shachar
18.02.06, 01:34
lubicie czy nie? te male lub wielkie zawirowania, gdzie sie wszystko
przekreca o 180 stopni.Smierci i narodziny ,te konce zwiazkow, zmiany pracy,
przenosiny na inny kontynent,bliznieta, zamiast jedynaka ..sami sobie
wymyslcie co.
Bo ja nie lubie, ale potem tak sie wszystko odkreca magicznie, ze okazuje
sie, ze jest dobrze, ze nic lepszego nie trzeba.Hmmm,- wtedy mysle sobie-ktos
na mnie patrzy i ma baczenie..