15 lat i...?

IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.* 21.11.02, 20:01
Czy myślicie że w wieku 15 lat są sznse na jakiś poważniejszy związek? na to
forum wchodzi sporo starszych osób i jestem ciekawa waszej opinii :)
jestem w taki związku, mam 15 lat, półtora roku z facetem...pierwsza miłośc,
te sprawy. on ma 17 lat. i...?
    • Gość: Ginny Re: 15 lat i...? IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 21.11.02, 20:32
      Szanse zawsze są. Tylko że przyjmuje się, że w tym wieku raczej nikłe (trzeba
      być dojrzałym emocjonalnie, by móc przyjąć prawdziwe uczucie, o co w 15 roku
      życia trochę trudno). Ale może akurat wam się uda.
    • Gość: Imagine Re: 15 lat i...? IP: *.unl.edu 21.11.02, 20:49
      Gość portalu: FU napisał(a):

      > Czy myślicie że w wieku 15 lat są sznse na jakiś poważniejszy związek? na to
      > forum wchodzi sporo starszych osób i jestem ciekawa waszej opinii :)
      > jestem w taki związku, mam 15 lat, półtora roku z facetem...pierwsza miłośc,
      > te sprawy. on ma 17 lat. i...?
      Zadajac takie pytanie dajesz dowod na to, ze sama w to nie wierzysz.
      Szanse sa nikle. Musisz sobie zdawac sobie sprawe z przemijania czasu.
      Wszystko sie zmienia a wraz z tym wszystkim i Ty i On. Jak zostaniecie do konca
      zycia razem to super, a jak nie .... no to co z tego ? Bawcie sie swoim
      zwiazkiem i nie myslcie o przyszlosci. No i nie zmajstrujcie czegos tam po
      drodze. Na to jestescie zdecydowanie za mlodzi.
      Pozdr, Imagine.
    • Gość: tintin Re: 15 lat i...? IP: *.itpp.pl 22.11.02, 00:56
      Szanse zawsze są. mam znajomych którzy są od 17 lat razem. Mieli wtedy po 15
      lat.... Ale to raczej wyjatek. Wiecie jak to jest. Teraz jest super, ale za 10
      lat licho wie gdzie bedziecie. jedno bedzie managerem w wielkiej firmie, co
      tydzien latalo za granice, a drugie bedzie sprzedawcą w warzywniaku. Jedno
      bedzie czytało Joyce'a a drugie w ogóle nic. Jedno polubi Bacha, a drugie disco
      polo. Generalnie rzecz biorąc jak się ma 15 lat to bardzo łatwo stworzyć
      związek bo prawie wszyscy lubia to samo. A im dalej tym więcej róznic. I
      najpierw patrzy sie na podobobieństwa. A im kto starszy to tym bardziej patrzy
      na róznice. A tych przybywa i przybywa aż wreszcie okazuje się, ze juz zadnych
      podobienstw nie ma i zostały tylko róznice i czas sie rozejśc. Ale jak pisałem -
      zawsze sa wyjątki. Ale to nie zalezy od miłosci tylko od tego jak sie dalej w
      zyciu potoczy.
    • atlantis75 Re: 15 lat i...? 22.11.02, 13:34
      Cześć FU,

      znam parę, która jest ze sobą od 15 roku życia! Teraz mają
      po 25 lat, od 3 lat po ślubie, dwójka dzieci :))) Są
      szczęśliwi!
      Nie ma reguły. Wiadomo, że w tym wieku człowiek ma jeszcze
      mało doświadczeń życiowych, ale to nie przekreśla waszych
      szans na trwały związek :)
      Ciesz się życiem i pamiętaj, że w związku dwojga ludzi
      najważniejsza jest szczera rozmowa :)

      Powodzenia. Atlantis :)



      Gość portalu: FU napisał(a):

      > Czy myślicie że w wieku 15 lat są sznse na jakiś poważniejszy związek? na to
      > forum wchodzi sporo starszych osób i jestem ciekawa waszej opinii :)
      > jestem w taki związku, mam 15 lat, półtora roku z facetem...pierwsza miłośc,
      > te sprawy. on ma 17 lat. i...?
    • Gość: baccar Re: 15 lat i...? IP: 213.231.15.* 22.11.02, 14:10
      Stały zwiazek w tym wieku to chora jazda. Na czym niby ma polegać to
      półtoraroczne bycie "razem".
    • Gość: Ala Re: 15 lat i...? IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.11.02, 15:42
      Mialam 15lat kiedy poznalam mojego przyszlego meza.Teraz mzm 28 lat,dwoje
      dzieci.Jestesmy ze soba szczesliwi ale to co przeszlam w tym 10-letnim
      zwiazku...Na poczatku bylo fantastycznie potem bylo roznie,moje lzy,zal ze nic
      z zycia nie mam dla siebie i ze moje najlepsze lata oddalam mojmu mezowi,on
      tego niedostrzegal ja cierpiakam.Teraz jast juz dobrze dzieci chodza do szkoly
      ja sie doksztalcam e.t.c Ale...Gdybym mogla dac ci rade , w tym wieku nic nie
      jest tak do konca serjo , to doskonaly wiek na nauke , poznawanie roznych
      ludzi ,zdobywanie doswiadczen zyciwych czyli obieranie swojej drogi zyciowej.
      pozdrawiam. Ala
    • saana Re: 15 lat i...? 22.11.02, 16:01
      spotkalam w zyciu osoby ktore byly dla siebie tymi pierwszymi, ale to byli
      ludzie ze starszego pokolenia. jestes jeszcze emocjonalnie nie ukrztaltowana i
      nawet jezeli myslisz ze wiesz czego chcesz , to potrzeba doswiadczen zeby to
      ocenic. Na razie przezywaj swoja pierwsza milosc , zawsze wraca sie do niej
      pamiecia, ucz sie i badz. A moze ta milosc przetrwa przez cale Wasze zycie kto
      wie. wazne jest zebyscie sobie nie zamkneli przyszlosci , dzieckiem albo
      przerwaniem nauki. Grunt to dobre perspekywy.
      pozdrawiam
      • Gość: FU Re: 15 lat i...? IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.* 22.11.02, 22:09
        takie mam wrażenie...że wy macie wrażenie że jestem typową bravo girl :) ale
        nie. czytam książki, nie słucham ich troje :) nasz związek nie polega na
        deklaracjach że będziemy razem do końca życia na amen...nie!!! jest nam razem
        dobrze...mamy swoje perpektywy, nie jesteśmy niedojrzałymi głupolami...nie
        jesteśmy też dorośli, ale przecież nic w tym złego...że się w sobie
        zakochaliśmy, razem jeżdzimy na wakacje, mamy współnych znajomych..że
        się....boję się użyc słowa kochamy. nie dlatego,że nie jestem pewna moich
        uczuc, tylko dlatego, że wiem, że dla was (postronnych) to jest dziwne, nie
        znacie nas..itd. ehh...ale wiecie mnie to odpowiada.
        • Gość: anka Re: 15 lat i...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.02, 10:54
          Wiesz, nam (tym starszym) chodzi raczej o to, że trudno wierzyć w trwały
          związek, bo my już mamy kilka zazwyczaj za sobą... Poza tym tobie trudno w tej
          chwili uwierzyć, że ludzie z czasem się zmieniają. Jesteście ze sobą teraz i
          jest wam dobrze, rozumiecie się, macie wspólne plany i wydaje ci się, że tak
          będzie zawsze. Ale problem w tym, że z czasem życie nabiera innego smaku, inne
          rzeczy stają się ważne. Nie jesteś w stanie teraz ocenić, czy twój partner
          okaże się odpowiedzialny, czy będziesz mogła na niego liczyć, kiedy staniecie
          przed naprawdę dużymi problemami. Bo w tym wieku fajne jest to, że bycie ze
          sobą jest mało skomplikowane. Macie te same problemy, szkoła, rodzice itd,
          inaczej sprawy się mają, kiedy dochodzi praca, konieczność utrzymania domu, czy
          w końcu dzieci. Rozmawiałam ostatnio ze znajomymi o naszych związkach. Po
          prostu w wieku 16 lat człowiek ma małe wymagania w stosunku do partnera,
          wystarczy jeśli jest fajny, zabawny, jest o czym z nim porozmawiać, potem
          ważniejsze staje się jego podejście do życia, odpowiedzialność, zaradność itd.
          Dodam, że z moim pierwszym chłopakiem byłam 2 lata (ja 16-latka, on 18). Teraz
          spotykamy się od czasu do czasu na ulicy i zastanawiam się, co ja w nim
          widziałam (to samo dotyczy mojego byłęgo męża).
        • Gość: ja Re: 15 lat i...? IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 23.11.02, 11:49
          Jak tak już wszystko wiesz to po co w ogóle....prosisz o radę? Tu rady dać nie
          można, a wszystkie te komentarze są na prawdę na poziomie i bardzo serdeczne,
          nikt Cię jako głupola nie traktuje.


          Gość portalu: FU napisał:

          > takie mam wrażenie...że wy macie wrażenie że jestem typową bravo girl :) ale
          > nie. czytam książki, nie słucham ich troje :) nasz związek nie polega na
          > deklaracjach że będziemy razem do końca życia na amen...nie!!! jest nam razem
          > dobrze...mamy swoje perpektywy, nie jesteśmy niedojrzałymi głupolami...nie
          > jesteśmy też dorośli, ale przecież nic w tym złego...że się w sobie
          > zakochaliśmy, razem jeżdzimy na wakacje, mamy współnych znajomych..że
          > się....boję się użyc słowa kochamy. nie dlatego,że nie jestem pewna moich
          > uczuc, tylko dlatego, że wiem, że dla was (postronnych) to jest dziwne, nie
          > znacie nas..itd. ehh...ale wiecie mnie to odpowiada.
    • ladyblue Re: 15 lat i...? 23.11.02, 14:20
      Gość portalu: FU napisał:
      > Czy myślicie że w wieku 15 lat są sznse na jakiś poważniejszy związek? na to
      > forum wchodzi sporo starszych osób i jestem ciekawa waszej opinii :)
      > jestem w taki związku, mam 15 lat, półtora roku z facetem...pierwsza miłośc,
      > te sprawy. on ma 17 lat. i...?

      chyba cos w tym zwiazku zaczyna być njie tak, ze zadajesz sobie takie pytanie.
      moze to sygnał ostrzegawczy? jesli wiążesz sie z kimś na dłuzej w tak młodym
      wieku, to przychodzi taki czas refleksji, że myślisz sobie "zamiast się bawić,
      szaleć i uzywać życia to ja jak stare małżeństwo sie marnuję". 15 lat to za
      mało na powazne związki, to czas na zabawę, nie odbieraj sobie młodości.
    • kwieto Dziwne pytanie 23.11.02, 14:42
      Pytanie tak naprawde jest troche dziwne. Czy mozna stworzyc trwaly zwiazek?
      Mozna, nie mozna, jakie to ma znaczenie?
      Czy Twoj zwiazek jest trwaly? Czy musi byc trwaly?
      Teraz jestescie razem, z tego co mowisz jest wam ze soba dobrze - wiec po co
      wlasciwie gdybac i imaginowac sobie czy przetrwacie czy nie?
      Takie pytania mozna sobie zadawac gdy nadejda problemy, a kiedy ich nie ma -
      nie lepiej cieszyc sie zyciem?
      Jesli przyjdzie kryzys, wtedy i tak bedziesz musiala sie zastanowic czy chcesz
      z tym chlopakiem zostac czy nie. Jakakolwiek odpowiedz ktora wymyslisz sobie
      teraz, w przyszlosci nie bedzie niczego warta - bo nie bedzie sie odnosic do
      przyszlej sytuacji.
    • joanna_1 Re: 15 lat i...? 23.11.02, 15:18
      Eh, Fu. Rozumiem, że fakt iz piszesz tu na forum jest pewną formą ekspresji
      Twoich przemysleń, jakis rozterek, wątpliwości. I dobrze. Jesteś w takim
      pięknym wieku, kiedy to szukamy urealnienia naszych marzeń o tym jedynym,
      wyśnionym. Kreujemy obraz naszego przyszłego towarzysza doli i niedoli.
      To, że młodzi ludzie obieraja kierunek swojego zycia i staraja się nim dzielić
      z kimś dla nich wyjątkowym nie jest niczym nienaturalnym. Nikt nie będzie się
      śmiał z Waszych deklaracji, obietnic, wypracowanych zasad. To Wy sami ustalacie
      priorytetu właściwe dla Waszego związku. Jeśli jest Wam ze sobą dobrze,
      czujecie te fluidy emanujące, przenikające przez Was wzajemnie, sprawiające ,
      że świat pieknieje nawet w najbardziej pochmurnej aurze, to odpędzajcie jakieś
      czarne wizje, na co Wam one teraz? Nie bój się tej miłości, daj jej rozkwitać,
      jeśli czujesz , że czasem miejsca mało na ziemi, to wejdźcie na drzewo - ja tak
      kiedys zrobiłam, przesiedzieliśmy tam cały wieczór przytuleni i wpatrzeni w
      nurt rzeki. Dbaj o to , byś kiedyś miała równie piekne wspomnienia. I żyj,
      pełnymi garsciami chwytaj życie...
      • Gość: FU Re: 15 lat i...? IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.* 25.11.02, 19:17
        hmm....
        Może to wynika z tej konfrontacji że jesteście odrobinę starsi i inaczej
        patrzycie na świat.
        parę osób napisało, że powinnam się bawic i używac życia. kto powiedział że tak
        nie robię? mam 15 lat, nie mam na głowie dzieci, pracy, męża...chodzę na
        koncerty,imprezy, spotykam się ze znajomymi...i chłopak mi w tym nie
        przeszkadza! wręcz przeciwnie, ciesze sie że możemy razem się cieszyc, bawic,
        jeżdzic na wakacje...nie napisałam tego posta ze względu na to, że coś jest
        źle...nie jest. chciałam tylko wiedziec, czy wg was, starszych, to jest
        kompletna głupota wiązanie się w tak młodym wieku, czy może znacie przypadki,
        że się powiodło. nie mówię że od razu będę wychodzic za mąż...że za niego...ż
        eza chwilkę... Nie. po prostu teraz jest dobrze, mimo że czasem są problemy,
        niekoniecznie taki błache jak myślicie...jest ok. chciałabym, żeby było nadal.
        • sheana Re: 15 lat i...? 25.11.02, 19:22
          Tiaaaaaaaaaa .. dojrzała z Ciebie dziewczynka tak jasno widzisz życie a duzo
          masz okienek w pokoiku?
          • Gość: FU Re: 15 lat i...? IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.* 25.11.02, 21:47
            sheana napisała:

            > Tiaaaaaaaaaa .. dojrzała z Ciebie dziewczynka tak jasno widzisz życie a duzo
            > masz okienek w pokoiku?

            sheana: ma jedno okno w pokoju jeżeli o to ci chodzi. a życie wolę widziec w
            jasnych barwach niż w ciemnych, przynajmniej jak jestem młoda.
Pełna wersja