reeal20
16.01.06, 22:44
siema, mam taki dziwny problem, mam powiedzmy 20 lat i powiedzmy że żadnej
dziewczyny "na koncie" , sam siebie oszukuje że miałem jedną( jeżeli liczyc
pól roczna znajomośc z kims przez listy_). To że jestem prawiczkiem to juz
chyba oczywiste. Moja niesmiałośc , któa nie jest raczej paralizująca, ale
jest nie pcha mnie do poznania kogoś(obawa????) Uciekam sie do fantazjowania
nocnego na temat koleżanek badz tam jakieś znanej... poglądałem sobie troche
playbojów w tv, jakąs gazetke ukradkiem, ale to tylko namiastka, pornoli nie
oglądam bo takie rzeczy jak te i prostytutki budza u mnie niesmak. wole
delikatnośc. troche mi juz odbija, jak juz to sobie xxx strony w necie
pooglądam, ale szybko mi sie to nudzi, może zbyt wulgarne. Poradzcie cos dla
mnie, tylko nie mówcie tylko >> poznaj kogos> a co jesli poznam i bedzie sie
to opierało tylko na seksie, dojdzie do aktu, znudzi mi sie po jakims czasie i
koniec znajomosci, nie tedyu droga,> licze na wyrozumiałość