tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ????????

16.01.06, 13:08
Mam tzw. "dobrą pracę"- w amerykańskiej firmie (branża naukowa), jestem
asystentką szefa polskiego biura-zajmuję się m.in tłumaczeniami, rekrutacją i
organizowaniem szkoleń. To miało być tylko na chwilę (zanim nie znajdę czegos
bardziej interesującego-mam wyższe wykształcenie humanistyczne)a trwa już
kilka lat.
Warunki są dobre, miła atmosfera i kilka tys. pensji.
Po prostu zbyt dobre żeby to zostawić, zwłaszcza biorąc pod uwagę sytuację na
polskim rynku pracy-tragiczną!
Ja jednak nie moge już dłużej, duszę się i męczę jak w klatce. Nie cierpię
tej pracy, nudzi mnie i każdy dzień w niej zaczynam z trudem.Niczego się już
tu nie nauczę, nie mam jak awansować.
Praca jest poniżej moich ambicji, mam naprawdę dość bycia w korporacji i nic
na to nie mogę poradzić. Czuje jakbym zyła nie swoim zyciem, dla kogoś innego
to miejsce byłoby spełnieniem marzeń - ja zaczynam tracić nadzieję.
Najgorsze jest to,że wydaje mi się,że jesli odejdę, nie znajdę sobie żadnej
sensownej pracy.
Czuję się jak w złotej klatce, tym bardziej jak słucham historie o bezrobociu
niskim zarobkach....
Czy ktoś był w takiej sytuacji i udało mu się zmienić swoje życie zawodowe?
Co robić?

Pozdrowienia,
J.
    • karielcia Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 13:15
      Zawsze przeciez mozesz sie starac rownolegle o prace nauczycielki w szkole,
      czy o asystenture na uczelni? Duzo mniej platna, chociaz zapewne ciekawsza.
      Te kilka lat praktyki "korporacyjnej" moze Ci byc przy tym tylko pomocne.

      A jezeli chcesz place rownie dobrze platna, lecz ciekawsza, to odpowiadam:
      praktycznie nie ma takich w kraju. Chyba ze... pomyslisz o wyjezdzie.
      • piekna_nieznajoma Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 13:18
        Myślałam o wyjeździe, szczerze mówiąc.
        • karielcia Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 13:25
          piekna_nieznajoma napisała:

          > Myślałam o wyjeździe, szczerze mówiąc.

          To temat sam w sobie tak skomplikowany - psychologicznie, mentalnie, jezykowo,
          zawodowo, organizacyjnie - ze odsylam natychmiast na fora specjalistyczne -
          typu: praca za granica.
        • malvvina Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 13:28
          a wiesz co chcesz robic ?
          jak wiesz to ryzykuj
          wozek przed woly i rzuc te prace. Znajdziesz nowa. Inaczej mozesz pol zycia
          przesiedziec w tym przedsiebiorstwie
        • mathias_sammer Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 15:15
          Dokad chcesz wyjechac?

          M.S.
    • higa Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 13:46
      też tak mam
      pracuje w banku w marketingu
      bezpiecznie (nie zwolnią nikogo bez zgody związków zawodowych)
      płaca OK jak dla mnie
      bez wiekszego stresu
      ALE NUDNO
      w kółko to samo, beznadziejni ludzie, zero rozwoju, dusze sie
      mam radę: nie rzucaj pracy nagle, bo wtedy rzeczywiście nie wiadomo czy cos
      znajdziesz.
      po prostu - pracuj a jednoczesnie wysylaj swoje cv w odp. na różne ogłoszenia
      które cie interesują. umawiaj się na rozmowy (po pracy albo weż wolny dzień).
      ja tak zrobiłam.
      bałam się nowego ale też miałam dosyć tej monotonii.
      jestem właśnie na okresie wypowiedzenia:)
      od lutego zaczynam nowe.
      tak wiec - szukaj czegoś ale pracuj nadal
      • gappa1 Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 17.01.06, 15:23
        jak ja was kocham za niewiedze "co z zyciem" i za swiadomosc tego :)
    • mathias_sammer Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 15:14
      Ale masz fajnie! Duzo pieniazkow i malo roboty?! Poczekaj jak sie zestrzajesz:)
      bedziesz marzyc o takich zajeciach:)

      Jesli jednak chcesz robic cos innego to moze napisz w jakim kierunku podazaja
      Twoje zainteresowania?- Zrobimy burze fryzur (no, ja bez fryzury)i moze ulozymy
      liste propozycji jak polaczyc przyjemne z duza kasa:)?

      M.S.
      • shachar Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 15:49
        czy wiesz, co chcialabys robic w zyciu?
        oto jest pytanie
        sama zlapalam sie wiele razy w pulapke podazania tam, gdzie wydawalo mi sie, ze
        inni znajduja zadowolenie, wobec tego jest szansa ,ze ja tez....
        zostawilam tzw bardzo dobra posade w Polsce i wyjechalam
        za granica dostalam sie do korporacji, gdzie pracowala moja siostra, bo jej
        zycie i praca wydawaly mi sie baaardzo szalowe :)
        okazalo sie, ze nie, ze jest to ciezka tyrka pod czyjes dyktando
        zmienilam prace na taka, gdzie sie nic nie robi (serio, sa takie :), i okazuje
        sie ze pudlo ,bo nudzi mi sie przeokropnie,ale przynajmniej dowiedzialam sie o
        sobie, ze nie moge pracowac w czyjejs firmie i realizowac nie-swoje plany i
        pomysly
        powooooli zaczyna sie krystalizowac w mojej glowie plan zalozenia swojej firmy
        ale to jeszcze potrwa
        mam nadzieje ze te plany wypala :)
        ot i tyle moich doswiadczen.....
        ale ty sie sama pomecz i zobacz,co ci najbardziej pasuje
        pozdrawiam


        • gappa1 Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 17.01.06, 15:29
          jak ja was kocham za niewiedze "co z zyciem" i za swiadomosc tego :)

          (mialo byc tu :) )
    • second_time Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 15:45
      zrob cos zeby to oni ciebie wywalili i juz nie bedziesz miala takich
      dylematow :D
      • mathias_sammer Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 15:46
        A kto to sa "oni"?

        M.S.
        • second_time Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 15:50
          pracodawca oczywiscie
          wzglednie moze tez wystepowac jako "on", "ona", "ono"...
        • alpha01 o prosze 16.01.06, 15:53
          mathias_sammer napisał:

          > A kto to sa "oni"?
          >
          > M.S.
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          a co u ciebie,kastracie?
          • mathias_sammer Re: o prosze 16.01.06, 15:59
            Nie chcialabys miec ze mna dziecka?:)

            M.S.
            • alpha01 Re: o prosze 16.01.06, 16:03
              mathias_sammer napisał:

              > Nie chcialabys miec ze mna dziecka?:)
              >
              > M.S.
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              mopglbym cie zaploodnic....inwitra dac ci po migdalach
              • mathias_sammer Re: o prosze 16.01.06, 16:06
                Nie psuj ciekawego watku pieknej_nieznajomej.

                M.S.
                • kardiolog mathiasie 16.01.06, 18:46
                  Coz znowu zrobiles tej pieknej_dziewczynie, ze nie ma odwagi pisac?

                  Moze chociaz czyta i mysli o SWOJEJ przyszlosci?:)

                  kardiolog
                  • mathias_sammer Re: mathiasie 16.01.06, 21:47
                    Nic jej nie zrobilem, ale jesli loguje sie tak, musze ja zaczepic:)

                    M.s.
                    • ala-a ale optymistyczny 16.01.06, 21:51
                      problem,moze sprobuj na wlasny rachunek..
                    • ala-a ale optymistyczny 16.01.06, 21:51
                      problem,moze sprobuj na wlasny rachunek..
    • alpha01 następna,ułomna mentalnie 16.01.06, 15:52
      piekna_nieznajoma napisała:

      > Mam tzw. "dobrą pracę"- w amerykańskiej firmie (branża naukowa), jestem
      > asystentką szefa polskiego biura-zajmuję się m.

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      popycha cie twoj szef czy oralem sie zadawala?
    • alienor Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 17:51
      Jestem w takiej samej sytuacji. Jestem zdecydowana rzucic swoja prace, choc
      wiem, ze kazda inna bedzie gorzej platna, no chyba, ze wyjade zagranice, co tez
      rozwazam. Ale nie rzuce, dopoki nie dowiem sie, co chce robic dalej. Tego nie
      wiem. Problem w tym, ze do tej pory realizowalam nie swoj sposob na zycie, ale
      moich rodzicow. Jakis czas temu sie w tym polapalam, poczulam mocno, ze to co
      robie jest nie dla mnie, ale nie wiem, jaka jestem i czego chce. Trwam w swojej
      pracy, choc nie wiem, czy to jest dla mnie dobre, bo niemoznosc dalszego
      angazowania sie w nia mnie meczy, odbiera energie. Jednoczesnie staram sie
      dojsc, czego JA chce, jak chce zyc dalej, w tym celu chodze do psychologa, duzo
      o tym gadam z przyjaciolmi i z siostra, robie rozne rzeczy, zeby
      ich "pokosztowac", np. ostatnio zaczelam rysowac i malowac, zapisalam sie do
      szkoly trenerow biznesu, zaczelam cwiczyc joge i medytacje itp. Staram sie tez
      bardziej swiadomie "byc" w roznych sytuacjach, obserwowac i zauwazac, co mnie
      cieszy, wprawia w dobry nastroj, a co doluje, budzi lek, nudzi, takie
      najprostsze sytuacje: prowadzenie samochodu, rozmowa z kims nowopoznanym,
      samotny wieczor w domu itd. Probuje sie dowiedziec, jaka naprawde jestem: czy
      lubie aktywnosc, ruch, czy statyczne zajecia, czy kontakty z ludzmi, czy raczej
      samotnosc itp. Zanegowalam wszystko, co do tej pory myslalam o sobie i niejako
      zaczynam od poczatku.
      • piekna_nieznajoma Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 18:55
        Dziekuje za wszystkie madre odpowiedzi.
        Mysle,ze czesc problemu polega na tym,ze nie do konca wiem co chcialabym robic.
        Gdyby choc branza w ktorej pracuje byla mi blizsza (jestem historykiem kultury:-
        )...
        Generalnie chcialabym "robic w kulturze" ale za takie pieniadze jakie mam
        teraz;-))) Jestem zla,ze sie tak uzaleznilam od swojej pensji i od tego
        tlamszacego poczucia bezpieczenstwa (umowa na tzw.dozywocie, rozbudowany socjal
        itp.)Musze jednak przyznac,ze moja frustracja zaczyna juz odbijac sie powaznie
        na jakosci mojej pracy. Ile w koncu mozna pracowac tylko dla pieniedzy??
        Powoli mysle o wyjezdzie do UK..
        • mathias_sammer Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 21:53
          Jesli chcesz pracowac w kulturze to musisz pozegnac sie z duzymi pieniedzmi.
          Bida, bida i jeszcze raz bida, a z satysfakcja tez moze byc roznie.

          Polecam jednak.

          PO burzy mojej fryzury polecam co najmniej dwie opcje (jesli nie przetracilas
          wszystkich pieniedzy z wyplaty):

          - otworzenie klubu literackiego dotowanego przez Towarzystwa literackie,
          Ministerstwo Kultury i sponsorow narodowych i miedzynarodowych (jesli zrobisz
          klub internacjonalny:). Nie znam takich klubow z prawdziwgo zdarzenia w Pl
          (poza idacym nieco w innym kierunku Czulym barbarzynca), wiec szacuje market z
          dziura zwana nisza jest.

          - galeria promujaca mlode i nieznane polskie talenty (malarstwo, rzezba,
          instalacje, fotografia). Dotacja jak powyzejjesli miedzynarodowo duze koncerny
          chetniej beda dawac. Konieczna znajomosc PR i konakty w mediach- do zrobienia.



          Zatem mysl i dzialaj!

          Klaniam sie,

          M.S.
          • mathias_sammer Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 16.01.06, 22:11
            I znowu sie wystraszyla. Nie zwytrzymam z temi plochemi kobietami:)

            M.S.
            • piekna_nieznajoma Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 17.01.06, 10:14
              mathias_sammer napisał:

              > I znowu sie wystraszyla. Nie zwytrzymam z temi plochemi kobietami:)
              >
              > M.S.

              Nie zniknelam.
              Dzieki za inspirujace pomysly.
              • gappa1 Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 17.01.06, 15:17
                ja marze o takiej pracy. daj znac (albo pomoz ja dostac) jak bedziesz
                rezygnowac. w jakim miescie ta praca?
              • mathias_sammer Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 17.01.06, 15:20
                Trzymam za slowo!:)
      • gappa1 Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 17.01.06, 15:30
        jak ja was kocham za niewiedze "co z zyciem" i za swiadomosc tego :)

        (i tu :) )
    • linoskoczek Re: tzw. "dobra praca"-JAK JĄ RZUCIĆ???????? 18.01.06, 13:51
      Wystarczy złożyć wymówienie. Nie ma nic gorszego niż zmuszać sie do życia nieswoim życiem.
      Szkoda czasu. Masz jakieś oszczędności? na początek mogą wystarczyć, by te 2 mies.
      poswięcić na szukanie pracy. Myślę, że jesteś odważna, bo niektorzy marnują dziesiątki lat
      swojego życia, by pod koniec swierdzić, że to nie bylo to. A zdać sobie z tego sprawę, to już
      połowa sukcesu. Ktoś może Ci przy okazji wyrzucić, że to bezmyślność porzucać dobrze
      opłacalną pracę w dobie takiego bezrobocia. Pamietaj jednak o jednym: życia w zgodzie ze sobą,
      własnymi aspiracjami, czy wreszcie marzeniemi - NIE DA SIĘ przeliczyć na żadne pieniądze.
      Można zarabiać mniej, ale być szczęśliwym, robić to co się lubi. Powtarzam: szkoda życia. Bierz
      nogi za pas z miejsca, które Ci się nie podoba. Jesteś młoda, wykształcona - dasz sobie radę. Ja
      w takich przypadkach zawsze powtarzam sobie: "jeśli nie ty, to kto?". No właśnie. Powodzenia.
      Acha, i pieprz komentarze w stylu "upadlaś na glowę". Pan X może by sprzedał duszę diabłu,
      żeby byc na twoim miejscu. Bo nie jest na twoim miejscu... :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja