pinia82
12.01.06, 15:33
czesc
jestem w zwiazku od 3,5 roku, ostatnio wyrwalam sie na imprezke, bez zamiaru
szalenstw czy czegos w tym stylu. Bawilam sie z obcym facetem, ale
powiedzialam mu ze jestem w zwiazku. On nie wierzyl, cala noc bawil sie ze
mna, super sie rozumielismy, czulam ze strasznie mu zalezy.Podal mi swojego
maila, zabawa zakonczyla sie "pocalunkiem". Nastepnego dnia napisalam, po
czym odp. i zadal mi pytanie (nie istotne jakie) na ktore mu odpowiedzialam
ale to juz doskonale wiedzial.tez zadalam mu pytanie i nic, bez odzewu. Dodam
jeszcze ze tamtego dnia gdy mi odp. byl w swoim domu. nie wiem co myslec?
moze na stancji nie ma netu? a moze nie chce miec ze mna nic wspolnego,
chociaz wcale na to nie wygladalo?. a ja...zamiast sie cieszyc ze wspanialego
zwiazku z wlasnym facetem rozmyslam o tamtym z dyskoteki:(((( dodam ze Nie
chodzi mi o zwiazek ale o zwykla znajomosc, maile smsy itp. co o tym sadzicie?