Jest mi przykro...

25.01.06, 20:34
Jest mi przykro bo chłopak bardziej liczy się z zdaniem kumpla niż z moim.
Jesteśmy razem 5 lat, rok temu mocno zakumplowali się, kumpel ma full kasy,
dużo czasu i od pewnego czasu moje zdanie nie wiele się liczy. Nie chce się
kłócić o niego, nie jestem zazdrosna ale mam dość tej sytuacji. Jak z nim
rozmawiać żeby go nie stracić ale dać mu do zrozumienia ze mam dość tej
sytuacji.
Ewa
    • ala-a Re: Jest mi przykro... 25.01.06, 21:22
      nie mieszaj sie w ich sprawy..

      no chyba ze Ciebie dotycza;)
      • ewa210 Re: Jest mi przykro... 25.01.06, 21:25
        niestety dotyczą nas, naszego wolnego czasu.
        • dr.rocco Re: Jest mi przykro... 25.01.06, 21:27
          Wy to jestescie zazdrosne o wszystko , nawet o kwiatka w doniczce....
          Smieszna jestes , ale nie dla niego , jak bedziesz sie tak zachowywac , to
          kopa ci zapali.
          • horpyna4 Re: Jest mi przykro... 26.01.06, 09:39
            Wymień go sobie na inny egzemplarz.
        • malvvina Re: Jest mi przykro... 26.01.06, 09:50
          szalej z kolezankami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja