Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
13.11.02, 18:31
Oj musze tu chyba czesciej zagladac. Tyle bajek, bzdurek tu sie namnozylo,
ze musze wami troche potrzasnac i do porzadku przywolac. Jeden sie chce
pociac ale sie boi krwi, druga wystawia walizki bogu ducha winnemu klientowi,
trzeci na depreche zapada bo mu smutno, ktos tam jeszcze chce byc kochanym
wedlug wlasnego scenariusza.... Ludzie !!!! A moze tak na kurs jogi w koncu ?
Moze troche glebszych oddechow, moze wiecej smiania z siebie samego, moze
by tak ... przytulic psa ? Albo ugotowac obiad dla sasiada, rzucic cukierki
dzieciom, albo narysowac krople ... wody.
Pozdr, Imagine.