paco_lopez
31.01.06, 11:13
Co sie dzieje w narodzie. Nie rozumiem jak imadzin.
Idzie parka po ulicy i rozprawia jakąś kanciatą zdrobnioną polszczyzną, co i
raz do grona ludzi z niewinno nieśmiałymi oczkami dobija kolejny mój znajomy.
Aluzje za aluzjami, profesjonalizm w szorowaniu kibla, windykacja jałmużny i
różne takie ciekawe osobliwości świata. Usługi na najwyższym poziomie
przynajmniej na folderowej zajawce, a juz nie długo mam wrażenie ktoś za
pieniadze bedzie prowadził mi kalendarz albo wleje mi do dzioba herbatę z
ceryfikatem wlewania, gorzej by było jakby bzykał moją halynkę a ja
chodziłbym do niego z reklamacjami, ze obiecał 200 ruchów a było mniej.
Zaczynam się zapierać przed tym.