nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote uciec

10.01.06, 21:42
Od roku pracuje w urzedzie, jest to stala, dobrze platna praca. Niby wszystko
wyglada idealnie. Ale po kilku miesiacach pracy mialam male wpadki, ktore
podwazyly wiare w moje umiejetnosci. Staram sie jak moge, zeby wszystkie
obowiazki wypelniac nalezycie, nie popelniac bledow, mimo to czasami zdarzaja
sie. No i tu pojawia sie problem. Czuje sie fatalnie z tymi bledami, zarzucam
sobie ze jestem do niczego, wszystko czego sie dotkne - psuje. Nie dosc ze
sama siebie doluje, to jestem szykanowana przez jedna osobe z pracy, ktora
cieszy sie z tych bledow i opowiada wszystkim dookola jaka ze mnie niezdara.
Zamykam sie w sobie i nawet kontakty z ludzmi z pracy sprawiaja mi trudnosc,
mam wrazenie ze wszyscy zwracaja uwage na moje niedoskonalosci. Chodze do
pracy z niechecia i boje sie zeby to nie przerodzilo sie w jakis lek przed
wyjsciem z domu. Czy mieliscie podobna sytuacje? Jak poradzic sobie ze
swoimi obawami?
    • horpyna4 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 10.01.06, 21:54
      Przetrzymać i doskonalić się. Jeszcze zołza będzie skamlała o pomoc w jakiejś
      trudnej kwestii, na razie zachowuj dystans i staraj się nie słuchać tego, co
      gada.
      • klonn3 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 11.01.06, 07:15
        horpyna4 napisała:

        > Przetrzymać i doskonalić się. Jeszcze zołza będzie skamlała o pomoc w jakiejś
        > trudnej kwestii, na razie zachowuj dystans i staraj się nie słuchać tego, co
        > gada.


        Horpyno, cała zabawa polega na tym, że takie zołzy to gadają, ale głównie
        innym. I swoimi intrygami psują wszystko, co Ty zrobisz, bo potem za wszystko
        będą Ci przypisane złe intencje. A im człowiek bardziej brnie w coś takiego,
        tym mniej w siebie wierzy i faktycznie zaczyna robić błędy, takie już prawdziwe.
        Np zostawanie w takim miejscu.
        Niech się sami kiszą ze sobą, jak im tak dobrze :)
    • twitch Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 10.01.06, 22:36
      moniquita napisała:

      Czy mieliscie podobna sytuacje? Jak poradzic sobie ze
      > swoimi obawami?


      .........
      Kochana, ja kiedyś miałam taką pracę gdzie zarobki 900 osób wisiały na mojej
      głowie....I co? Pierwsze pół roku chrzaniłam wszystko czego się nie
      dotknęłam.....Lecz wzięłam się 'za kołnierz' i dalej poszło jak po maśle...
      Weż się w garsć, to tylko praca ...najwyźej cię z niej wyrzucą....a po niej
      mozesz mieć jeszcze bardziej ciekawą.
    • ninetti Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 10.01.06, 22:37
      doskonalenie sie jest oczywiscie potrzebne i jak najbardziej polecam, ale nie
      spowoduje ono, zeby ktos kto sobie Ciebie "upatrzyl" zmienil swoje nastawienie
      do Twojej osoby. to po prostu nie lezy w naturze ludzkiej - jest to chyba proba
      dowartosciowywnia siebie, proby ukrycia swoich slabych punktow /nic nie
      piszesz, czy zdarzaja sie jej bledy/.
      we wlasnej pracy spotykam sie z postawa calkowitego pojscia w zaparte - ktos,
      kto czegos nie zrobil usiluje mi wmowic, ze zrobil wiele innych
      rzeczy /beszczelne klamstwo; niestety z reguly jest tak, ze konsekwence nie
      dosiegaja takiego lewusa, tylko kogos innego/.
      jezeli ktos mysli, Urząd to sielanka to jest w bledzie. po dniu takiej pracy
      mam wszystkiego dosc - nic mi sie nie chce /takze doksztalcac/;
      o ile kiedys bylem otwarty do rozmowy, to teraz mam to w dupie i wale prosto,
      zeby nie robil ze mnie wala; trzeba byc twardym, bo inaczej nas zjedza
      miekkie serce - twarda dupa
      • amaterasu1 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 11.01.06, 07:46
        ninetti napisał:
        o ile kiedys bylem otwarty do rozmowy, to teraz mam to w dupie i wale prosto,
        > zeby nie robil ze mnie wala; trzeba byc twardym, bo inaczej nas zjedza
        > miekkie serce - twarda dupa

        ninetti, masz rację, a co do niektórych ludzi to trzeba mieć i twardą dupę i
        twarde serce, bo inaczej dasz im palec a oni zjedzą Ci rękę - a potem jeszcze
        będą pluć i złożeczyć, że im nie smakowała ;)
        Takim ludziom nie wolno pomagać!!!! Przyjmą pomoc, a potem Cię zniszczą. Takie
        osoby idą po trupach, inaczej byłoby widać ich niekompetencje, a tak to zawsze
        znajdzie się jakiś wróg wewnętrzny dla odwrócenia uwagi.

        a urzędy funkcjonują często według mentalności totalitarnej
    • kama987 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 10.01.06, 22:40
      Zacznij uważniej pracować, problemy znikną.
    • solaris_38 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 11.01.06, 01:12
      rok tojeszcze mało czasu
      i ty nabierzesz doświadczenia i ludzie cie polubią przrynajmniej ci o których
      sympatią warto sie cieszyć
      czasem długo pracujemy na swoje DOBRE IMIĘ
      czasem baaaardzo długo
      ale z reguły w końcu co dobre znajduje uznanie bo dobro jest konstruktywne

      chodzi tylko o to żeby sie cały zcas starać , wierzyć w siebie , nie dołowac
      się destrukcyjnym oddziałaywaniem trudnych osób

      a najgorszym wypadku lepiej zmienić prace niż dac się zdołowac na amen

      ale jesli nie ejst tak źle to najlepiej pojśc sobie na terapię rozwojowa i
      popracowac z dobrym psychologiem nad tym wszystkim :)
      • klonn3 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 11.01.06, 07:21
        Solaris, praca nie jest od tego, żeby ludzie Cię lubili, tylko od tego, żeby
        dawać Ci kasę+realizację. Jak daje Ci tylko kasę, a równocześnie czujesz się w
        niej upokarzana i co dzień wmawiane ci są wyimaginowane błędy i ciągle musisz
        świecić oczami za bezczelnych krętaczy, którzy wiedzą jak i komu się
        przypodobać, a po Tobie jadą jak mogą, to po roku takiej roboty możesz się
        nadawać rzeczywiście już tylko na roczna terapię.
        No chyba, że o to Ci chodzi, żeby terapeutom napędzać roboty.
    • klonn3 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 11.01.06, 07:11
      Zmień pracę :) Czemu masz pozwalać na szykanowanie? Co jest tak wyjątkowego w
      tej pracy, którą masz teraz, że nie możesz znaleźć sobie innej z normalnymi
      ludźmi?

      Nie ma sensu się zadręczać. Słusznie uważasz, że takie doświadczenie może Cię
      zniechęcić do ludzi i pracy w ogóle. Jak lubisz pracę w urzędzie, to może
      znajdź sobie jakąś z normalnymi ludźmi. I nie ma sensu zakładać, że
      przetrzymasz, jak teraz jest źle, to pewnie się zmieni tylko na gorsze, laska
      od szykanów zrobi się tylko jeszcze bardziej bezczelna. A Ty się wykończysz
      psychicznie i potem się nie będziesz nadawać do żadnej roboty.

      Szanuj siebie i swoje życie, praca to nie mogą być tortury. Jak możesz i masz
      gdzie - to zwiewaj. No chyba, że masz ochotę dorobić się nerwicy.
    • klonn3 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 11.01.06, 07:25
      a co do osoby szykanującej - zastosuj w stosunku do niej jej broń :)
      Pokaż innym trochę jej błędów. Od razu zrobi Ci się weselej :) a laska może
      przestanie niszczyć ludzi tak dla sportu.
      Pozdrawiam
      • horpyna4 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 11.01.06, 09:41
        I wiedz, że to nie jest specyfika pracy w urzędzie. Takie mendy wszędzie się
        trafiają. Czy zdajesz sobie sprawę, jakie są możliwości podkładania świni wśród
        pracowników naukowych? Dlatego lepiej nie zmieniać pracy bez upewnienia się
        dokładnie z kim będziesz pracować. Potraktuj swoją obecną pracę jako lekcję
        życia i naucz się z tym sobie radzić. To naprawdę świetna szkoła. I spróbuj
        sobie wmówić, że jesteś tam tylko po to, żeby umieć sobie radzić w przyszłości.
        Takie podejście może naprawdę zmniejszyć Twój stres. A na koleżankę patrz jak
        na ciekawy okaz przedstawiciela fauny.
        • klonn3 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 11.01.06, 12:12
          horpyna4 napisała:
          I wiedz, że to nie jest specyfika pracy w urzędzie. Takie mendy wszędzie się
          > trafiają.

          ale w normalnej firmie szybko się je wymienia na osoby PRACUJĄCE, bo tam rządzą
          prawa rynku, a nie fikcji

          'A na koleżankę patrz jak
          > na ciekawy okaz przedstawiciela fauny.'
          tylko że patrz jej na ręce. Bo żeby się nie okazało, że podczas tej nauki życia
          tak sobie opinię skopiesz za jej błędy, że potem będzie Ci trudno inną pracę
          znaleźć. A budowa dobrego imienia trwa, jak ktoś to powyżej zauważył. A takie
          paniusie same nigdy na nie nie pracowały, więc u innych też go nie szanują.
    • paco_lopez Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 11.01.06, 11:46
      Gdybyś była facetem zaleciłbym ci wyszukiwanie błedów twego nagłasniacza, po to
      by w odpowiednim momencie wyrzucić mu na aksamitnej tacy wszystkie jego
      durnoty. Poza tym osobowośc upierdliwa zawsze ma cos w sobie. Bardzo możliwe,
      ze jest to spryciaz, który potrafi tak usprawiedliwić i relatywizować swoje
      błędy, że sama zdziwiona byłabys jego cwaniactwem

      Po drugie jak bierzesz do łapy którykolwiek papier i robisz z nim cokolwiek to
      rób to tak by mieć pozamiatane w razie czego.
    • abrakadabra11 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 14.01.06, 23:26
      jesteś zbyt dobrym człowiekiem, żeby dać sobie z tym radę. inni popełniają nie
      mniej błędów, ale potrafią dać sobie z tym radę, chociaż na pewno nie
      wszyscy.przede wszystkim zgłoś się do dobrego psychologa.koniecznie! następnie
      na podstawie jego porad podejmij decyzję, czy warto się męczyć, czy istnieje
      szansa na osiągnięcie sukcesu w zawodzie, który teraz wykonujesz, czy lepiej
      zająć się dziedziną, w której szansa na sukces jest większa.w dzisiejszych
      czasach praca to walka, głównie ze współpracownikami, w której szef rezerwuje
      sobie wygodną funkcję arbitra. sądzę, że nie jesteś wojownikiem i dlatego
      pogrążasz się w coraz większym dyskomforcie.może warto to przerwać?
    • lizavieta1 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 14.01.06, 23:36
      Miałam identyczne doświadczenie 3 krotnie!!! Byłam na początku świetna itp
      Pomyłki generowały coraz większyt stres, do tego uwagi, czasem zwwiść innych, o
      wiele gorzej wykwalifikowanych. Za każdym razem kończyło się niestety
      zwolnieniem mnie, raz dobrowolnym odejściem. Po drugiej porażce zaliczyłam
      dłuugie zwolnienie i terapię. Zacznij rozwiązywać problem ze stresem jaki
      pojawia się u Ciebie przy potknięciach, bo te zawsze się zdarzają ,ale klucz w
      naszym podejściu. Jesli nie rozwiążesz tego problemu odpowiednio wcześnie, on
      będzie narastał. Każda pomyłka doliczana jest do konta jako kolejna, nastepna,
      powiększa ogólną sumę. Musisz to przerwać, bo ten stres, który sprawia, ze
      robimy błędy i strach przed ocena jest silnijeszy od nas i narasta. Trzeba
      reagować szybko, w przeciwnym razie stracisz pracę.
      • moni02 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 15.01.06, 12:41
        Dziekuje za dobre slowa, wszystkim ktorzy odpisali na moj list.
        Nie zamierzam sie poddawac, zalamywac rak, wierze,ze problemy w pracy to
        przejsciowy okres. I tez sadze, ze po prostu musze to przetrwac. Maja racje, ci
        ktorzy twierdza ze nie jestem typem wojownika. A niestety dzisiaj ci maja
        najwieksze szanse osiagnac tak zwany sukces - krzykacze, intryganci i ludzie,
        którzy do celu pna sie po trupach.
        Lizawieto, czy mialas jakis sposob na pozbycie sie stresu w pracy, kiedy cos
        nie wychodzilo? Moze wiesz jak opanowac swoje emocje?
        Pozdrawiam
        • klonn3 Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 15.01.06, 12:51
          nie przejmuj się, typ wojownika też ma przechlapane - sam ze sobą nie może
          wytrzymać, ciągłe napięcie, stres że inni są lepsi, trzeba byc lepszym od nich,
          itp.
          zresztą, każdy wojownik wie, że walka jest fajna tylko z silniejszymi ;) co to
          za frajda z pokonania ratlerka ;)
          tak więc wojownik ciągle dostaje wpier..l
          i tak od nowa
          bez sensu
    • wichrowe_wzgorza Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 15.01.06, 13:49
      Ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi:) Pomyłki są po to, by sie uczyc. nie
      podejrzewam, ze wszystko robisz zle, prawda? Ten, kto twierdzi, ze wszystko umie
      i nigdy sie nie myli - nie mysli. Uwierz, są ludzie, ktorym latwo przychodzi
      wytykać cudze błędy, czasem to sposob, by odwrocic uwage od siebie, od tego, ze
      w rzeczywistosci niewiele potrafi. Nie daj sie, ot.
    • higa Re: nie potrafie sie odnalezc w pracy mam ochote 16.01.06, 14:11
      powiem ci tak:
      tacy ludzie jak ci co sie naśmiewają żyją w przekonaniu ze są lepsi i madrzejsi
      a cała reszta to gó...
      jak widzisz ze sie z ciebie śmieją a reszta się do nich przylącza (przeważnie
      ze strachu ze jak się nie bedą śmiali to potem grupa się przerzuci na nich,
      wiec lepiej "trzymać" z tymi co tacy sa do przodu) to wydaje ci sie ze wszyscy
      są przeciw tobie.
      a wiesz co? gó.. prawda.
      na pewno inni widzą w głębi serca że ten ktoś to wredna np. podła baba ale boja
      się do tego głośno przyznać.
      przyczaj się. jak się jej/jemu powinie kiedyś noga to zobaczysz jak inni z
      radością zmieszają ją/jego z błotem i już się nie bedziesz przejmować swoimi
      błędami.
      wydaje ci się że tak bedzie wiecznie, ze nic sie nie zmieni?
      to nieprawda.
      ludzie się zmieniają w pracy, nawet ci co się wydają niezastąpieni i super
      mocno usadowieni. przełożeni to też ludzie, tez mogą kogoś nielubić. i po
      pewnym czasie się okazuje ze ten co był taki hop do przodu zostaje nagle
      wysłany na przysłowiowy Madagaskar (taka miałam teraz systuacje u mnie w banku -
      dyrektor od pionu instytucjonalnego w samej centrali - straszny mądrala i cham
      nagle po latach spadł na szefa regionu jakiegoś najbardziej zadupiastego z
      kilkoma placówkami na krzyż - teraz się ponawymądrza hehhehe) tak więc oliwa
      sprawiedliwa. cierpliwości. a jak jej nie masz to zmień pracę bo się wykończysz
      psychicznie. nie bój się - po prostu szukaj czegos jednocześnie pracując tutaj.
      przeciez nic cie to nie kosztuje a nuż odmienisz swoje życie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja