Współuzależnienie po czasie

25.01.06, 12:50
Byłam w związku z alkoholikiem. Miałam syndrom wspóluzaleznienia. Tamten
koszmar się skończył, wzięłam się za swoje zycie, odniosłam sukcesy zawodowe,
przyszedł czas także, by ułozyc sobie życie osobiste. Poznałam fantastycznego
człowieka, zakochalismy sie w sobie i trzesk-prask było po ślubie.
Ostatnio przezywamy kryzys. Wydawałoby sie, że nic w tym szczególnego - wiele
par musi się na nowo "dotrzeć" po paru latach wspólnego mieszkania. Nie ma
tez nic nienaturalnego w tym, że ludziom będącym w związku zdarzają się
fascynacje innymi osobami. I za to nie winię mojego męża - wiem, że jest mi
wierny. To ja mam problem. Tak jak kiedyś obsesyjnie poszukiwałam butelek,
tak teraz przeszukuję jego komórkę w poszukiwaniu śladów konatktu z inymi
kobietami, przeszukuję jego skrzynke mailową, cookies w jego laptopie... Źle
mi z tym, wiem, że stwarzając atmosferę terroru, niufności i inwigilacji sama
popycham go do tego, by jednak sróbować. Czy to może być związane z moimi
wczesniejszymi problemami. Jak radzić sobie z podejrzliwością, zazdrością,
zaborczością? Czy w ogóle sama jestem w stanie sobie jakoś pomóc, czy
powinnam zacząć terapię?
Zalezy mi na tym związku. Kocham mojego męża nad życie i wiem, ze go
unieszczęśliwiam, a wolałabym widzieć go szczęśliwym z daleka, niż mieć
świadomość, że go unieszczęśliwiam...
    • greengrey Re: Współuzależnienie po czasie 25.01.06, 16:51

      Czy wierzysz że jesteś warta miłości- taka jaka jesteś ?

      Zapewne ma to związek z Twoim wcześniejszym życiem.
      Głównie z brakiem poczucia własnej wartości....

      Jak to się stało że związałaś się z alkoholikiem? czy wiesz dlaczego tak się
      stało?

      • markizz.de.sade Re: Współuzależnienie po czasie 25.01.06, 16:53
        Takie babsko z najwiekszego abstynenta zrobi alkoholika, to jest wampir
        energetyczny
        • b-beagle Re: Współuzależnienie po czasie 25.01.06, 17:48
          Otóż to jestes wampirem energetycznym i nie ma dla ciebie żadnego
          usprawiedliwienia.
          • markizz.de.sade Re: Współuzależnienie po czasie 25.01.06, 17:49
            Ty jestes, drzwi z kibelka najchetniej bys powyciagala, zeby miec non stop
            malzonka pod kontrola... ale coz juz nic z kontroli, poszedl przeciez w
            cholere:)
      • aatramm Re: Współuzależnienie po czasie 26.01.06, 14:17
        Nie mam problemów z samooceną. Jestem zarozumiała wręcz i bezczelna. Tym tez -
        między innymi - mojego meża oczarowałam.

        Mój poprzedni związek zdarzył się całkowicie przypadkowo - poznałam kogoś,
        zakochałam się - to była szczeniacka, szalona miłość, a po jakimś czasie
        okazało się, ze on ma poważne problemy z alkoholem i narkotykami. Wydawało mi
        sie, że tylko ja moge mu pomóc... Itp, itd. Ale w mojej rodzinie problem
        alkoholowy nie istniał, wychowałam się w zdrowej, kochajacej rodzinie.

        A tym obu frustratom życzę wielę uśmiechu w życiu :)
Pełna wersja