agresja ze strony kobiety-rozwód

30.01.06, 16:40
Jak w temacie...Facet chce odejść-rozwieść się.Powód:agresywna żona,
wszczynająca awantury bez powodu, złośliwa i co najważniejsze:angazujaca w
całe to piekło dziecko(syn-7 lat).Wulgarna(przy dziecku), używajaca szantażu,
różnych innych paskudnych metod(być może jest chora psychicznie, a na pewno
ma poważne zaburzenia emocjonalne).Po prostu skóra cierpnie jak się patrzy co
przezywa ten chłopczyk.Facet nie chce tak żyć-kocha syna bardzo, chce skończyć
to piekło.Oczywiscie chciałby utrzymać syna przy sobie (i tak praktycznie to
on wychowuje dziecko-zajmuje sie nim, wychowuje sam-Ona tylko
przeszkadza).Doradzcie, powiedzcie-jakie ma szanse na rozwód(może być bez
orzekania o winie-ponoć szybciej i łatwiej).Jak udowodnic agresję ze strony
kobiety(to przecież takie niepopularne..).Co zrobić by otrzymać rozwód bez
orzekania o winie?nagrywać ja?czy to wystarczy?
    • ala-a Re: agresja ze strony kobiety-rozwód 30.01.06, 16:59
      mysle ze to moze pomoc..
      ale czy nie lepiej wyslac te kobiete na jakies leczenie?
      • the_luty Re: agresja ze strony kobiety-rozwód 30.01.06, 17:10
        pewnie ta kobieta, uwaza sie za zdrowa,
        a swojego meza ma za psychopate...
        • fifa28 Re: agresja ze strony kobiety-rozwód 30.01.06, 17:13
          the_luty napisał:

          > pewnie ta kobieta, uwaza sie za zdrowa,
          > a swojego meza ma za psychopate...


          dokładnie o tym mówię..wszystko można obrócić przeciwko mężowi a sąd uwierzy
          kobiecie..no cóż :(
        • ala-a Re: agresja ze strony kobiety-rozwód 30.01.06, 17:25
          the_luty napisał:

          > pewnie ta kobieta, uwaza sie za zdrowa,
          > a swojego meza ma za psychopate...

          zadna agresja nie jest zdrowa,musza byc przyczyny takiego zachowania..
          nadal jest matka dla dziecka,nie wspominajac o tym ze czlowiekiem..
    • fifa28 Re: agresja ze strony kobiety-rozwód 30.01.06, 17:03
      Nie można komuś nie dać rozwodu..jest to tylko kwestia czasu, przykra sytuacja
      ale znam ją niestety. Zawsze dobrze mieć jakiś dowód na agresję, nie wiem jak
      skutkuje w sądzie (jest to sprawa właśnie w toku) ale znajomy nagrywa takie
      akcje w telefonie, jeśli jest to agresja fizyczna to warto zgłosić się na
      obdukcje (adwokat radził). Pewnie to pomoże przy rozwodzie ale raczej nie
      odbierze jej opieki, sąd raczej orzeknię na jej korzyść (takie smutne prawo
      kobiet w naszym kraju) ale warto złożyć wówczas wniosek o opiekę nad
      dzieckiem...
    • fifa28 Re: agresja ze strony kobiety-rozwód 30.01.06, 17:09
      A tak nawiasem mówiąc to wydaje mi się że zawsze jest jakaś przyczyna takiego
      zachowania..warto pomyśleć, bo może powiedzieć że to przez niego itp, są różne
      problemy a jeszcze jak lekarz stwierdzi np nerwicę i wskaże męża jako jedną z
      przyczyn to np..sąd może zasądzić alimenty na żonę, lepiej uważać z takimi
      sytuacjami.
    • imagiro Re: agresja ze strony kobiety-rozwód 30.01.06, 17:16
      a ja to widze troche inaczej ... to jest wypowiedz tego mezczyzny ... kto wie,
      przeciez nie pochwali sie nam, moze zaniedbuje ja w sposob dramatyczny jesli
      chodzi o zycie seksualne ?
      • fifa28 Re: agresja ze strony kobiety-rozwód 30.01.06, 17:18
        imagiro napisał:

        > a ja to widze troche inaczej ... to jest wypowiedz tego mezczyzny ... kto
        wie,
        > przeciez nie pochwali sie nam, moze zaniedbuje ja w sposob dramatyczny jesli
        > chodzi o zycie seksualne ?


        jak wspomniałam zawsze jest jakiś powód...nikt nie jest agresywny i nerwowy bo
        wstał lewą nogą..
        • fifa28 Re: agresja ze strony kobiety-rozwód 30.01.06, 17:20
          fifa28 napisała:

          > imagiro napisał:
          >
          > > a ja to widze troche inaczej ... to jest wypowiedz tego mezczyzny ... kto
          >
          > wie,
          > > przeciez nie pochwali sie nam, moze zaniedbuje ja w sposob dramatyczny je
          > sli
          > > chodzi o zycie seksualne ?
          >
          >
          > jak wspomniałam zawsze jest jakiś powód...nikt nie jest agresywny i nerwowy
          bo
          > wstał lewą nogą..


          ale jak kobieta jest szaleńczo zakochana a facet ją odtrąca i chce odejść to
          tak właśnie się może zdarzyć..
Pełna wersja