witaminka90 16.03.06, 22:46 waszym zdaniem gdzie sie zaczyna zdrada przez internet?????? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
koniokradziej A co to wogóle jest zdrada? 18.03.06, 19:53 A co to wogóle jest zdrada? Niedochowanie wierności małżeńskiej... Co to jest wierność? Trwanie przy drugiej osobie, bycie podporą w trudnej sytuacji, szczera deklaracja: "możesz na mnie liczyć", słyszenie "Dziękuję, że mogę na Tobie polegać", oddanie, przywiązanie, zaufanie, pewność, lojalność, rzetelność, słowność, wiarygodność. Czy przygodny seks w delegacji lub świntuszenie przez inernet gdy żona/mąż jest zajęta czymś innym przekreśla możliwość bycia podporą, przyjacielem, lojalnym partnerem we wszystkich ważnych sprawach życiowych? Nie oszukujmy się - są to zazwyczaj symptomy zdrady. Ale nie są moim zdaniem zdradą same w sobie! Nigdy żony nie zostawię w potrzebie, życie dla niej poświęcę, ale na Boga, co ma z tym wspólnego to co robię gdy nie jesteśmy na dwóch różnych końcach świata? Ryzyko, że zawierając nowe znajomości z kobietami trafię w końcu na taką, która będzie lepsza od mojej żony? Jestem gotów je ponieść, w końcu składałem przysięgę wierności po grób świadomie i dobrowolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bpbeatrice Re: zdrada przez internet? 16.03.06, 22:48 moim zdaniem wtedy gdy znajomość z wirtualu przechodzi do realu i dochodzi do konsumpcji. Odpowiedz Link Zgłoś
yunia Re: zdrada przez internet? 16.03.06, 22:51 Moim zdaniem jak zaczynają się erotyczne maile, wiadomo wtedy do czego dąży taka znajomość, a jak do tego dochodzą sesje z kamerką to na pewno to jest zdrada. Odpowiedz Link Zgłoś
polonif Wowczas gdy ma sie nieczyste mysli... 18.03.06, 03:31 Wowczas gdy ma sie nieczyste mysli... no i niekiedy tez zamiary. No bo czy jak sobie ktos pomysli.....przespalbym sie/pocalowal z ta "inna" no to czy to juz nie jest zdrada???Nio oki niekiedy nie panujemy nad wszystkimi myslami ale gdy...te mysli rozwijamy i podsycamy no to juz robimy to dobrowolnie wiec juz to nazwalbym zdrada Odpowiedz Link Zgłoś
piezo1 Re: Wowczas gdy ma sie nieczyste mysli... 18.03.06, 10:24 Przeczytaj, co przed chwilą napisałem - nie musi być erotyki. Wystarczy, że będziesz partnerem olewanym na rzecz innego człowieka, niezależnie od jego płci. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: Wowczas gdy ma sie nieczyste mysli... 18.03.06, 19:11 a jak to można robić z kimś, kogo się na oczęta nawet nie widziało? Odpowiedz Link Zgłoś
dejmona Re: zdrada przez internet? 21.03.06, 03:43 bpbeatrice... Chyba idealniej i prościej nie można było tego napisać hehe pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
l-31 Re: zdrada przez internet? 16.03.06, 22:52 Bo nie zdradza się przez internet. Jak się zdradza to się zdradza:-) Odpowiedz Link Zgłoś
koniokradziej relatywizm moralny? 18.03.06, 20:01 A moim zdaniem jeśli masz wątpliwości czy to co robisz jest zdradą czy nie, o opinię powinieneś poprosić swojego partnera. Jeśli masz szczere intencje, nie sprawi ci to problemu. Jeśli zaś nie porozmawiasz z partnerem tylko dalej będziesz brnął mimo wątpliwości - moim zdaniem już zdradzasz. Jeśli będziecie wobec siebie szczerzy, możecie ustalić dowolnie odległe granice zdrady. Dopóki będziesz ich przestrzegać to choćbyś zdradził według wszystkich ziemskich kodeksów moralnych, to twój partner nie będzie miał prawa czuć się zdradzony. Odpowiedz Link Zgłoś
maupiszonowna Re: relatywizm moralny? 18.03.06, 21:23 zgadzam sie w stu procentach. Wyjales mi to z ust;) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio jest niemozliwa 16.03.06, 23:03 Tak jak niemozliwa jest zdrada przez telefon. Dopoki nie bylo kontaktu fizycznego (chocby tylko pocalunku) nie ma i zdrady. Internet jest tylko medium, jak wiele innych - a zdradza sie realnie. Wirtualnie, listownie, telefonicznie - tylko ew. marzy sie o zdradzie. Odpowiedz Link Zgłoś
l-31 Re: jest niemozliwa 16.03.06, 23:04 Tez tego nie wiem, jak marze o zdradzie to zdradzam;) Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: jest niemozliwa 16.03.06, 23:09 Jasne ! A jak ty tego dokonujesz tak za kazdym razem , prosto z marszu , czy jak ? Bardzo jestem ciekawa, jak sie zdradza, kiedy chce sie zdradzac, i jesli to chroniczne, to chyba juz nie ma kogo zdradzac ? Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio jasne :) 16.03.06, 23:10 l-31 napisała: > Tez tego nie wiem, jak marze o zdradzie to zdradzam ;) podobnie jak marzysz o kradziezy - to kradniesz :) Prokurator!!! Odpowiedz Link Zgłoś
witaminka90 Re: jasne :) 16.03.06, 23:51 FAJNIE, ALE MNIE SIE WYDAJE ZE ZDRADA ZACZYNA SIE OD EMOCJI... TZN. JESLI ZACZYNAM POWAZNIE MYSLEC O INNE OSOBIE, JESLI ONA MNIE ABSORBUJE, INTRYGUJE, BARDZIEJ NIZ MOJ PARTNER, W SENSIE TAKZE I DAMSKO-MESKIM :-) Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: jasne :) 17.03.06, 02:15 witaminka90 napisała: > FAJNIE, ALE MNIE SIE WYDAJE ZE ZDRADA ZACZYNA SIE OD EMOCJI... Nie. Zdrada zaczyna sie od pierwszego dotyku i pocalunku. Mysli , marzenia i fantazje (takze erotyczne) - SA WOLNE. Ma je kazdy. Dopiero jak podejmujesz DZIALANIA w tym kierunku - zmierzasz do zdrady. Slowem: bez dzialania nie ma Zdrady. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: jasne :) 18.03.06, 19:13 a erotyczne sny mężów nie na temat partnerki życiowej? to też zdrada? ps. i czy może być powodem rozwodu... ja jednak włączyłabym tu też rolę woli człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
kapciowa Re: jasne :) 18.03.06, 16:58 > Nie. Zdrada zaczyna sie od pierwszego dotyku i pocalunku. > > Mysli , marzenia i fantazje (takze erotyczne) - SA WOLNE. > Ma je kazdy. > > Dopiero jak podejmujesz DZIALANIA w tym kierunku - zmierzasz do zdrady. > Slowem: bez dzialania nie ma Zdrady. Hmm, a spytaj Twego partnera (partnerki?) czy tak samo uwaza jak Ty. Czy nie bedzie sie czul odrzucony, oszukany ze swiadomoscia o Twoich fantazjach z innym mezczyzna? Tak, uczucia sa wolne, ale bedac tajemnica, pozostaja nielojalne wobec drugiej osoby. Albo czy Tobie nie jest wazne aby Twoj partner byl w lozku tylko ze wzgledu na Ciebie, a nie zeby myslal w trakcie seksu o sasiadce? Kazdy pod zdrada rozumie cos innego. Zdrada dotyczy jednak ZAWSZE KOGOS INNEGO - i liczy sie "definicja zdrady" tejze wlasnie osoby a nie Twoja wlasna! Jesli nie masz problemu w fantazjach erotycznych Twego partnera o slicznej kolezance z pracy to w porzadku. Moj znajomy np. zdrade widzi dopiero przy konkretnym skonsumowaniu afery. Sypia z pewna panna nie decydujac sie na ostateczny krok. I nie widzi zdrady, bo nie odpowiada to jego definicji. Jego partnerka na pewno mialaby inne zdanie na ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Dawno juz spytalem... 18.03.06, 17:44 kapciowa napisała: > > Mysli , marzenia i fantazje (takze erotyczne) - SA WOLNE. > > Ma je kazdy. > > > > Dopiero jak podejmujesz DZIALANIA w tym kierunku - zmierzasz do zdrady. > > Slowem: bez dzialania nie ma Zdrady. > > Hmm, a spytaj Twego partnera (partnerki?) czy tak samo uwaza jak Ty. - tak samo. ale nawet gdyby nie, to i tak nie ma to znaczenia. Czy nie bedzie sie czul odrzucony, oszukany ze swiadomoscia o Twoich fantazjach z innym mezczyzna? Tak, uczucia sa wolne, ale bedac tajemnica, pozostaja nielojalne wobec drugiej osoby. - totalne bzdury. negujesz identycznosc i niepowtarzalnosc osoby ludzkiej. czesc mojego ja jest TYLKO DLA MNIE.!!! - nie dla mojej mamy - nie dla mojej zony - nie dla mojej kochanki. > Albo czy Tobie nie jest wazne aby Twoj partner byl w lozku tylko ze wzgledu na Ciebie, a nie zeby myslal w trakcie seksu o sasiadce? - smieszne pytanie. O czym naprawde mysli i tak nijak nie stwierdze :) > > Kazdy pod zdrada rozumie cos innego. Zdrada dotyczy jednak ZAWSZE KOGOS INNEGO > Tak. Lecz to tu nie ma zadnego znaczenia. POWTARZAM: fantazje erotyczne w snach i na jawie ma kazdy - nawet zakonnice. Dopiero jednak, gdy te fantazje, czy emaile probuje sie przyoblec w czyn, ma to znamiona zdrady (a zdrada nastepuje dopiero ,po konsumpcji). Twoje negowanie fantazji, wolnosci myslenia osobistego, smieszy po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
piezo1 Re: jasne :) 18.03.06, 10:22 Zgadzam się. Jeśli partner całymi dniami cię zaniedbuje i chwile, które mógłby spędzić z tobą woli spędzić na telefonicznych, smsowych lub emailowych rozmowach z innym człowiekiem to jest to już wtedy zdrada. Emocjonalna. Pomimo, że kontaktu cielesnego nie było. Zszedłeś na dalszy plan. Nie ma cię. Partner na dzień dobry, gdy tylko otworzy oczy, sprawdza emaile czy tamten nie odpisał, pisze mu sam "miłego dnia", na dobranoc pisze mu "słodkich snów", bo inaczej przy tobie nie zaśnie... To jest zdrada, bo zostałeś pogrzebany, człowieku, żywcem. No, może z tobą uprawia seks. Chyba tylko wedle zasady "możesz posiąść moje ciało ale nigdy nie będziesz miał mnie całej". Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio absolutnie nie. 18.03.06, 14:29 piezo1 napisał: > Zgadzam się. > Jeśli partner całymi dniami cię zaniedbuje i chwile, które mógłby spędzić z > tobą woli spędzić na emailowych rozmowach z innym człowiekiem to jest to już wtedy zdrada. Emocjonalna. Jest to tylko fascynacja. Jezeli nie podejmuje sie konkretnych dzialan w kierunku spotkania, to ta fascynacja za jakis czas sama przeminie. Trudno kochac sie w cieniu i iluzji. (chyba, ze jest sie 17-to letnia panienka) Odpowiedz Link Zgłoś
koniokradziej Re: absolutnie nie. 18.03.06, 19:31 Ale dopóki nie przeminie partner będzie się czuł zaniedbywany. Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Re: absolutnie nie. 19.03.06, 18:53 koniokradziej napisał: > Ale dopóki nie przeminie partner będzie się czuł zaniedbywany. Byc zaniedbywanym w zwiazku z fascynacja kims/czyms, a byc zdradzanym, to dwie rozne sprawy. Ja rowniez zaniedbuje partnerke. Duzo czytam i duzo gram na organach i gitarze. To pochlania mase czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
koniokradziej Re: absolutnie nie. 20.03.06, 08:36 > Byc zaniedbywanym, a byc zdradzanym, to dwie rozne sprawy. Zależy. Jeśli zdradę pojmujesz tylko jako wkładanie swojego penisa w pochwę nie swojej żony to oczywiście masz rację. Jeśli jednak zdrada to brak lojalności, nie dawanie żonie wsparcia gdy tego potrzebuje, to zaniedbywanie jest zdradą - sprzeniewierzeniem się przysiędze. Zwłaszcza jeśli wiąże się z poświęcenie większej ilości czasu osobie, której nie ślubowałeś wierności. Odpowiedz Link Zgłoś
bszymi Re: zdrada przez internet? 17.03.06, 00:30 zdrada jest wtedy gdy łamiesz obietnicę, np. slubną. ale jeżeli nie obiecywałaś nic swojemu partnerowi to gdzie tu zdrada. najlepszym rozwiązaniem jest porozmawianie i wyjasnienie sobie z partnerem jak rozumiecie pojęcie zdrady, i jakie są granice wolności dopuszczalne w waszym związku. np rozmawianie o sexie przez internet moze byc dopuszczlne w jednym związku a w innym nie. porozmawiaj o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
mishuggah Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 07:36 gdy pojawiają się wyrzuty sumienia, jeśli ich nie ma, to w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
elsalto Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 10:25 Wprawdzie jeśli chodzi "o te sprawy przez internet jestem prawiczkiem" ale wiem, ze sami swietnie wyczujemy TEN moment, a będzie on dla roznych osob znajdował si.e w bardzo odległych miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
piezo1 Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 10:27 "sami swietnie wyczujemy TEN moment, a będzie on dla roznych osob znajdował si.e w bardzo odległych miejscach" No, najgorzej, jak dla ciebie i dla twego partnera będzie się znajdował w bardzo różnych miejscach. A dla twego partnera duż dalej niż dla ciebie: jak możesz mówić, że zdradzam, przecież ja tylko... a nie...! Odpowiedz Link Zgłoś
elsalto Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 20:57 Raczej zmierzam do tego, ze mozna np. umowic sie na kawę z kobietą albo przxespacerowac sie z nią i choc na zewnątrz bedziemy zachowywac sie tak samo, to w jednym przypadku bedzie to juz zdrada a w innym nie bedzie wogole o tym mowy i wewnatrz bedziemy to odczuwac. Bo mozna kogoś np. przytulic czy pogłaskac z czystej sympatii a czasem wystarczy spojrzec i znaczy to wiele wiecej-proste. Odpowiedz Link Zgłoś
piezo1 Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 10:32 Zdrada jest więc, gdy w jakiejś dziedzinie ktoś zaczyna zajmować miejsce partnera a jemu się to nie podoba. Pisała do ciebie smsy na początku związku? Rano, wieczorem? Już nie pisze. Nie pisz do ciebie. On zajął twe miejsce - teraz pisze do niego, tak samo maniakalnie. I bez erotyki! Nie chodzi z tobą do restauracji, bo coś tam?.. Wystarczy jej, że chodzi z nim. Regularnie, jak na randki. Nie ma seksu a zdrada jest jak najbardziej, bo będziesz człeku czuł się zdradzony! Odpowiedz Link Zgłoś
koniokradziej mowa ciała 18.03.06, 20:11 > ale jeżeli nie obiecywałaś nic swojemu partnerowi to gdzie tu zdrada. Nie trzeba obiecywać słownie. Ludzka natura wypracowała sobie wiele sposobów przesyłania, odbierania i interpretowania komunikatów bez słów. Tyczy się to zwłaszcza kobiet, ale zdarzają się też wrażliwi mężczyźni. Jeśli przytulisz dziewczynę, która od dawna nie była przytulana, będzie śniła o Tobie po nocach. Jeśli zaczniesz się z nią spotykać, a potem ją rzucisz dla innej, czy możesz być nazwany zdrajcą, choć nic jej nie obiecałeś? W sądzie wygrasz, ale... spróbuj sobie wyobrazić jej uczucia. Czujesz się odpowiedzialny za jej nieszczęście? Zdradziłeś czy nie? Internet, czy powietrze - żadna różnica. Jeśli jesteś dla innej gdy ta pierwsza cię potrzebuje, coś jest nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
di.terlizzi Re: To trudne pytanie, ale zdrada 18.03.06, 10:33 moim zdaniem zaczyna się w 'naszych głowach'... Odpowiedz Link Zgłoś
kobitkanowa Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 10:51 Zaczyna sie wtedy gdy robimy cos o czym nie chcemy powiedziec swojemy parterowi. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkarolina Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 11:16 Dokładnie wtedy, kiedy partner uważa nasze zachowanie za zdradę. Zgadzam się również z opiniami przedmówców, ale ta podobała mi sie najbardziej : > Zaczyna sie wtedy gdy robimy cos o czym nie chcemy powiedziec swojemy parterowi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mikka07 Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 11:42 I TO JEST WŁAŚNIE NAJLEPSZA DEFINICJA ZDRADY!!! GRATULUJĘ. Inaczej, lepiej nie można. Kiedyś zdrada była pojęciem definiowanym jako sex (wewnętrzna, dolna penetracja) z inną osobą. A obecnie: czy samogwałt jest zdradą? Odpowiedz Link Zgłoś
annanf Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 12:02 gratuluje definicji: zdrada jest wtedy, gdy nie chcemy o tym powiedziec partnerowi, czyli to ta druga osoba, jej, a nie moje: wartosci, etyka, moraly decyduja o mojej zdradzie? nie mowie partnerowi wiele rzeczy, tzn. zdradzam go? dlaczego buzi-buzi jest zdrada, a cyber-seks nie? bo nie bylo kontaktu...bzdura, a nie zastanawialiscie sie, kto narzuca nam te a nie inne wartosci moralne, w tym pojecie zdrady? przeciez w monogamia jest sprzeczna z natura czlowieka, ale bardzo odpowiada nauce kosciola i porzadkowi spolecznemu... a co ze zdrada samego siebie? zostajac z partnerem, ktorego nie kocham, bo...dzieci, obietnica slubna...etc czy wtedy nie zdradzam siebie samej???? Odpowiedz Link Zgłoś
ball_bina Re: a mnie nie zachwyca teoria,że zdrada jest 18.03.06, 12:14 wtedy kiedy nie mówię o tym partnerowi! Przecież mam prawo do swoich tajemnic! I do własnego życia prywatnego.A gdy zdradzę i powiem to co...to nie zdradziłam? Przecież to nie logiczne. Zdrada jest wtedy dla mnie,gdy nadużywam zaufania drugiej osoby i przekraczam te normy, na które sami się zgodzilismy obustronnie. Odpowiedz Link Zgłoś
koniokradziej Re: a mnie nie zachwyca teoria,że zdrada jest 18.03.06, 20:20 >A gdy zdradzę i powiem to co...to nie zdradziłam? Przecież to nie logiczne. Oczywiście że zdrada pozostaje zdradą. Ale symptom "nie powiem jej po co naprawdę jadę w delegację", pozwala ci odróżnić zdradę od nie zdrady. Odpowiedz Link Zgłoś
bulterier Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 13:54 przeczytaj komentarz dziennikarki viwy! i autorki ksiazki "zaczatowani" . mama nadzieje, ze pani dziennikarka szybko trafila na forum gazeta. bulterier Odpowiedz Link Zgłoś
gosvami Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 14:22 ZAczyna się jakiś rzut beretem stąd. Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 14:33 Wybaczcie, ale jesli poznam mila pania, ktora jest samotna, ktora chce uwierzyc, ze jest piekna, madra i wspaniala i potwierdze jej wszystko to, czego ona ode mnie oczekuje to zdradzam? Ona w dodatku sie zakocha we mnie- osobie, ktora obsypie ja pieknymi slowami tak jak dziennikarka Vivy! To czyja to wina? Moja, czy jej marzen? Ryzyko ponosimy sami i nie pownnismy miec pretensji do osob, ktore ZALEDWIE spelniaja marzenia:)W koncu namiastka lepsza od pustki:) M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
torina11 iluzja i proznosc :)) 18.03.06, 17:53 :)))) taktyka : trafic na podatny grunt i spelnic raczej swoje mini marzenia, strategia dobra dla naiwnych; wina jest oczywiscie Twoja bo w efekcie krzywdzisz, a namiastka jest dobra na pustke, ale marzen /jak ci sie niestety wydaje :)/ to raczej(?) nie spelniasz no chyba ze twoje wybranki marza o zludzeniach :) " I will make your dreams come true If you want me to ..." :)) Odpowiedz Link Zgłoś
gomory Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 17:24 Moim zdaniem kazda zdrada zaczyna sie w tym samym miejscu. Niezaleznie od "techniki". Jesli swiadomie ukrywasz cos przed partnerem, tym bardziej wiedzac, ze nie nie byloby to przez niego akceptowane to zdradzasz go. Zdradzasz wspolne porozumienia, naduzywasz zaufania. Niewazne czy to bedzie rozmowa na GG, walenie konia do panny w kamerce, pokryjome kupno ulubionej plyty, tajniackie kupowanie kiecki, szczanie do zlewu, robienie loda przygodnie poznanemu murzynowi. Waga kazdego czynu jest rozna, ale wszystko to jest zdrada partnera. Najwazniejsza jest wiec zgoda i akceptacja. Jesli np. 2 polowa wie i nie ma nic przeciwko temu murzynowi, to nie jest zdrada. Jesli pokryjomu pytasz sie jakiejs laski na czacie jaki ma kolor stringow to zdradzasz swoja partnerke. Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 17:39 dla mnie zdrada jest akt, ktory jest potwierdzeniem braku uczucia do drugiej osoby bez wzgledu na to gdzie ta zdrada miala miejsce jako, ze utracone uczucie jest jedno i to samo wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 17:54 Dla mnie zdrada jest przede wszystkim w glowie osoby " zdradzanej ". Dobrze jest chyba miec na ten temat podobne zdanie z partnerem, co z tego wszystkiego w koncu wynika to juz niestety samo zycie. Tylko ten najpierwszy poczatek umowy wydaje mi sie wazny Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 17:58 co masz na mysli piszac o glowie? Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:12 W tym wypadku chyba wyobrazenia o rzeczywistosci ?Poza tym dzien dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:22 mio.mio napisała: > W tym wypadku chyba wyobrazenia o rzeczywistosci ?Poza tym dzien dobry. zeby gdyby... niepewnasc czy lek? kto dokonuje zdrady twoim zdaniem: ten co bierze udzial w zdradzie czy tez ten co jest zdradzony? Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:29 Pytanie przeciez bylo :" Gdzie sie zaczyna zdrada przez internet ?" To i mysle, ze taki maly fikolek tematu nie pogrzebal. Poza tym - mysle , i to i to. Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:32 Acha ! Pewnie pomieszalam kolejnosc, ale mysle , ze zdrada to naprawde nazwa uczucia, a nie wartosci moralnej ( to tak tylko dla mnie prywatnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:34 mio.mio napisała: > Acha ! Pewnie pomieszalam kolejnosc, ale mysle , ze zdrada to naprawde nazwa > uczucia, a nie wartosci moralnej ( to tak tylko dla mnie prywatnie ) pytanie w dalszym ciagu aktualne: kto dokonuje zdrady twoim zdaniem: ten co bierze udzial w zdradzie czy tez ten co jest zdradzony? Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:49 no widzisz, boisz sie kolejny raz bo jestes nieszczery i masz zle intencje. :- ))) czyli mozna powiedziec, ze o zdradzie decyduje akt zdradzajacego a nie osoby zdradzonej. dla zdradzonej osoby zdrada jest nastepstwem tego aktu. jak wiec mozna nazywac zdrade zdrada jezeli ta osoba nie popelnila zdrady? ano tak, ze osoba "zdradzona" czuje sie tylko zdradzona gdyz jej uczucia wiaza sie z jej stanem psychicznym jak i wiedza na okreslony temat. rozwiazanie wiec lezy w wiedzy oraz zaufaniu do partnera/ki aby dana wiedze zaakceptowac. jezeli ktos taki nie zrobil zadnego kroku w tym kierunku to swiadczy to o tym, ze dana osoba ma problemy natury psychicznej badz jest niedojzala wystarczajaco, tak umyslowo jak i uczuciowo - uczucie rowniez do czegos zobowiazuje... Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:51 mam prosbe do ciebie: musze zrobic pranie i potrzebuje kilka dolarow na to pranie czyli jeden dzien pracy na 2 tygodnie. czy myslisz, ze mafia moze mi pomoc w tej kwestii czy tez beda oni robic wszystko aby mnie zgnoic do konca? Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.macho Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:53 Mafia powinna miec zasady i oby je miała ... Odpowiedz Link Zgłoś
gadula [...] 18.03.06, 18:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.macho Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:56 Dlaczego nazywasz mnie prostaczkiem? Obraziłem cie czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 19:52 dziki.macho napisał: > Dlaczego nazywasz mnie prostaczkiem? Obraziłem cie czy co? dosiadasz sie do dyskusji gdzies w polowie i dotego nie wiesz o co chodzi. nie mam czasu na wyjasnienia... pow Odpowiedz Link Zgłoś
koniokradziej Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 20:27 Wyjaśnienie nie zajęłoby ci dużo więcej czasu niż nazwanie bogu ducha winnego człowieka prostaczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 21:10 ta wypowiedz wiele znaczy i ma wspolnego z tzw mafia, nim i innymi... czytaj:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=38646945&a=38751721 Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 19.03.06, 00:08 Przeczytam innym razem, bo dopiero teraz zauwazylam, a ide spac. Mam nadzieje, ze w pracy jakos przelecialo i pranie tez zalatwiles. Milego popoludnia ! My idziemy spac. Good Night Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 19:05 Gadulo, przepraszam, bylam gdzie indziej . Raczej sie nie boje do ciebie pisac, na pytanie chetnie ci odpowiem, ale wlasciwie zauwazylam, ze kiedy cie troszeczke potrzymam w niepewnosci, to nareszcie zaczynac szeroko ( tak jak lubie ) pisac. Przykro mi z powodu tego twojego prania, i wogolemysle, zenie powinienies myslec tyle na temat tych zdrad ( to moze zaczac byc twoim wyobrazeniem podswiadomym ), sama jestem na obczyznie i niejedno tu przeszlam. Gdybys mial ochote, to wejdz w jakis weselszy temat. Z mafia chetnie ci sie pomoge rozprawic, tylko napisz, co mam robic. Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.macho Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 19:07 Wiesz, ze w twoja opowiesc wigilijna nikt nie uwierzy. A jak nie wiedziales to juz wiesz Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 19:31 mio.mio napisała: > Gadulo, przepraszam, bylam gdzie indziej . Raczej sie nie boje do ciebie pisac, > na pytanie chetnie ci odpowiem, ale wlasciwie zauwazylam, ze kiedy cie :-)))) w niepewnosci? jak do tej pory to ja bylem tym, ktory ta rozmowe rozciagal i zadawal ci pytania moja szersza wypowiedz zawdzieczasz mojemu gadulstwu jak i otwartosci i szczerosci, ktorej mi nigdy nie brakuje. jezeli liczysz na to, ze mnie rozzloscisz po to abym popelnil jakis glupi blad jak magus w T.S. sugerowal (co ma na celu rzeczywiscie rozzloszczenie mnie) abys w koncu mogla przyczepic sie do niczego i jak ja to nazywam rzezbic w gufnie to marnujesz czas skarbie. pow. Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 19:17 Pytanie traktuje jak najbardziej powaznie- niestety mysle ze zdrada to jednak stan uczuciowy i sie dokonuje lub nie - bez znaczenia. Ze cholernie boli tez wiem.Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 19:58 odsylam do mojej wypowiedzi z godziny 18:49 :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 21:35 Pomiluj, czlowieku, jest sobota, rodzina na glowie z dziecmi, nie badz taki wymagajacy. Pewnie, ze chetnie z toba rozmawiam, ale nie moge caly czas siedziec przy compie. Poczytaj kilka moich postow z poprzednich dni i nie zameczaj juz z tym moim szukaniem u ciebie bledow. Kazdy funkcjonuje inaczej, i musze najpierw czlowieka wyczuc, wiedziec, jakie ma poczucie humoru i czego lepiej i w jakim stylu nie pisac. Ty wydajesz mi sie czlowiekiem bardzo wrazliwym, szczra jestem tez, ale oczywiscie z zastrzezeniem, ze to jest przez roznych ludzi czytane. I niestety, tez mi sie czasem wydaje, ze odrobine mi doswiadczenia brak. Jesli ci to wszystko nie przeszkadza az tak bardzo, to z gory sie ciesze na dalszy kontakt. Ktora masz teraz u siebie godzine ? Odpowiedz Link Zgłoś
nattasza Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 21:38 Tobą nikt się nie nteresował i doszedłeś po trupach do pozycji wąsatego macho. Polska należy do krajów rozwijających się... i zgolenie wąsa nie wystarcza, zmiany postepuja szybciej niz proces golenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 21:43 Nastus, zara, zara, troche sie gubie, to do mnie bylo, czy moze do dzikiego ? Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 21:55 A to wszystko w porzadku, jesli to bylo do tego zyleta. Czy ty mnie chcesz jaznie rozdwoic, czy co ? Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 19.03.06, 19:09 mio.mio napisała: > Pomiluj, czlowieku, jest sobota, rodzina na glowie z dziecmi, nie badz taki > wymagajacy. Pewnie, ze chetnie z toba rozmawiam, ale nie moge caly czas siedzie > c > przy compie. Poczytaj kilka moich postow z poprzednich dni i nie zameczaj juz z > tym moim szukaniem u ciebie bledow. Kazdy funkcjonuje inaczej, i musze najpierw > czlowieka wyczuc, wiedziec, jakie ma poczucie humoru i czego lepiej i w jakim > stylu nie pisac. Ty wydajesz mi sie czlowiekiem bardzo wrazliwym, szczra jestem > tez, ale oczywiscie z zastrzezeniem, ze to jest przez roznych ludzi czytane. I > niestety, tez mi sie czasem wydaje, ze odrobine mi doswiadczenia brak. Jesli ci > to wszystko nie przeszkadza az tak bardzo, to z gory sie ciesze na dalszy > kontakt. Ktora masz teraz u siebie godzine ? przeciez to samo i ja moglbym tobie napisac... poza tym odsylajac cie do mojej uprzedniej wypowiedzi nawiazywalem do tego co uprzednio napisalas czyli to nie ma nic wspolnego z twoimi pretensjami. nie wiem skad piszesz i ktora jest godzina u ciebie - sorry. wez i to tez pod uwage. kilka ostatnich waszych wypowiedzi jest kompletnie nie zwiazana z tematem...ale to juz inna kwestia. Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 19.03.06, 20:25 No zgadza sie. Faktycznie nie na temat, ale za to po ludzku wydaje mi sie. Do wielu zalet musze te wade niestety doczepic- nie jestem zasadnicza. Myslalam o tej nieszczesnej zdradzie- jednak obstane przy swoim- powiem nawet, ze czasem ta zdrada jako emocja pozostaje wylacznie przy zdradzonym. To , co chciales w swoich wypowiedziach zaznaczyc, to chyba troche szukanie sprawiedliwosci i porzadku w swiecie. Czy jestes czlowiekiem porzadnym ?( tzn . lubiacym porzadek? ).Mozemy sie przy okazji skalibrowac - u mnie jest 20:25 Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 19.03.06, 20:54 mio.mio napisała: > No zgadza sie. Faktycznie nie na temat, ale za to po ludzku wydaje mi sie. Do > wielu zalet musze te wade niestety doczepic- nie jestem zasadnicza. Myslalam o > tej nieszczesnej zdradzie- jednak obstane przy swoim- powiem nawet, ze czasem t > a > zdrada jako emocja pozostaje wylacznie przy zdradzonym. To , co chciales w > swoich wypowiedziach zaznaczyc, to chyba troche szukanie sprawiedliwosci i > porzadku w swiecie. Czy jestes czlowiekiem porzadnym ?( tzn . lubiacym porzadek > ? > ).Mozemy sie przy okazji skalibrowac - u mnie jest 20:25 mam bardzo ograniczony dostep do internetu stad tez i czasami moje wypowiedzi sa w uproszczonej formie. wlasnie piszac o tym, ze nie piszecie na temat wiazalo sie to z dzialalnoscia wasza w tym i magusa o ktorym juz wczesniej wspomnialem. oczywiscie tego nie bede wyjasnial z braku czasu - na forum polonii jest tam jeden temat, ktory poswiecilem wymianie zdan i opini z magusem i mafia bez zainteresowania udzialem innych. to czy masz powiazania z mafia czy nie to jest kwestia moich osobistych obserwacji i wnioskow z ktorymi ze zrozumialych przyczyn nie bedziesz sie zgadzala. stad aby nie komplikowac tematu i go rozciagac w nieodpowiednim kierunku, niech bedzie tak, ze kazdy znas wie swoje. jezeli chodzi o kwestie moralne, etyczne, itd to zasady na jakich opieraja sie te kwestie sa te same; czyli musi istniec fakt. to co wczesniej pisalem odnosilo sie do tego faktu, okreslenia go, itd. oczywiscie to wszystko wynika ze zwyklej logiki a nie zamilowania do porzadku czy sprawiedliwosci. poza tym bawi mnie twoje podejscie do mnie, twoje proby analizowania mnie itd. gdybys bardziej koncentrowala sie na tresci moich wypowiedzi (przepraszam za tak bezposrednie podejscie) to byc moze nie musialby tego wszystkiego wyjasniac w tej chwili. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 19.03.06, 21:01 " Moje wypowiedzi w uproszczonej formie "- dobre sobie. Czlowieku , pomiluj.Bede sie koncentrowala na tresci jak tylko moge najstaranniej, mnie tez to dobrze zrobi. A skoro juz wyjasnilismy kwesttie zdrady, moze przeniesiemy sie na inny w3atek ! I oczywiscie koniec analizy. Jestes jaki jestes, czyli dla mnie O:K: Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 19.03.06, 21:39 mio.mio napisała: > " Moje wypowiedzi w uproszczonej formie "- dobre sobie. Czlowieku , pomiluj.Bed > e > sie koncentrowala na tresci jak tylko moge najstaranniej, mnie tez to dobrze > zrobi. A skoro juz wyjasnilismy kwesttie zdrady, moze przeniesiemy sie na inny > w3atek ! I oczywiscie koniec analizy. Jestes jaki jestes, czyli dla mnie O:K: w bibliotece z ktorej wysylam swoje posty mam do dyspozycji jednorazowo 60 min dziennie na net. dalej moge korzystac z ekspersowego serwisu gdzie mam max 15 min. do tego ja nie jestem sam - to jedno. z moich obserwacji wynika ze (dla przykladu podam) nigdy nie odpisujesz na moje wypowiedzi w tych pierwszych 60 minutach jakie mam do dysp. oczywiscie ty to mozesz wytlumaczyc na rozny sposob lecz z mojej strony to wyglada tak, ze czekacie na to abym odpisywal w tych 15 minutach tak zebym nie mial czasu na swoje wypowiedzi oraz abym popelnial bledy, itd. na forum tym jest tez i piesek gonczy administratora, ktory regularnie go informuje o koniecznej interwencji tak jak to mialo miejsce podczas naszej wczorajszej rozmowy. administrator ten nie mial zandynch problemow w usunieciu czesci naszej rozmowy, ktora miala miejsce w watku o prostytutkach, itd. innymi slowy jest to bardzo skoordynowana dzialalnosci w ktorej i ty bierzesz udzial. stad tez i bezsensowne wypowiedzi w tym watku nie znajduja reakcji ze strony pieska admina ani z ze strony admina bezposrednio. ta skoordynowana dzialalosc ma rowniez i zwiazek z miejscem z ktorego pisze jak i pewnymi ludzmi ktorzy wam przekazuja informacje o mnie... i w taki to oto sposob ponownie zeszlismy z tematu... musze konczyc. moj czas dobiega konca. do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 20.03.06, 09:00 Gadula, zaczynam sie zastanawiac, czy w cos nie wdepnelam. Porownuje czas, jaki uplywa miedzy naszymi wypowiedziami i dochodze do wniosku, ze faktycznie cos tu nie gra.Moze to ma naprawde zwiazek z tym, skad piszesz. Moze jednak skonczymy ta korespondencje, obojetnie, co to jest, robi mi sie dziwnie nieswojo. Jak zwykle cie bardzo serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 20.03.06, 17:31 Jezeli nie bedziesz miala nic przeciwko temu to chcialbym dorzucic kilka slow do mojej uprzedniej wypowiedzi w ktorej poruszylem kwestie logiki jak i z nia zwiazanych faktow. Proponuje wam zastanowic sie nad takim faktem jak czytanie literatury romantycznej. Czy jezeli wasz partner czy partnerka czytajac taka literature wzroszy sie jest dowodem na to, ze was zdradzila? chyba nie :-) Jezeli sluchacie piosenki w ktorej autor zyczy swojej parterce zeby sie zabila albo ze ja by zabil z mila checia, czy jest to dowodem na to, ze zeczywiscie jest on morderca i chce ja zabic? chyba nie :-)) Tak nie jest poniewaz sa to zwykle fantazje i mysli do ktorych kazdy ma prawo. Problem zaczyna sie wtedy gdy takie fantazje znajduja swoje poparcie w akcie badz zamiarach tej osoby. I wlasnie taki akt czy zamiary stanowia fakt o ktory prawo, etyka czy moralnosc opiera swoje opinie. Podobnie jest i z internetem gdzie wszyscy w jakis sposob piszemy swoja ksiazke. Pamietam pewna pania psycholog, ktora kiedys na tym forum cos na ten temat napisala. Dla nie ze wzgledu na to, ze piszemy na stronach gazety G.W. jak i ze wzgledu na to, ze jest to forum psychologii i nie tylko, dla wielu jest to forma dowartosciowania sie, zaspokojenia swoich potrzeb wynikajacych z kompleksow, itd co jest prawda. Wystarczy tylko przyjzec sie uwazniej wypowiedziom na tym forum aby dostrzec, ze zdecydowana wiekszosc nie pisze na temat ani nie chce pomoc autorowi tego czy innego watku. Wiekszosc z tych wypowiedzi jest raczej forma autoreklamy, rozengo rodzaju wasni, itd co ma scisly zwiazek z tym o czym pisalem powyzej. Ja mam prawie 50 lat i egocentryzm, ktory jest tak powszechny na tym forum dawno sie pozbylem. W moich latach interesuje mnie swiat w pelnej skali ktora kiedys problemy wynikajace z mlodosci, itd przyslanialy mi ten swiat. Stad tez i moje wypowiedzi sa szczery, otwarte z checia pomocy drugiemu czego nie powiedzialby o moich rozmowcach, ktorzy nie trzymaja sie tematu, uciekaja do tekscow osobistych, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
gadula Re: zdrada przez internet? 20.03.06, 17:42 i jeszcze jedna mala uwaga. moj pierwszy kontakt z toba mio byl taki, ze zes zakpila sobie z moich "szybko pisanych i obszernych" postow. Biorac pod uwage to, ze mam ograniczony dostep do netu i moje wypowiedzi nigdy nie byly czeste, ta szybkosc o ktorej pisalas odnosi sie do szybkosci pisania doslownie - srednio pisze 60 wpm (wyrazow na minute) co czywiscie mozna tylko dostrzec obserwujac mnie. Ta pierwsza uwage zrobilas dlatego aby dac mi do zrozumienia, ze jestem obserwowany co w polaczeniu z metodami o ktorych wczesniej pisalem powinno ci dac przewage nade mna, a scislej mowiac wytworzyc pewna psychoze ktorej celem jest zastraszenie mnie a tym samym i twojej przewagi taz zebys mogla nadawac ton i kierunek naszym dyskusjom co ma swoje odbicie (w twoich probach) wlasnie w tym watki. Jest to rowniez i dowodem na to, ze mamsz powiazania z mafia, o ktrej wiele razy pisalem...I wlanie dla tego m. innymi nie trzymalas sie tematu robiac wszystko aby sprowadzic nasza dyskusje na tematy bardziej osobiste jak np moje cechy charakteru, itd. :-)))) metody, ktore stosujesz sa mi bardzo znane. sa to doslownie te same metody jakie stosuje magus z gazety T.S w korespondencji ze mna do czego wykorzustuje on rubryke poswiecona horoskopom... Odpowiedz Link Zgłoś
diana.40 Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:57 Może wtedy, gdy zawodzimy zaufanie naszego partnera ? Wtedy gdy on czuje sie zdradzony. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 18:58 jak oboje wiedzą, że przynajmniej jedno jest zajęte i zaczynają budować mimo to intymną więź - nie mówię o przyjaźni, ale o związku z wyznaniami uczuć, opisami spotkań - coś w tym rodzaju a może kiedy się czuje już odrobinkę winy, że się zdradza? a to juz się rozsądza w swoim sumieniu Odpowiedz Link Zgłoś
dziki.macho Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 20:23 Do czego to prowadzi? Czesto do tego, ze rozwodzacy sie wspolmalzonkowie mowia sobie to, czego nie maja odwagi powiedziec face to face Odpowiedz Link Zgłoś
kobitkanowa Re: zdrada przez internet? 18.03.06, 21:38 kominek.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?878578 Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: zdrada przez internet? 19.03.06, 17:01 No wlasnie, trzeba go wyprostowac. Gadulko, czy u ciebie teraz noc , czy co ? Nara, ide öposzukac Nataszy Odpowiedz Link Zgłoś
wega99 Re: zdrada przez internet? 21.03.06, 14:19 Ja jednak myślę, że jest możliwa... sama myśl o kimś innym powoduje zdradę może nie w sensie fizycznym, ale psychicznym. Odpowiedz Link Zgłoś