Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie!:-)

30.01.06, 11:56
Z ostatniego wydania Elle.

OTWORZ OCZY! radzi K. Miller, psychoterapeutka, autorka ksiazki "Chce byc
kochana tak jak chce" :

* Podsttawowa praca, jaka mamy do wykonania to zdefiniowac sobie jasno, ze
jest nam w zwiazku zle. Jesli kilka razy poczulas ze nie jestes szczesliwa -
nie tlum tego uczucia.

* Przestan czekac na to, ze jutro bedzie lepiej.W toksycznych zwiazkach
pojawiaja sie oczywiscie chwile , kiedy jest cudownie. Tyle ze nastepnego dnia
spowrtotem jest okropnie... To wskazowka ze tkwimy w czyms, co nas niszczy.
Uswiadomienie sobie tego to juz polowa sukcesu.

* Buduj zaufanie do samej siebie. Jezeli poczulas, ze jest ci z partnerem
coraz ciezej, to nie wolno tego uczucia tlumic. Nie ma lepszego wskaznika niz
nasz wewnetrzn

* Badz czujna. Przeprosil juz siodmy raz i znowu zrobil to samo? To oznacza,
ze sama siebie oszukujesz i jeszcze pozwalasz na to jemu.

* Nie pracuj nad nim. On juz jest gotowy/wyrobiony. Pracuj nad soba! Mozemy
zmienic tylke siebie.

* Przyjaciolki! Sluchajcie - nie radzcie.

Mnie te wskazowki pomogly dodatkowo wyjsc z toksycznego zwiazku. Mam nadzieje
ze i Wam wszystkim pomoga! A do tego dolaczam jeszcze swoje przekonanie -
pogozmy sie z faktem, ze do siebie po prostu nie pasujemy, poswiecajmy sie
ludziom szlachetnym, wartosciowym i podziwiajmy - nie ponizajmy sie wzajemnie.
Pozatym zostanmy wierni sobie, a jezeli znajdziemy mezczyzne to tylko takiego
przy ktorym poczujemy sie jak kobieta. Mamy byc z niego dumni a nie blagac o
akceptacje. Dzialujmy na siebie pozytywnie, nie negatywnie. Przeciez nie
kupujemy za ciasnych butow a potem placzemy na sile je probujac rozklepac!
Problem tkwi w glowie. Nie dajmy sie ponizac, badzmy wspaniale, pogodne,
ciekawe zycia - niech on i kazdy inny nas podziwia! Uciekajmy od wszystkiego
co chore i otworzmy oczy i uszy - zycie jest przeciez taaaaaakie piekne! ;-))
    • iwanowna Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 12:08
      Ty - Rubino... na pewno jesteś fajna! Pozdrawiam serdecznie!
      • rubina80 Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 12:22
        Dzieki Iwanowna. Ty na pewno tez. Ida tez. Tylko o tym zapomniala! ;-))
        A mozna wiedziec skad pochodzisz?
        • iwanowna Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 13:02
          Rubino, jestem z tego miasta, o którym wszyscy teraz mówią... z Katowic.
          • rubina80 Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 13:14
            Bardzo mi przykro ....
            Ja pochodze z Bialegostoku a zyje w woch krajach w Niemczech i w Szwajcari.
            Musze uciekac. Pozdrawiam.
    • the_luty Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 12:11
      rubina80 napisała:

      .... badzmy wspaniale, pogodne,
      > ciekawe zycia - niech on i kazdy inny nas podziwia!

      czyli z jednej choroby w druga....
      • iwanowna Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 12:14
        eeeee, przesadzasz i to bardzo... Kobiece myślenie o rzeczywistości oparte jest
        na uczuciach - najwyraźniej nic na ten temat nie wiesz!!!
        • the_luty Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 12:18
          iwanowna napisała:

          > eeeee, przesadzasz i to bardzo... Kobiece myślenie o rzeczywistości oparte
          jest
          >
          > na uczuciach - najwyraźniej nic na ten temat nie wiesz!!!

          no i kolejne samooszukiwanie sie...
          • rubina80 Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 12:21
            Wyleczyc sie z tego wszystkiego - to po prostu zaakceptowac ze cale zycie to
            choroba! ;-))
    • jonaszkowalski Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 12:28
      i jeszcze więcej dobrych rad FRAU MILLER
      - ryzykuj , nawet jeżeli po 40 jesteś samotna i samolubna
      ten jedyny wkrotce powinien się pojawić w twoim życiu
      - porzuć strach
      - idealny związek partnerski to fakt , nie mit ( zdefinjuj słowa , fakt i mit )
      - unikaj łysych , są bardzo niebezpiecznymi partnerami
      - gimnastyka
      hop , hop i wykrok , pad , powstań
      - zjedz jego ciastko bez wyrzutów sumienia
      - jesteś idealna , zasługujesz na wszystko , a nawet więcej
      - śmiej się wesoło i upinaj włosy w kok
      - wymagaj więcej
      - wyjdz z cienia , ale unikaj słońca ( zdefiniuj , wizualizuj ! )
      - nie depiluj nóg , TO NIEEEEEEEEEKOLOGICZNE
      - bąć trendy , kul , jazzy i spoko
      - wczuj się w rolę
      - ...

      aaaaaaa FOXY , laaaa la laaaala
      ( polecam fejt no mor , jak się już zmęczycie i przytulanie )
      ole
      • rubina80 Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 12:35
        Nie wiem Kowalski komu Twoje rady maja pomoc. Ale masz poczucie humoru.
        • jonaszkowalski Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 12:53
          taaaaaak ,
          no to , złe rady tera :)
          na toksycznych
          - noś przy sobie zawsze maske przeciw gazową i czosnek
          - okulary , talizmany , górski kryształ
          - popluwaj co jakiś czas przez lewe ramię na trotuar
          - unikaj kotóf i sóf i pełni księżyca
          - sprawdz czy jest odbicie w lustrze
          - zerkaj w zwierciadełko
          - nie prządz
          - nie szydełkuj
          -nie jedz jabłek
          -spal kołowrotek babci
          ...
          • luty10 Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 13:06
            jonaszkowalski napisał:

            > taaaaaak ,
            > no to , złe rady tera :)
            > na toksycznych
            > - noś przy sobie zawsze maske przeciw gazową i czosnek
            > - okulary , talizmany , górski kryształ
            > - popluwaj co jakiś czas przez lewe ramię na trotuar
            > - unikaj kotóf i sóf i pełni księżyca
            > - sprawdz czy jest odbicie w lustrze
            > - zerkaj w zwierciadełko
            > - nie prządz
            > - nie szydełkuj
            > -nie jedz jabłek
            > -spal kołowrotek babci
            > ...
            i tez
            nie uzywaj cudzych grzebieni
            nie ogladaj sie za siebie
            :))
          • iwanowna Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 13:06
            Rada dla Ciebie, Panie Kowalski... Idźże sobie stąd, weź prysznic... Kto
            widział, by rasowy mężczyzna się jakimiś babskimi pogaduszkami zajmował!? Nie
            lepsza motoryzacja, albo forum dla knurów?
            • the_luty toksycznosc? 30.01.06, 13:09
              to juz wrecz trucizna w czystej postaci...:))))
              • iwanowna Re: toksycznosc? 30.01.06, 13:14
                na pewno... mowa tu była o toksycznych "związkach", a nie ludziach. Chyba nie
                dotarło!
                • the_luty Re: toksycznosc? 30.01.06, 13:24
                  iwanowna napisała:

                  > na pewno... mowa tu była o toksycznych "związkach", a nie ludziach. Chyba nie
                  > dotarło!

                  toksyczne zwiazki tworza toksyczni ludzie....moze dotrze...:))
                  • iwanowna Re: toksycznosc? 30.01.06, 14:07
                    To nie jest reguła...
            • jonaszkowalski Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 13:15
              toksyczne rajdówy i toksyczne pastuszki
              wywaliły mnie z forum moto i forum knuróf , za pisanie nie ortograficzne
              i bezładne
              to tu bidulek sie przyczepiłem , do psychologów
              ale dobra ide sobie :(
              • iwanowna Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 13:20
                Hmmmmm, urzekające...
              • the_luty Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 13:22
                tez se ide....:)
                • jonaszkowalski Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 13:40
                  a ty gdzie !
                  wszyscy pójdziemy , no co ty
                  i co , o status wypędzonego będziesz się starał ?
                  • the_luty Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 14:37
                    jonaszkowalski napisał:

                    > a ty gdzie !
                    > wszyscy pójdziemy , no co ty
                    > i co , o status wypędzonego będziesz się starał ?
                    >
                    unikam toksycznych kobiet...

                    a status wypedzonego juz mam...:)
                    • iwanowna Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 14:53
                      Luty - nie uciekaj, ja tylko trochę truję...
                    • magaretta Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 16:37
                      the_luty napisał:

                      > jonaszkowalski napisał:
                      >
                      > > a ty gdzie !
                      > > wszyscy pójdziemy , no co ty
                      > > i co , o status wypędzonego będziesz się starał ?
                      > >
                      > unikam toksycznych kobiet...

                      sam jesteś toksyczny...

                      >
                      > a status wypedzonego juz mam...:)
                      • the_luty Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 16:45
                        magaretta napisała:
                        > sam jesteś toksyczny...

                        wiesz? byc moze, ale nie laze za kims
                        i mu swoim jadem w oczy nie tryskam...
                        • magaretta Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 17:24
                          the_luty napisał:

                          > magaretta napisała:
                          > > sam jesteś toksyczny...
                          >
                          > wiesz? byc moze, ale nie laze za kims
                          > i mu swoim jadem w oczy nie tryskam...


                          jak to nie..?
                          to Twoja forumowa praktyka... wyskakiwać ze złosliwymi komentarzami
                          zakończonymi zjadliwym usmieszkiem....

                          przypomnę choćby wypowiedzi dwóch osób na ten temat... nie chce mi się więcej
                          szukac, ale kto czyta ten wie....

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=29554255&a=29554255

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26968299&a=27022175

                          nie rób bliźniemu swemu tego co tobie nie miłe...

                          kto co zasiewa, to zbiera...
                          • the_luty Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 17:47
                            magaretta napisała:

                            >> jak to nie..?
                            > to Twoja forumowa praktyka... wyskakiwać ze złosliwymi komentarzami
                            > zakończonymi zjadliwym usmieszkiem....
                            >
                            > przypomnę choćby wypowiedzi dwóch osób na ten temat... nie chce mi się więcej
                            > szukac, ale kto czyta ten wie....
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=29554255&a=29554255
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26968299&a=27022175
                            >
                            > nie rób bliźniemu swemu tego co tobie nie miłe...
                            >
                            > kto co zasiewa, to zbiera...

                            nie jestes w stanie mnie zezloscic...:))
                            powiedzialem juz, ze kazdy moze miec na moj temat zdanie jakie chce,
                            tylko nie rozumiem po co Ty chodzisz za mna i podtykasz mi pod nos
                            czyjes opinie...
                            zrozum...ja o sobie mam swoje wlasne zdanie, wiem kim jestem i jaki jestem...
                            znam swoje wady i znam zalety...nikt nie zna mnie tak dobrze jak ja...:))

                            marnujesz czas...
                            • magaretta Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 23:47
                              the_luty napisał:

                              > nie jestes w stanie mnie zezloscic...:))

                              taaaak...??? na privie to inaczej wygląda...


                              > powiedzialem juz, ze kazdy moze miec na moj temat zdanie jakie chce,
                              > tylko nie rozumiem po co Ty chodzisz za mna i podtykasz mi pod nos
                              > czyjes opinie...

                              przypominam Ci tylko, jaki potrafisz być toksyczny dla innych...


                              > zrozum...ja o sobie mam swoje wlasne zdanie, wiem kim jestem i jaki jestem...
                              > znam swoje wady i znam zalety...nikt nie zna mnie tak dobrze jak ja...:))


                              i vice versa...:)


                              > marnujesz czas...

                              czas nie istnieje, nie pamiętasz..?:)

                              dbrn
                              • the_luty Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 31.01.06, 00:00
                                wiesz, ze na privie masz bana...
                                teraz wiem, ze jestes zeusssssem,
                                bo metody stosujesz indentyczne...
                                no, mam nadzieje, ze Ci sie jednak poprawi...
                                • magaretta Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 31.01.06, 12:36
                                  > wiesz, ze na privie masz bana...

                                  nie wiem, skąd mam wiedzieć..?
                                  w niedzielę jeszcze pisałeś...

                                  Twoje maile pełne jadu, obelg i epitetów... Myga miała rację co do
                                  Twojej osoby...


                                  > teraz wiem, ze jestes zeusssssem,
                                  > bo metody stosujesz indentyczne...


                                  żałosne i prymitywne oszczerstwo....
                                  usiłujesz dalej manipulować...
                                  nie cofniesz się przed żadną insynuacją... podłością...
                                  nerwy cię zawodzą....

                                  ciekawe, ze w dwie minuty po twoim wpisie otrzymalam 119 maili od
                                  zeussa
                                  czyzbym zawdzięczala to twojej inicjatywie?


                                  > no, mam nadzieje, ze Ci sie jednak poprawi...

                                  w głębi duszy żal mi Ciebie... musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem...


                                  • the_luty Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 31.01.06, 17:00
                                    magaretta napisała:

                                    w głębi duszy żal mi Ciebie... musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem...


                                    ciesze sie, ze Ci mnie zal, licze na Twa litosc i na to, ze dasz mi spokoj,
                                    o co bardzo prosze ...
    • hellaa Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 15:04
      Jakoś mnie nie przekonują oświecone rady i przewodnictwo życiowe kogoś, kto
      waży tyle, co Pani Miller, która, jak się wydaje, nie pozostaje także aktualnie
      w szczęśliwym związku.
      Santorski wydał kiedyś zbiór felietonów pt. "Zacznij od siebie". Ma to sens.
      Nie poszłabym do dermatologa, który od lat ma grzybicę i jej nie leczy. Nie
      poszłabym także do terapeutki, która utrzymuje latami monstrualną wagę i nie
      potrafi schudnąć - nie do rozmiarów miss, ale przynajmniej do górnej normy
      wagowej. Ani do takiej, która swą specjalnością uczyniła akurat doradzanie
      kobietom, jak układać szczęśliwe związki, a sama takowego nie posiada. Dziwne
      to i się nie klei. Tak samo nie ufałabym pijącemu terapeucie alkoholików.
      Ale rozumiem, że są inne gusta. Może ja się zaliczam do nadmiernych sceptyczek.
      • iwanowna Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 15:05
        Czyli ufasz tylko tym, którym się udaje?
        • hellaa Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 15:22
          Jesli chodzi o terapię - zdecydowanie tak!
          • iwanowna Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 15:30
            No ale można i w tym przypadku mieć wątpliwości, jak ktoś komu się wszystko w
            życiu układa "wzorcowo i idealnie" może pomóc mi w życiu, skoro nie przekonał
            się na własnej skórze o takim czy innym problemie!? Między innymi dlatego
            ludzie nie chcą słuchać rad od duchownych na przykład o pożyciu małżeńskim czy
            rodzicielstwie, bo co Ksiądz może o tym wiedzieć?
            • hellaa Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 15:41
              I coraz częściej się podnosi temat bezsensowności nauk duchownych - z założenia
              celibatariuszy, na temat seksu czy życia małżeńskiego.
              Nie widzę sensu inwestowania w terapię u kogoś, kto sam ze sobą sobie nie radzi
              i to w dość ewidentny sposób.
              • libra22 Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 30.01.06, 17:29
                Mi się książka podobała.
                W tym przypadku wolę rady od kogoś kto ma doświadczenie, nawet negatywne, niż
                od kogoś, kto jest całe życie w szczęśliwym związku (nie piszę tu o Santorskim).
                Książka to nie terapia, więc można przeczytać, coś z jej treści dla
                siebie "wyjąć" i przemyśleć lub odłożyć.
                Oczywiście są też toksyczne kobiety:-) ale ta książka była dla kobiet, więc
                pisała o toksycznych facetach i tyle.
              • greengrey Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 31.01.06, 16:01
                czy fakt że ktoś jest gruby równa się temu ,że sam sobie z sobą nie radzi ?

                Można być grubym z wielu powodów

                Zapewniam Cię,że znam mrowie szczupłych - nieszczęsliwych. naprawdę sobie z
                sobą nie radzą

                I nie jest żadna obrona autorki artykułu. Po prostu te rzeczy nie mają ze sobą
                nic wspólnego.

                • hellaa Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 31.01.06, 17:18
                  Jeśli przyczyną nie jest anomalia metabolizmu, to otyłość właśnie świadczy o
                  tym, że ktoś sobie ze sobą nie radzi, gdyż nie dba o swoje ciało i zachowuje
                  się wobec niego w sposób destrukcyjny: dokładnie jak ten, kto pije za dużo,
                  pali za dużo, jest seksoholikiem - itd.
                  Obżarstwo jest nałogiem i powolnym samobójstwem. Wywody osoby prawdopodobnie
                  pogrążonej w nałogu, która radzi, jak kierować swoim życiem, nie przekonują
                  mnie.
                  Ale ciebie mogą przekonywać i masz prawo wyznawać brak związku pomiędzy
                  otyłością a zdrowiem, w tym zdrową kontrolą nad sobą, a także brak zwiazku
                  pomiedzy kontrolą nad sobą a predystynacją do doradzania innym w takich
                  sprawach.
                  Ależ mogą być szczupli nieszczęśliwi i nie radzący sobie - ale co to ma do
                  tematu? Mogą być łysi nieszczęsliwi i owłosienie nieszczęsliwi? I co z tego?
                  Co mnie obchodzi poziom szczęścia różnych osób?
                  • greengrey Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 31.01.06, 23:58
                    hellaa napisała:

                    > Jeśli przyczyną nie jest anomalia metabolizmu, to otyłość właśnie świadczy o
                    > tym, że ktoś sobie ze sobą nie radzi, gdyż nie dba o swoje ciało i zachowuje
                    > się wobec niego w sposób destrukcyjny: dokładnie jak ten, kto pije za dużo,
                    > pali za dużo, jest seksoholikiem - itd.


                    A wiesz na pewno ,że przyczyną u tej osoby nie jest anomalia metabolizmu?


                    > Obżarstwo jest nałogiem i powolnym samobójstwem.
                    Wywody osoby prawdopodobnie
                    > pogrążonej w nałogu, która radzi, jak kierować swoim życiem, nie przekonują
                    > mnie.

                    Powtarzam,czy wiesz, że ta osoba jest "pogrążona w nałogu obżarstwa" ?

                    A jeśli nawet wybrała sobie "nieodmawianie "sobie przyjemności kulinarnych-
                    czy nie powinniśmy raczej słuchać co dana osoba ma do powiedzenia, a nie
                    dyskredytować ją- widząc jedynie grubą osobę?

                    Rozumiem,że zdanie innej osoby nie przekonuje Cię, ale czy z tego powodu jest
                    niewiarygodna, że jest gruba?

                    > Ale ciebie mogą przekonywać i masz prawo wyznawać brak związku pomiędzy
                    > otyłością a zdrowiem,

                    No nie, nic takiego z mojej strony nie padło..

                    w tym zdrową kontrolą nad sobą, a także brak zwiazku
                    > pomiedzy kontrolą nad sobą a predystynacją do doradzania innym w takich
                    > sprawach.
                    Ależ mogą być szczupli nieszczęśliwi i nie radzący sobie - ale co to ma do
                    > tematu?

                    Tylko to,że bycie grubym, wcale nie
                    oznacza,że osoba sobie sama z sobą nie radzi(może być gruba, pełna radości
                    życia i w harmonii ze światem
                    • hellaa Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 01.02.06, 10:15
                      Przywołałam dwa powody, dla których jestem sceptyczna wobec porad KM:
                      1. Jak sama bodajże właśnie w swojej książce wyznała, nie jest aktualnie w
                      związku. Zatem osobiście nie zrealizowała idei szczęśliwego, trwałego związku.
                      Skoro przyjmujemy, idąc za autorką, że bycie kochaną przez mężczyznę /i to w
                      sposób zadeklarowany, altruistyczny itd itd - czyli tak, jak trzeba/ jest
                      dobrem, to czemu ona, mając "patent" na to dobro, nie sięga po nie?
                      Pierwsza myśl jest taka, że widać patent nie działa... Oczywiście to jest moja
                      myśl, bo mam jakiś tam tryb myślenia, a ktoś inny moze powiedzieć: A co mnie
                      obchodzi zastanawianie się nad związkami KM? Kupuję to, co pisze, bo fajnie
                      pisze i po przeczytaniu tego dobrze się czuję, rozjaśnia mi się w głowie! - I
                      gitara, dobrze, że jesteśmy różni i co mnie nie pociąga, to pociaga ciebie - bo
                      inaczej wszystkie byśmy się zakochały w tej samej osobie i dopiero byłby to
                      problem do rozwiazania dla KM! Wszystkie też nosiłybyśmy jednakowe płaszcze...

                      2. Problem otyłości. Zauważ, że piszę "prawdopodobnie" i nie wykluczam, że KM
                      ma zdrowotny problem - jest niemało przykrych spraw, które mogą u człowieka
                      spowodować dolegliwosci fizyczne i dyskomfort. Jednak znając jej otwartość,
                      ktorą zresztą bardzo cenię /tak w ogóle to też przyznaję, ze fajnie sie czyta
                      jej książkę, jest ona ciekawa - a czy do stosowania, to już każdy sam
                      zdecyduje/ przypuszczam, że bez niepotrzebnego zawstydzenia wyznałaby w którejś
                      ze swoich publikacji, że ma jakiś problem metaboliczny. O innych rzeczach mówi
                      tak swobodnie - a na ten temat nic... Zatem wydaje mi się, że to sprawa raczej
                      pewnych przyzwyczajeń niż metabolizmu. Znów podkreślam - pewności nie mam. Ale
                      przesłanki dość logiczne są.
                      I teraz jedno, gdzie nie wyjaśniam, tylko po prostu się nie zgadzam. Nie wierzę
                      w mit "szczęśliwych grubasów". Nie tylko zresztą ja - otyłość jest chorobą,
                      utrudnieniem, dyskomfortem i zagrożeniem. Stawy są przeciążone, żyły
                      przyblokowane... Nie jestem wyznawczynią terroru chudości ponad wszystko,
                      uznaję, że niektórzy ludzie bardziej niż inni lubią cieszyć się zmysłem smaku -
                      ale niech to ma granicę, którą jest granica zdrowia. Dla mnie wiarygodny
                      psycholog uzależnień - a i terapią alkoholizmu zajmowała się KM - może być
                      pulchny, "przy kości" - ale nie otyły...
                      Nie ujmując walorów książce KM - mnie skłoniła do rozmyslań - nie musimy zaraz
                      zgodnym chórem czcić tych słów i ich autorki, składając w jej rece swój los i
                      idąc za tymi poradami... Ale kto chce, niech idzie i niech ma się dobrze!:)
                      • greengrey Re: Toksyczny zwiazek?? Przeczytaj to koniecznie! 01.02.06, 16:33
                        > Przywołałam dwa powody, dla których jestem sceptyczna wobec porad KM:
                        > 1. Jak sama bodajże właśnie w swojej książce wyznała, nie jest aktualnie w
                        > związku. Zatem osobiście nie zrealizowała idei szczęśliwego, trwałego
                        związku.
                        > Skoro przyjmujemy, idąc za autorką, że bycie kochaną przez mężczyznę /i to w
                        > sposób zadeklarowany, altruistyczny itd itd - czyli tak, jak trzeba/ jest
                        > dobrem, to czemu ona, mając "patent" na to dobro, nie sięga po nie?
                        >Pierwsza myśl jest taka, że widać patent nie działa...

                        Można mieć "patent" na szczęśliwy związek, ale tak naprawdę wiadomo,że nie
                        od jednej strony tylko zależy powodzenie tego przedsięwzięcia.. używając
                        banalnego skrótu- do tanga trzeba dwojga. Chcę przez to powiedzieć, że
                        będąc "wyposażonym" w wiedzę, doświadczenie, kiedy człowiek wie jakiego
                        partnera szuka- może po prostu go nie znaleźć, może on/ona być już zajęty,
                        można się mylić w pierwotnej ocenie, może wreszcie wystąpić tak wiele innych
                        sytuacji, które ten związek uniemożliwią...
                        Niestety, patent to nie wszystko :)

                        Natomiast, ja miałam trochę inny odbiór tej książki. Cały czas miałam silne
                        wrażenie, że autorka zwraca szczególną uwagę na to, żeby uczyć się być
                        szczęśliwym najpierw ze sobą, żeby nie uzależniać dobrego życia tylko od
                        udanego związku. Pewnie, że cudownie jak on nam się trafia, ale nasze szczęście
                        nie powinno być utożsamiane ze udanym związkiem..

                        Praca nad sobą, słuchanie siebie- poznanie siebie, droga do akceptacji i
                        harmonii. Pewnie dopiero wtedy zdarzają się nam udane związki..



                        Oczywiście to jest moja
                        > myśl, bo mam jakiś tam tryb myślenia, a ktoś inny moze powiedzieć: A co mnie
                        > obchodzi zastanawianie się nad związkami KM? Kupuję to, co pisze, bo fajnie
                        > pisze i po przeczytaniu tego dobrze się czuję, rozjaśnia mi się w głowie! - I
                        > gitara, dobrze, że jesteśmy różni i co mnie nie pociąga, to pociaga ciebie -
                        boinaczej wszystkie byśmy się zakochały w tej samej osobie i dopiero byłby to
                        > problem do rozwiazania dla KM! Wszystkie też nosiłybyśmy jednakowe płaszcze...

                        Co prawda, to prawda :-) precz z jednakowymi płaszczami !

                        > 2. Problem otyłości. Zauważ, że piszę "prawdopodobnie" i nie wykluczam, że KM
                        > ma zdrowotny problem - jest niemało przykrych spraw, które mogą u człowieka
                        > spowodować dolegliwosci fizyczne i dyskomfort. Jednak znając jej otwartość,
                        > ktorą zresztą bardzo cenię /tak w ogóle to też przyznaję, ze fajnie sie czyta
                        > jej książkę, jest ona ciekawa - a czy do stosowania, to już każdy sam
                        > zdecyduje/ przypuszczam, że bez niepotrzebnego zawstydzenia wyznałaby w
                        którejś ze swoich publikacji, że ma jakiś problem metaboliczny. O innych
                        rzeczach mówi
                        > tak swobodnie - a na ten temat nic... Zatem wydaje mi się, że to sprawa
                        raczej
                        > pewnych przyzwyczajeń niż metabolizmu. Znów podkreślam - pewności nie mam.
                        Ale
                        > przesłanki dość logiczne są.
                        > I teraz jedno, gdzie nie wyjaśniam, tylko po prostu się nie zgadzam. Nie
                        wierzę
                        >
                        > w mit "szczęśliwych grubasów". Nie tylko zresztą ja - otyłość jest chorobą,
                        > utrudnieniem, dyskomfortem i zagrożeniem. Stawy są przeciążone, żyły
                        > przyblokowane... Nie jestem wyznawczynią terroru chudości ponad wszystko,
                        > uznaję, że niektórzy ludzie bardziej niż inni lubią cieszyć się zmysłem
                        smaku -
                        >
                        > ale niech to ma granicę, którą jest granica zdrowia. Dla mnie wiarygodny
                        > psycholog uzależnień - a i terapią alkoholizmu zajmowała się KM - może być
                        > pulchny, "przy kości" - ale nie otyły...

                        Niewątpliwie otyłość jest chorobą i to bardzp brzemienną (sic!) w skutki. Nie
                        myślę tego kwestionować. Jednak czy wiarygodnym psycholog uzależnień to ten,
                        który sam nie borykał się z uzależnieniem (jakimkolwiek)? Tak wiele jest
                        bardzo różnuch uzależnień, większość z nas nie jest od nich wolna...A taki
                        człowiek bardziej niż inni jest w stanie zrozumieć...

                        Są szczęśliwe grubasy. oczywiście szwankuje im zdrowie, mają kłopoty z ciuchami
                        i niekoniecznie kochają duże lustra -ale po prostu znajdują inną przyczynę
                        swojego szczęścia..


                        > Nie ujmując walorów książce KM - mnie skłoniła do rozmyslań - nie musimy
                        zaraz
                        > zgodnym chórem czcić tych słów i ich autorki, składając w jej rece swój los i
                        > idąc za tymi poradami... Ale kto chce, niech idzie i niech ma się dobrze!:)

                        Nic dodać, nic ująć do tak dobrego zakończenia :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja