Złość po 16 mc.

11.02.06, 19:18
Po takim czasie dopadł mnie na nowo smutek, żal, odtrącenie, mieszane ze
złością i nienawiścią.
Od Jego odejścia przerobiłam po kolei to wszystko, aż przyszedł spokój i
prawie ukojenie.
Podniosłam się, choć jestem sama.
Prawie zapomniałam już o Nim i tej do której odszedł.
Na nowo wraca wstręt i złość też do samej siebie, że dałam się tak długo
wykorzystywać uczuciowo i finansowo, że tak ufałam, nie potrafiłam odejść z
podniesioną głową kiedy wychodziły kolejne jego zdrady i kłamstwa. Ja wtedy
zamiast walczyć o siebie płakałam w poduszkę.
Że jego dobro i przyszłość stawiałam przed swoim.

A dziś- wystarczyło parę spotkań( neutralnych) z Nim, gdzie wiem jak dobrze
im się wiedzie. A u mnie po staremu.
To co przerobiłam w ciągu tych 16 mcy wraca, nie pozwala spać spokojnie i
śmiać się. Nie wierzę w sprawiedliwość- jemu udało się wszystko, mnie nic.
I mimo to nadal mi zależy, nie umiem o nim zapomnieć, choć to nie moja 1
miłość.

Musiałam się wygadać


    • obishop Re: Złość po 16 mc. 11.02.06, 20:08
      Rozumiem Cię myślę, że pewnych rzeczy czas jednak nie leczy...
      • libra22 Re: Złość po 16 mc. 11.02.06, 20:17
        współczuje
        podobno bardzo pomaga zaangażawonie się w niesienie pomocy innym - wtedy
        człowiek przestaje myśleć o sobie i swoich uczuciach, żalu i tym wszystkim, co
        się kłębi w środku,a co jak widzisz nie pomaga Ci
        pozdrawiam
        • balbina06 Re: Złość po 16 mc. 11.02.06, 20:52
          Myslałam, ze czas leczy, bo po ponad roku poczulam się wyzwolona.
          Niestety teraz to wraca, może coś źle przerobiłam, a może to taka trauma była.
          Z wczesniejszych związków wychodziłam bez takiego szwanku, po kilku miesiącach
          było dobrze.
          A ten? Gdyby można cofnąć czas, nigdy bym się na tą miłość nie zgodziła.
          Jak wybaczyć sobie naiwności, jemu i jej.
          Ile można brać pracy, nadgodzin, zeby nie myśleć. A było już tak dobrze.
          Jak przywrócić sobie wiarę w swoją atrakcyjność, szacunek do siebie, że mogę
          coś znaczyć dla kogoś- kiedy było się zdradzanym z każdą, która się pojawiła.
          • 156cm Re: Złość po 16 mc. 11.02.06, 21:44
            Przerobilas tak jak umialas w danym momencie. Ani dobrze, ani zle, po prostu po
            swojemu. Nie ma znaczenia czy bylo to 16, 5 czy 42 miesiace temu. Dlatego
            wydaje Ci sie, ze nic sie nie zmienilo w Twoim zyciu, bo ciagle jeszcze jakas
            czesc Ciebie jest tam, gdziekolwiek bylas 16 miesiecy temu. I jest to ok.
            Jestes tam a nie gdzie indziej, bo nie jestes gotowa aby byc gdzie indziej. Nie
            musisz zopomniec o nim i o tej, do ktorej odszedl. Przezylas z nim wiele
            pieknych chwil, ktore byly tylko Twoje, tylko dla Ciebie, ktore mozesz nosic w
            sobie zawsze, nikt Ci ich nie odbierze. Czerp z nich sile, badz szczesliwa i
            wdzieczna ze to bylo, ze bylo Ci dane brac w tym udzial. Skonczylo sie nie po
            to, zeby ogarnal Cie bezbrzezny smutek, ale po to, abys mogla te swoje piekne
            wspomnienia niesc ze soba i ubogacac nimi swoje nowe doswiadczenia. Rozstanie
            zawsze zapowiada nowe wyzwania, nowe perspektywy, nowe przezycia i uczucia.
            Otworz sie na nie. Spotkalo Cie ogromne wyroznienie, moglas kochac i byc
            kochana. Nie mysl, ze bylas wykorzystywana, kazdy gest z Twojej strony byl
            darem dla niego, jesli on nie potrafil go przyjac, koniec zwiazku byl naturalna
            konsekwencja. Nie jest mozliwe bycie z kims, dla ktorego dawanie i otrzymywanie
            znaczy cos zupelnie innego. Zgodzilas sie na ta milosc i wynies z niej wszystko
            co najlepsze, stan sie przez to lepsza osoba. Jak wybaczyc? Otworz sie na kazdy
            kolejny dzien, minute, sekunde, tutaj i teraz. Zycie jest piekne. Twoje tez.
            • balbina06 Re: Złość po 16 mc. 11.02.06, 21:59
              tak, wiem, wszystko dobrze piszesz, ale nie trafia to do mnie.
              Bo znów ten żal przeważa. Za jaką miłość mam być wdzięczna, kiedy jej nie było.
              Ze te samotne Sylwestry i wakacje, Andrzejki i inne dni, ważne, mniej ważne.
              Za smsy w środku nocy, nie wiadomo od kogo( której), kłamstwa i niepewność
              jutra.
              Za mało było dobrych chwil, zeby pamiętać.
              Czuję, że stoję w miejscu, nic się nie posuwam, znów kiszę sięw żalu, płaczu-
              który już przerabiałam.
              Wiem, ze dobrze, ze z nim nie jestem, ale jestem chyba zazdrosna o to że jemu
              się tak dobrze ułożyło i kwitnie.
              Ze naet nie mogę dać pstryczka w nos" patrz jak mi dobrze bez Ciebie".
              Siadłam na tyłku, kapcieję. Nie chcę być w miejscu gdzie byłam 16 mcy temu.
              • loreley1 Re: Złość po 16 mc. 12.02.06, 13:34
                Mysle ze nie masz racji mowiac w ten sposob. Nie ma nic gorszego niz rzucanie z
                jednego zwiazku w drugi, potrzebna jest chwila refleksji, czas na krutkie
                podsumowanie, wyciagniecie wnioskow, odpowiedzenie sobie na pytanie, czego
                oczekuje od zycia, zwiazku, siebie...etc. Zrobilas poczatek, masz zal, ale nie
                zrobilas przeciez jakichs wielkich bledow, Ty po prostu zebralas pewne
                doswiadczenie zyciowe, i w jakim kierunku Ci je posluzy zalezy tylko i
                wylacznie od Ciebie. Kazdy kryzys zyciowy to nowa szansa. Niby dlaczego masz mu
                udowadniac "jak mi dobrze bez ciebie", masz sobie udowodnic ze jest Ci dobrze.
                Nie uwierze ze stracilas zainteresowanie wlasna osoba z powodu kogos kto nie
                mial dla Ciebie szacunku, oszukiwal i oklamywal. Zaslugujesz na taka sama
                milosc jaka Ty jestes w stanie dac i dawalas, nie otrzymujac niczego w zamian.
                Glowa do gory, i ja Cie prosze pieknie abys skonczyla z ta dziecinada
                zazdrosci, zazdrosc jest ok, ale taka zazdrosc ktora wyzwala w nas
                nieograniczone poklady sily, gotowosc do walki o siebie. Zapewne przekonalas
                sie juz, ze nikt nie chce budowac zwiazkow z ludzmi, ktorzy sie uzalezniaja od
                innych, mam na mysli normalne jednostki, nie socjopatow. Skoro nie chcesz byc w
                miejcu sprzed 16-u miesiecy, musisz sie ruszyc z marazmu. Kazdy z nas moze
                jedynie powiedziec Ci ze wierzy w Ciebie, jednak to Ty musisz w siebie uwierzyc.

                Pozdrawiam
                • balbina06 Re: Złość po 16 mc. 12.02.06, 13:55
                  Nie rzuciłam się w zaden związek, z nikim nie chcę i nie umiem na razie się
                  wiązać, nie szukam. Ale ile mozna mieć czasu na refleksje, przemyslenia,
                  wyciaganie wniosków z własnych błędów. No ile? Ja juz to przemyślała, tysiac
                  razy.
                  To prawda ze nikt przy zdrowych zmysłach nie związe się z osobą skłonną do
                  uzalezniania się od innych. Sama bym uciekała jak najdalej.
                  Tak to pewnie dziecinada, ale po prostu żal mnie ogarnia , że jemu tak się
                  udało wszystko idealnie. jak dziecko chciałam wierzyć w sprawiedliwość losu, ze
                  po pokarze. A to ja w d... dostałam. Chyba od siebie najbardziej
                  • 1zeus1 Re: Złość po 16 mc. 12.02.06, 13:57
                    To ze slodko pierdzisz na forum w zaden sposob cie nie usprawiedliwia, jakbys
                    jeszcze o tym nie wiedziala.
    • jakfajnie Re: Złość po 16 mc. 12.02.06, 12:07
      Wiem, że łatwo napisać a trudniej zrobić ale to jest prawie 100% sposób na
      odzyskanie dobrego samopoczucia.
      Nowa kreacja, nowa fryzura, uśmiech na twarzy, zero spojrzeń w kierunku byłego.
      Postaraj się spotykać z kolegami. Zajmij się swoim życiem osobistym,
      towarzyskim, o byłym nie myśl.
      Niektóre typy tak mają, że lecą tam, gdzie kołdra w górze i za takim nie warto
      tęsknić.
      Życzę Ci, abyś spotkała odpowiedniego dla siebie mężczyznę.
      Jestem pewna, że wkrótce będziesz szczęśliwa.

      Trzymaj się.
    • virusti Re: Złość po 16 mc. 12.02.06, 13:43
      Przykro mi, ze musze to powiedziec, ale sama jestes sobie winna - gdybybs
      zerwala kontakty z nim byloby wszystko ok, ale wolalas zaryzykowac i masz
      problem. Spotkania i przyjaznie z ex sa super jezeli zwiazek byl bez oszustw,
      pelen przyjazni. U Was tego nie bylo z jego powodu i on nie jest wart
      znajomosci z Toba. Udowadnia to opowiadajac jaki jest teraz szczesliwy. Pewnie
      czesc rzeczy przkoloryzowal zeby Ci pokazac jak pieknie moze byc bez Ciebie i
      opo czesci by Cie zranic, ale nie bierz sobie tego do serca i zacznik leczenie
      na nowo, ale juz z swiecie w ktorym ten czlowiek dla Ciebie nie istnieje.
      Powodzenia!
      • balbina06 Re: Złość po 16 mc. 12.02.06, 13:50
        Kontakty były zerwane przez 16 miesięcy, nie ma tu przyjaźni i nigdy nie
        będzie, nie szukam z nim kontaktu. To on zaczął, mój błąd , ze z nim
        porozmawiałam, ale nie mogę jak małe dziecko uciekać, jak dzikus jakiś, jetsem
        dorosłą kobietą.
        Zła jestem na siebie, ze całe moje leczenie poszło na marne.
        On nie koloryzował, dobrze mu się wiedzie.
        • loreley1 Re: Złość po 16 mc. 12.02.06, 13:59
          moze po prostu zaakceptuj fakty. Dlaczego musisz od razu byc zla na siebie za
          to ze po 16 miesiacach odezwalas sie do ex? Trudno mi to zrozumiec...moze
          jednak zyjesz wciaz przeszloscia? Po co skupiac sie na czyms co nie jest warte
          funta klakow? Sama sobie odpowiadasz, nie mozesz uciekac. Ani przed nim ani tym
          bardziej przed soba. To ze bedziesz onikac kontaktow nie zmieni niczego, na
          pewno nie uzaleznienia psychicznego od drugiej osoby. Wiem ze wiele kobiet po
          prostu matkuje mezczyznom, wiec po prostu skoncz z tym.
          • lady_pretentious Re: Złość po 16 mc. 12.02.06, 14:09
            Najwyraźniej droga balbino potrzebujesz rewanżu. Z tego co piszesz wynika, że
            najboleśniejsze jest to, że jemu się wiedzie, a u Ciebie po staremu. Wyraźnie
            chciałabyś żeby los dokopał mu za zdradę, dlaczego?

            Ano widocznie bardzo długo tłumiłaś w sobie złość kiedy Cię ranił, pozwalałaś mu
            na to, nie walczyłaś o siebie.

            Najprawdziwszą zemstą będzie moment, w którym jego powodzenie nic a nic nie
            będzie Cię obchodziło. Zanim to jednak nastąpi myśl do woli co byś mu zrobiła
            gdyby nie było konsekwencji.
            • loreley1 Re: Złość po 16 mc. 12.02.06, 17:11
              Zgadzam sie lady_p w calej rozciaglosci.
            • balbina06 Re: Złość po 16 mc. 14.02.06, 19:10
              Tak chyba najbardziej boil, że jemu się tak udało. Bo w sumie przez tamaten
              czas kiedy nie odpowiadalam na kontakty z jego z strony- guzik mnie obchodzil i
              co u niego.
              Tak, tłumiłam złość, żal wylewałam w poduszkę.
              Po prostu chcaiłabym, żeby i do mnie los się usmiechnął.
        • justinne Re: Złość po 16 mc. 12.02.06, 19:19
          Balbina, dziś się mu ulożyło i jest fajnie, jutro może być inaczej. Ta
          zmienność dotyka nas wszystkich. Rozumiem chęć odwetu (tym bardziej że nie był
          fair i chciałabyś by jego też bolało jak Ciebie) i wiarę w sprawiedliwość ale
          nie ma czegos takiego jak sprawiedliwość. Przyjdzie czas że Ci facet
          zobojętnieje, złość odpuści a Ty będziesz szczęśliwa, bez niego.
          Skoro był taki beznadziejny to go unikaj, po co masz się kolegować z
          kłamczuchem i zdrajcą? A tak na 100% jesteś pewna, że nie koloryzuje, chyba
          prawdomówny to nie jest... z tego co przeczytałam.
          Głowa do góry, zamiast powtarzac sobie że Ci na nim zależy, może warto odpuscic
          albo zastanowic sie czy zalezy Ci na nim czy na Twoim wyobrazeniu o nim, czy
          mial naprawde w sobie cos wyjatkowego czy moze tak Ci sie tylko wydawalo...

    • bazylissa Re: Złość po 16 mc. 13.02.06, 15:55
      Mnie dopadło na powrót po trzech latach. Może dlatego, że zaczęły teraz właśnie
      docierać informacje o moim byłym - dziecko się rozkręciło i nawija, jaki tatuś
      jest szczęśliwy, znajomi odważyli się i myśląc, że po takim czasie można,
      podrzucają co lepsze cytaty z mego ex na mój temat z czasów rozwodu. Ułożyłam
      sobie życie jak to się mówi, jestem z człowiekiem, którego bardzo kocham, ale
      gniew powrócił. I poczucie niesprawiedliwości, że ja musiałam przechodzić przez
      piekło, a on po prostu przelazł z łóżka do łóżka i wszystkie problemy miał
      gdzieś. No i chciałabym, żeby go tak choć w części bolało jak mnie. Głupoty mi
      chodzą po głowie. Chciałabym, żeby to się skończyło, bo wyniszcza mnie to
      ciągłe wracanie myślami do przeszłości.
    • junkoh Re: Złość po 16 mc. 15.02.06, 10:53
      skad wiesz ze mu dobrze? od niego? po 2 spotkaniach? uwazaj lepiej i nie
      wyciagaj ZNOW pochopnych wnioskow
      a w ogole moze "Molestowanie moralne" pomoze... poczytaj
      • balbina06 Re: Złość po 16 mc. 15.02.06, 19:35
        Tak wiem od niego, przysłał też mailem zdjęcia. Ułożyło mu sie i prywatnie i
        finansowo, ma piękne plany.
        A jaki to autor tej ksiązki? Chętnie przeczytam
        • junkoh Re: Złość po 16 mc. 16.02.06, 09:55
          skoro od niego to bylabym ostrozna by dawac wiare, jak przesyla jeszcze do tego
          zdjecia to bardzo mu zalezy zebys uwierzyla i zeby uwierzyl on sam
          wpisz w google tytul ksiazki, bedzie tez autor
    • mskaiq Re: Złość po 16 mc. 16.02.06, 08:43
      Nie wybaczylas Jemu, bez wybaczenia zawsze bedzie wracala zlosc, poczucie
      krzywdy, nienawisc.
      Dopiero wybaczenie, pogodzenie sie z Jego odejsciem przyniesie Ci uspokojenie i
      ulge.
      • balbina06 Re: Złość po 16 mc. 16.02.06, 10:37
        Myślałam, ze skoro przez 16 mcy prawie zapomniałam to znaczy , ze wybaczyłam.
        Teraz wiedzę,że nie wybaczyłam, nie potrafię, może nie chcę, sama nie wiem.
        Natomiast z jego odejściem jestem pogodzona, ale nie umiem wybaczyć.
        Wystarczyły 2 spotkania, pare smsów i kolka rozmó na gg, a mój żal wrócił. I
        totalne wk...że jemu jest tak dobrze. To takie niechrześcijańskie i mało
        nowowczesne- ale jestem wk....
        • junkoh Re: Złość po 16 mc. 16.02.06, 10:53
          znam teorie o wybaczaniu, ale nie jestem fanka... no i oczywiscie latwo sie
          glosi teorie
    • ballerinka Re: Złość po 16 mc. 16.02.06, 14:42
      Wiesz, ja mam bardzo podobnie i cieszę się, że ty też tak masz, bo to znaczy,
      że nie tylko ja szaleję.
      Szaleję ze złości cały czas. To dobrze, choc mineło prawie pótora roku, ale
      gdybym tego nie rozłozyła na tyle miesięcy - to chyba bym go zabila. A po co
      iśc do więzienia, nie warto.
      Ten mój też ponoć szczęśliwy:) żeni się, dziecko w drodze, piekne plany, odnowa
      moralna:)...
      prawie codziennie kłamał kiedy był ze mną,przekraczał wszystkie granice,miał
      gdzieś nasz związek mimo, że nieustannie gadał o wielkiej miłosci i mieliśmy
      piekne plany, a z zewnątrz wyglądaliśmy jak dwa gołąbki.
      jestem wsciekła za wszystkoco zrobił
      ale kiedy sie nad tym na prawde rozsądnie zastanowię to mysle,że spokojnie mogę
      mu zaufać co do siły destrukcji i niszczenia. nawet jeśli wygląda slicznie - on
      sam to zaraz zniszczy, popsuje.
      i może jeszcze będę się martwiła,że ona taki nieszcześliwy:)...
      bo moja złośc juz mi przejdzie
      przeciez jesli tak strasznie kłamał, takxle cie traktował- nie zmienił się o
      180 stopni w ciągu roku, nawet jeśli nie wiem jak sie stara.
      a jego dziewczyna jest na najlepszej drodze do tego by dołaczyć do grupy tych
      kobiet, co to po 20 latach małżeństwa a nie po 3 latach sa wykończone nerwowo i
      budza się z ręką w nocniku. Jest taka grupa. Bardzo smutna.
      mnie i ciebie w niej nie będzie:)!!!!!
      Trzeba się dostac do innej, fajniejszej...:)
      a teraz wbij swojego na pal, obok mojego, niech ciepią w męczarniach i niech im
      ptaki sraja na głowy:)
      i powodzenia!
      • lilith55 Re: Złość po 16 mc. 17.02.06, 11:34
        a skad ta pewnosc? to,ze chcesz zeby tak bylo, nie oznacza,ze tak bedzie. znam
        conajmniej dwie osoby, ktore zmienily sie na przestrzeni roku nie do poznania,
        na lepsze. jedna juz 15 lat trwa w tej zmianie, druga 8. zapracowali na swoje
        szczescie, odkupili winy. ale w tobie widac nadal mnostwo zlosci, ktora
        rozladowujesz m.in dzieki temu,ze jemu NIE MA PRAWA SIE UDAC. skoro pomaga,
        powodzenia
        • lilith55 Re: Złość po 16 mc. 17.02.06, 11:38
          i mowie to tez pozycji osoby, ktora kiedys byla w podobnej sytuacji. nam sie
          nie udalo. facet zupelnie sie nie sprawdzil, byl niedojrzaly, notorycznie
          klamal. a dzisiaj prosze jest w szczesliwym zwiazku i bardzo sie zmienil. i
          nawet ja, przy calej mojej niecheci, zalu i niedowierzaniu, musialam mu
          przyznac racje. ale przede wszystkim wybaczyc. kiedy wybaczylam, bylo mi
          latwiej uznac, ze w zyciu po prostu czasem tak jest. ja sie nacierpialam,
          wyszlam z tego jestem szczesliwa i ciesze sie,ze ten chlopak nie bedzie juz
          nikogo krzywdzil a wrecz przeciwnie, moze sie jakos z rehabilitowac, chociaz
          juz nie wobec mnie
      • kruella5 Re: Złość po 16 mc. 18.02.06, 18:44
        jeszcze smutniejsza jest grupa kobiet, ktore po 20 latach zamiast zajac sie
        swoim zyciem wciaz sa wsciekle i zgorzkniale, i zajmuja sie pielegnowaniem
        zlosci do swoich bylych. bardzo wspolczuje
    • balbina06 Re: Złość po 16 mc. 18.02.06, 00:36
      Wczoraj wieczor przysłał mi uroczego smsa-pozdrowienia z krainy faranonów, jest
      na tygodniowym urlopie w Egipcie.
      Dziś mi to już lata, ale wczoraj się popłakałam. Z racji tego , że ja nie mam
      takich pieknych wspomnień z naszego byłego związku. Ja zbierałam tylko kłamstwa
      i niepewność. Ja nie twierdzę, ze się nie zmienił, kazdy się zmienia.
      Mnie dobija własna złość, rozczarowanie. Właśnie to, ze taki sms- wywołuje łzy.
      Chyba jestem nienormalna.
      Uciekam w pracę, tak jak przez te 16 mcy- i dawało efekt. Ale parę rozmów na
      gg, 2 spotkania(gdzie on przyszedł do mojej pracy, wysłane mailem zdjęcia- to
      mnie rozwala, ściąga w dół.
      Bo ja nie mam nikogo i nie zanosi się, nawet nie szukam. On tkwi we mnie jak
      zadra.
      • lilith55 Re: Złość po 16 mc. 18.02.06, 11:02
        zerwij z nim wszelkie kontakty!po co Ci to? jak jest taki szczesliwy, to niech
        sam sie cieszy tym szczesciem. nie jestes przeciez workiem do bicia. masz swoje
        zycie. postaraj sie wybaczyc i w ogole nie dopuszczaj do siebie informacji o
        tym, co sie z nim dzieje. nie pytaj wspolnych kolegow, kolezanek, powiedz im,ze
        nie chcesz o tym rozmawiac. po co Ci informacje o jego zyciu? jesli nie
        zerwiesz z nim kontaktu, nawet wirtualnego, nawet przez wspolnych znajomych,
        bedziesz o nim myslec, rana bedzie sie ciagle otwierac. a tak, masz szanse,
        powolutku, oczyscic sie z tego cierpienia, i zaczac SWOJE zycie. przepraszam
        Cie, jesli to brzmi jakbym sie wymadrzala. ale sama przez to przeszlam: dopoki
        bylismy w kontakcie, dopoki wiedzialam co u niego, i poswiecalam energie na
        to,zeby byc na biezaco, dopoty cierpialam. ale teraz koniec,nasze drogi sie
        rozeszly bezpowrotnie. jego zycie mnie nie interesuje i chociaz sie badzo
        zmienil nie czuje juz zadnego zalu, ze nie jestesmy razem. mam piekne zycie,
        chociaz musialam na nie zapracowac i poczekac. Zycze Ci duzo sily i
        cierpliwosci, na pewno Ci sie uda, tylko nie trac wiary w siebie.
        • dunia24 Re: Złość po 16 mc. 18.02.06, 11:51
          Poco się wyżalasz jak Ty sama tego chcesz?! Sama chcesz płakac i się dołowac nie
          umiesz przestac bo jestes słaba.Sama zadaj sobie pytanie poco Ci to i po jaki
          h.. się z nim kontaktujesz,smsy,gg,maile,Załosne odpuśc to sobie dziewczyno i
          daruj tego dupka i pomyśl jeszcze poco on Ci to pisze??domySl sie i zauważ
          otwurz oczy jakim jest chamem i bezczelnym gnojem i ma tupet a Ty miej swoje
          ambicje i pier... go!Ja już dawno bym mu powiedziała(zrobiłam podobnie w
          podobnym przypadku)żeby sobie odpuścił bo jest żałosny i niech sie od
          Ciebie......i zajmie swoją panią a was już dawni nic nie Laczy i nie zależy Ci
          na znajomości z nim bo po takich związkach przyjażń jest nie możliwa zwł.kiedy
          jedna osoba jeszcze coś tam czuje.Zerwij to raz na zawsze a zobaczysz jak Ci
          ulży i miej swój honor.Życzę powodzenia.
        • balbina06 Re: Złość po 16 mc. 18.02.06, 17:41
          Nie rozmawiam z nikim na jego temat, wspólnych znajomych raczej nie mamy.
          Kontakt zerwany był przez ponad rok, myślałam , ze już się wyleczyłam i mogę z
          nim normaln9ie gadać. Ale to nieprawda.
          Nie wymądrzasz się, ja sama wiem , ze inaczej się nie da jak tylko zerwać
          kontakty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja