Zazdrość z powodu dziecka?

03.02.06, 10:31
Bratowa zazdrosci mi chyba drugiego dziecka,nie chce sie za często ze mną
spotykać,czasem unika mnie .Owszem nie mieliśmy zawsze za bardzo super
relacji bo mamy zupelnie inne poglądy.Ale czasem nie da się uniknąć kontatku -
święta ,urodziny.Nie wiem dlaczego tak się zachowuje ,nie umawia sie ze mną
itd.Dodam że jak miałam jeszcze jedno dziecko przychodziła może nie mieliśmy
o czym rozmawiać to jednak mnie nie unikała.Zazdrości mi tego drugiego
dziecka?Co mogę zrobić ?Dlaczego ona taka jest.Dodam że ma jedno dziecko i
chyba wiecej nie będą mieć.
    • 1zeus1 Re: Zazdrość z powodu dziecka? 03.02.06, 10:32
      Juz te twoje watki sa tak nudne, ze wystarczy przeczytac pierwszych 5 slow i
      wiadomo, ze standard-belkot
      • 1zeus1 Re: Zazdrość z powodu dziecka? 03.02.06, 10:34
        Ale moc_ca jest od wat_kow:)
        • korniz Re: Zazdrość z powodu dziecka? 03.02.06, 10:49
          Dlaczego ją atakujesz?Może ma jakiś poważny problem z którym nie umie sobie
          poradzić?Każdy ma prawo pisać i oczekiwać pomocy a nie ataków.
          • 1zeus1 Re: Zazdrość z powodu dziecka? 03.02.06, 10:52
            Nie kwestionuje powagi jej problemow, lecz zasadnosc jej forumowych wpisow.
            Poza tym co mnie obchodzi ktos, kto sam jest winny swoim problemom, niech
            zbiera co zasiala.
            • nisar Re: Zazdrość z powodu dziecka? 03.02.06, 11:01
              Wiesz co, czysta przyzwoitość mi mówi, że jak mnie jakiś wątek nudzi, albo nie
              wiem co napisać, to nie piszę. Może mógłbyś to zastosować w praktyce?
              • zajac80 o zeusie 03.02.06, 23:05
                Zeus niczym pchła biega po forum i dokucza ludziom!
    • nisar Re: Zazdrość z powodu dziecka? 03.02.06, 11:05
      chyba niedługo będę miała podobnie. Ostatnio uderzyła mnie moja reakcja na
      przypuszczenie (!) że u kuzynów może (!) zastanawiają się nad drugim dzieckiem.
      Tak, zazdrość mną telepie, bo nie wiem czy ja będę mogła sobie na nie pozwolić
      a bardzo bym chciała.
      A gdybym na przykład była w sytuacji, że chcę i próbuję a nie wychodzi, to
      unikałabym takich osób jak Ty jak ognia.
      Mamy znajomych, którzy nie mają dzieci. Robią wszystko, żeby nie spotkać się z
      naszą córką. Rozumiem ich. Spróbuj zrozumieć Bratową, to nie jest wymierzone
      przeciwko Tobie. To być może jest jej rozpaczliwa próba niezadawania sobie
      więcej bólu niż może znieść .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja