arossa Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 10:32 Ja tez nie mam dzieci. Podjelam te decyzje swiadomie, bo choc mam doskonaly kontakt ze starszymi dziecmi, ktore same lgna do mnie, to widok bobasa zupelnie mnie nie kreci. Wiem jak wiele jest na swiecie nieszczesliwych dzieci i ze zawsze mozna zdecydowac sie na adopcje. Zwlaszcza, ze nie zawahalabym sie adoptowac malego Brazylijczyka, Chinczyka czy Hindusa. Wierze, ze jedna z najlepszych rzeczy jakie mozemy w zyciu zrobic, to adoptowac istote, ktora juz jest na swiecie, a nie ma szans na normalne zycie. Dac jej te szanse, a sobie mozliwosc dzielenia sie... i to w momencie, w ktorym jest sie gotowym i psychicznie, i ekonomicznie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
saluti Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 10:49 Tak jak i ty majac 34 lata nie bylam gotowa psychicznie. Zaszlam w ciaze bo maz bardzo pragnal dziecka i zegar biologiczny tykal. Po 2 latach przyszlo drugie dziecko. Niczego nie zaluje. Figury nie stracilam, klopotow z waga nie mam wcale. A dzieci zmienily moje zycie kompletnie i na dobre. Zas mam znajoma, ktora tez miala ok 35 lat i partnera o 10 lat mlodszego. On byl za mlody na dziecko, ona sie wachala. Byli razem 10 lat. Potem on odszedl do mlodszej bo nagle b.b. chcial dziecka a ona juz nie mogla. Rezultat zostala zupelnie sama z mala szansa na znalezienie nowego partnera. To tak do przemyslenia. A jesli sie zdecydujesz na dziecko, nigdy tego nie pozalujesz, nie ma nic piekniejszego niz byc kochanym przez wlasne dziecko. Dodam ze bylam alergikiem na male jak i duze dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 10:54 Jeśli nie czujesz potrzeby posiadania dziecka to w żadnym wypadku nie decyduj się na bobasa , tylko dlatego że czas leci. Teraz medycyna poszła daleko do przodu i można mieć dzieci i po 40-stce - jak do tego czasu coś cie najdzie, to se zajdziesz:) a jak nie to nie. Teraz co prawda w dobie rządów "pro- rodzinnych" możesz byc nieco wyrzucona za nawias - bo teraz to "płodzić dzieci trza", becikowym zatykają usta, a najlepiej żeby baby w domu siedziały ... ale WALIĆ TO, nikt normalny nie powie,że kobieta bezdzietna jest mniej wartościowa niż ta dzieciata, no chyba że klub "wszechmocnych polaków " i moherowych beretów - ale czy zależy ci na ich opinii, bo mnie wcale :) Nie kazda kobieta musi być matka polką, a instynktu macierzyńskiego trzeba się nauczyć i wcale nie jest to łatwe - wiem coś o tym, jestem grubo po 30-stce i od 6 miesięcy jestem mamą. Mimo ,że bardzo chciałam miec dziecko od zawsze, to i tak kiedy sie ono wreszcie pojawiło , był to dla mnie szok - totalna zmiana w życiu. Ja uważam że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, a skoro nie masz ochoty na dziecko to jakie to by było szczeście ? "na siłę" ? żyj tak jak tobie to odpowiada, to twoje życie i tylko ty możesz decydowac jak je przeżyjesz :) pozdrawiam wszystkie 30-stki które nie chcą i wszystkie które chcą Odpowiedz Link Zgłoś
toja365 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 11:17 Wszystko ma swoje plusy i minusy, jak wszystko w zyciu. Posiadanie dzieci rowniez.Jestem matka pietnastolatki,calkiem udanego egzemplarza :-)))Jednak nie zdecydowalam sie na drugie dziecko i to nie z zadnych innych powodow jak niechec do posiadania wiecej niz jedno dziecko.Kazda kobieta jest inna i u kazdej inny jest poziom instynktu macierzynskiego. Dla jednych posiadanie dziecka/ dzieci jest celem zycia dla innych nie.Ja tez nie jestem typem matki- Polki. Ciaza nie byla planowana, byla wynikiem wpadki, wiec wcale nie bylam szczesliwa w tym blogostanie, mimo, ze mialam kochajacego partnera i ustabilizowana materialna sytuacje. Po prostu ta nieplanowana ciaza pokrzyzowala mi moje plany na najblizsze kilka lat.Bezgraniczna milosc przyszla w pierwszej sekundzie, kiedy zobaczylam ta mala istotke.Ale rozumiem kobiety, ktore nie chca miec dzieci lub wahaja sie z podjeciem decyzji o zajsciu w ciaze.To zmienia wszystko, nic juz nie jest tak jak przed, przeobraza sie caly system wartosci.Dlatego nie podjelam decyzji o drugim dziecku, swiadomie, mimo naciskow ze strony partnera.Teraz dobiegam czterdziestki, moja corka jest mlodym doratajacym czlowiekiem, dosyc samodzielnym, wiec ja moge realizowac swoje plany i cele, ktore sa dla mnie wazne.A przytaczane argumenty o starosci i opiece dobrych i kochajacych dzieci nad starymi rodzicami nie sa dla mnie wystarczjaco przekonywujace do podjecia decyzji o dziecku.Dzieci chowa sie dla swiata a nie dla siebie.I wcale nie planuje swojej starosci u boku mojej corki, bo nie wiem jak uloza sie losy.Moze wyjedzie na drugi koniec Polski albo swiata,bedzie miala swoja rodzine, zycie, prace, wiec nie mam prawa krepowac jej swoja staroscia i niedoleznoscia.I byc moze bedzie to dom spokojnej starosci i dwa telefony od niej w ciagu tygodnia.Wiec nie nalezy sobie po dzieciach obiecywac zbyt wiele, bo one kiedys wyfruna w swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 11:40 arossa napisała: > Ja tez nie mam dzieci. Podjelam te decyzje swiadomie, bo choc mam doskonaly > kontakt ze starszymi dziecmi, ktore same lgna do mnie, to widok bobasa zupelnie > > mnie nie kreci. > Wiem jak wiele jest na swiecie nieszczesliwych dzieci i ze zawsze mozna > zdecydowac sie na adopcje. Zwlaszcza, ze nie zawahalabym sie adoptowac malego > Brazylijczyka, Chinczyka czy Hindusa. Wierze, ze jedna z najlepszych rzeczy > jakie mozemy w zyciu zrobic, to adoptowac istote, ktora juz jest na swiecie, a > nie ma szans na normalne zycie. Dac jej te szanse, a sobie mozliwosc dzielenia > sie... i to w momencie, w ktorym jest sie gotowym i psychicznie, i > ekonomicznie. :) nie mam pojecia jak jest z adopcja Brazylijczykow, Hindusow czy tez Chinczykow (ale dlaczego oni mieli by chciec oddac dzieci Polce to nie wiem), natomiast w Polsce dzieci do adopcji jest bardzo malo (dzieci w DD maja nieuregulowana sytuacje prawna i sa niestety w wiekszosci nieadoptowalne). W Wie czeka sie aktualnie na adopcje ponad 1,5 roku. Pozatym aby adoptowac musisz spelnic szereg kryteriow: kandydatow na rodzicow jest duzo a dzieci malo: mozesz sie nie "zalapac". Wazna jest tez kwestia wieku przy adopcji: moze sie okazac ze jestes juz zastara na adopcje niemowlaka (maksymalna roznica wieku miedzy dzieckiem a rodzicem to chyba 35 lat). Sa tez inne kryteria. Chyba myslisz ze osrodki adopcyjne czekaja na Ciebie z otwartymi ramionami: prawda moze Cie zaskoczyc. Ale to nie na temat tematu. Problem jest taki ze im sie jest starszym tym bardziej sie nie ma czasu, ochoty i tym bardziej sie czlowiek boi. Niestety kobiety w pewnym momencie juz nieodwracalnie nie moga miec dzieci. Ale przeciez nie musza wszystkie byc matkami prawda? Chlopy to maja dobrze.... Ja bardzo zapragnelam dziecka jak sie dowiedzialam ze naturalnie zajsc nie moge. Dzis rzeczywiscie moje zycie jest inne: jestem szczesliwa mama. Martwie sie tylko ze jestem juz stara na nastepne dziecko ale probowac bede. Odpowiedz Link Zgłoś
arossa Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 11:50 Wiadomo, ze w Polsce adopcja jest bardzo trudna. Natomiast wiem z cala pewnoscia, ze adpcja dzieci z krajow Trzeciego Swiata jest bardzo latwa, bo tam nieszczesliwych dzieci jest mnostwo i sa problemem dla panstwa. Pomagaja w tym specjale agencje. Uwazam, ze opinia, ze "im sie jest starszym, tym bardziej sie nie ma czasu, ochoty i tym bardziej sie czlowiek boi" jest tylko powtarzaniem stereotypow i obiegowych opinii, nie majacym wiekszego uzasadnienia. Kazdy zyje wlasnym rytmem i przekonywanie drugiego czlowieka, ze tak jest lepiej "bo ja tak zrobilam i sobie chwale" jest absurdalne. Odpowiedz Link Zgłoś
radinka Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 30.03.06, 01:52 Uważam, że jeśli ktoś jest gotowy na adopcję juz istniejących na tym świecie dzieci, to super! To jest napewno trudniejsze niż decyzja o własnym. Trzymam za Ciebie kciuki, abyś spełniła swoje plany!!! Odpowiedz Link Zgłoś
browneyegirl Angelina Jolie sie znalazla 28.03.06, 13:26 :):):) Zeby adoptowac male dzieci po 1 musisz byc mloda po 2 musisz byc mezatka a po 3 to nie jest takie proste jak ci sie wydaje :) ale zycze ci powodzenia.. arossa napisała: > Ja tez nie mam dzieci. Podjelam te decyzje swiadomie, bo choc mam doskonaly > kontakt ze starszymi dziecmi, ktore same lgna do mnie, to widok bobasa zupelnie > > mnie nie kreci. > Wiem jak wiele jest na swiecie nieszczesliwych dzieci i ze zawsze mozna > zdecydowac sie na adopcje. Zwlaszcza, ze nie zawahalabym sie adoptowac malego > Brazylijczyka, Chinczyka czy Hindusa. Wierze, ze jedna z najlepszych rzeczy > jakie mozemy w zyciu zrobic, to adoptowac istote, ktora juz jest na swiecie, a > nie ma szans na normalne zycie. Dac jej te szanse, a sobie mozliwosc dzielenia > sie... i to w momencie, w ktorym jest sie gotowym i psychicznie, i > ekonomicznie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
arossa Re: Angelina Jolie sie znalazla 29.03.06, 11:55 Znam malzenstwa po 40-tce ktore adoptowaly nieszczesliwe dzieci bez zadnych problemow. Naprawde czzasem warto szerzej otworzyc oczy i wyjsc poza utarte schematy i sposoby myslenia. A wtedy wszystko jest mozliwe. To sa zdrowe, teraz juz radosne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
miauka Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 10:56 Mam 34 lata i 16-letniego syna. Moze nie jestem targetem dla Twojego pytania, ale mysle sobie, zebys sie wyluzowala i nie czula sie zagubiona, bo: po pierwsze - wiekszosc ludzi i tak nienadaje sie na rodzicow (harowa nieprzytomna, ale nie fizyczna: zupki, kupki itd, ale przede wszystkim psychiczna); po drugie - mało ktory facet staje na wysokosci zadania - wiek nie ma tu nic do rzeczy; po trzecie - jak juz padlo wiele razy: jesli ktos nie czuje powolania w temacie i ma ciekawsze rzeczy do roboty, to nie ma obowiazku (i jesli jestes osoba dojrzala, a to m.in. znaczy, ze wiesz, czego chcesz, nie dasz sie zmanipulować kulturowej presji lobby macierzynskiego); co do figury - ja swojej po dziecku nie stracilam (wszystko jest kwestia wyboru, jesli zaczniesz sie obzerac, to stracisz, jesli nie, to nie - proste). Mam wspanialego syna i nie zaluje, ze go mam, ale zbiera mi sie na wymioty, ze niektore mamuski, dewotki, koltuniary i inne tego typu istoty, co dzieciatko maja pod sercem, a nie w macicy, probuja wcisnac komus wlasne schematy i sposob myslenia. A juz twierdzenie, ze jak ktos nie chce dzieci, to jest niedojrzaly, jest kuriozalne do kwadratu. Wlasnie decyzja na "nie" jest przejawem dojrzalosci, bo dziecko to duza odpowiedzialnosc i nie mozna ryzykowac, ze sie jej nie udzwignie, a myslenie "jakos to bedzie" jest idiotyzmem. Zatem piekna nieznajoma, moja rada: zastanow sie, czego TY chcesz w zyciu (a nie czego np. bedzie chcial za jakis czas woj facet, mamusia, tatus, ciocia Klocia i babcia Stefa) i trzymaj sie tego. To jest TWOJE zycie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 11:02 Mam 29 lat, chce miec dzieci, przerazaja mnie tylko listy tych matek, ktore nie wykazuja zadnej tolerancji, ktorzy wybrali zycie bez potomstwa. Kazda strona ma swoje argumenty i ma prawo do wlasnych pogladow. Ja mam tylko nadzieje, ze kiedy zostane matka, to nie zrezygnuje z wlasnych pasji i ambicji. Wiecej dam przyszlym dzieciom bedac dla nich przykladem samorealizacji, niz poswiecajac dla nich wszystko. Skad pozniej maja dzieci wiedziec, ze powinny byc ambitne, dbac o wlasne sprawy, byc ciekawe swiata, rozwijac sie, skoro nie maja takiego przykladu w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
ttttttttttttt Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:25 Zachodni swiat potrzebuje dzieci. My tu deliberujemy czy teraz czy pozniej a w tym czasie zalewa nas islamska cholota. To nie jest kwestia wygody, kasy czy kariery - to jest sprawa przetrwania! Nie jestem katolickim oszolomem tylko patrze co sie dzieje na swiecie i lapie sie za glowe. Te swobody ktore mamy nie przetrwaja naszego pokolenia. Nasze corki (jezeli ktos ma) beda nosily szmaty na twarzy! Wiem ze moj wywod jest troche nie na temat (zrobisz ci bedziesz chciala) ale zachodnia cywilizacja zginie jezeli kobiety przestana rodzic dzieci! Gdybym mogl to sam bym urodzil ale nie moge. Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
niktp Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:35 To co piszesz jest pozbawione sensu, piszesz o inteligencji nabytej, czyli takiej, którą ewentualnie dziecko przyswoi obserwując Ciebie, jak robisz karierę. ale kazde dziecko jest inne i nawet niekoniecznie wykształceni rodzice mają bardzo mądre dzieci, które posiadają inteligencję wrodzoną. Osiagają duzo i bez pomocy i wskazówek rodziców. Ale trzeba wiedzieć jedno, jeśli się chce być rodzicem to samemu nalezy przestać być dzieckiem i koniecznie należy sie pozbyć egoistycznego i samouwielbieńczego sposobu życia. Nalezy patrzeeć przyszłościowo, dziecko to nie statystyka ekonomiczna, a może dać więcej zadowolenia niż zarobiona fortuna i oszałamiająca kariera. poza tym mądry człowiek poradzi sobie i z pracą i z dzieckiem. nie musi sie to wzajemnie wykluczać. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 14:21 nie pisalam o inteligencji nabytej czy pracy mam swoje pasje, ktore mi sa niezbedne do zycia. dzieci dostana ode mnie duzo, ale musze miec czas dla siebie. egoizm? nie, to naturalne dla higieny psychicznej. inteligencji dzieci nie moga sie nauczyc, ale ciekawosci swiata, realizowania swoich pasji, liczenia sie z drugim czlowiekiem i szacunku dla jego czasu wolnego - i owszem. moi rodzice tak robili i dzieki temu zycie moje i rodzenstwa jest ciekawe, bogate, nie uwazalismy, ze rodzice byli na kazde zawolanie, a oni kontynuuja swoje pasje kazdej (mu) matce (ojcu) zycze odrobiny zdrowego egoizmu! Odpowiedz Link Zgłoś
scholastyka_11 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 11:32 Jeżeli miałabym planować dziecko pewnie jeszcze bym go nie miała... Bałabym się i wahała tak jak i Ty. Ale "dzięki" wpadce mam już 4-ro letniego synka. Straciłam figurę (nie mogę dojść do poprzedniej mimo starań), niezależność, wolny czas, musiałam zrezygnować z części planów , ale naprawde nie żałuję. Dziecko to prawdziwa radość, szczeście, mnóstwo uśmiechu i nieobliczalność. W końcu wie się po co tak naprawde szarpie się kobieta ze wszystkim. I to nadaje sens życia. Mieszkanie kupi się, samochód też, ale uśmiech dziecka, "mamo, jak ja Cię strasznie kocham", 100 pomysłów na minutę...Bezcenne. Brzmi to strasznie banalnie, ale to naprawde jest cudowne :) ..Chcę drugie.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
r2d2c3po Nie ma obowiązku 28.03.06, 11:49 ...mieć dzieci (pomijam pomysły LPR itp.). Nie chcesz, nie musisz. Tylko, że czas płynie (ztn. starzejesz się) i potem może być za późno.Być może nigdy nie zmienisz zdania, ale może jednak zmienisz, może będziesz żałować. Pozostanie uczucie pustki, głęboko skrywany smutek. Może. Jednakże NA PEWNO będzie ci źle jesienią (twego życia). Starość jest straszna, jeżeli jest samotna. Starość w rodzinie jest dużo przyjemniejsza. Tylko skąd sieie bierze rodziny ? Bo na pewno nie z kick-off meetingów, nie z wyprzedaży w markecie, nie ze ścieżki awansu. BTW: Myślę, że jesteś po prostu dużym dzieckiem, emocjonalnie na poziomie studentki. To nie obelga, to nawet nie zarzut, to próba diagnozy. Odpowiedz Link Zgłoś
w345r Re: Nie ma obowiązku 28.03.06, 13:20 Posiadanie dzieci nie koniecznie zapewnia szczesliwa starosci. Zdarza sie czesto, ze dzieci nie utrzymuja kontaktow z rodzicami lub maja je sporadycznie. Taka motywacja jest raczej przejawem strachu, egoizmu i braku realnego widzenia rzeczywistosci niz wyrazem milosci rodzicielskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
r2d2c3po Re: Nie ma obowiązku 28.03.06, 13:40 w345r napisała: > Posiadanie dzieci nie koniecznie zapewnia szczesliwa starosci. Zdarza sie > czesto, ze dzieci nie utrzymuja kontaktow z rodzicami lub maja je sporadycznie. > Taka motywacja jest raczej przejawem strachu, egoizmu i braku realnego widzenia > rzeczywistosci niz wyrazem milosci rodzicielskiej. Ta motywacja, tzn. która ? Ta o starości ? Tak, to jest strach przed samotnością, a może POTRZEBA MIŁOŚCI, a może te pojęcia są ze sobą jakoś powiązane. Potrzeba posiadania dzieci, to też jakaś POTRZEBA, chyba nie można kochać dzieci, których nie ma. To nie jest egoizm. I jeszcze jedno: "zdarza się często" moim zdaniem nie jest zbyt częste. Na szczęście. Być może zdarza się to często w rodzinach niedojrzałych uczuciowo, zimnych. Dzieci wywiezione do Anglii na studia będą dobrymi managerami, dzieci przytulane będą dobrymi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
monami5 Re: Nie ma obowiązku 31.03.06, 11:29 Zgadza sie.... znam z bliskiego mi otoczenia sytuacje, kiedy pewna Pani, teraz juz mocno starsza i schorowana, majaca Alzheimera, ma 4 synow - wychowala ich, wyksztalcila (wszyscy po studiach, z sukcesami...) i co?.... a to, ze na starosc zostala ZUPELNIE sama. Dzieci wszystkie za granica. Kazde z nich ma duzy dom.... pieknie, nieprawdaz?.... odwiedzaja ja raz w roku, jesli sie uda..... jesli "maja czas".... Kobieta ta ma co prawda panie do opieki (sponsorowane przez synow oczywiscie), musi byc ktos przy niej 24/7, ale to tylko obce panie.... nie rodzina, nie ktos bliski.... ktos kochajacy.... Wiec prosze nie mowic, ze kobiety, ktore nie decyduja sie na macierzynstwo koniecznie zostaja na jesieni swego zycia same, a te co dzieci maja - zawsze sa zaopiekowane i do konca kochane.... Z tego co widze w opisanej powyzej sprawie, to najwieksza "ulga" dla synow tej Pani byloby, gdyby w koncu umarla... a ta, jak "na zlosc" zyje i zyje.... a ma juz prawie 90-tke.... Odpowiedz Link Zgłoś
radinka Re: Nie ma obowiązku 30.03.06, 01:57 A ja myślę, że jest po prostu gdzieś tam w duchu nieszczęśliwą kobietą, bo chciałaby mieć dziecko (przynajmniej waha sie z myślami), ale jej sytuacja jest taka, że nie bardzo może je teraz mieć... Ma porzucić faceta, którego kocha tylko po to, aby znaleźć sobie reproduktora? To też nie na tym polega... A młody chłopak wiadomo, że będzie zwlekać z taką decyzją... Tym bardziej, że może boi się związku na poważnie ze starszą kobietą. Łatwo z kimś być, ale związać z nim na stałe swoje plany już trochę trudniej... Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:00 Nie kazdy musi miec dziecko. Ale...sama musisz sobie odpowiedziec na czy naprawde nie chcesz. Bo potem moze byc za pozno. Ja nigdy nie lubilam dzieci. Nie interesowaly mnie. Mysl ze moge miec dziecko byla tak nie realna, ze nie zaprzatalam sobie nie glowy. W dosc dziwnych okolicznosciach zostalam poproszana o opieke nad dziecmi (godzine tygodniowo). Na poczatku "odbebnialam" ta godzine, bo skoro sie zdecydowalam, to trzeba. Teraz uwielbiam te dzieciaki i bardzo chce miec swoje. Nie wyobrazam sobie ze mogla bym nie moc pokazywac komus swiata, nie przezyc tej niezwyklej wiezi jaka jest pomiedzy matka a dzieckiem. Nie miec kogos kto na starosc bedzie chociaz dzwonil zeby zapytac co slychac... Tyle, ze w moim przypadku nie jest to takie proste. Ale wracajac do ciebie: moze masz jakichs znajomych z dziecmi? Moze mogla bys spedzic z nimi troche czasu? (Chociaz po takim doswiadczeniu rownie dobrze mozna stwierdzic ze zadnuch "bachorow" sie nie chce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
et21 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:01 Na miejscu twojego partnera to pobylbym z toba jeszcze troche, pozbieral doswiadczenia i kase (mieszkanie), a potem chapnal jakas 20-25 i z nia zalozyl normalna (dzieciata) rodzine. Wybacz zlosliwosc, ale takie jest twoje polozenie, ktore zreszta systematycznie sie pogarsza. /pepe 1977+1978+2002+2003 Odpowiedz Link Zgłoś
hellaa Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:21 Wyłudzacz pieniędzy od kobiet jako filar "normalnej rodziny".. No no! Odpowiedz Link Zgłoś
et21 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:27 No popatrz a ponoc kobiety rodza sie z daltonizmem :P. A tymczasem z toba jest jeszcze gorzej, widzisz tylko czarny i bialy. /pepe Odpowiedz Link Zgłoś
et21 ups sorry 28.03.06, 12:28 Machnalem sie ;) powinno byc ,,nie rodza sie z daltonizmem'' Odpowiedz Link Zgłoś
polka35 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:02 Witaj piekna nieznajoma, ja mam 35 lat, kochajacego meza, zdrowie, komfortowa sytuacje zyciowa, nie moge sie skarzyc na zycie. Zdecydowanie (na dzis) nie chce miec dziecka, moj maz podobnie i oboje czujemy sie z tym dobrze. To nasz swiadomy wybor i jak na dzis nie chcemy tego zmieniac. Zreszta dzieci mozna rodzic i do 40stki wiec moze ktoregos dnia zdecydujemy sie, nie wiem. Pozdrawiam i zycze madrych decyzji Odpowiedz Link Zgłoś
olga85 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:06 Mam 20 lat. Jestem w 6 miesiącu ciązy. Jestem młodą przyszłą matka- z mojego rodzeństwa najmłodszą która urodzi. Jeszcze rok temu myślałam ze w życiu ale to w życiu nie urodze dziecka- zwłaszca ze moja siostra jest położna i nasłuchałam się nieco o porodach. Boję się, nawet samej chwili porodu, ale też tego, że dzidziulek zadusi się pempowiną. Nie boję się rozstępów, to nie jest dla mnie najważniejsze. Nic nie zastąpi tej radości, gdy książka podskakuje mi na brzuchu bo mój Oleś się rozpycha. Ma już 20 cm i czuje nacisk na brzuch... Jestem wyróżniona, jestem kobietą, żaden mężczyzna nie dostąpi zaszczytu noszenia dziecka w sobie. To jest argument za. Odpowiedz Link Zgłoś
o_retyy Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:12 Moja droga Młodszy partner za 10 lat zostawi cię dla młodszej partnerki - po co mu będzie rycząca 40-tka? Może uda ci się kogoś znaleźć na jego miejsce - ale wybór będzie niewielki. A po 60-tce psa z kulawą nogą nie będziesz obchodzić, no chyba że bezdzietne i samotne koleżanki z klubu seniora. A jak w domciu się przewrócisz, to sąsiedzi może zareagują po kilku tygodniach... Oczywiście życzę ci wspaniałego, wiernego, opiekuńczego mężczyzny do grobowej deski... Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 pieknanieznajomo zauwaz rowniez 28.03.06, 12:16 ze matka zostaje sie wedlug wlasnego wyboru, gdzie sama zadecydujesz babcia zostaniesz kiedys przy swiatecznym stole Odpowiedz Link Zgłoś
lysy_w_beemce Boze, jakie Wy jestescie niektore zalosne:( 28.03.06, 12:17 Kochane, nie miejcie dzieci jak nie chcecie, ale nie pieprzcie tu bzdur o karierach, podrozach, etc. Jakie Wy kariery mozecie robic? Copywritera, kierownika, dyrektora? To sa kariery? Chyba Wam we lbach sie poprzewracalo? To jest zwykłe zapieprzanie za pieniadze troche lepsze niz przy kasie. Kariere to robi Condoleeza Rice (pewnie nawet nie wiecie kto to) czy Pani Rowling (z drugiego bieguna). Podroze? Ze pobedziecie w hotelu i polazicie po jakiejs plazy to sa przezycia? To sa zwykle goowniane wczasy, ktore sie koncza za 2 tygodnie. I co z tego, ze dalyscie w ich trakcie komus ciiipy? To zadna frajda. Bylo minelo, zaden romans, zwykla lózkówka. Podroze to jedno z najwiekszych obok telewizji balamuctw wspolczesnego swiata. Jedzie taka jedna z drugą, pogapi sie na piramidy i wydaje jej sie, ze od tego zmadrzala! Jesli juz to zglupiala. Jedyne podroze ktore sie licza to podroze duchowe, a na to w 90% jestescie po prostu zbyt glupie wy Panie od karier. Jak pojedziecie do ojca Zelazko pomagac to mozecie mowic o podrozy. Reszta to zwykle balamuctwo. Kariera, Warszawa, pensja, etat, stanowisko, media, prasa, pozycja - i zwymiotowalem:( Taki jest moj komentarz i dla Waszego dobra nie przechodzcie obok niego. Odpowiedz Link Zgłoś
et21 qrna a juz myslalem 28.03.06, 12:31 ze lysi z beemek maja tak samo rowne mozgi jak czachy ;) chyba ze jestes chlubnym wyjatkiem :D Odpowiedz Link Zgłoś
petunia28 Re: Boze, jakie Wy jestescie niektore zalosne:( 28.03.06, 14:48 robimy kariery, podrozujemy i jestesmy z tego bardzo dumne! a ty zazdrosny szaraczku zamiast sie tu pocic idz do apteki i kup sobie cos na uspokojenie ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aha123 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:20 Mam 32 lata... Jeżeli miałabym planować dziecko pewnie jeszcze bym go nie miała... Bałabym się i wahała tak jak i Ty. Byłam samodzielna, zaradna, miałam dobrą pracę (kierownicze stanowisko). Mieszkałam z chłopakiem w wynajętej kawalerce. Gdy dowiedziałam się o ciąży On starcił pracę...- (nie mamy rodziców, więc z nikąd jakiejkolwiek pomocy). Ja - umawiałam się na "zabieg"..., On stanął na wysokości zadania... Przekonał mnie,że jak mamy być razem na dłużej niż "DZIŚ", to MUSI kiedyś pojawić się dziecko, a skoro już"jest".... Dziś nasz synek ma 3 latka... ja nie mam pracy, figury, z wielu rzeczy rezygnuję, ale nie zamieniłabym tego czasu na żaden inny... żadne studia, balangi, podróże, kariera...-nie teraz(!) KIEDY JUŻ WIEM, JAK TO SMAKUJE... I wiesz co....? Za miesiąc rodzę drugie (TYM RAZEM PLANOWANE) dziecko. Jeśli zaś chodzi o instynkt macierzyński, to dowiesz się co to dopiero jak położą tuż obok te 3 kilo (które nosiłaś w sobie)... Ehhh! Rozczuliłam się.... Odpowiedz Link Zgłoś
ab03 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:20 Ubaw po pachy w tym temacie - "madre karierowiczki z warszawy" - ile wyciagacie, 10k brutto ? minie pare latek i bedziecie starymi samotnymi pindami ktore poswiecily 2/3 zycia na prace za MARNE pieniadze - zenada ! Odpowiedz Link Zgłoś
ab03 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:22 lysy_w_beemce - brawo, nic dodac nic ujac. Odpowiedz Link Zgłoś
nemezis26 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:32 o_retyy, co ty stuknieta jestes? Jesli masz rodzic dzieci, zeby ci mial kto herbaty zrobic jak bedziesz stetryczala starucha, alebo tylek oblozyc termoforem. to sobie lepiej zaoszczedz juz dzis (robiac kariere) na dobry fundusz emerytalny i pielegniarke dyplomowana na stare lata. Dzieci sie nie ma po to, zeby cie mial kto w debowa jesionke zaladowac, jak sie w domu przekrecisz. Ku.., zenada. Odpowiedz Link Zgłoś
r2d2c3po Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:37 nemezis26 napisała: > o_retyy, co ty stuknieta jestes? Jesli masz rodzic dzieci, zeby ci mial kto her > baty zrobic jak bedziesz > stetryczala starucha, alebo tylek oblozyc termoforem. to sobie lepiej zaoszczed > z juz dzis (robiac > kariere) na dobry fundusz emerytalny i pielegniarke dyplomowana na stare lata. Nic nie zrozumiałaś. Nie chodzi o tyłek i termofor - do tego można mieć pielęgniarkę. Chodzi o pustkę, której żadna służąca nie zapełni. To tak jak z miłością i wizytą w burdelu. Nawet ludzie prości widzą różnice. Odpowiedz Link Zgłoś
r2d2c3po Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:34 ab03 napisał: > lysy_w_beemce - brawo, nic dodac nic ujac. Oj dodać, dodać. Forma godna dresiarza, ale treść całkiem rozsądna. Można się brzydzić formą, ale warto dostrzec tę treść. Można się z pglądem nie zgadzać, ale lepiej atakować argumenty, niż osobę. Faktycznie, pieniądze przekładają się na lepsze auto (zawsze jest jakieś LEPSZE), lepsze mieszkanie, może jakieś podróże, ostatnio modne plazmy i sprzęt audiofilski, gadżety w stylu iPod, notebook itp. Nic mi jednak nie zastąpi córki, która po mnie skacze (budzi mnie małpiszon!), lub włazi na kolana, by jej poczytać... Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:38 komentarz łysego_w_beemce też mi się podoba, to jest to o co w tym wszystkim chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
abush Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:38 fantsatycznie toczysz pianie stary :))) wyśmienicie wprost! retoryka prostego ćwoka z ludu - nie masz sie czego wstydzic - tacy też są potrzebni jak ty :))) 100 lat do odrobienia! gdziez to mieszkasz, że kobiety nie dbają o siebie i za kilka lat robią sie z nich okropne baby, a? okolice byłych peegerów? aaa to wszystko wyjasnia:))) spokojnie, wdech, wydech - zapewne jesteś starym zapuszczonym grzybem z wielkim brzuszyskiem i wąsami - szalenie modne w pewnych kręgach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
lysy_w_beemce Neuronom 28.03.06, 12:48 Twoim się połączenia pomyliły. Sprobuj coś z tym zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
abush Re: Neuronom 28.03.06, 12:58 ależ oczywiście :)) tymczasem musze popracować, ale wpadne tu późnym popołudniem - ty spokojnie potocz piane - upoważniam cie do tego :))) a ja sobie poczytam wieczorkiem :))) w tym czasie i ty ogarnij chałupe, ugotuj obiad dzieciom, upierz majcięta - i dalej do toczenia piany :))) Odpowiedz Link Zgłoś
lysy_w_beemce Za malo czytasz 28.03.06, 12:53 ludzi madrych i dla Ciebie waznych - wiecej Michnika, Szczuki, Gretkowskiej, bo widac, ze malo swiatowa jestes. A to passe jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
meresanch Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 30.03.06, 15:06 widze to po mausiach u mnie na osiedlu zadbanie spada o 70% w 70% przypadków Odpowiedz Link Zgłoś
petunia28 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 30.03.06, 11:23 dziekujemy za troske i informujemy, ze jestesmy gotowe poniesc konsekwencje naszych (dokladnie!)przemyslanych decycji! p.s. 10k to chyba pensja sekretarki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lektor5 Rady Dziadka 28.03.06, 12:30 Szanowna Pani, jestem mężczyzna i na dodatek dziadkiem. No cóż, rady radami, a wybrać będzie musiała Pani sama. Ja niczego nie radzę. Powiem tylko tyle, mamy z zona troje dzieci i troje wnuczat. Kochamy ta cala bandę szalenia, a wnuczęta do oglupienia. Nie bylo łatwo wychowac cale towarzystwo i oczywiscie mielismy mniej czasu na kariere i mniej pieniedzy na przyjemnosci, ale bez przesady. Bylo tez wiele przezyc fajnych jak te mlode zycia sie ksztaltowaly, dorastaly i jak teraz rozkwitaja te ostatnie w zyciu milosci czlowieka, jakimi sa wnuki. I gdyby dzisiaj kiedy jestesmy mlodymi emerytami nie bylo wokol nas tego przychowku, to bylibysmy prawdziwie nieszczesliwi i bardzo smutni w tej ostatniej czesci zycia. Trzeba o niej tez myslec, bo jest dluga, szczegolnie u kobiet. Mysle, ze wiele "nowoczesnych" kobiet zapomina o tym i kiedys wpadnie w pustkę. Niech pani o tym tez pamieta. Pozdrwaiam Dziadek M. Odpowiedz Link Zgłoś
nemezis26 Re: Rady Dziadka 28.03.06, 12:39 Przeczytajcie sobie moi drodzy "Amatorki" Elfriede Jelinek, to bedziecie wiedziec, po co niektorzy tacy jak wy, chca miec dzieci. Bleee.... Odpowiedz Link Zgłoś
pojola Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:43 Może po to, żeby wreszcie przestać być egoistką. Żeby wreszcie coś dać z siebie, a nie tylko brać. W końcu człowiek na tyle jest człowiekim na ile potrafi coś dać z siebie innym. Ale jeżeli nie czujesz potrzeby dawania to zrezygnuj. Dziecko to nie królik doświadczalny. Niektórzy całe życie są egoistami, a dzieci wymagają dawania siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 12:57 tylko co to za los, życia w domu wariatów Odpowiedz Link Zgłoś
gekrepten78 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 13:11 A czy nikt nie ma takiego problemu jak ja? Chcę mieć dziecko, ale mój facet nie... Ciągle wymyśla nowe powody i według niego to ja jestem niedojrzała, bo się tak upieram. A niedługo skończę 28 lat. Boję się, że kiedyś mu zarzucę, że przez niego zmarnowałam sobie życie. I boję się, że to będzie prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 13:37 tylko nie płacz, ne ma sensu się żalić, tym bardziej przed sobą, będziesz stąd odchodzić nie zostawisz przynajmniej bałaganu, i wszystko równiótko rachunki za prąd, wodę i telefon, itd., pomyśl, że to też o czymś świadczy, jeżeli nawet niezupełnie o sensie życia to przynajmniej o zadowoleniu z siebie ale problem jest, natury ekologicznej pomyśli ile ton pampers (tysięcy w jednym mieście średniej wielkości) codziennie ląduje na śmietniku - celulozy z najlepszych, lub szybko rosnących, dewastujących środowisko drzew abolutnie nirwana, ale to też nie jest rozwiązanie dla każdego więc może nie stawiaj takich pytań, na które i tak nie ma odpowiedzi i cała sztuka życia polega na unoszeniu się nad tym gnębiącym niedosytem w błogim stanie ducha, sam nie wiem, pytaj dalej;) powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
browneyegirl Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 13:06 przyjdz tu jak bedziesz miala po 50.Znam dwie kobiety w tym wieku ktore nie maja dzieci, sa same jak palec i jak widza szczesliwe rodziny to az w nich sie gotuje.Wiecznie mloda nie bedziesz wiec lepiej sie zastanow co w zyciu jest wazne ,czy rodzina czy twoja kariera i figura? piekna_nieznajoma napisała: > Zbliżam sie do tej magicznej granicy i powoli oswajam sie z mysla,ze byc moze > nie bede miala dzieci. > Nadal nie czuje sie gotowa, nie wiem czy tego chce, nadal mam niedojrzale > obawy takie jak 10 lat temu (ze strace figure, wolny czas, niezaleznosc) > Jestem w stalym zwiazku z mlodszym partnerem, ktory chcialby miec dzieci ale > kiedys , na pewno nie teraz.Tylko,ze to "kiedys" to moze byc juz za pozno dla > mnie. > > A mi jakos nie zalezy choc mysle o tym czasami, ciagle mi sie wydaje ze mam > jeszcze czas. > Jak to z Wami jest (było?), czy tylko ja sie czuje taka w " tym temacie" > zagubiona?? > > Bede wdzieczna za odzew:-) Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar_t Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 13:12 Jejku... Ja jestem z innej już epoki... mam 44 lata... I 20 lat temu - nie było problemu...Teraz mam 3 dorastających dzieci - kupę problemów i uciech... Są chwile kiedy się dziećmi chwalę... Pomijam instynkty... Co po Tobie zostanie?? Powiedz? Rachunki z kart na Hawajach? W butique'ach??? A na starość - a ona przychodzi :) - też myślisz - że karta Ci wystarczy - i może extra ubezpieczenie?? Specjalnie nie odwołuję się do tzw. narodowego patriotyzmu... pomyśl - egoistycznie... Co z Ciebie będzi za lat 5, 10, 15, 20...... Pozdrawiam... :) Odpowiedz Link Zgłoś
l-31-l Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 13:14 Co ci mówi firma Bamarko koncesjoner Renault? Odpowiedz Link Zgłoś
l-31-l Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 13:15 Komu tam rodzine rozwaliłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
natasha99 Kto żałuje, że ma dziecko? Napiszcie! 28.03.06, 13:22 Zauważcie jedną rzecz- jeszcze żadna osoba, która ma dziecko nie napisała, że jej wątpliwości sprzed ciąży się potwierdziły, że dziecko zniszczyło, uprzykrzyło lub zmieniło na gorsze jej życie. Przeciwnie- każdy rodzic mówi o sensie jakie dziecko nadaje życiu, radości i spełnieniu. To oznacza, że POSIADANIE DZIECI TO SZCZĘŚCIE. Nikogo nie namawiam do rozmnażania się ale niech osoby, które nigdy nie były rodzicami nie wypowiadają sie autorytatywnie na temat macierzyństwa lub ojcostwa bo to nie jest uczucie, które można sobie wyobrazić samemu go nie doświadczając. Odpowiedz Link Zgłoś
r2d2c3po Re: Kto żałuje, że ma dziecko? Napiszcie! 28.03.06, 13:32 Może ci co żałują nie chcą o tym pisać? To naturalne zachowanie człowieka (niekoniecznie dobre, ale typowe), nie chce się przyznać do błędu. Ten kto kupił np. kiepski samochód, będzie twierdził że to dobry zakup. Nie mówię, że żałujących jest dużo, ale że mogą być żałujący i nie ujawniający się. Odpowiedz Link Zgłoś
anies75 Re: Kto żałuje, że ma dziecko? Napiszcie! 29.03.06, 12:40 kupiłam kiepski samochód przyznaje to :)) mam dziecko to najlepsze co mnie w zyciu spotkało :)) mimo wczesniejszych obaw Odpowiedz Link Zgłoś
blackforever Re: Kto żałuje, że ma dziecko? Napiszcie! 03.06.07, 16:35 Niestety ja znam dwie osoby. Jedna z nich wpadła nie chcąc mieć dzieci. I to wpadła w bardzo nieodpowiednim momencie, kiedy miała awansować. I kariera legła w gruzach. Mało tego dziecko zmieniło jej aktywny tryb życia o 180 stopni. ta dziewczyna jest autentycznie nieszczęśliwa! Druga kobieta,sąsiadka po piećdziesiątce umordowana i zmęczona życiem matka trójki dzieci. Za mąż wyszła, bo rodzina dokuczała, że stara panna, na dzieci zdecydowała się bo nie chciała wyjść na egoistkę. twierdzi, że była głupia, że całe jej życie to gary i ciężka robota, że gdyby miała jeszcze raz wybierać, podjęłaby zupełnie inną decyzję nie patrząc na to co powiedzą inni Odpowiedz Link Zgłoś
blackforever Re: Kto żałuje, że ma dziecko? Napiszcie! 03.06.07, 16:40 aaa...i jeszcze autentyczny cytat mojej koleżanki z klasy, która urodziła w wieku 16 lat. ,,Żałuję, że się nie zabezpieczałam, całe życie zawalone", ewentualnie ,,nie wyjdę z wami przecież wiecie, że ja mam kulę u nogi" Odpowiedz Link Zgłoś
karol1214 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 14:02 Moje drogie, czytam i oczom nie wierzę. Skąd w młodych kobietach tyle nienawiści i chęci przekonania każdego do swojego stylu życia. Chcesz mieć dzieci, to je miej i kochaj - nie czujesz blusa w tym temacie, odpuść sobie. Nie można mieć dziecka, bo tak wypada, bo oczekują tego ode mnie inni, bo może za parę lat będę samotna. Jeśli masz w sobie tyle miłości, że chcesz przelać ją na dzidziusia - zrób to. Odwdzięczy Ci się 100%, bezkompromisową miłością. Jeżeli nie masz takiej potrzeby - jest tyle innych pól, na których możesz się zrealizować. Jeśli czujesz, że dziecko stanie na twojej drodze do osiągnięcia sukcesu - zrób bilans, co jest dla Ciebie w życiu ważniejsze - jeśli spełnienie zawodowe (towarzyskie, turystyczne, jakiekolwiek inne właśnie)daruj sobie macierzyństwo. Choć w mojej skromnej opinii, posiadanie dziecka nie zamyka drogi do osiągnięcia sukcesu i nie przesądza o tym, że musisz nagle przeistoczyć się w kurę domową bez ambicji i aspiracji. Brak potomstwa, z kolei nie musi oznaczać, że jesteś (lub będziesz w przyszłości) gorsza, mniej wartościowa, czy też zniknie po Tobie wszelki ślad. Podejmujcie moje drogie decyzje w oparciu o własne przekonania i nie każcie wszystkim innym przejmować własnych priorytetów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mmax20 posiadanie dzieci obniża poziom przyzwoitości 28.03.06, 14:03 kobieta zamienia się w lwicę, mężczyzna w ryczącego lwa oczywiście dla dobra inwestycji, Odpowiedz Link Zgłoś
annbb Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 14:03 gdy urodziłam pierwszego syna zrozumiałam, że nie ma nic piękniejszego od bycia matką. A figurę miałam jeszcze lepszą niż przed ciążą. Odpowiedz Link Zgłoś
altmar Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 14:10 Lepiej już nie czekaj. Bo dzieci to sens życia. Innego nie ma, czy tego chcesz czy nie (bez względu na światopogląd - w końcu do tego stworzyła nas natura ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
atrament Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 14:14 Jasne, młodszy partner, praca, figura i takie tam - dziś je masz. Dzis także masz 35 lat. Ale tylko dziś, bo juto będziesz miała już 36, a poteam 37, 40, 55, o! i 60 też będziesz miała, wtedy też będziesz miała emeryturę, przecież w pracy juz nikt nie będzie Cię chciał. Kto poda Ci herbatę, czyżby młodszy? Młodszy ucieknie do młodszej, po co mu Sześćdziesiątka. Z resztą, rób jak chcesz. Pamiętej tylko o starej życiowej prawdzie, że w życiu jest czas siewu i czas zbioru. Ty teraz siejesz. Posiej dobrze, żebyś w przyszłości miała owoce. Powodzenia Gosia (ok. przyznam się mam słodką dwójeczkę i dobra pracę, i figurę i męża, tylko piersi nie za duże, bo dzieci wykarmiłam.) Odpowiedz Link Zgłoś
gologolo Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 14:27 Podzielam opinię tych ,co mają dzieci. A te,co tak się dziś dobrze bawią niech poczekają jeszcze parę latek. Wtedy można będzie sobie zafundować wibratorek, bo facet gdzieś zginie, a na starą dupę już nikt nie spojrzy. Wulgarne ? Może. Moja kobieta ma 36 lat, cały czas fajną figurę, a do tego dwie super córki mamy. Ma 175 cm wzrostu i waży 60 kg. O figurę to trzeba dbać, bo od ciągłego siedzenia w pięknym samochodzie kupionym zamiast dzieci tylko dupa rośnie. Ale róbta co chceta. Pozdrawiam wszystkie mamy.Potem będzieta płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
zakochana_zielonooka Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 14:19 Przyznam szczerze, że mimo młodego wieku (20 lat), nie rozumiem kobiet, które nie chcą mieć dzieci. No bo zastanówmy się. Większość z Was nie chce dzieci, bo woli robić karierę. Tylko na co Wam ta kariera? Za kilka lat nikt nie będzie o Was pamiętał...Dla pieniędzy? Przecież szczęścia nie dają...Nieznajoma, piszesz, ze masz 35 lat. Za 10, 20 a może dopiero za 30 lat poczujesz, że się starzejesz...Że potrzebujesz pomocy innych, bo już nie dajesz sobie rady z codziennymi czynnościami. Tylko kto wtedy się Tobą zajmie? Mężczyzna, który pragnie potomka, a którego nie chcesz mu dać pewnie od Ciebie odejdzie, i co wtedy? Pisząc, że szkoda Ci figury, wolnego czasu i niezależności pokazujesz, że jesteś egoistką, a skoro nią jesteś, to może powinnać sobie zapewnić zabezpieczenie na lata starości? Takie kobiety jak Ty wyobrażam sobie jako zimne perfekcjonistki, które jeżdżą drogimi samochodami i spoglądają na wszystko i wszystkich z góry. Dzieci to 8 cud świata i własnie takie kobiety jak Ty powinny je mieć, by się otrząsnąć i zrozumieć, że kariera to nie wszystko, że kochający facet zaakceptuje Cię nawet z rozstępami i że cały świat nie toczy się tylko wokół własnych przyjemności...A starty wolnego czasu nadrabia się, gdy dzieci dorosną i wcale nie jest wtedy za późno! Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 14:20 Dobrze byloby zeby sie smarkateria ponizej 28 roku zycia nie wypowiadała w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
zakochana_zielonooka Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 14:28 Smarkateria?A niby dlaczego przed 28 rokiem życia? A jeśli ja urodze dziecko za 2 lata to nadal nie będe się mogła wypowiadać jako matka? Proponuję trochę przemyśleń... Odpowiedz Link Zgłoś
mausi12 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 14:39 To zalezy od kobiety.Sa takie,ktore maja problem w ciazy w wieku 30 lat,ale sa tez takie,ktore tych problemow nie maja.Mam sasiadke,ktora za dlugo czekala,bo zawsze bylo to cos...Zaszla w ciaze i urodzila w wieku 32 lat.Juz w ciazy miala problemy,a jak urodzila syna to znowu problem,bo maluch nie chcial jesc... Tak sie boi,ze cala sytuacja sie powtorzy,iz zrezygnowali z posiadania drugiego dziecka.Teraz ma juz 34 lata i jej obawy sa poprostu za duze."Zegar biologiczny"bije i poprostu kobiety musza sie nastawic nie na to,ze bedzie problem,ale na to,ze "moze" byc problem.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: bzdury 28.03.06, 14:51 kto naopowiadał głupot, że jeśli kobieta nie chce dzieci, to zawsze boi się o figurę albo chce więcej kasy??? po pierwsze, czasem kobieta nie czuje sie gotowa na bycie matką po drugie, może najnormalniej w świecie chcieć mieć partnera z prawdziwego zdarzenia, a nie pierwszego lepszego dawcę nasienia po trzecie, znam kobiety, które mając problemy z zajściem w ciążę po 30. urodziłyby wcześniej gdyby wiedziały - i takie, które za nic nie zmieniłyby swojej decyzji bez stereotypów proszę bez porad w stylu wiejskim, jeśli to mozliwe i bez wtłaczania własnej filozofii za pomocą, za przeproszeniem, pałki Odpowiedz Link Zgłoś
kotek6662 Re: bzdury 28.03.06, 15:40 Zbliżam się do 30-tki i odkąd pamiętam nigdy nie chciałam mieć dzieci moj partner z ktorym kochamy się od kilku lat też do potomstwa nie jest przekonany nie mam instynktu maciezryńskiego kiedyś rozmawiałam o tym z psychologiem który oznajmil mi że większość kobiet go nie posiada budzi się on często po urodzeniu dziecka ale nie zawsze dużo kobiet decyduje sie na posiadanie dzieci bo taki jest wymóg społeczny wciąz ludzie przyjmują ze zdziwieniem że kobieta która jest już po 30 ma męża dom samochód pracę a dzieci nie to chyba coś nie w porządku nieztety takie jest nasze społeczeństwo i wkurzają mnie te głupie baby które rodza tylko bo rodzina namawiała bo na starość nie chcę być sama jak można decydować sie na dziecko żeby obarczać go wladna osobą na starość dzieci się powinno miec z innych pobudek i niestety dużo mlodych kobiet po urodzeniu dziecka nie dba o siebie tyją chodzą zaniedbane może i to skuteczne odstrasza te bezdzietne? Odpowiedz Link Zgłoś