Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady

23.01.06, 16:51
Kuzynka mojej kolezanki zwierzyla sie jej ze od jakiegos czasu podcina sobie
zyly, kaleczy sie. Pochodzi z normalnej, kochajacej rodziny, nie miala dotad
problemow z nauka...Jedynie moja koezanka wie o calej sytuacji i obiecala ze
nikomu o tym nie powie. Jak postapic, zeby nie zburzyc zaufania łaczacego
dziewczyny, ajednoczesnie nie odpuscic do tragedii..Radzcie prosze..
    • zeussss Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 16:52
      Mieszka moze na warszawskiej Pradze i ma bujna wyobraznie?
      • rosemary17 Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 16:56
        Nie, z pewnoscia nie...to raczej ZUPEŁNIE odrebna historia...:)
        • zeussss Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 16:56
          Wierutna bzdura, jak wiekszosc na tym forum
          • rosemary17 Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:00
            Nie sadze aby problemy innych byly wierutna bzdura, a o rade poprosilam w
            nadziei na otrzymanie jakichkolwiek rad, a nie tekstow w stylu <<wierutna
            bzdura>>.Nie chcesz to nie radz, przeciez nie masz obowiazku, ale nie spychaj
            innych na margines...
            • zeussss Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:02
              Ktos, kto sie "tnie" w normalnej rodzinie robi to raz, gora 2 razy. Rodzice
              wiedza co robic, a to kolejna glupia podpucha z serii "My i patologie"
              • rosemary17 Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:04
                Jasne, oczywiscie...nie znasz sytuacji od podstaw, a zeby ci ja opowiedziec i
                wyjasnic i zebys wyciagnal jakies wnoski, nie wystarcz pogaducha na forum.Tyle
                mam do powiedzenia. Narazie.Pozdrawiam
                • zeussss Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:06
                  Nie musze znac od podstaw, nie masz pojecia o czlowieku, o psychologii, znasz
                  uliczne historie, ktore powielasz na forum
                  • rosemary17 Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:07
                    Bez komentarza. Kto sie zna na ludziach ten sie zna, nie bede kwestionowac.Tyle
                    ze...hmm...nie wiesz kim jestem:)
                    • zeussss Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:08
                      Oczywiscie, ja od razu poznaje, jezeli ktokolwiek inny zalozy watek
                      • rosemary17 Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:11
                        Ogolem Ty wiesz wszytko o wszystkich najlepiej...:/ Mialam juz niejedna
                        dyskusje z tego typu ludzmi z takimi tekstami i postawami. Bywa...
                        • zeussss Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:13
                          Znaczy sie maja racje
    • rosemary17 Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:13
      Zastanawiam sie tylko czy kazdemu kto tu pisze mowisz to co mi...Nie ma to jak
      dołowac innych,co...?
      • zeussss Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:16
        Ja nie doluje, tylko pietnuje glupote, chamstwo i intrygi
        • rosemary17 Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:28
          Nie jestem ani glupia, ani chamska, ani tym bardziej nikt o mnie nie mowil jak
          o intrygantce. Człowieku nie znasz ani mnie, ani tej sprawy. Wiec nie uzywaj
          wielkich gornolotnych slow, ktore myslisz ze zrobia na mnie wrazenie.To coz...w
          najmniejszym wypadku nie na miejscu i to wlasnie twoje zachowanie jest
          bynajmniej chamskie...
          • zeussss Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:29
            slowo bynajmniej wystepuje w jezyku polskim jako zaprzeczenie

            bynajmniej nie jest chamskie:)
          • rosemary17 Re: Co zrobić, gdy nie ma wyjscia???Prosze o rady 23.01.06, 17:36
            To ja ci powiem tak, lubie ludzi ktorzy potrafia dyskutowac i zaginac mnie
            swoimi wypowiedziami (jak ty). Co do bynajmniej masz racje-moje
            przeoczenie...:P
            Wiec moze zejdzmy na mniej drazliwy temat i porozmawiajmy na weselsze
            tematy,hmm?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja