Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ?

15.02.06, 19:03
Jak dotrzec do osoby skrytej, zamknietej w sobie, ktora w dodoatku rozmowy
bardzo potrzebuje ?
    • scylla Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 15.02.06, 19:53
      skąd wiesz że potrzebuje?
    • przemciobial Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 15.02.06, 20:03
      Cześć, studiuję psychologię na KUL'u. Cóz, nalezy do takiej osoby podejść bardzo
      spokojnie. Nie nalezy jej do niczego zmuszać. Bardzo dobrze by było, umożliwić
      takiej osobie, aby się sama przed Tobą otworzyła. Musi poczuć się przy Tobie
      bezpieczna. Pamiętaj nie mozesz się takiej osobie narzucać.Pozdrawiam
      • caprissa Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 15.02.06, 20:09
        dobrze powiedziane:)
        to osoba otwiera sie nie do kazdego, a do wybranych przez nia, jak poczuje
        takie ciepło:)

        To miała Tereske grajaca dziewczyna.. Wrazliwa dobra, tyle ze nie ufała kazdemu
        i niedokazdego sie otwierała, miała prawo:)
        • karina501 Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 15.02.06, 20:30
          Nawet nie chodzi po ciepło ale o zwyczajne zaufanie.
          Czasami trudno ufać osobie która opowiada o innych.
          • isabelle7 Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 15.02.06, 22:15
            > Nawet nie chodzi po ciepło ale o zwyczajne zaufanie
            tak, ale ciepło to jednak wynika z wnetrza czyli taka osoba jets nam mimowlnie
            bliska i sie otwieramy.

            > Czasami trudno ufać osobie która opowiada o innych
            no w sumie tak. Ale opowiadanie to jedno a dawanie przykładu to drugie. Zyie ma
            tyle spraw ze tłumaczac to najlepiej obrazuje to pzykład. a takie mowienie ze
            zosia kupiał sobie to i tamto itp to bezsens, nawet psychoterapeuta piszac
            poradnik pokazuje swoje zycie, przykłady albo innych. A jak wiele mozna nauczyc
            sie na podsatwie innych, czy wyniesc ze zwyklej rozmowy. Z drugiej strony
            podajac przylad nikt nie mowi personaliow jedynie imie labo i ton nie. jest
            zasada ze jak jednym pomogło to drugiemu tez. Poza tym jak ktos mowi, nie mow
            nikomu to znak nie mo nikomu czyli nawet jako przykład. Jesli tego nie mowił,
            to nie mowił.
            • k_jak_kasia Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 17.02.06, 16:41
              A mi sie zawsze wydawało, że jeżeli ktos opowiada mi coś osobistego, to nawet
              gdy nie prosi mnie o dyskrecję, powinnam to bezwzględnie zachować dla siebie.
              Czy bardzo sie mylę?
              • caprissa Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 17.02.06, 18:09
                tak masz rację. Ale jak sam opowiada np jesteśmy we dwoje i mówi, zwierza mi
                się. Tak masz racje. Ale większość rzeczy to słowa, ktróe ktoś mowi tak głosno
                ze nie tylko ja ale i inni słysza, zatem nie chciał dyskrecji.
      • scarlet111 Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 17.02.06, 19:11
        Najważniejsze jest tempo, jak nażucisz tej osobie własne tempo tworzenia zmian
        w życiu to raczej nie pomozesz i ten ktos odejdzie.

        Niektorzy ludzie niestety sa tacy ze jakos sa sklonni do pomocy nie dlatego ze
        sa sklonni do przyjazni, tylko dlatego ze uwazaja ze inni i swiat wokol nich
        powinnien sie tak szybko zmieniac jak oni, tak naprawde mowia inni ze maja duzo
        tolerancji, duza chec niesienia pomocz, a maja zero, wierze ze ludzie sa dobrzy
        ale jak ktos nieumie nie powinien na sile dazyc do zmiany drugiego, bo moze
        skrzwdzic osobe ktora juz nie wyjdzie ze swoja potrzeba nie odwazy sie
        zwrocic , bo wiele ktos w swoiej naiwnosc chcial ale nie dal jej tego co
        wazne , zrozumienia. Bo tacy ludzie chca zrozumienia.
        • nikosik Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 17.02.06, 19:16
          Tak nie mozna nikogo zmieniac, poza tym jak nam sie podoba to wąłsnie taki,
          zatem po co go zmieniac:)
          A ludzie chcacy zmiany drugiego to jedno: to nie ta osoba i na siłe robia z
          niej tego, co chca. Wzieliby sie za zmiane siebie. I tyczy sie to kobiet, to
          one czsciej niz panowie zadaja zmian, jakis udoskonalen. Oj nawidziały sie tego
          moje oczy... to do niczego nie prowadzi. Czasem kobiety potrafia byc bez serca:P
        • scarlet111 Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 17.02.06, 19:24
          Najważniejsze jest tempo, jak nażucisz tej osobie własne tempo tworzenia zmian
          w życiu to raczej nie pomozesz i ten ktos odejdzie.

          Niektorzy ludzie niestety sa tacy ze jakos sa sklonni do pomocy nie dlatego ze
          sa sklonni do przyjazni, tylko dlatego ze uwazaja ze inni i swiat wokol nich
          powinnien sie tak szybko zmieniac jak oni, tak naprawde mowia inni ze maja duzo
          tolerancji, duza chec niesienia pomocy, a maja zero, wierze ze ludzie sa dobrzy
          ale jak ktos nieumie nie powinien na sile dazyc do zmiany drugiego, bo moze
          skrzwdzic osobe ktora juz nie wyjdzie ze swoja potrzeba nie odwazy sie
          zwrocic , bo wiele ktos w swoiej naiwnosc chcial ale nie dal jej tego co
          wazne , zrozumienia.
          Pisze tak z punktu osoby co ma depresje, bo pomagano mi ale gdy zwierzylam
          sie przjaciolce z ciezkiej sprawy okazalo sie ze nie rozumie nawet nie usiluje
          wzsluchac, ze ona poprostu wie lepiej jakie powinno byc rozwiazanie, smutno ze
          choc nie sklamala ze rozumie albo moze tego marudzenia posluchac, mam uraz,
          jestem zawiedziona przjaznia, ludzmi, zaufaniem do drugiego i naprawde latwo o
          pomoc juz nie poprosze nawet bliskie mi osoby,trudno znowu zdobyc sie na taka
          otwatosc, gest szerosci.
          • caprissa Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 17.02.06, 19:42
            Pisze tak z punktu osoby co ma depresje, bo pomagano mi ale gdy zwierzylam
            sie przjaciolce z ciezkiej sprawy okazalo sie ze nie rozumie nawet nie usiluje
            wzsluchac, ze ona poprostu wie lepiej jakie powinno byc rozwiazanie, smutno ze
            choc nie sklamala ze rozumie albo moze tego marudzenia posluchac, mam uraz,
            jestem zawiedziona przjaznia, ludzmi, zaufaniem do drugiego i naprawde latwo o
            pomoc juz nie poprosze nawet bliskie mi osoby,trudno znowu zdobyc sie na taka
            otwatosc, gest szerosci.


            Rozumiem Cię... ale jest takie coś, jak wyczucie. A jak bliska osoba wyczuje i
            sama będzie mowic z Toba? Nie odepchniesz jej wtedy, wiem, ze sama o pomoc nie
            poprosisz:P

            Tych co sa nam bliscy chcemy, aby byli szczęścliwi, pomagamy tak chetnie:)

            A rada: nie można tym co było zasmucac tego co bedzie. trzeba wierzyc, ze
            bedzie dobrze, inaczje, lepiej niz przedtem:)
            pamietajac o tym co było, co nas bolalo itp nie skupimy sie na tym co teraz:) I
            nie mozna za daleko wybiegac w przyszłosc. To jak z budowa domu. budujesz
            sciany, a drugi juz mysli matko jak dach sie zwali:P Jaki dach? jego nie ma,
            zbuduje,y, a nasz sie nie zawali:P teraz skupmy sie na budowaniu scian:) takie
            budowanie domu to takie całozyciowe budowanie związku:)
            :* Głowa do gory:)
    • squirrel22 Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 15.02.06, 21:13
      Jeśli ta skrytość jest spowodowana nieśmiałością i w związku z tym z
      nieumiejętnością, strachem przed nawiązywaniem kontaktów z ludźmi, to myślę, że
      bardzo ważne jest żeby w relacjach z takim człowiekiem zachowywać się
      swobodnie, żeby ta osoba nie widziała, ze jesteśmy skrępowani i co
      najważniejsze nie dać po sobie poznać ze widzimy jej skrępowanie. Po prostu
      nawiązać rozmowę o byle czym, wypowiadać swoje zdanie, nie pytajac o zdanie
      rozmówcy, może poczuć sie przytłoczony, że musi coś powiedzieć, jak się poczuje
      przy Tobie swobodnie sam zacznie mowić. I najważniejsze, żeby nie unikać
      następnego kontaktu, nie ujwaniać, że jest nam ciężko rozmawiać z tą osobą,
      zaakceptować ją taką jaką jest, ale również nie narzucać się specjanie, na siłę
      organizując kolejne spotkania, żeby ten ktoś sobie pomyślał jak bardzo go
      lubimy, nie litować się. Żeby to wyglądało naturalnie. Wiem, że to trudne, ale
      z tego co piszesz, zależy CI na tej osobie?
      • scarlet111 Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 17.02.06, 19:48
        jako niesmialy na tym forum, musze cos dopisac od siebie, to jest popieram to
        co przedmowca napisal,
        dlatego ze przy kazdym kolejnym kontakcie o wiele latwiej zaufac i jest
        potrzeba stopniowego zaufania, i wchodzenia w relacje,
        a nie z buciorami w czjes zycie,
        a te osoby ktore na poczatku zadaja otwartosci, i sa bardzo asertywne w swoich
        dzialaniach niestety , trudniej zdobyc sie niesmialemu na dluzsa znajomosc,
        zeby czuc sie przytloczonym taka relacja gdzie pewnie na starcie uslyszsz dla
        czego jestes taki niesmialy, i zdobadz sie na jakas odpowiedz jak jestes
        niesmialy i taka bezposredniosc ciebie wpedza w wieksza niesmialosc,
        naprawde osoby niesmiale nie wybiera towarzstwa kazdej osoby, ale czuja sie
        dobrze przy osobach pozytywnie nastwionych do innych , poza tym lubie wesolych
        i spontanicznych ludzikow, bo wtedy nie wczwasz sie tak w emocje
        innych ,latwiej samemu sie poczuc bardziej na luzie i tez z czasem cos
        zazartowac.
    • solaris_38 Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 15.02.06, 22:51
      jest mozliwe że wyobrażasz sobie że ta osoba potzrebuje rozmowy
      sa ludzie lepiej czujący się w we włąsnym introwertycznym świecie

      masz misję uszczęsliwienia tego kogoś to ciesz sie z jego milczenia
      będzie potzrebował to sie otworzy

      ale zanim go na siłę uszcześliwisz zaakceptuj jego introwwertyzm
      • jasmina_tdi Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 16.02.06, 08:53
        Ludzie, którzy sprawiają wrażenie, że potrzebują rozmowy, bardzo często jej nie
        potrzebują. Byc może to Tobie się tak wydaje. Licz się również z tym, że jesli
        jest to np introwertyk i otworzy się przed Tobą, to potem myśl zajmowac będzie
        mu głównie problem, jak się Ciebie pozbyć / nie rozmawiać więcej z Toba /
        unikac Cie. Nie miej o to pretensji licząc na regularne pogawędki.
    • paco_lopez Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 16.02.06, 09:28
      Tym nie skrytym i otwartym to sie zawsze wydaje , że jak ktoś milczy to
      cierpi. Mój crazy brat łat przetestował to na otoczeniu.
      • ww3 Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 16.02.06, 11:48
        Ja tez nie jestem osoba otwarta, tez jestem introwertyczka, ale nie mam az
        takich problemow z rozmowa jak moj brat, o niego pytalam. Skad wiem ze
        potrzebuje rozmowy ?
        Ma o sobie wysokie mniemanie, przez to traktuje ludzi z gory i zniecheca ich do
        siebie. W skutek tego nie ma znajomych, przyjaciol ( takich prawdziwych ) on
        prowdzi firme, ma duze dochody, wiec ludzi niby wokol siebie ma ale nie
        przyjaciol.
        Od jakis 2 lat, od kiedy sie rozwiodl, ( ex zona do tej pory nie wie z jakiego
        powodu, bo nie powiedzial, a maja 2 dzieci) sam wychodzi do mnie od czasu do
        czasu z inicjatywa nawiazania kontaktu, ale robi to tak nieudolnie, ze ja mimo
        szczerych checi mam go po prostu dosc. Od 2 lat obiecuje mi znalezienie
        konkretnej pracy (poprosilam go o to), jak pytam czy cos juz zalatwil, mowi o
        nowych znajomych z ktorymi porozmawia, teraz juz wiem ze nie jest w stanie tego
        zalatwic co obiecuje. Ta sytuacja uswiadomila mi ze on czerpie satysfakcje z
        tego ze do niego wydzwaniam, pytam, rozmawiam z nim.
        Czemu potrzebuje rozmowy? Bo:
        zarabia kupe kasy
        jest bardzo naiwny
        otwiera sie na tylko jedna osobe, aktualna 'milosc' (nie znam dobrze tej osoby
        wiec nie chce oceniac, ale na pewno 1.jest cwansza 1000 razy od niego, 2. ma
        spore potrzeby finansowe)
        wiem ze jest przez nia manipulowany
        poza tym w przeszlosci brat wpadl w olbrzymie tarapty finansowe (dal sie
        koledze naciagnac na kredyty hipoteczne, ktorych nie splaci w tym zyciu)
        obserwujac jego skryte poczynania, czasami mam gesia skorke na mysl gdzie
        skonczy. Dziekuje bardzo za porady i prosze o wiecej.
        paco_lopez jak brat to przetestowal ?
      • lusia501 Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 18.02.06, 00:16
        Osoby badrdzo zamknięte nie czują przeważnie potrzeby rozmowy z innymi.
        Aby mięc pozorny kontakt z ludźmi lubią rozmawiać o sprawch które ich
        bezposrednio nie dotyczą np.o pogodzie, polityce, o sporcie. Kazde naruszenie
        ich prywatności powoduje u nich sprzeciw, chęć ucieczki lub nawet chęć ataku.
        Lubią rozmwiać o sprawach innych ludzi. Myślę że osoby bardzo zamknięte
        zamykając się przed światem krzywdzą siebie. Nie trzeba opowiadać o posiadanym
        pieprzyku na pośladku ale o spędzonym urlopie juz można. Czasami aż strch
        zapytać aby nie zostać źle odebranym.
    • landrynka8 Re: Jak rozmawiac z kims bardzo zamknietym ? 16.02.06, 12:06
      Poczekac.
      Jak bedzie miał rzeczywiscie potrzebę porozmawiania-to sam Cię znajdzie.
      • kowianeczka69 [...] 16.02.06, 12:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja