ida17
26.01.06, 10:27
Znamy się od od 2 lat , mamy po 29 i 33 lata. Pisalam juz kiedys o moim
związku , pytalam czy w ogóle ma sens. Ciągle jesteśmy razem ,ale coraz
bardziej czuję,że coś jest nie tak. Kiedy chcę porozmawiac poważniej o nas , o
naszym związku, o przyszłości on mówi , że jest zmęczony, że to nie pora na
rozmowy.Męczy mnie to ,że my nic razem nie planujemy ,a kiedy mu to mówię
odpowiada, że przecież planujemy wczasy, wycieczki, pójście do kina. Tak jakby
nie rozumiał o co mi chodzi.Nie lubi też mówić o uczuciach,jedyne na co się
zdobywa to zapewnienie ,że mnie lubi i że mu zalezy na mnie . Na razie konczy
studia i to jest dla niego najważniejsze.Czasami jest mi bardzo smutno, nie
wytrzymuję tego i mówię mu wtedy , ze to nie ma sesnu choć zależy mi na nim.A
on stwierdza wtedy ,ze marudzę, że nie wie o co mi chodzi.Nie wiem co zrobić!
Może za d uzo od niego żądam...Ja marzę i zawsze marzylam o zalozeniu rodziny
a dla niego nie jst to najważniejsza sprawa.Ma pracę, mieszka z rodzicami w
sumie ma już życie ułozone .Mamy chyba inne potrzeby!!!!!!!!!!