zły ojciec?

08.03.06, 15:18
Opowiem wam moją historię .
Szczęsliwe dziedziństwo, ojciec marynarz, matka wdomu, brak problemów. Jestem
dobrym, grzecznym,świetnie uczącym się dzieckiem. w wieku 17 lat :choroba
matki, opiekuje się nią aż do momentu śmierci. Zostaję sama z ojcem. cięzko
mi. Mam kogoś, ojciec ciągle pływa. Mamy duży dom 300m. Dziedziczę wszystko
po matce. Mamy z ojcem po połowie. Ojciec zaczyna szaleć z kobietami,
pieniędzmi, prostytutkami. Wychodzę za mąż. Mąż konczy studia, pracuje ,
zarabia nie za dużo, rodzi się dziecko. Ojciec pierwszy raz wyrzuca nas z
domu. dużo pije, imprezuje. Dalej mieszkamy razem. Mija 9 lat, znalazł w
końcu kobietę, która nienawidzi mnie za to że mieszkam,ze jestem. Nastawia go
źle do wnuczki np. że przez okres 4 miesięcy mój ojciec nawet jej nie
odwiedza, zapomina o urodzinach moich, jej, mikołajkach. Przyjmuje za to
ochoczą i obdarowuje całą jej rodzinę w tym jej wnuki. strasznie przykro mi
jak widzę jak jej przykro. Ojciec chce sprzedaży. Chyba się zdecydujemy. Żal
mi bo to majątek po mamie, dziadku . Tu mieszka cała moja rodzina ze strony
mamy. Oni namawiają zeby jakoś przetrzymać. Jak myślicie co zrobić sprzedać,
zapomnieć o ojcu ,czy dalej trwać?
    • mathias_sammer Re: zły ojciec? 08.03.06, 16:11
      "strasznie przykro mi
      jak widzę jak jej przykro"

      Piekne jest to, cop napisalas. Gdzies w duszy nie godzisz sie na
      niesprawiedliwosc i pragniesz walczyc o zasady. To cenne, ale czasami warto
      odpuscic. Tak naprawde cenne jest tylko to, ze tak myslisz:)

      Jestes dobra matka:)

      M.S.
    • babara7 Re: zły ojciec? 08.03.06, 16:18
      Trudna sytuacja. Mysle, ze powinnas, jesli to mozliwe, ustalic w obecnosci
      notariusza, ktora polowa jest twoja.
      Rozumiem, ze matka zapisala ci swoja czesc w calosci, bo jesli tego nie
      uregulowala to ty dziedziczysz po niej polowe, czyli 1/4 calosci, druga polowa
      przypadlaby ojcu. Nie jestem prawnikiem, jednak to chyba tak wyglada, jezeli
      mama tylko tobie zapisala swoja czesc, to doprowadz do tego, zeby traktowano cie
      jak pelnoprawna wlascicielke. Jezeli nie dogadasz sie to tylko droga prawna
      moze cos pomoc. Na sprzedaz ojciec musi sie zgodzic, chyba, ze w akcie
      notarialnym wyraznie jest okreslone, ktora czesc domu nalezy do ciebie i ta
      czesc mozesz probowac sprzedac.
      • mathias_sammer Re: zły ojciec? 08.03.06, 16:33
        To wlasnie nazwywa sie przywiazanie do pieniedzy i rzeczy materialnych!:)

        M.S.
        • mathias_sammer Re: zły ojciec? 08.03.06, 16:43
          Wieder gibt es keine Antwort. Meine G. sind die Menschen aber dumm!

          M.S.
          • babara7 Re: zły ojciec? 08.03.06, 16:56
            Oczywiscie mozna meczyc siebie, dziecko, tkwic w marazmie i...bujac w oblokach
            liczac, ze sprawy same sie rozwiaza.
            • mathias_sammer Re: zły ojciec? 08.03.06, 17:04
              babara7 napisała:

              > Oczywiscie mozna meczyc siebie, dziecko, tkwic w marazmie i...bujac w
              oblokach
              > liczac, ze sprawy same sie rozwiaza.



              Mozna tak calymi latami.....

              M.S.
    • vicz Re: Czy ojciec jest zły? 08.03.06, 17:32
      Zdaje się że po smierci twojej mamy wyszło tzw. szydło z worka. Już nie musiał
      udawać..i raczej się nie zmieni. Na twoim miejscu dla świętego spokoju,
      sprzedałabym ten dom i zerwała kontakty z ojcem. To prawie obcy człowiek, z
      tego co opisujesz. Zastanów się, czy warto płacić wysoką cenę za wspolne geny z
      tym człowiekiem?
      • mimi98 Re: Czy ojciec jest zły? 09.03.06, 09:15
        czuję to samo, że muszę to sprzedać i ułożyć sobie życie. Twierdzenie, że
        materializm u mnie górą jest mylne gyby tak było dawno bym zgodziła się na
        sprzedaż i miała kasę w ręku całkiem niemałą bo odziedziczyłam po matce w
        całości (wartość nieruchomości 1 mln 200 tys. czyli 600 tys.) A tak poza tym to
        mó ojciec dąży do sprzedaży za wszelką cenę.
Pełna wersja