrawiam Kora
            • calusna Re: zdrada przez Internet? 04.11.02, 00:30
              coro mam identyczny pogląd na sprawę.
              Nie domonizujmy nie dopatrujmy sie zdrady tam gdzie jej nie ma , jest niewinny
              flirt.
              Wszystko zależy jak pozwolimy sprawie biec dalej a dopóty sprawia to przyjemność
              i panujemy nad ciągiem dalszym?! Motyle w brzuchu to przyjemne uczucie.
              pozdrawiam
              • kora3 Całusna .... 05.11.02, 01:51
                Hej :) Cieszę się, ze masz zdrowe podejście do sprawy ... Po co zaraz robić z
                igły widły. Trzeba się cieszyć tymi "motylkami" i nie tracić poczucia
                rzeczywistości. Pozwólmy sobie na trochę niewinnego luzu, jak choćby
                internetowy flircik....
                Pozdrawiam
                Korka
        • kwieto Re: zdrada przez Internet? 02.11.02, 21:49
          Bla bla bla.
          Zapewne jak zaczynalas spotykac sie ze swoim chlopakiem, to tez bylo "wczoraj
          zadzwonil i rozmawialismy ze soba 3 godziny". Nowa fascynacja zawsze bedzie
          ciekawsza od teco co juz znane. Niby dlaczego innego mezczyzni (nawet zonaci)
          ogladaja sie za atrakcyjnymi kobietami na ulicy?

          Tylko... nowa fascynacja za jakis czas sie wypali (w skrajnym przypadku - po
          pierwszym spotkaniu i zweryfikowaniu powierzchownosci). I co wtedy? Nastepny
          znajomy przez Internet, nastepne "wczoraj zadzwonil i rozmawialismy ze soba 3
          godziny"?
          Nie czarujmy sie, "motyle w brzuchu" mozna miec co miesiac, jesli ma sie
          dostatecznie szeroki krag znajomych i poznaje sie wciaz nowych ludzi...

          Wybor wlasciwie jest pomiedzy stabilizacja a przygodami z kolejnymi mezczyznami.
          Ty musisz zadecydowac, co jest dla Ciebie wazniejsze - swiadoma decyzja bycia z
          kims, czy wedrowanie od partnera do partnera.
          I jedno i drugie ma swoje plusy i minusy.
        • Gość: OLT Re: zdrada przez Internet? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 23:30
          anx napisała:

          > Wczoraj do mnie zadzwonił , rozmawialismy 3 godziny......Z nikikm jeszcze tak
          > się nie czułam.
          > Z jednej strony mam wyrzuty smienia i jest mi głupio przed Chłopakiem, a le z
          > drugiej strony chyba wiem, że to co mi sie przytrafiło może być czymś
          wielkim.



          tak sobie mysle, ze w moim pojeciu przynajmniej, kazdy dzien, tydzien (czy
          jakakolwiek inna jednostka czasu) trwania zwiazku (do ktorego to nikt nas w
          koncu nie przymusza, choc moze sie myle?) wnosi - mniej lub bardziej
          zauwazalnie w danym momencie - pewna wartosc wynikajaca z glebszego poznawania
          sie, wspolnych doswiadczen, i mnostwa innych zjawisk ;-).

          no ale to w moim pojeciu tak jest. i dlatego chyba nie do konca rozumiem na
          czym opiera(l) sie 5-letni bodaj zwiazek z jednym mezczyzna, skoro jego wartosc
          zostaje solidnie podwazona 5-dniowa korespondencja z innym.

          i mam tez, poza tym, takie wrazenie ze na pewne uczucia(?) to zazwyczaj(choc
          nie zawsze) musimy sobie wpierw sami przyzwolic w skrytosci duszy, co mi sie z
          kolei(*) nie bardzo zgadza z moja wizja lojalnosci w zwiazku, w wartosciowym
          zwiazku.

          ale to tylko takie moje malo przytomne gdybania ;-)

          pozdr
          OLT

          (*)- np PKP, CFR i inne vlaki ;-)))
    • Gość: pia Re: zdrada przez Internet? IP: *.1000lecie.pl 03.11.02, 15:20
      Nic to dziwnego... Zdarza sie kazdemu, wazne, co z tym zrobisz - ale juz zdalas
      sobie sprawe z tego, ze cos nie jest w porzadku. Milosc wymaga wyrzeczen - bo
      tak naprawde kazdy z nas spotyka czasem na swojej drodze ludzi, ktorzy
      poswiecaja nam wiecej czasu niz nasz partner, zdaja sie nam atrakcyjniejsi jak
      to kazda nowa "rzecz", fascynuja nas czyms dotad nieznanym... Do tego doloz
      sobie magie internetowej znajomosci - wielu moich znajomych kontynuuje zwiazki
      internetowe...ale oni/one sa wolni/e, wiec patrza na to inaczej. Popztrz na
      swoje uczucia i zastanow sie dobrze DLACZEGO zafascynowal cie ktos inny. Za
      malo czasu spedzasz ze swoim partnerem? Przeraza Cie wizja slubu/stalego
      zwiazku i chcesz sie wyszumiec? (och, to tez mozliwe) - i dopiero wtedy popatrz
      na cala te sytuacje raz jeszcze. Nie sluchaj ludzi, ktorzy pisza, ze jestes
      beznadziejna i nie warta milosci, ze masz natychmiast rozstac sie z
      narzeczonym, bo widocznie go nie kochasz... Kochasz, na pewno - ale moze on tez
      duzo pracuje? Nie zasypuje Cie kwiatami? Nie w Tobie problem...tylko pewnie cos
      zgrzytnelo i poszukalas sobie "haczyka", ktory Cie wyciagnie na chwile z
      codziennosci. Pieciodniowa internetowa znajomosc...to malo - tu racje maja ci,
      ktorzy pisza, ze to pewnie nic waznego - chyba ze zdecydowalas sie na spotkanie
      i tego nie zalujesz...wtedy...ach, wtedy coz pozostalo, jak zgodzic sie z
      opinia, ze widac Twoj zwiazek nie byl tym, czego oczekiwalas. Wierze jednak, ze
      tak nie jest i trzymam kciuki.
    • Gość: .. Re: zdrada przez Internet? IP: *.acn.waw.pl 03.11.02, 23:14
      anx napisała:

      > Od 5 lat mam faceta, pół roku temu zaręczylismy się.
      No i własnie.....5 dni temu zaczęłam
      > korespondowac mailowo z pewnym facetem - niby nic takiego - tylko
      > niewinne "Misiu", "Kotku" i "tęsknie za tobą", ale ze mną dzieje się coś
      > dziwnego.

      i po pięciu dniach Ci się zmieniło? Mimo, że zaręczyliście się pół roku temu?
      współczuć Twemu "wybrankowi" ;-(
    • zeb Re: zdrada przez Internet? 04.11.02, 09:30
      Witam serdecznie
      Tak sobie zaglądam czasami i poczytuje o problemach innych,
      w sumie to sprowadza się do tego, że net nie łączy ale rozłącza.
      Czemu tak się dzieje?
      Czy doznania z osobami nieznanymi są bardziej wartościowe niż z własnym
      partnerem?
      Czy tak jak pisze Weronika, że zdarza sie poznać kogoś ciekawego,
      interesującaego hmm napewno tak jest i napewno może być ciekawie, stymulująco,
      a nawet podniecająco jak to określa anx.
      Zazwyczaj jest tak, że uciekamy od problemu więzi z partnerem, próby
      znalezienia wspolnej ścieżki, dobycia razem, kiedy jest nudno czy też nic nie
      kwitnie, zagonieni, zapracowani nie mamy dla siebie tyle czasu jak w okresie
      narzeczeństwa czy też pierwszych pięknych i uniosłych spotkań.
      Wydaje mi się, że to juz jest zdrada, zdrada emocjonalna (czy gorsza od
      fizycznej?-wg mnie tak, na równi ze zdradą fizyczną-a myśle, że nie
      potrzebujesz mieć jeszcze kochanka - ale to już inna historia), łatwo jest
      omamić pięknymi słowami w necie - niektórzy sa pod tym względem krasomówcami, a
      kiedy co do czego przyjdzie to ich nie ma, znikają jak połącznie z netem.
      Zastanów się anx co jest bardziej wartościowe, czy Twój związek z facetem,
      który jest przy Tobie i w każdej chwili masz w nim oparcie, czy też wirtualne
      mamienie słowami (nawet przez telefon). Z drugiej strony, jeśli uważasz, że
      związek Twój nie ma mocnego oparcia, jest budowany na piasku, a nie na skale,
      to i tak wcześniej czy później, jeśli nie będziecie się wspierać, wszystko
      runie.
      Życze powodzenia i jak najmniej problemów.
      Człowiek człowiekowi gotuje taki los, jakby nie było na świecie innych
      zmartwień i problemów.
      Ciesz sie chwilą, życie polega na szukaniu i doznawaniu tych chwil, a za dużo
      ich nie ma.
      pozdrawiam
      ----------------------------------------------
      ("`-''-/").___..--''"`-.__
      `6_ 6 ) `-. ( ). `-.__.`)
      (_Y_.)' ._ ) `._ `. ``-..-'
      _..`--'_..-_/ /--'_.' ,'
      (il),-'' (li),' ((!.-'

      --------------.
    • misia_ok Re: zdrada przez Internet? 04.11.02, 11:56
      hej anx
      ja swojego faceta poznalam rowniez przez internet i gdy zaczelam juz mowic do
      niego misiaczku, kochanie i czekac kiedy zadzwoni wiedzialam, ze trafilo mnie.
      Bedac z nim juz kawal czasu dowiedzialam sie, ze rozmawia z jakas panna przez
      siec (za czesto zreszta jak na moj gust) i podczas jednej z rozmow o tej pannie
      dowiedzialam sie, ze zna nawet jej miejsca erogenne-wtedy nie wytrzymalam
      postawilam warunek ja albo ona, pannie wyrzezbilam piekny list (za delikatny
      pewnie), zeby dala nam zyc jednak ona byla nieugieta, raz naslala jakiegos
      starego gamonia na mnie ze swojej pracy i atakowal mnie w gg i ciagle pisala do
      mojego chlopaka w gg, gdy przestal jej odpowiadac dala sobie spokoj ale mi
      pozostal uraz, w kazdej poznanej przez niego w sieci dziewczynie widze ja i
      przezywam to bardzo. Opowiedzialam to tylko dlatego, zebys zastanowila sie nad
      jedna bardzo wazna rzecza ile osob na tym ucierpi, czy warto rozwalac swoj
      zwiazek (doprowadzisz z czasem do tego jestem pewna)i czy nie krzywdzisz
      pomijajac twojego partnera jescze kogos, bo o tym nie bylo mowy.
      Pozdrawiam
      miska
    • Gość: kate Re: zdrada przez Internet? IP: 212.160.228.* 04.11.02, 12:21
      to minie. poczekaj jeszcze tydzien, gora dwa. Zapomnisz o "motylkach"
    • Gość: karolina jestesmy w domu!!! IP: *.ceto.pl 04.11.02, 15:44
      • Gość: el Re: jestesmy w domu!!! IP: 195.117.126.* 05.11.02, 19:45
        Cze motyle w brzuchu...po tym jak mj okazł sie podrywaczem internetowym też
        poznałam faceta.Dobrze zrobiłam.Niech Ci latają te motyle,może cos Cie nie
        ominie w życiu choc tak prawde mwiąc to gowno...to co robimy..i gownarzeria
Inne wątki na temat:
Pełna wersja