Gość: sebo IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 05:57 Kto się przyłączy? Czy to w ogóle dobry pomysł, by coś zmieniać - dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: dike Re: Zaczynam nowe życie - w jesienny, ponury poniedziałek IP: 195.216.121.* 08.10.01, 08:00 Gość portalu: sebo napisał(a): > Kto się przyłączy? > Czy to w ogóle dobry pomysł, by coś zmieniać - dzisiaj A u mnie świeci słońce, chociaż w duszy ponuro... Ja NA PEWNO dzisiaj coś zmienię, ale przez całą drogę do pracy zastanawiałam się, czy na lepsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebo Re: Zaczynam nowe życie - w jesienny, ponury poniedziałek IP: 220.20.200.* 08.10.01, 08:26 Mojego ducha ogarnęła noc długa i deszczowa, trwa to już to dość długo, od dzisiaj koniec - chodzę z suchą głową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renka Re: Zaczynam nowy tydzien IP: *.sympatico.ca 08.10.01, 14:04 Od Swieta Dziekczynienia.Wczoraj byl obiad, dzisiaj relax.Jak to w Kanadzie, przy obiedzie bylo miedzynarodowe towarzystwo(Polacy, Wenezuelczycy, Panamczyk, Kanadyjczycy, z pochodzeniem niemieckim oraz Amerykanin) Wszyscy zajadali wspaniale polskie jedzenie.Mysle, ze mimo, ze to swieto rodzinne, zaproszenie przyjaciol ubarwilo i uatrakcyjnilo nasz wieczor przy muzyce. (Elvis Presley, polskie kawalki, Szopen). Menu: zupa jagodowa z lazankami, indyk pieczony z jablkami i nadzieniem z watrobek, podany wsrod pieczonych jablek z zurawina i posypany ziarnami granatow(fajny temat na ten dzien). Do tego ziemniaczki tluczone po polsku z maslem. Wino-biale Martini, coolers i sernik na deser(polski).Wszyscy rozchodzilismy sie naprawde odprezeni i zrelaksowani.Mimo, ze za oknem cisza jakas taka grobowa.W koncu nigdy nie wiemy, czy to moze ostatni juz raz? Jak mawiala moja sp babcia, ktora uwielbiala zloty rodzinnoprzyjazniane. Glowa do gory! Zycze Wam przyjemnych dni!I sobie tez! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unknown Re: Zaczynam nowy tydzien IP: *.travelers.com 08.10.01, 15:13 w ten wspanialy, sloneczny, pelen jesiennych barw na tle blekitnego nieba poniedzialkowy poranek z postanowiemniem zwiekszenia samodyscypliny i zaczynania pracy wczesniej niz o 9 rano.I nawet mi to dzisiaj wyszlo, poniewaz bylam w pracy o 8:30 - mala rzecz a cieszy szczegolnie wtedy kiedy ze szerokiego swiata dochodza niezbyt pozytywne wiadomosci. pozdrawiam mimo wszystko w optymistycznym nastroju u Odpowiedz Link Zgłoś
werewolf Re: Zaczynam nowe życie - w jesienny, ponury poniedziałek 10.10.01, 22:30 Gość portalu: dike napisał(a): > A u mnie świeci słońce, chociaż w duszy ponuro... > Ja NA PEWNO dzisiaj coś zmienię, ale przez całą drogę do pracy zastanawiałam si > ę,czy na lepsze... > Ale zastanow się co zmienisz i dla kogo. Świat bedzie toczył sie dalej nie zwracajac uwagi czy umrzesz czy będziesz żył. Zauwaza to jedynie kilka znanych ci osób, chyba iż zrobisz to w jakis "zadziwajacy" sposob. "Marnosc nad marnosciami wszedzie marnosc..." Rozpoczyna sie kolejny jesienny poranek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dike ej, Kohelecie o nicku wilkołaka! IP: *.icpnet.pl 10.10.01, 22:53 Niestety, nie zawsze można zmienić na lepsze... Mimo wszystko, najważniejsze chyba, czego się chce. "Ja się uśmiecham, Ty się uśmiechasz, On się uśmiecha, My się uśmiechamy, Wy się uśmiechacie, Oni się uśmiechają. W ten sposób Za pomocą uśmiechniętej koniugacji Odpędzamy Nadlatujące Upiory." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebo Re: ej, Kohelecie o nicku wilkołaka! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 05:40 Tak, chce mi się. Bardzo mi się chce. W głowie utrzymuję tylko dobre myśli. Staram się zauważać tylko miłe zdarzenia. Udaje się, mamy już czwartek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Zaczynam nowe życie - w jesienny, ponury poniedziałek IP: 213.186.93.* 08.10.01, 15:19 Musiałeś wczoraj nieźle pochlać. Też mam zawsze takie myśli na kacu. Nie martw się, jutro Ci przejdzie. Ostatecznie można spróbować klina albo browarek. A w przyszłości przenieś imprezkę na sobotę. :-)))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sebo Re: Zaczynam nowe życie - w jesienny, ponury poniedziałek IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 19:46 > Musiałeś wczoraj nieźle pochlać. Też mam zawsze takie myśli na kacu. No nie. Ale kombinujesz zupełnie poprawnie. Z innych, również trochę poza moją kontrolą, myśli znalazły mi się w obcym sobie miejscu. Od pewnego czasu traciłem poczucie gruntu pod stopami. Odpowiedz Link Zgłoś