kamfora
06.11.02, 00:04
"Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego spotkanie z księdzem, katolickim,
kapłanem, wywiera na tylu ludziach takie jakieś nieprzyjemne wrażenie?
Bo wywiera, to fakt. Powiecie może, że ksiądz jest przedstawicielem
bardzo wzniosłej, bo ewangelicznej moralności, a sam, człowiekiem
będąc, nie dorasta do jej wymagań, jest słaby i ułomny. Oczywiscie, jest
coś i z tego. Można by też powiedzieć, że sama jego obecność przypomina
tę moralność, przykazania, których nie zachowujemy.
Ale to wszystko jeszcze nie to. Owo nieprzyjemne uczucie wywołane przez
pokazanie się księdza pochodzi z czego innego. On przypomina śmierć".
Tyle cytat. Tak mi się jakoś...na czasie wydał.
Pozdrawiam.