Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu ..

21.02.06, 22:01
Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu mojego chłopaka. Poznałam go na
czacie, nie wiedziałam jak wygląda.Ciągle mi wszyscy, łącznie z
rodziną "radzą" zebym sobie znalazła kogoś ładniejszego, bo sama jestem
b.atrakcyjna i że do siebie nie pasujemy. Doszło do tego,ze z obawy przed
krytyką wolę się nie spotykać jednocześnie z nim i ze znajomymi.Jak sie
uodpornic na ta krytykę?
    • nattashaa Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:04
      Moze mieli racje, ze moglabys, bo widzieli twoje nieszcescie z tego powodu
    • czarnycharakter Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:06
      Sam sposob postawienia przez Ciebie pytania swiadczy o tym, ze wlasciwie juz
      jestes na nia (krytyke) odporna. Tak trzymac !
      PS
      Czyzby byl podobny do mnie ? :-)

      czch
    • klonn3 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:08
      Wyślij chłopaka na operację plastyczną. Jak mu powiększą biust i usta, to
      rodzina go zaakceptuje, na bank :) Powodzenia
    • while1 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:08
      To jest Twoje życie,Twój wybór i tylko Ty możesz mieć prawo do tego typu
      wyborów!jak inni mogą wogóle takie opinie wydawać,nawet rodzina!tym bardziej
      skoro jest on dla Ciebie kimś ważnym-rodzina powinna się cieszyć,że jesteś
      szczęśliwa, a nie mówić co jest dla Ciebie lepsze.Ja bym nie ustąpiła.
    • nattashaa Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:09
      Zachecam do lektury watku hymena "on brzydki ona jeszcze brzydsza":)
      • vanilka9 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:27
        I mają rację gdy opadną różowe okulary, gdy zaczniesz patrzeć trzeźwo na
        chlopaka pewnie jego brzydota zacznie Ci przeszkadzać. Obudzisz sie pewnego
        dnia obok niego popatrzysz i Cię odrzuci. Wybierz chłopaka ktory nie będzie
        brzydszy od Ciebie. Brzydkich chłopców zostaw brzydkim dziewczętom które nie
        mają dużego wyboru. Wazny jest charakter człowieka ale musi się również podobać
        fizycznie.
        • zoe17 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:31
          Co za bzdura.
          • rtz.rtz Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:34
            Raja:-)
            • rtz.rtz Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:36
              Racja miało być:-)
              • vanilka9 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:40
                Ludzie powinni dobierać się na zasadzie podobieństwa zewnetrzego.
                Wtedy żadne z nich nie ma kompleksów z powodu swojego wyglądu ani wyglądu
                swojego partnera.
                • rtz.rtz Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:41
                  Też tak uważam, zawsze podobali mi się atrakcyjni męzczyźni:-)
                • vanilka9 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:42
                  Związki gdzie jest zbyt duża rozbiezność w urodzie nie są trwałe.
                  • rtz.rtz Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:44
                    Też tak uważam:-)
            • czarnycharakter zoe ma racje - bzdura na resorach! poza tym: 21.02.06, 22:37
              KOMU musi sie "podobac fizycznie" ? rodzicom ?! moze zechca jeszcze ocenic jego
              instrumentarium ?! :-)
              czch
              • rtz.rtz Re: zoe ma racje - bzdura na resorach! poza tym: 21.02.06, 22:38
                Nie wiem jak to jest, ale moi rodzice poznają po mnie czy ktoś mi się podoba,
                czy nie:-)
              • hansii hey, czarny! 21.02.06, 22:43
                Nie wiesz, gdzie nasza Droga WISIA?
                Ty by wiedziala, co zrobic! :)))
                • rtz.rtz Re: hey, czarny! 21.02.06, 22:45
                  A ty jak nie z Mathiasa to z Hansii chcesz z siebie zrobic Janusza:)
                  • hansii Nie myl... 21.02.06, 22:48
                    Nie myl mnie, dziecie, z Mathiasem...

                    Nie jestem nim, podobnie jak nie jestem Czarnym.

                    • rtz.rtz Re: Nie myl... 21.02.06, 22:49
                      Dziewcze, Janusza z toba nie pomyle:)
                      • hansii Re: Nie myl... 21.02.06, 22:52
                        hloopcze, pisalem o Czarnym i Mathiasie, a nie o Januszu :)
                        • rtz.rtz Re: Nie myl... 21.02.06, 22:54
                          Aha o jabburze jako o j, ta pani nie robi na nikim wrazenia
                          • hansii Re: Nie myl... 21.02.06, 22:56
                            No na mnie robi :)

                            A jak na Tobie nie, to nie dziwota...?

                            Hetero jestes w koncu, pravda? :)
                            • rtz.rtz Re: Nie myl... 21.02.06, 22:56
                              Daj te stronę kowianeczko:)
                              • hansii Re: Nie myl... 21.02.06, 22:58
                                Nie jestem tez Kowianeczka , Zlotko ...
                                przykto, ze znowu sprawiam Ci zawod.
                                • rtz.rtz Re: Nie myl... 21.02.06, 22:59
                                  Dawaj strone zdesperowany Mathiasie:-)
                                  • hansii Re: Nie myl... 21.02.06, 23:02
                                    Przez grzecznosc, raz jeszcze przypomne, ze nie jestem Mathiasem...

                                    Ale spij dobrze, bo gdy instynkt spi, tam rozum czuwa :)
                                    (albo odwrotnie :)
                                    • rtz.rtz Re: Nie myl... 21.02.06, 23:03
                                      Warsteiner i 2 cm piany nie pasuje:-)
                                      • hansii Re: Nie myl... 21.02.06, 23:09
                                        Warsteiner pasuje - jak najbardziej.
                                        zawsze chetnie...
                                        www.warsteiner-portal.de/swf2/index.php
                                        Ale Mathias - to nie ja.
                                        Spytaj go - co on lubi...
                                        mnie to raczej malo interesuje.
                                        • rtz.rtz Re: Nie myl... 21.02.06, 23:12
                                          Cyba dla Polaków z saksów, którzy lubią zlizywać pianę z wąsów, bleeeeeeeee
                                          • hansii Re: Nie myl... 21.02.06, 23:19
                                            Niestety, dziecie, musze Cie zmartwic... Wprawdzie piane zlizywac lubie...
                                            Chociaz raczej nie z wasow, lecz gdzie indziej :)

                                            Poza tym jednak - pragne przypomniec, co kilka osob na tym forum wie...
                                            Jestem tu nauczycielem akademickim i to od odleglych czasow komuny,
                                            od 20-tu lat :)

                                            Ale nie boj sie.
                                            Bedzie gorzej :)
                                            • rtz.rtz Re: Nie myl... 21.02.06, 23:27
                                              I co z tego ze jestes nauczycielem?
                                              • hansii Re: Nie myl... 21.02.06, 23:30
                                                To, ze ja mowie, a Ty sluchasz :)
                                                Inaczej - bedziesz kleczal na grochu :)

                                                The life is brutal :)
                                                • rtz.rtz Re: Nie myl... 21.02.06, 23:32
                                                  NIe jestem facetem:-)
                                                  • hansii Re: Nie myl... 21.02.06, 23:46
                                                    rtz.rtz napisała:

                                                    > NIe jestem facetem:-)

                                                    (to nie ma znaczenia - jak widzisz, nie zwacam uwagi na szczegoly,
                                                    gdy chodzi o pryncypia :)

                                                    kolana (do klekania na grochu) wszyscy maja takie same :)
                                                    dobranoc.
              • aeon.flux Re: zoe ma racje - bzdura na resorach! poza tym: 21.02.06, 23:01
                Hehe.. Czarny, dobre masz teksty.Wiesz, z tym instrumentarium to mieliby dobry
                pomysł - chociaż by zyskał w ich oczach:))
    • aeon.flux Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:48
      Ostatnio jego rodzice przeglądali nasze zdjęcia z wakacji i sami stwierdzili,że
      on wygląda przy mnie jak "łapciuch" :(
      • hansii Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:49
        Kochanych rodzicow masz :)

        sama decyduj.
        • aeon.flux Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:50
          To jego rodzice to powiedzieli.
          • vanilka9 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:53
            Może rodzicom chodziło jedynie o ubiór np. łańcuchy na szyi, kolczyk w nosie
            itp. a nie o urodę.
          • hansii Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:54
            Czyli w sumie zycza Ci wszystkiego Dobrego i wytrwalosci :)
            (to nie jest ironia)
      • kurka.mala Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:53
        A jak wygląda "łapciuch"?? :/
        Przyślij mi jego zdjęcie, może to ktoś dla mnie.. ;p
        • aeon.flux Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:54
          jeszcze tego by brakowało:)
        • hansii Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:55
          mam powazne pytanie:
          czym sie rozni kurka.mala
          od kurki.wodnej? :)
          • kurka.mala Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:56
            hansii napisał:

            > mam powazne pytanie:
            > czym sie rozni kurka.mala
            > od kurki.wodnej? :)


            Ja nie wiem, ale może spytaj kurki.wodnej :)
            • hansii Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:57
              Nie umiem plywac, wiec chyba nie bede mial okazji :)
              • kurka.mala Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 22:58
                hansii napisał:

                > Nie umiem plywac, wiec chyba nie bede mial okazji :)


                Ja też :)



                --------------------------------------------------------------------------------
                • vanilka9 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 23:01
                  Słuchaj Droga Autorko rodziny, bo rodzina wie co mówi.
                  Dobranoc.
      • wichrowe_wzgorza Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 22.02.06, 10:49
        Masz bardzo wartościowych rodzicow...
        :)
    • kurka.mala Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 23:12
      A czy Tobie choć przez chwilę nie przeszło przez myśl, przynajmniej pod wpływem
      pierwszego wrażenia, że koleś jest nieatrakcyjny? Nie ukuło Cię troszeczkę? Bo
      rzeczywiście może być tak, że jego wady przysłania Ci wyidealizowany jego obraz
      wirtualny, to jak go sobie wyobrażałaś pod wpływem rozmów, może nawet nie
      cieleśnie, ale że oczarował Cię słowami i teraz masz klapki na oczach, a
      rzeczywiście możesz kiedyś stwierdzić "gdzie ja miałam oczy"? Bo jeśli Tobie
      koleś od początku wydał się atrakcyjny, i nie rozumiesz zarzutów rodziny, to
      ich olej, Tobie ma się podobać. Moi rodzice nigdy mi się nie wtrącali do takich
      wyborów.

      A tak w ogóle to uważam, że znajomości przez net niosą ze sobą pewne
      niebezpieczeństwo związane z zafałszowaniem wizerunku. Nie mając z drugą osobą
      bezposredniego kontaktu, budujemy jej wizerunek na podstawie tego co ta osoba
      nam sprzedaje. Poznająć kogoś twarzą w twarz, wyczuwamy czyjąś prawdziwą (znowu
      twarz :)) twarz i tutaj raczej trudno nas zmylić. Często wychodzi tak, że osoba
      z która tak swietnie nam sie gadalo na gg, w realu okazuje sie ze to jednak nie
      te fale.
      • aeon.flux Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 23:17
        Muszę przyznac,ze nie wydał mi się atrakcyjny,ale bardzo podobał mi się jego
        charakter. W realu jest taki sam jak na czacie.
        • kurka.mala Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 23:21
          Czyli sumując, ogólnie jest ok :)))
          Jak Ci się podoba, to czemu masz się z nim nie spotykać?
          Przecież nie musisz odrazu się z nim żenić. Do ślubu może być ktoś dorównujący
          Ci atrakcyjnością, rodzina będzie zadowolona ;)))
        • vanilka9 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 23:26
          Mam wrażenie że wmawiasz sobie że chłopak Ci się podoba. Poznałaś go w necie
          czyli byłaś samotna szukałaś narzeczonego bo pewnie wszytkie koleżanki umawiają
          się na radki tylko Ty jeszcze nie. Stąd ta fascynacja pierwszym chłopakiem
          który zwrócił na Ciebie uwagę. Nieważne jak by wygladał i tak byś się nim
          zainteresowała. Bądź bardziej krytyczna wobec urody mężczyzn, chyba że
          traktujesz chłopaka jedynie przejściowo.
      • hansii nie. 21.02.06, 23:24
        kurka.mala napisała:
        > A tak w ogóle to uważam, że znajomości przez net niosą ze sobą pewne
        > niebezpieczeństwo związane z zafałszowaniem wizerunku.

        Tak i nie. - Przeciez, jezeli ktos Cie NAPRAWDE interesuje,
        to chwytasz za telefon, a potem spotykasz sie...
        Internet to ta sama droga... i tylko odwrocenie kolejnosci poznania.
    • alpha01 wiechec napisal...czytajcie i pomozcie suczce 21.02.06, 23:21
      aeon.flux napisała:

      > Moja rodzina i z nim i ze znajomymi.Jak sie
      > uodpornic na ta krytykę?
    • archi_joa Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 23:23
      po pierwsze - on ma byc atrakcyjny dla Ciebie a nie dla znajomych....jesli
      odrzucaja go tylko z powodu wygladu to albo maja po 15 lat albo sa cholernie
      plytkimi ludzmi
      mozesz sprobowac jakos zmienic chlopaka zewnetrznie - fajniejsza fryzura,
      ciekawe ciuchy
      a i tak najwazniejsze jest jak on Cie traktuje i czy nadajecie na tych samych falach
      problem moze byc tez w tym, ze jego wyglad zewnetrzny odbija sie na zachowaniu :
      jest zalekniony, niesmialy, nic nie mowi....moze po prostu wydaje sie nudny
    • vanilka9 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 23:29
      Najlepiej poszukaj chłopka na widok którego ugną Ci się kolana.
      Niesamowite uczucie od kilku lat.
      • squirrel22 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 22.02.06, 18:55
        vanilka9 napisała:

        > Najlepiej poszukaj chłopka na widok którego ugną Ci się kolana.
        > Niesamowite uczucie od kilku lat.


        Oby tylko rodzina takiego Adonisa nie stwierdziła, że jest dla niego za
        brzydka ;)))
    • klonn3 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 23:36
      Jak sie
      > uodpornic na ta krytykę?

      Zapuść brodę.
      Broda dobra na krytykę.
      Zatrzymuje złe słowa niedobrych ludzi, niezyczliwych.
      Filtr brodowy.

      Spytaj Wodza. Wódz odpowie.
      Wódz Ci zawsze prawdę powie
      Jak Krowie
      W Imagirowie
    • solaris_38 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 21.02.06, 23:39
      może znajomi i rodzina wszyscy sa bardzo powierzchowni
      może za krótko go znają i nie poznali jeszcze zalet które ty w nim cenisz.
      Moe jednak być także tak że to nie tylko wyglad ale ogólnei uzali ze jest "mniej
      wart" niż ty, nie tylko z powodu wyglądu
      rodziny wszak zwykle cenią zaradnosc odpowedzialność i pozycje społeczną a także
      urok osobisty

      nie wazne
      pzrede wszytskim ty go poznaj bardziej
      ty przekonaj się czy jest kims na kim ci zalezy i to ani z narcyznmu ani z
      litości
      jesli odpowiesz sobie że tak to .. nie wstydz sie siebie i swoich wyborów
      pzeeciwnei - daj ludziom czas i okazję aby poznali i docenili twego chłopaka
      moze być i tak że sama pzrezywasz fascynację i żadne wartości chłopca za tym nie
      stoją

      pzrekonaj sie sama co czujesz

      daj temu czas
      i poznaj jego i .. siebie :)
    • renebenay Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 22.02.06, 01:29
      Przestan mowic o sobie-to nie jest skomplikowane.
    • miang Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 22.02.06, 10:24
      ci co daja takie rady niekoniecznie musza miec na celu Twoje dobro, zastanow sie
      czy ich uwagi sa bezinteresowne, czy np. maja innego kandydata dla ciebie (albo
      dla twojego chlopaka)
    • mathias_sammer Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 22.02.06, 11:23
      Wiesz ja mam podobnie od wczoraj. W stosunku do jednej osoby cos peklo,
      skonczylo sie bezpowrotnie. Tak jakbym pochowal czlowieka.
      Mam tylko nadzieje, ze nie bedzie wiecej wchodzic mi w droge. Wiecej oczekiwan
      od tej osoby nie mam.

      M.S.
    • second_time Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 22.02.06, 16:49
      podobno facet ma byc tylko troche ladniejszy od malpy :)))
    • leeloo2002 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 22.02.06, 19:02
      Wsrod moich znajomych byl taki przypadek, ze chlopakowi obrzydzala rodzina jego
      dziewczyne tekstami typu " Piekny i Bestia" (choc on wcale nie byl taki piekny,
      a dziewczyna w adnym przypadku nie byla Bestia). I tak sie w te opinie
      zaluchal, ze w koncu w nie uwierzyl i nie sa juz para. No coz, trzeba byc
      niesamowicie odporna jednostotka, aby odciac sie od opinii innych
      • caprissa Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 22.02.06, 19:16
        własnie, ich krytyka.
        A co oni wyrocznia? A czy ktos ustalił normy? Ze Ci musza byc z tymi, a tamci z
        tymi?
        A czy to nie miłosc łaczy serca?
        • aeon.flux Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 23.02.06, 00:20
          Mnie to po prostu męczy i jest mi ciężko. Ostatnio widziała mnie z nim moja
          znajoma, z którą ostatnio gadałam z 5 lat temu. Moja bliższa koleżanka sie z
          nią koleguje i mi powtórzyła, że ona stwierdziła,że stać mnie na kogoś
          lepszego. I tak jest na każdym kroku :(
          • isabelle7 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 23.02.06, 00:39
            Stac Cię?
            A co to rzecz po ktoa idziesz do sklepu?
            Stac mnie na niego, ale miłosc to wola i ecmoje obu osob nie jednej!!!!
            zatem co to stac Cie stac mnie? nie ma sesnu.
          • miang Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 23.02.06, 10:35
            spytaj tej blizszej kolezanki czy wobec tamtej bronila Twjego wyboru, ciekawe co
            odpowie. I ciekawe czy tamta dalsza znajoma naprawde tak powiedziala...
    • madzia69 Re: Moja rodzina i znajomi nie akceptują wyglądu 23.02.06, 01:54
      daj im sznse go poznac...

      uwielbiam takie pary :) ekstra laska i troll
      i niech sie swiat dziwi, zazdrosnym niech zal dupe cisnie ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja