szarooka_istotka
14.02.06, 13:13
Byłam w związku prawie 5 lat, w cudownym związku. Byłam (i dalej jestem)
zakochana do nieprzytomności, ale..... w końcu powiedziałam KONIEC. Mój
partner okazał się nadzwyczaj nieodpowiedzialnym facetem, co potwierdzały
wielokrotnie powtarzające się sytuacje. Nic nie skutkowało. Stwierdziłam
wreszcie, że nie chcę takiego życia. Nic nie można było zaplanować,
przewidzieć, co jakiś czas same nieprzyjemne niespodzianki. Teraz jestem już
3-ci miesiąc sama, nie jest mi z tym dobrze, ale nie chcę wracać do
przeszłości. Nie chcę żeby się ze mną kontaktował, dzwonił, przyjeżdżał (i
tak tego nie robi). Pomimo tego, że go kocham nie chcę go znać!
Zastanawiam się często jak będzie wyglądało moje życie kiedy być może poznam
kogoś interesującego, czy mu zaufam czy zapomnę o tym co było - nigdy nie
zapomnę!!!!!
Aha! I jeszcze jedno. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie seksu z nikim
innym, że mogłabym kogoś całować, dotykać..... To chyba dziwne (a może nie,
tylko potrzebuje czasu??)
PS. Wcale mi dzisiaj nie jest smutno. Walentynki to dla mnie dzień jak każdy
inny. Komercja i tyle!!!!