cialo_migdalowate 08.01.06, 22:15 moze uznacie ze jestem staroswiecka ale musze zadac to pytanie : czy wypada zeby dziewczyna wyznala facetowi milosc??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
optyma1 Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 08.01.06, 22:28 cialo_migdalowate napisała: > czy wypada > zeby dziewczyna wyznala facetowi milosc??? Wypada. Ale dużo ryzykujesz. Trzymam kciuki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lusia501 Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 08.01.06, 22:54 Kupiłaś juz obrączki? Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 08.01.06, 22:53 statystyka w tym przypadku moze byc zawodna chodzi o to że musisz spytac się DLACZEGO chcesz mu wyznac miłość co zmieni ta wiedza że bedzie wiedział zcego oczkujesz co ma sie stać co zmienić czy ma to sparwić że on WTEDY pokochga ciebie? czy ujawni że już pzredtem kochał ? na TO liczysz? jak rozumiem nie wiesz tego Odpowiedz Link Zgłoś
gentlemani Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 08.01.06, 23:00 solaris_38 napisała: > jak rozumiem nie wiesz tego< Ma to z pewnosci jeden cel. Zmusza druga strone do deklaracji. W ta, lub w tamta. Jest to zatem ekonomia milosci i ekonomia czasu. Jezeli partner "nie rokuje" pora szukac nastepnego :) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 08.01.06, 23:06 ale nie wiem czy niecierpliwość nie ejst tu sama w sobie dowodem klęski moze jednak być dowodem zdobywczej gorącej natury :) Odpowiedz Link Zgłoś
gentlemani Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 08.01.06, 23:08 solaris_38 napisała: > ale nie wiem czy niecierpliwość nie ejst tu sama w sobie dowodem klęski > > moze jednak być dowodem zdobywczej gorącej natury :) nie - w tym wypadku to ani kleska, ani zwyciestwo. zwykle ryzyko zyciowe. skracasz dystans i mowisz, ze nie masz czasu na "docieranie sie" albo tak, albo tak. > Odpowiedz Link Zgłoś
mademoisell.ell Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 08.01.06, 23:09 Solaris magnetyzujesz swa energia. Z ciebie to prawdziwa kobieta Vamp:) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 chyba jednak nie :) 08.01.06, 23:15 ale dobry ze mnie człowiek moze dodam "in statu nascendi" czyli w trakcie rodzenia się Odpowiedz Link Zgłoś
iwona334 Re: chyba jednak nie :) 08.01.06, 23:23 solaris_38 napisała: > moze dodam "in statu nascendi" czyli w trakcie rodzenia się. Moge spytac, co robilas wczesniej, przed "rodzeniem sie" ? Odpowiedz Link Zgłoś
iwona334 Re: cały 08.01.06, 23:31 solaris_38 napisała: > cały czas sie rodze odkąd pamiętam ;) Proponuje ten proces rodzenia zakonczyc, bo to dosc bolesne i zajmujace. Zostac soba i zajac sie konsumpcja. Niewazne, materialna, czy duchowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 wolę 09.01.06, 23:50 pzryjamność rodzenia sie stawania i rozwoju konsumpcja ma cel jedynie służeby jem aby rozwijac się a nie aby cieszyć się konsumpcją jako jedynym celem samym w sobie Odpowiedz Link Zgłoś
iwona334 Ty sie niewolisz, ale jak to wolisz? :) 10.01.06, 08:35 solaris_38 napisała: > pzryjemność rodzenia sie stawania i rozwoju > konsumpcja ma cel jedynie służeby > jem aby rozwijac się, a nie aby cieszyć się konsumpcją jako jedynym celem samym w sobie. Umowmy sie, ze mowimy tu i teraz tylko o konsumpcji duchowej. Jezeli wiec konsumujesz pewne tresci i wartosci dla wlasnego rozwoju i ciagle o tym rozwolu myslisz, to stajesz sie niewolniczka wlasnego samodoskonalenia. Jak chodze do teatru, czytam ksiazki itd... dla wlasnej przyjemnosci. A rozwoj osobowosci dokonuje sie niejako na boku, sam :) Odpowiedz Link Zgłoś
gb15 Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 08.01.06, 23:18 Nie jesteś chyba tym za kogo się podajesz. Ciało (jądro) migdałowate, nie analizuje. Wyznaj i już! Niech się dzieje co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
cialo_migdalowate Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 09.01.06, 08:59 jak to zwykle bywa sytuacja jest bardziej skomplikowana i wymaga sprostowania: wiec widzimy sie okazjonalnie, mieszkamy jakies 200km od siebie a on traktuje mnie tylko jako kolezanke, a ma bardzo duzo tych kolezanek, ale na pewno nie jest to typ casanovy... nie znamy sie dobrze to fakt, ale mam w sobie jakas dziwna pewnosc ze to TEN mezczyzna. zadziwia i troche przezraza mnie ta pewnosc tym bardziej ze zawsze "wybrzydzalam";) ogolnie mam wygorowane oczekiwania w stosunku do mezczyzn nie wiem czego oczekuje chyba powrotu do homeostazy :) no i uwolnienia sie od watpliwosci, napiecia, wyjatkowo meczy mnie ta sytuacja... ale chyba nie ma tak latwo, a ze dodatkowo jestem jeszcze tchorzem to pewnie nie zdecyduje sie na ten krok... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 09.01.06, 10:03 a co to znaczy WYPADA????????????????? w moim słowniku czegoś takiego NIE MA Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 09.01.06, 10:50 Uważaj, bo możesz faceta spłoszyć. Staraj się, żeby chciał się z Tobą jak najczęściej widywać, żeby mu na Tobie zależało. Jednym słowem taka dyskretna pajęczyna. Jak zostanie omotany, to sam się zdeklaruje. Gość może być tradycjonalistą, a taki woli sam "zdobywać". Oczywiście jak zobaczysz, że na dobre ugrzązł, a nie bardzo wie, jak Ci to powiedzieć, to możesz mu w tym pomóc. Ale nie wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jablkoweczka Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 09.01.06, 11:24 >...mam w sobie jakas dziwna pewnosc ze to TEN >mezczyzna. zadziwia i troche przezraza mnie ta pewnosc... >...dodatkowo jestem jeszcze tchorzem to pewnie nie >zdecyduje sie na ten krok... A kto by się nie lękał? Zapytaj się sama Siebie, czego bardziej w przyszłości możesz żałować: tego, że mu nie powiesz i usidli go inna (ew. zostaniecie singlami) czy tego, że mu powiesz i Cię ewentualnie odrzuci (choć przecież nie musi) Tyle, że nim to zrobisz to dobrze by było zrobić coś by stwierdzenie "nie znamy się dobrze", zamienić na np. "znamy się jak łyse konie". Odpowiedz Link Zgłoś
cialo_migdalowate Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 09.01.06, 20:38 horpyna4 masz calkowita racje, tylko jak sprawic by zaczelo mu na mnie zalezec... a co do pytania jablkoweczki to zdecydowanie bardziej bede zalowac tego pierwszego! dzieki za wszelkie sugestie :) Odpowiedz Link Zgłoś
don.experto Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 09.01.06, 20:40 Myslisz ze jak sie przelogujesz to nie widze? Idz lepiej leczyc swoja ulubiona chlamydie o ktorej sie tak rozpisywalas Odpowiedz Link Zgłoś
wila300 Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 09.01.06, 23:56 Jeśli to nie jest prawdziwy mężczyzna, to możesz spróbować. Jeśli jest facetem to daj sobie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
cialo_migdalowate Re: nie wiem jak to ujac w slowa... 10.01.06, 08:18 jest prawdziwym mezczyzna :) a dlaczego tak stawiasz sprawe wila300? Odpowiedz Link Zgłoś
q02121974 Re: nie wypada :) (nt) 12.01.06, 15:02 Ada to nie wypada, to nie wypadda trudna rada:-) Odpowiedz Link Zgłoś