staad
04.03.06, 07:50
Znamy się 4 lata i od roku jesteśmy małżeństwem.
wiem, że przede mną była kobieta, z którą był związany 5 lat.
Miesiąc temu tak wyszło, że zostaliśmy z jednym telefonem komórkowym, a
ponieważ mąż szukał pracy więc postanowiliśmy, że to on będzie z niego
korzystał. Niedługo potem pojawił się drugi telefon - nowy numer dostał mąż,
a ja zostałam przy starym. W tym okresie na moją komórkę przyszły życzenia
urodzinowe dla męża, z numeru którego wcześniej nie znałam. Powiedziałam mu o
życzeniach, zapytałam kto jest właścicielem tego numeru, ale powiedział, że
nie wie.
Wczoraj otworzyłam w komputerze jego plik, w którym zapisuje sobie wszystkie
numery telefoniczne. Znalazłam numer, o który pytałam niedawno, przypisany do
męskiego imienia. Z czystej ciekawości zapytałam kim jest ten facet.
Pierwszą reakcją było zaskoczenie: " a co? a czego tam szukasz? po co
pytasz?". Potem powiedział że to kumpel z technikum, a na samym końcu
przyznał się, że to numer jego "byłej"...
Powiedział, że utrzymują kumpelskie stosunki i nie widział nic złego w tym,
żeby podać jej nowy numer telefonu. Dodam, że w ciągu naszej znajomości
zmieniał numery kilka razy i podejrzewam iż ona wiedziała o każdej takiej
zmianie.
Nie, nie spotykają się, bo kiedy poznał mnie przeprowadził się w moje okolice
oddalone od jego rodzinnego miasta o 700 km.
Ale i tak się wkurzyłam, nie spałam w nocy, nawet się poryczałam. Było mi
przykro ... proszę powiedzcie, czy ja przesadzam?