Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
25.11.02, 16:55
Ilu z Was zastanawialo sie nad faktem, ze takie kategorie jak: milosc,
alkoholizm, czytanie ksiazek, posiadanie hobby, ogladanie filmow, maja
wiecej wspolnego ze soba niz mogloby sie wydawac ? Ktos powie: nie pieprz
glupot, co moze miec wspolnego milosc z alkoholizmem ? A jednak. Wspolna
cecha owych kategorii jest NASZE CIALO i NIECHEC utozsamiania sie z nim.
Ludzie w rozny sposob, pomijajac swiadomie medytujacych, staraja sie
nieswiadomie zapomniec, znieczulic na obecnosc wlasnego ciala. Stad
poszukiwania miejsc dla SIEBIE SAMYCH, poza cialem. Wtapiajac sie w czyjes
cialo, badz fizycznie, badz emocjonalnie, poszerzamy obszar swej egzystencji,
poza nasze cialo. Upijajac sie, "wychodzimy" z siebie i zaczynamy odczuwac
jak nasza swiadomosc (ktora jestesmy)zaczyna znajdowac sie w kilku miejscach
naraz. To samo dotyczy transu w czasie czytania ksiazek, ogladania filmow,
rozmyslan, czy podczas oddawania sie zwyklemu hobby. Nawet samobojca, ktory
rzekomo nie moze zniesc nawalu zycia i jego cisnienia, nieswiadomie wlasnie
wybiera droge ucieczki z wlasnego ciala, ku ... wolnosci. Ale o czym to
wszystko swiadczy ? Zastanowmy sie przez chwile. Dlaczego ludzie tak
natarczywie oczekuja milosci, dlaczego tak wielu z nas topi sie w alkoholu,
dlaczego biblioteki uginaja sie od ksiazek i dlaczego wlasnie tak wielu z nas
nie potrafi zwyczajnie BYC Z SAMYM SOBA ? Czyzby nasze ciala byly jednak
klatka dla wielu z nas ? Przyjrzyjmy sie swoim myslom. Czyzby jedynym zadaniem
jaki umysl stawia przed nimi, byla proba wyniesienia nas poza nasz byt, nasze
cialo ? Moze my sie zwyczajnie dusimy w naszych cialach ? Moze jednak my nie
jestesmy STAD ? Moze naszym prawdziwym domem jest WSZEDZIE lub jeszcze
mocniej, NIGDZIE. Moze przebywanie w fizycznym ciele jest tylko KONKRETNYM,
tu i teraz bytem, do ktorego tak ciezko nam sie przyzwyczaic, po
interwymiarowych wojazach ?
Pozdr, Imagine.