Nurtuje mnie pewna sprawa

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.02, 15:33

Jestem niestety nieatrakcyjnym facetem. Co tu duzo kryc, po prostu moj wyglad
jest odstreczajacy. Probowalem juz tyle razy, ale zawsze dostawalem kosze.
Mam juz 26 lat i raczej nie mam w tej materii zludzen. Chcialbym poswiecic
sie pracy i moim hobby, ktore kocham. Czy jest mozliwe opanowanie umyslu na
tyle by nie myslec o kobietach i seksie? Skoro tacy mnisi buddyjscy zyjac w
zamknieciu potrafia w doskonaly sposob dzieki cwiczeniom i medytacji opanowac
umysl i cialo to chyba jest jakas mozliwosc. Jestem bardzo ciekaw czy ktos
spotkal sie z czyms takim.
    • kamfora Re: Nurtuje mnie pewna sprawa 09.11.02, 15:38
      Gość portalu: al napisał(a):

      >
      > Jestem niestety nieatrakcyjnym facetem. Co tu duzo kryc, po prostu moj
      wyglad jest odstreczajacy.

      A czy mógłbyś napisać, na czym polega to odstręczanie wyglądowe? ;-)
      (Czy aby na pewno chodzi o wygląd, a nie o charakter?)
    • kwieto Re: Nurtuje mnie pewna sprawa 09.11.02, 15:47
      A czy nie maskujesz tym "wygladem" jakiejs innej swojej nieporadnosci?
      Mi sie przez dlugi czas wydawalo, ze jestem np. za biedny zeby miec dziewczyne -
      chodzilo oczywiscie o cos zupelnie innego, ale tak bylo to sobie latwiej
      wytlumaczyc.

      Co do wygladu, slyszalem dwie opinie, z ktorymi sie poniekad zgadzam:
      - nie ma brzydkich mezczyzn(kobiet), sa tylko zaniedbani.
      - mezczyzna (potencjalny partner) moze byc tylko troche piekniejszy od diabla....
      • _gizella Re: Nurtuje mnie pewna sprawa 09.11.02, 16:12
        Mysle, ze sa brzydcy - nawet obiektywnie, ale 'Kazdy potwor znajdzie swoja
        amatorke' :) Znaczy jak sie ktos pozna, polubi mocno, mocniej, zakocha sie,
        pokocha - to juz kocha brzydala, i moze nawet wiedziec, ze obiektywnie/ a
        czasem nawet i subiektywnie to brzydal, ale sie go kocha i jest dla kochajacej
        pociagajacy. I naprawde tak sie zdarza (patrz zajeci brzydale/ brzydule),
        zwlaszcza w przypadku kobiet, bo jednak w mniejszym stopniu jestesmy
        wzrokowcami niz mezczyzni.
        Co do pomyslu - Al: to wszystko jak najbardziej mozliwe, ale niestety nie przy
        takiej motywacji!:)
        Jesli chcesz rady (i nie chodzi Ci tylko o kontakty fizyczne - te da sie zawsze
        zalatwic latwiej niz myslisz bez wzgledu na atrakcyjnosc.) : lub i kochaj
        ludzi, rozwijaj sie (z maila wynika, ze jestes ciekawym czlowiekiem z jakas
        pasja), nie skupiaj sie na poszukiwaniu partnerki a przyjaciol, a jakas kobieta
        predzej lub pozniej polubi Cie bardziej niz innych.
        Pozdrawiam :)
    • proo Re: Nurtuje mnie pewna sprawa 09.11.02, 16:29
      Ależ Al! Nie ma nieatrakcyjnych facetow , sa tacy ktorzy w siebie nie wierzą.
      Osobiście znam paru z pozoru nieatrakcyjnych ale nie mających zadnego problemu
      z poderwaniem panienki takiej jak chcą. Lubię ich za poczucie humoru , pewność
      siebie czy nawet (sic!) pewną , malutką nonszalancję w postępowaniu z kobietami.
      Pozbądź się złudzeń ale nie tych o ktorych piszesz!
      Wszystko jest możliwe. Takze takie opanowanie umysłu żeby nie myślec
      o kobietach i seksie ale Ty tego nie rób! ;-)))
      Myśl! Myśl o seksie i kobietach jesli czujesz na to ochotę!
      Skoro można dzięki ćwiczeniom i medytacjom ( mnisi buddyjscy) opanować ciało
      i tenże umysł i pozbywac się ochoty na przyjemności zwiazane z obcowaniem
      z kobietami to można i odwrotnie , nie sądzisz? Są praktyki pozwalające na
      uwierzenie w siebie , nabranie odwagi i wiarę że jest się kimś niepowtarzalnym.
      Takiego drugiego jak Ty nie ma.
      Znajdź swoje mocny strony , masz je jak każdy z nas! To one świadczą
      o Twojej atrakcyjności!
      A hobby ..? Baw się nim "oprócz" a nie "przede wszystkim" !

      proo ;-))
    • re_ne Re: Nurtuje mnie pewna sprawa 09.11.02, 16:55
      " Mezczyzna nie musi byc piekny, wystarczy ze ma zgrabny chod..." ...jak to
      spiewal J. Federowicz

      I glowa wysoko do gory!!!!! :))))))
      • Gość: kasi Re: Nurtuje mnie pewna sprawa IP: 62.121.132.* 09.11.02, 21:52
        re_ne napisał:

        > " Mezczyzna nie musi byc piekny, wystarczy ze ma zgrabny chod..." ...jak to
        > spiewal J. Federowicz

        a moj ukochany jest wspanialy i leciutko utyka

        pozdrawiam cieplo

        kasi
    • qw5 Re: Nurtuje mnie pewna sprawa 09.11.02, 17:02
      Popieram Gizellę. Zaręczam, że znam to z autopsji. A niedawniej niz
      przedwczoraj widziałam cudną bajkę filmową w TV w stylu "Piękna i bestia" -
      więc głowa do góry, tacy faceci jak Ty (pod warunkiem że faktycznie tylko
      wyglad jest niby problemem) mają z reguły piękne kobiety , żony etc rozejrzyj
      się po ulicach... To chyba zasada przyciągania się przeciwieństw ?
    • olek13 Re: Nurtuje mnie pewna sprawa 09.11.02, 17:17
      Gość portalu: al napisał(a):

      > Czy jest mozliwe opanowanie umyslu na
      > tyle by nie myslec o kobietach i seksie? Skoro tacy mnisi buddyjscy zyjac w
      > zamknieciu potrafia w doskonaly sposob dzieki cwiczeniom i medytacji opanowac
      > umysl i cialo to chyba jest jakas mozliwosc. Jestem bardzo ciekaw czy ktos
      > spotkal sie z czyms takim.

      Tak, jest coś takiego. Nazywa się to ascezą i jest poważnym obciążeniem karmicznym. Jeśli tak bardzo siebie nie lubisz, to sobie popraktykuj. Przykre konsekwencje (w postaci niemożności tworzenia szczęśliwego związku)murowane. Zabawne jest to, że to co teraz daje Ci się we znaki, to właśnie może być skutek praktykowanej kiedyś ascezy. Dalej chcesz to odnawiać?
      • re_ne Do Olka13 09.11.02, 21:12
        olek13 napisał:


        >
        > Tak, jest coś takiego. Nazywa się to ascezą i jest poważnym obciążeniem
        karmicz
        > nym. Jeśli tak bardzo siebie nie lubisz, to sobie popraktykuj. Przykre
        konsekwe
        > ncje (w postaci niemożności tworzenia szczęśliwego związku)murowane. Zabawne
        je
        > st to, że to co teraz daje Ci się we znaki, to właśnie może być skutek
        praktyko
        > wanej kiedyś ascezy. Dalej chcesz to odnawiać?


        Dales Olek totalna plame!!!!!

        Po pierwsze! Problem Al, to nie jest asceza, tylko kompleksy!

        Po drugie! Jesli juz mowisz ze te jego kompleksy sa obciazeniem karmicznym, to
        chyba nie dlatego ze byl kiedys asceta i dobrowolnie odmawial sobie wszelkich
        przyjemnosci, co w efekcie przynosi tylko pozytywna karme, ale wlasnie
        odwrotnie! Mial raczej wielkie mniemanie o sobie, i wszystkich innych mial za
        nic! Wiec teraz dostal nauczke! Logo???
        • olek13 Re: Do Olka13 09.11.02, 22:09
          re_ne napisał:


          > Dales Olek totalna plame!!!!!

          Chyba jednak nie...

          > Po pierwsze! Problem Al, to nie jest asceza, tylko kompleksy!

          A co to są kompleksy? Czy przypadkiem nie zespoły wyobrażeń i przekonań o sobie samym? A skąd się biorą wyobrażenia? Czy nie przypadkiem z zakodowanych wcześniej i ugruntowanych poglądów? A jeśli ktoś wmówił sobie przekonanie, że np. związki i seks są b. złe, bo np. odwodzą od Boga, to teraz będzie działał wg. schematu: związki są be, więc muszę ze wszelkich sił nie dopuścić do nawiązania jakiegokolwiek związku i będę nieatrakcyjny, niechętny, odpychający itd. itp.

          > Po drugie! Jesli juz mowisz ze te jego kompleksy sa obciazeniem karmicznym, to
          > chyba nie dlatego ze byl kiedys asceta i dobrowolnie odmawial sobie wszelkich
          > przyjemnosci, co w efekcie przynosi tylko pozytywna karme, ale wlasnie
          > odwrotnie! Mial raczej wielkie mniemanie o sobie, i wszystkich innych mial za
          > nic! Wiec teraz dostal nauczke! Logo???

          Tak właśnie ludzie sobie myślą, że karmę tworzą uczynki, a asceza jest cacy, bo to wyrzeczenie. A to nie tak!
          Po pierwsze: karmę tworzą intencje, nie uczynki.
          Po drugie: wyrzeczenie jest zaprzeczeniem boskiego planu. Bóg dał całe bogactwo świata, aby z niego korzystać! A niektórzy sobie roją, że jak z tego zrezygnują, to Bóg ich wynagrodzi (i jeszcze całe doktryny religijne stworzyli). A niby za co?! Za cierpienie?! Informuję wszem i wobec: Bóg kocha wszystkie istoty, daje wszystko co najlepsze i niczego nie wymaga! Im wcześniej w to uwierzymy, tym lepiej dla wszystkich.

          Pozdrawiam serdecznie
        • ja__ Re: do re_ne 10.11.02, 08:41
          Nawet niezle piszesz .Pozdrowienia rowniez dla tuli_pana .
    • Gość: joanna Re: Nurtuje mnie pewna sprawa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.02, 18:30
      Chłopie!!!
      Mój mąż uważał do 24 roku życia, że nikomu sie nie podobał, że żadna
      dziewczyna za niego nie wyjdzie.
      I co ja się z nim teraz mam ...;)))
      Z zakompleksionego chłopca z powodów jak to nazwałeś "nieatrakcyjności", z
      nieśmiałego i stroniącego od towarzystwa samotnika przerodził się w niezwykle
      błyskotliwego, urokliwego gentelmena ujmującego inteligencją, znajomością wielu
      tematów, wrażliwością na dzikie szlaki górskie etc.
      Nie tłum w sobie tego, co możesz pieknego wydobyć ze swojej osobowości! Nie
      zamykaj serca na kobiece wdzięki, zwłaszcza te których nie widac na zewnątrz,
      gdy ono łaknie by kochać! Nie izoluj się, bywaj wśród ludzi, chciej poznawać
      nowych.Myślisz, że kobiety reagują jedynie na szerokie torsy i hollywood'zkie
      usmiechy?
    • Gość: Martyna Re: Nurtuje mnie pewna sprawa IP: *.proxy.aol.com 09.11.02, 21:14
      Gość portalu: al napisał(a):

      >
      > Jestem niestety nieatrakcyjnym facetem. Co tu duzo kryc, po prostu moj wyglad
      > jest odstreczajacy. Probowalem juz tyle razy, ale zawsze dostawalem kosze.
      > Mam juz 26 lat i raczej nie mam w tej materii zludzen. Chcialbym poswiecic
      > sie pracy i moim hobby, ktore kocham. Czy jest mozliwe opanowanie umyslu na
      > tyle by nie myslec o kobietach i seksie? Skoro tacy mnisi buddyjscy zyjac w
      > zamknieciu potrafia w doskonaly sposob dzieki cwiczeniom i medytacji opanowac
      > umysl i cialo to chyba jest jakas mozliwosc. Jestem bardzo ciekaw czy ktos
      > spotkal sie z czyms takim.


      1. Ja i zreszta wiele moich patrzy facetow nie jako na atrakcyjnych i nie
      atrakcyjnych tylko na tych co sie podobaja i na tych co sie nie podobaja czyli
      niski z lysinka moze mi sie bardziej podobac czyli byc bardziej atrakcyjny niz
      wysoki przystojny brunet.
      2. Kazdy facet moze popracowac nad natura - pocwiczyc, zadbac o siebie i
      miec usmiech na twarzy

      3.Zgadzam sie z poprzednimi postami dla nas kobiet wazna jest pewnosc
      siebie,poczucie humoru,wiara w siebie i wiele innych cech, ktore sa o wiele
      wazniejsze niz wyglad

      Jak wynika z Twojego postu Ty nie wierzysz w siebie a to bardzo wazne w zyciu i
      w kontaktach z plcia przeciwna.

    • nowylogin Re: Nurtuje mnie pewna sprawa 09.11.02, 22:52



      sluchaj , mysle ze masz za malo wiary w siebie ! w koncu pamietaj ze jesli ty
      sam nie bedziesz sie akceptowal i kochal to nikt inny nie zrobi tego
      pierwszy .. ,,pokochac siebie to poczatek romansu na cale zycie " :)))

      pozatym czemu robic cos wbrew sobie ? jesli naprawde chcialbys powsiecic sie
      tylko pracy i hobby to dawno bys to juz zrobil i nie pytalo tym jak zapomniec
      o kobietach i seksie na forum ale po porstu zapomnialbys ! ale ty przeciez
      chcesz czegos innego ... wiec nie zalamuj sie , tylko rozgladnij sie wokolo :)

      pozdrawiam :)
    • saana Re: Nurtuje mnie pewna sprawa 10.11.02, 14:08
      nie chce mi sie czytac reszty postow..ale kazda potwara znajdzie swojejo
      amatora.
    • Gość: plutonka Re:DO ALA IP: *.acn.waw.pl 10.11.02, 16:46
      Al... powiem banał: uroda jest rzeczą względna. Dopóki nie zaakceptujesz
      siebie, inni tez cię nie będa akceptowac. Znam faceta: niski, gruby, o
      piskliwym głosie i rzadkich włosach. Jest z moją przyjaciółką, najpiękniejszą
      dziewczyną pod słońcem. Sex zajebisty. A wiesz dlaczego? Dopiero on dał jej
      uczucie i bezpieczeństwo, którego na próżno oczekiwała od tych wszystkich
      pięknisiów. Kobiety nie chcą pięknego faceta. Chcą kochać i być kochane. Ja mam
      pięknego męża a strasznie zazdroszczę mojej przyjaciółce jej "pokracznego"
      partnera.
      Pozdrawiam Cię bardzo mocno i całuję w twoje samotne serduszko...
      • saana Re:DO ALA 10.11.02, 18:12
        wiesz plutonka prawde napisala ja tez mam super wygladajacego meza, ale po
        pierwsze nie to zadecydowalo ze z nim jestem a po drugie tez mam co jakis czas
        poczucie zagrozenia.
    • Gość: weronika Re: Nurtuje mnie pewna sprawa IP: *.pik / *.kopernik.gliwice.pl 10.11.02, 18:43
      wiesz co przypomina sie taka zajomość interentowa w której to facet użalał sie jaki jest brzydal i kaleka i
      żadna go nie chce, aha jeszcze mial mało kasy. Po pary tygodniach gadugadowania stwierdziłam że nie
      ma bardziej zapatrzonego w swiecie faceta. Wiedziałam o nim wszystko chyba, a on o mnie nic i w ogóle
      go to nie interesowało. Nie wierze w to że problemem jest wyglą, kobiety nie są aż tak skoncentorwane
      na aspekcie fizyczności. Problemu szukaj gdzie indziej.
      Jesli chodzi o wyzycie sie o idz do agencji, nic prostszego
      • _gizella Re: Nurtuje mnie pewna sprawa 11.11.02, 18:39
        Gość portalu: weronika napisał(a):

        > wiesz co przypomina sie taka zajomość interentowa w której to facet użalał
        sie
        > jaki jest brzydal i kaleka i
        > żadna go nie chce, aha jeszcze mial mało kasy. Po pary tygodniach
        gadugadowani
        > a stwierdziłam że nie
        > ma bardziej zapatrzonego w swiecie faceta. Wiedziałam o nim wszystko chyba,
        a o
        > n o mnie nic i w ogóle
        > go to nie interesowało.

        Hehe,
        Weroniczko, mam ochote bardzo serdecznie i cieplo Cie pozdrowic :))))
Pełna wersja