dita66 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 15:49 Czesc, Cztery lata temu mialam ten sam problem i wtedy najbardziej na wyobraznie dzialala mi mysl, ze jesli bede zbyt dlugo zwlekac, moze okazac sie, ze jest juz za pozno. Niemoznosc przezywania zycia po raz drugi i podejmowania lepszych decyzji w sprawach, ktorych nie da sie juz inaczej (powtornie) zalatwic jest bardzo denerwujaca. Swiadomosc, ze w pewnym momencie od decyzji na nie, nie bedzie odwrotu w gruncie rzeczy zmobilizowala mnie i mojego meza. A bylismy wowczas po 14 albo 15 latach (przestalam liczyc) zycia we dwoje! Wygodnego i niezaleznego. Powody, dla ktorych podjelismy te decyzje uswiadomily mi tez, ze tak naprawde rodzimy dzieci przez egoizm: zeby nam bylo razniej, zeby nie zaznac samotnosci, itd. itp. Choc przeciez dziecko nie jest gwarancja braku samotnosci... Teraz mam 40 lat, fantastycznego 4-letniego chlopaczka, ktorego kocham/kochamy do nieprzytomnosci. Mamy wspaniale chwile, ktorych nie chce nawet nazywac, bo to by je uczynilo banalnymi, ale mamy tez potworny strach o teraz, o przyszlosc, o niego, o nas, strach, ktory czasem wrecz paralizuje. Mamy zdecydowanie mniej czasu dla siebie, ale spedzamy go za to inntensywniej i swiadomiej. Choc starsi (maz ma 45 lat), to w sumie mlodsi, bo zyjemy nagle innym, mlodszym, bardziej dynamicznym zyciem. A poza tym ciaza wspaniale reguluje organizm :) Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
figurka_z_porcelany Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 15:56 Czytam, czytam i widzę same stereotyopy. Z tym głównym: że w Polsce dzieci mają wyłącznie kobiety. Tatusiowie są obok, a właściwie wcale ich nie ma. Bo to dla kobiety "będzie za późno". Bo to kobieta "będzie odczuwać pustkę" itepe. No tak, dla faceta nigdy nie jest za późno i on nigdy nie będzie czuł sie samotny na stare lata. Bo na przykład zmieni starą żonę na młodszy model, będzie miło i bez uciążliwych obowiązków. Jemu wolno. A kobieta ma zostać z dziećmi i SAMA, bo do czego to podobne żeby stara baba se chłopa szukała, wstyd i obraza boska. I może tu właśnie jest sedno problemu: skoro nadal niemal wszystkie obowiązki związane z dzieckiem nadal spoczywają na kobietach, to nie ma sie czego dziwić, że niektóre nie chcą. Zwyczajnie boją się. Tatuś sobie może pójść w cholerę, a ona zostanie z dziećmi i radź sobie kobieto sama... Raz jeszcze pytam: dlaczego w pojęciu większości dyskutantów istnieje tylko instynkt macierzyński, a nie rodzicielski ?? Tatusiowie nie muszą?? To może dlatego kobiety nie chcą. Bo zwyczajnie nie wszystkie ten instynkt mają, tylko nadal kobieta przyznając się do tego otwarcie, ściąga gromy na swoją głowę. A ów instynkt naprawdę nie jest wrodzony, ani tym bardziej obowiązkowy - jak to się kobietom probuje wmówić. Równocześnie całkowicie uwalniając od jakiegokolwiek instynktu rodzicielskiego mężczyzn. Myślę, że najlepiej postępować w zgodzie ze sobą samym. Jeśli się nie czuje powołania - nie rodzić na siłę, z obowiązku, pod presją otoczenia. A jeśli się w przyszłości będzie żałować? Równie dobrze można żałować, że się urodziło... Ryzyko ponosimy w każdej życiowej sprawie, nie zawsze można przy podejmowaniu decyzji przewidzieć, jak się ułożą nasze sprawy za 20 lat i jaka będzie wówczas nasza psychika. Ryzyk - fizyk. Jedyne co wiemy na pewno w chwili obecnej - to że: TERAZ NIE. Albo że: TERAZ TAK. A czy decyzja bya trafna - dopiero przyszłość pokaże. Odpowiedz Link Zgłoś
starybaca Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:17 figurka_z_porcelany napisała: > Raz jeszcze pytam: dlaczego w pojęciu większości dyskutantów istnieje tylko > instynkt macierzyński, a nie rodzicielski ?? Tatusiowie nie muszą?? To może > dlatego kobiety nie chcą. Bo zwyczajnie nie wszystkie ten instynkt mają, tylko > nadal kobieta przyznając się do tego otwarcie, ściąga gromy na swoją głowę. A > ów instynkt naprawdę nie jest wrodzony, Pleciesz najzwyklejsze bzdury. Mężczyzna nigdy nie bedzie miał takiego samego stosunku emocjonalnego do dzieci, jak kobieta, choćby wszystkie feministki świata się sprzysięgły w tej sprawie. Różnica między kobietą a mężczyzną jest BIOLOGICZNA - czy to tak trudno pojąć? > ani tym bardziej obowiązkowy - jak to > się kobietom probuje wmówić. Równocześnie całkowicie uwalniając od > jakiegokolwiek instynktu rodzicielskiego mężczyzn. Jak można się uwolnić od czegoś, czego się nie ma? > Myślę, że najlepiej postępować w zgodzie ze sobą samym. Jeśli się nie czuje > powołania - nie rodzić na siłę, z obowiązku, pod presją otoczenia. A jeśli się > w przyszłości będzie żałować? Równie dobrze można żałować, że się urodziło... Znów się mylisz. Naprawdę znasz wiele kobiet, które żałują posiadania dziecka? Ja nie spotkałem takiego przypadku. > Ryzyko ponosimy w każdej życiowej sprawie, nie zawsze można przy podejmowaniu > decyzji przewidzieć, jak się ułożą nasze sprawy za 20 lat i jaka będzie wówczas > > nasza psychika. Oczywiście. Ale zapominasz o jednym: decyzja posiadania lub nie posiadania dzieci nie jest czysto indywidualnym wyborem rodziców. Implikacje mogą być drastyczne dla społeczeństwa jako całości - co widać na przykładzie wiekszości krajów Europy, w tym także Polski. Sprawa jest brutalnie prosta: społeczeństwa, w których kobiety rodzą za mało dzieci zwyczajnie znikną z mapy genetycznej świata, zastąpione przez społeczeństwa, w których takiego problemu nie ma (a tych nie brakuje). Tak się stanie czy nam się to podoba, czy nie. Dorobienie pięknej filozofii do bezdzietności nie zmieni tego ani o jotę. Odpowiedz Link Zgłoś
figurka_z_porcelany Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 21:28 starybaca napisał: Różnica między kobietą > a mężczyzną jest BIOLOGICZNA - czy to tak trudno pojąć? Łatwo. Ale biologia a psychologia to nie całkiem to samo - tak trudno to pojąć ?? > Jak można się uwolnić od czegoś, czego się nie ma? No i żyje sie łatwiej bez tego obciążenia, czyż nie ?? Ale ktoś je na siebie musi wziąć... Od czego sa kobiety?? Trzeba im tylko wpoić od maleńkości, że skoro sa biologicznie przystosowane to psychicznie też MUSZą i już. > Znów się mylisz. Naprawdę znasz wiele kobiet, które żałują posiadania dziecka? > Ja nie spotkałem takiego przypadku. Bo sie obawiają mówić o tym głośno. Taka presja, takie obyczaje. Tylko między sobą czasem sie odważymy. I naprawdę nie wtedy, kiedy smarkacz akurat da nam popalić. > Oczywiście. Ale zapominasz o jednym: decyzja posiadania lub nie posiadania > dzieci nie jest czysto indywidualnym wyborem rodziców. Implikacje mogą > być drastyczne dla społeczeństwa jako całości - co widać na przykładzie > wiekszości krajów Europy, w tym także Polski. Sprawa jest brutalnie > prosta: społeczeństwa, w których kobiety rodzą za mało dzieci zwyczajnie > znikną z mapy genetycznej świata, zastąpione przez społeczeństwa, w których > takiego problemu nie ma (a tych nie brakuje). Tak się stanie czy nam się > to podoba, czy nie. Dorobienie pięknej filozofii do bezdzietności > nie zmieni tego ani o jotę. To może prawny nakaz rodzenia, a nie jakieś tam głupie becikowe ?? Odpowiedz Link Zgłoś
zakochana_zielonooka Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:23 Do mojego postu należy się sprostowanie - ja i mój mężczyzna mamy wysoce rozwinięty instynkt rodzicielski. Oboje, gdy widzimy małe dziecko od razu się rozklejamy i chcielibyśmy je nosić ciągle na rękach. Bardzo chcielibyśmy mieć swoje własne, ale na to jest jeszcze troszke, ale tylko troszkę za wcześnie... W tej dziedzinie życia jesteśmy świetnie dobraną parą :) Odpowiedz Link Zgłoś
sola255 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:05 mam juz troche zycia za soba dwoje doroslych dzieci i wnuczeta Jestem z innego pokolenia i pewnie dlatego dziwia mnie pytania o to jak to jest miec dzieci i czy wogole miec dzieci co to instynkt macierzynski Ja urodzilam pierwsze dziecko majac 21 lat - mlodo wiem, ale coz z tego drugie jak mialam 26 lat Daly mi dzieci popalic z chorobami , z wychowaniem (niezawsze bylo rozowo) finansowo tez czesto bylo ciezko i raczej bywalam sama , maz w pracy a ja po pracy do domu i do dzieci Ale nie wyobrazam sobie inaczej spedzic zycia Nie powiem ze nie mam swiadomosci ze duzo mnie ominelo ale to najcenniejsze co mam chcociaz wierzcie mi to inwestycja ktora sie nigdy nei zwraca , nei ma tu zadnych bonusow, procentow pakowaxc mozna cale zycie i nie liczcie ze kiedykolwiek sie 'odczpia":) a o wdziecznosci nie ma mowy , mozna liczyc na ewentualne niezrozumienie przez dzieci itd itd, ale bez nich zycie nie mialoby sensu pozno zaczynajac po 30 mozna nie zobaczyc wnukow, a to tez radosc zapewniam:) Odpowiedz Link Zgłoś
dynio72 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:07 Pragniesz zostać mamusią, to pewne jak nic. z miłą chęcia Ci pomogę. gwarantuje ze dzidzia bedzie piekna, uśmiechnięta i mądra. nie ma nic piekniejszego na świecie i pragne sie w tym udzielać bez przerwy Odpowiedz Link Zgłoś
dynio72 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:20 apeluję do Was wszystkich, pieknych trzydziestoletnich paniuś z posadkami lub bez, bądź jeszcze z.. nie ma na co czekać. mój własny bank spermy aż kipi od nadmiaru. nie macie się o co kłócić, kupa bzdur. liczą sie tylko dzidzie, dzidzie piękne i wesołe jak marzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
prenatka Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:21 Właśnie rozpoczęłam 33 rok życia i uważam, ze co najmniej 5 lat z tego już zmarnowałam, nie będąc matką. Bardzo tego pragnę, znam plusy i minusy macierzyństwa z obserwacji bliskich i serce rozpada mi się na części gdy widzę je z dzieciakami. Podziwiam matki, wszystkie, które kochają mądrze swoje dzieci. Podziwiam ich poświęcenie, oddanie, to, ze potrafiły się wznieść ponad tak charakterystyczny dla współczesności egoizm i hedonizm. Czasem jednak niestety, nie można być matką.Serce mi pęka.Niestety, po prostu niektóre kobiety mniej podobają się mężczyznom (wlaśnie ja sie do nich zaliczam), przyjmuję to z trudem, ale tak jest. A do posiadania potomstwa ojciec jest konieczny. I tak moje 33 staje się powoli małym piekiełkiem. Tyle chciałabym powiedzieć moim dzieciom, tyle im pokazać, nauczyć ich jak mądrze żyć. A tu ich nie ma. Nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
krafla Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:37 Mam 32 lata, nie mam dzieci, nie bede ich miala. Nigdy nie chcialam. Nie interesuje mnie jakos nadmiernie moja figura, jak rowniez nie jestem nastawiona na kariere (choc obiektywnie patrzac to ja robie ale nie przywiozuje do tego jakiejs wagi). Moja decyzja o nieposiadaniu dziecka nie wynika wiec ani z obaw o prace ani z obaw o rozstepy etc. Ja po prostu nie chce miec dziecka. Bardzo lubie swoje zycie i nie chce go zmieniac. Nie czuje egositycznej potrzeby przekazywania swoich genow, nie ma ochoty zmienic swojego zycia z powodu dziecka. Poza tym pewnie bym je unieszczesliwila bo go po prostu nie chce. I juz. Bez filozofi. A Ci co mowia o tej szklance wody, o tej starosci etc. - rozejrzyjcie sie wokol ilu jest samotnych starych ludzi, ktorych dzieci nei maja godziny czasu w tygodniu, zeby ich odwiedzic. To jest dopiero tragiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
schizo_zalogowany dla matki natury jesteś jednostką niepotrzebną 29.03.06, 01:17 Nie czuje egositycznej potrzeby > przekazywania swoich genow, ---------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
justyna302 Re: dla matki natury jesteś jednostką niepotrzebn 29.03.06, 08:38 Dla matki natury tak, ale człowiek tym sie rozni od innych stworzen ze moze cos wynaleźć, zbudować, napisać, odkryć.. Swoimi zdolnościami i pracą może bardziej przysłużyć się ludzkości niż płodzeniem potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
samwieszkimjestem Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 03.04.06, 22:43 I masz całkowitą rację z tą szklanką wody. I z egoistyczną potrzebą przekazywania genów. Gdyby chodziło o co innego, to adopcje byłyby na porządku dziennym. A niestety nie są. Co do opuszczonych rodziców, też racja. Moja własna mama opiekowała się sąsiadką, która miała dwie córki, przez ostatnie trzy lata jej życia, w czym zawierało się: robienie zakupów, sprzątanie, wożenie do lekarza/szpitala, robienie zastrzyków z insuliny i wykupywanie lekarstw. Córki zdążyły na pogrzeb. Więc Wy, którzy płodzicie dzieci chcąc mieć na starość opiekę, zastanówcie się nad przewartościowaniem w tej kwestii, bo możecie zgorzknieć, kiedy starość nie spełni Wszych oczekiwań. Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:46 Mam nadzieje, ze prenatka znajdzie odpowiedniego mezczyzne i zalozy rodzine. Zycze jej tego serdecznie. Nie rozumiem natomiast rozterek autorki postu. Skoro nie chcesz miec dzieci - to czym sie przejmujesz? Tutaj nie ma co dywagowac - albo sie to czuje, albo nie. Mozna tez czasem wpasc i sie z tym jakos pogodzic. Ale zmuszac sie zeby poczuc instykt macierzynski - chyba nie warto. No i lepiej, zeby nie narodzil sie nagle po 50-tce. Bo wtedy tylko dziecka szkoda. Inna sprawa to moze byc dobranie partnerow. Jest dwoje ludzi, ktorzy nie wyobrazaja sobie posiadania dzieci razem. Ale moze z kim innym... Odpowiedz Link Zgłoś
edytafg1 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:51 Na szczescie nie ma jeszcze obowiązku posiadania dzieci :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena.piotrowska Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:12 Bardzo dorosłe!!! Baaardzo! :-/ Pogratulować intelektu... Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 16:19 Odpowiedz jest adekwatna do poziomu wypowiedzi macicy i hormonow ktorym nieopatrznie udzielila pani glosu. Odpowiedz Link Zgłoś
kkate Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 17:04 Witam ja mam 30 lat ! Bardzo chciałabym miec dzidziusia - moj instynkt macierzyński nie daje mi spokoju ! No ale niestety - jestem sama, rozstałam sie z partnerem... więc mam problem. Nie jest łatwo znalezc partnera...albo sa zajęci, albo po przejsciach, albo nie w moim typie ! I co tu zrobić ? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malcontenta Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 23:37 Ja mam tak samo!34 lata,chec na dziecko od jakichs 6lat,ale coz z tego!Trudno znalezs partnera z ktorym moglabym i chcialabym je miec..spotykam na swojej drodze samych"lekkoduchow",ktorym tylko seks i zabawa w glowie,albo jeszcze co innego..a ja?mam dosc zabawy!i nie chce byc samotna matka!Powoli oswajam sie z mysla ze po prostu nie bede ich miec,i bede musiala ten stan zaakceptowac po prostu.Pozdrawiam wszystkie bezdzietne"nie ze swego wyboru"! Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 17:14 Jedni sa mniej inni bardziej predestynowani do roli rodzicow. Dotyczy obu plci. Najwazniejsze zeby to byla Wasza, przemyslana decyzja. Kazdy wybor nie krzywdzacy innych jest OK, a mimo wszystko wieksza odpowiedzialnoscia jest narazic sie na zal (ktory moze nie przyjsc) ze sie dziecka nie mialo niz zalowac ze sie je ma (to juz tragedia, przede wszystkim dla dziecka). Przemysl, przedyskutuj z partnerem, moze i z przyjacielem (plci dowolnej) ktory stoi z boku sytuacji ale Cie zna. Opowiesci dziwnej tresci o dziecku jako zabezpieczeniu na starosc nie uznaje. To co my damy naszym dzieciom one splacaja nie nam a naszym wnukom. Dzieci moga np. mieszkac na drugim koncu swiata i jest to ich prawo. Dziecko powinno byc wartoscia sama w sobie, jest wszak odrebnym, niezaleznym, obdarzonym godnoscia i prawami czlowiekiem, a nie maskotka, obowiazkiem spolecznym, lokata na starosc, smycza na partnera i co tam jeszcze. Po prostu jestem za traktowaniem kazdego czlowieka podmiotowo. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
marryla1 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 17:25 Czasami zdarza się tak że kobieta chciałaby mieć dziecko tylko odpowiedzialnego partnera brak i nie ma to nic wspólnego z karierą zawodową. Niestety brak dzieci od razu wiąże się z przyklejeniem etykietki karierowiczka:) To smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
czaroduszka Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 17:46 A czemu uważasz, że 35 lat to jakaś magiczna granica:)???? GDybym zaszłą w ciążę w wieku 25 lat, wpadłabym w ostrą panikę, w wieku 30 lat o dzieciach jeszcze w ogóle nie myślałam, w wieku 35 lat jeszcze nie znałam mężczyzny mojego życia, a teraz mam 39 i niespełna roczną córeczkę. Jestem przeciwna zachodzeniu w ciążę na siłę, bo zegar biologiczny tyka, a ciotki dokuczają:> Nie każda kobieta musi być matką. Może Twój czas jeszcze nie nadszedł? A może w ogóle nie nadejdzie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pieniek13 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 17:43 Ja jestem dzieckiem, kazdy z nas jest. Kocham swoja Mame i myśle ze to zostanie po mnie i po niej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 18:04 Mam nadzieję, że wreszcie do pełni władzy dojdą sily pro państwowe, już prawie doszły i uchwalą parę ustaw. Pisze się że nie ma kasy w budżecie państwa na politykę rodzinną. Otóż są. Uchwalić "bykowe" i to w takiej wysokości że lepiej będzie mieć dzieci niż ich nie mieć. Wtedy znajdą się pieniądze na darmowe przedszkole, żłobek, podręczniki szkolne, szkolne obiady, na rodzinne, a nie na luksusową konsumpcję osób samotnych i bezdzietnych. Bo to co wyprawiali rządzący przez 16 ostatnich lat grozi likwidacją narodu polskiego. Doświadczenia zachodu wskazują że emigracja ludzi do nas sprawy nie załatwi. A ja nie chciałbym< aby moje dzieci doświadczyły upadku naszej cywilizacji. Bo wyobrażmy sobie że wszyscy naśladują cwaniackie postawy a po co mieć dzieci? Niech inni się męczą. I za 30 lat zostaje garstka niedołężnych starców. Przychodzi inne plemię o obcej kulturze, z bardziej odległymi genami i zabija tą resztę co pozostała. Arabowie tylko na to czekają. Tak im nakazuje religia, a dla niej gotowi są poświęcić życie. Mam nadzieję że w szkołach nasze dzieci dostaną odpowiednie wychowanie. Za moich czasów ( póżny Gierek)na lekcji "Wychowanie w rodzinie" robiliśmy ankietę na ulicy " co daje szczęście"? Większość ankietowanych wskazała na rodziny. Mam nadzieje że pisemka typu Brawo, itp zostaną zabronione. Bo młodym ludziom robią tylko sieczkę w głowie. Bo w sumie po co się męczyć na tym świecie jak nie dla naszych dzieci. Co po takim życiu jak nic po nas nie zostanie i nawet kwiatkow na grobie nikt nie postawi. A w sumie to jest być albo nie być naszej cywilizacji europejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
literka_m Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 11:06 > Mam nadzieję, że wreszcie do pełni władzy dojdą sily pro państwowe, już prawie > doszły i uchwalą parę ustaw. > Pisze się że nie ma kasy w budżecie państwa na politykę rodzinną. > Otóż są. Uchwalić "bykowe" i to w takiej wysokości że lepiej będzie mieć dziec > i a ja mysle, ze powinienes sie puknac w glowe i przemyslec jeszcze raz cos napisal. uwazasz, ze ta kobioeta powinna miec dzieci ? po co ja zmuszac ? przeciez to jeszcze gorsze rozwiazanie. wiele jest w domach dziecka niechcianych dzieci. po co jeszcze zmuszac/zachecac tych ktorzy ich wcale nie powinni miec ? Odpowiedz Link Zgłoś
drzewko76 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 18:16 Po pierwsze: nie każda kobieta musi mieć dziecko. Po drugie: nie każda kobieta nadaje się na matkę Po trzecie: to musi być okropne - urodzić dziecko po to, aby mieć na starość podparcie. Dla mnie to jest EGOIZM. I to jest straszne. Najważniejsze jest dobro dziecka, a nie rozkapryszonej kobiety. "Zrobić" dziecko to nie problem. Tak się dużo teraz krzyczy, że w Polsce rodzi się mało dzieci... A ja się z tego cieszę, bo wreszcie kobiety mogą wybierać, wreszcie w Polsce mamy świadome macierzyństwo. A nie: jakoś to będzie. Chcę urodzić dziecko wtedy, kiedy będę do tego przygotowana - emocjonalnie, psychicznie i ekonomicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
figurka_z_porcelany Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 21:42 drzewko76 napisała: > Po pierwsze: nie każda kobieta musi mieć dziecko. > > Po drugie: nie każda kobieta nadaje się na matkę Zapomniałaś jeszcze, że nie każda kobieta może mieć dziecko. Z przyczyn zdrowotnych, leczy sie latami, wydaje masę pieniedzy, rozpaczliwie pragnie dziecka - a tu nic. Ponoć co dziesiąta para ma już problemy, często nieodwracalne. I te osoby miałyby być jeszcze obłożone "bykowym" - czysta zgroza... Albo donosić władzom zaświadczenie lekarskie żeby nie płacić ?? Już bardziej z butami w ludzkie życie się chyba nie da wejść. No, może jeszcze przymus rodzenia, może jakaś sztuczna inseminacja.... A tam naprawdę, kazdy lydzki przypadek jest undywidualny. I nie ma się o co kłóócić - niech ma dzieci ten, kto chce je mieć. Tylko najlepiej, gdyby miał też środki na ich wychowanie i wykształcenie. Państwo, czyli podatnik, czyli ja może wspomóc, ale nie utrzymywać. Odpowiedz Link Zgłoś
watanabe.miharu chwała wieczna nie dla mnie, ani dla Was 28.03.06, 19:16 Co tak wszyscy z tym "zostawianiem po sobie śladów" i "powielaniem własnego DNA"? Tacy jesteście wybitni i wyjątkowi, że warto to DNA tak rozsiewać?;) Co za egoizm i zarozumiałość. Mnie tam nie zależy na pozostawianiu po sobie dzieci. Nie jestem wyjątkowa. Jestem taka, jak miliony innych ludzi, nie gorsza, nie lepsza. Nie ma we mnie niczego specjalnego. Tylko że ja sobie to uświadamiam, a Wy nie, haha. Jesteście tak samo szarzy i przeciętni, i zrobieniem 10 dzieci na pewno nie zasłużycie się dla świata. Jeśli tak Wam się wydaje - to jesteście w błędzie albo po prostu sami się oszukujecie. Żadne z Was Beethoveny czy Koperniki:) Nie wiem zresztą, jak można uważać spłodzenie dzieciaka za jakiś wkład w cywilizację:) Dobry dowcip. Zróbcie naprawdę coś dla innych, wymyślcie coś, opublikujcie pracę naukowa, napiszcie symfonię, nakręćcie fil - to będzie coś konkretnego. Jakiś ślad, który po sobie zostawicie, skoro koniecznie musicie. Ja nie mam takiego ciśniania - umrę to umrę, nikt o mnie nie będzie pamiętał, no i co z tego, przecież będę nieżywa i nieświadoma:) Nie zależy mi na takich atrakcjach, jak wieczna pamięć:) Jeśli ktoś chce mieć dzieci tylko z ww powodów, no to hehe, niech sie może jeszcze zastanowi nad swoim przerośniętym ego... Naprawdę, nie jesteście wyjatkowi, ani ważni. Kiedys umrzecie i czy zrobicie 10 dzieci, czy wcale, i tak nic po Was nie zostanie. No i dobrze, czym się tu przejmować:D pozdrawiam wszystkich, którym "wisi" chwała wieczna;p Odpowiedz Link Zgłoś
annnnia Re: chwała wieczna nie dla mnie, ani dla Was 31.03.06, 23:37 popieram, masz całkowitą rację. Najśmieszniejsze, ze ci "dzieciaci" są tak żałośnie przekonani o wyżsozści tego "śladu" co swoim bachorem pozostawili... :DDDDDD A przeciez i tak "wszyscy skończymy w zupie" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek.m Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 22:57 Jestem facetem, mam 32 lata, moja dziewczyna ma 28. "Chodzimy" ze sobą już kilka lat. Ale nie chcemy mieć dzieci... Przynajmniej na razie tak myślimy. Nie robimy żadnych karier - dziewczyna nie pracuje, ja zarabiam jakieś 1300 zł, nie mam mieszkania. Na dzień dzisiejszy, wydaje mi się że wyrządzilibyśmy po prostu krzywdę dziecku - nie będąc w stanie zapewnić mu bezpieczeństwa. Planujemy wyjechać za granicę - może tam nam się poszczęści? Wydaje mi się, że po prostu brakuje nam stabilizacji życiowej, a dziecko to przecież nie tylko szczęście z macierzyństwa ale także odpowiedzialność za życie tego małego człowieka... Wydaje mi się, że to jest częsta przyczna w obecnych czasach, która powoduje spadek urodzeń. Karierę to może robią nieliczni w Warszawie. W innych miastach i na prowincji się po prostu wegetuje.... w oczekwianiu na lepsze jutro.. lecz czy one nadejdzie...???? Odpowiedz Link Zgłoś
francesca12 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 28.03.06, 23:18 Och, lepiej, żebyś Ty dzieci nie miała, jak Ty się o figure martwisz.. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe13 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 07:12 Mam 41 lat i odchowane dzieci. Na wywiadówki nie będę chodzić w wieku emerytalnym i jeszcze bedę miała ochote na zycie jak dzieciaki pójda z domu... Jeżeli ktoś nie chce mieć dzieci to ok.Jego sprawa. Jezeli sytuacja finansowa jest kiepska tez rozumiem świadome nieposiadanie potomstwa, ale jak słyszę: ..bo figura, bo w wieku 35 lat czuje sie niedojrzała....i inne brednie.. po prostu stwierdzam; egoizm, wygodnictwo, zarozumialstwo..i współczuje. Żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
justyna302 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 08:44 Kiedy urodzi się dziecko w wieku 35 lat, na wywiadówki chodzi sie majac około 45-50. Wiec nie jest sie żadną matką-staruszka, ktora inni wytykają palcami. Bez przesady. A kiedy to dziecko wychodzi za mąż, ma sie załóżmy lat 60. Tez zaden obciach. Wiec argument jest beznadziejny. Zreszta wszelkie argumenty mające zawstydzic bezdzietnych z wyboru sa marne. Odpowiedz Link Zgłoś
elein Mam 33-35 lat chce miec dziecko ale.... 29.03.06, 08:51 Zawsze chcialm miec normalna rodzine, dziecko chciane i zaplanowane w kochajacym zwiazku, do wpadeki nie dopuszczalam. Moj Idealny model z wczesniejszyxch lat to 2+3 lub 2+2. Teraz marze niesmialo o chociaz jednym. Ale coz, związki z partnerami mi nie wyszły, teraz mam lat tyle ile mam, jestem sama moze kogos poznam z kim bede chciala sie zwiazac na dluzej moze nie, teraz cholernie trudno o wolnego i odpowiedzialnego faceta. A dziecko? Kiedy? Z kim? Samotne macierzynstwo z przygodnym ojcem byle tylko je miec? To nie rozwiazanie dla mnie. Mieszkam sama w obcym miescie, rodzina daleko. Wiem, ze nie bede szczesliwa za 10 lat bez dzieci... I co mam zrobic? Kolezanka 34 lata, 2 lata po slubie. Staraja sie o dziecko, mąż ma "za słabe plemniki" . Leczą się, świadomosc ze nie moze dla faceta to bardzo trudna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia111 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 09:12 A ja choć mam dziecko, chcę mieć drugie od dawna i jestem niepłodna... Wiesz jak ciężko godzić się z tym, że "ktoś" zdecydował za Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
netka6666 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 09:18 Usłyszałam kiedyś, że są kobiety, które muszą poznać meżczyznę swojego życia i wtedy od pierwszej chwili chcą mu rodzić dzieci. Ja przez 10 lat nie chciałam urodzić mojemu mężowi dzieci. Rozwiedliśmy się. Obecnie jestem również z młodszym partnerem, któremu od pierwszego wyznania miłości chcę urodzić dziecko. W tym roku będziemy się o nie starać. Z poślizgiem czasowym znalazłam miłość swojego życia i z poślizgiem przyszły instynkty macieżyńskie. Ważne że przyszły. Będzie git..... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
hellaa Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 09:59 Mnie się też tak wydaje, że u kobiet, które nie kierują się w życiu zasadą "co ludzie powiedzą", tylko szukają głębokich wartości, dopiero prawdziwa miłość budzi chęć urodzenia dziecka. I tak jest ok, bo dziecko powstaje nie ze strachu, nie jako "żołnierz dla Rzeszy", nie jako obsługiwacz kaczek i termoforów na starośc - tylko jako owoc miłości, piękna i wyjścia poza siebie dwojga ludzi. Jako owoc szczęścia. Mając to szczęście "w horoskopie", od samej chwili poczęcia, będzie zdolne do najlepszego: ciepłe, dobre, radosne. I takich ludzi nam potrza, a nie żadnych białych buców po zbucowanych ojcach- narodowcach i nie zastraszonych panien na usługach matek zastraszonych wizją samotnej starości... Tu słowo o moim absolutnym nierozumieniu parcia na to, że trzeba mnożyć białych, bo niby czarni poderżną nam gardła. Totalna głupota ale faktycznie, jakbym była ciemnoskórą pomocą domową pracującą u starego narodowca, który by mi okazywał pogardę i mniej lub bardziej skrywaną nienawiść, to pewnie, że miałby się czego bać, bo bym mu pluła do herbaty i dodawała do ziemniaków proszku na sraczkę. Rodzi się bardzo dużo dzieci w biednej Afryce, w Indiach. Dlaczego niektórzy traktują je jako potencjalnych morderców i coś niepotrzebnego, co powinny zastąpić pokolenia białych?.. Czy białe dziecko jest lepsze, piękniejsze od ciemnoskórego? Jak można tak myśleć? Na świecie nie brakuje dzieci, tylko więcej jest tych ciemnych. Są śliczne, zdolne, dobre tak samo jak inne dzieci. I mogą wyrosnąć na świetnych ludzi. Może zamiast patrzeć na świat z agresją i fabrykować przeciw nim pułki białych, lepiej nie mieć w głowie takiej wrogości i uprzedzeń i pomóc tym ciemnoskórym dzieciom, które już są, żeby wyrosły na dobrych, mądrych ludzi? A nawet, żeby po prostu były zdrowe, bo mnóstwo z nich umiera na straszne choroby..? Smuci mnie to zapatrzenie we własny nos ludzi Zachodu i ksenofobia. Światu nie brakuje dzieci, tylko dzieciom brakuje wsparcia, edukacji, leczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
jackie71 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 03.04.06, 16:31 Ja mam prawie 36 lat, mam męża, który mnie chyba kocha, a który strasznie działa mi na nerwy swoją- że się tak brzydko wyrażę- pierdołowatością. Dopiero od ok. roku powazniej myślę o tym, aby mieć dziecko, bo wczesniej nie miałam warunków ani chęci- chyba dlatego, że po prostu jestesmy średnio dobranym małżeństwem. Nasze ewentualne dziecko ( czy w ogóle się urodzi?) urodziłoby się 10 lat temu, gdybym była pewna, że "to jest to". A tak- to będzie wypadkową mojego pragnienia, ale i moich przeróznych przemysleń, przeczytanych opinii i zasłyszanych rad. I chociaz wiem, że to swego rodzaju patologia, to i tak moja motywacja ( kocham dzieci, szanuję je, uwielbiam z nimi rozmawiać i troszczyć się o nie- o ich rozwój czy przyjemności; dzieci przyjaciół mają ze mną dobrze;- ))) jest chyba lepsza, niż motywacja tych, którzy mają dzieci, bo: wiekszośc ludzi ma, wypada mieć, zaleją nas żółci i Arabowie, trzeba sobie zabezpieczyć (?!) starośc, ksiądz Rydzyk wzywa, obowiązek patriotyczny itp itd. Kurczę, może jestem nienormalna, ale naparwdę niespecjalnie wierzę, że to, że przyrost naturalny zwiekszy sie Europie nawet o 2 proc mogłoby spowodować jakieś korzystne zmiany dla świata. Ja chcę mieć dziecko do kochania, a nie snuję planów, jak to za 40 lat przyjedzie do mnie na święta ze swoimi dziećmi. Ale...chciałabym mieć swoje dziecko i nic na to nie poradzę... Odpowiedz Link Zgłoś
cyberski Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 10:06 Cóż... Jako żem facet i dziecka nigdy nie urodzę wypowiadac się nie powinienem, ale... Sam wychowuję 6-cio letnią córkę i dziś, z perspektywy tych moich 35 lat życia i 6 lat bycia ojcem mogę stwierdzić, że tej "fuchy" (bycia ojcem znaczy się...) nie zamieniłbym na nic, co dotychczas w zyciu przezyłem... Bo nic nie wywołuje u mnie takich radości, smutków, sukcesów i problemów jak właśnie ta "fucha" :)))) Nie rozumiem Ciebie, bo i nie muszę rozumieć, ale z pewnością nie będę na Tobie "psów wieszał" To Twój własny wybór i jak kazdy wybór tak i ten pociąga za sobą określone konsekwencje... Coś na tym osobiście zyskasz i coś na tym stracisz, ale co, tego nie wiem - sama musisz sobie to wyjaśnić tak, by nie mieć później do siebie pretensji... Z mojego punktu widzenia nie ma nic co bym zyskał rezygnując z bycia rodzicem, ani nic co straciłem decydując się rodzicem być... Ale to tylko mój osobisty punkt widzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
arossa Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 11:53 Uwazam, ze przekonywanie drugiego czlowieka, zeby postepowal jak my jest niczym nie uzasadnione. Kazdy zyje wlasnym rytmem i przekonywanie drugiego czlowieka, ze tak jest lepiej "bo ja tak zrobilam i sobie chwale" jest absurdalne. Ktos chce miec dzieci na 18-tke, inny po 40-tce. Dajcie ludziom zyc tak jak chca! Odpowiedz Link Zgłoś
hellaa Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 13:27 Jest wiele dzietnych osób, które strasznie atakują bezdzietnych i agresywnie nakłaniają aby zdecydowali się na dzieci. Osoby te straszą, roztaczają czarne wizje, że nikt nie poda szklanki wody, że komuś odbije na starość, że Murzyni ukręcą nam głowy... Osoby te wręcz tryskają nienawiścią. Nie wiem, jak ktoś o zdrowych zmysłach miałby słuchać takich ludzi i brać pod uwagę ich opinie. Czy mozna przypuszczać, ze ktoś, kto na nas - bezdzietnych, pluje nienawiścią, proponuje nam coś dobrego? Rozsądek każe przypuszczać, ze taki typ raczej wpuści nas w kanał, niż wskaże dobrą drogę. Dla mnie inwektywy pewnych dzietnych wobec bezdzietnych znaczą, żeby mieć się na baczności przed ich poradami, bo co dobrego taki nienawistnik może polecić drugiemu człowiekowi?... Odpowiedz Link Zgłoś
miriam81 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 14:22 Wcale Cie nie znam, ale postanowilam napisac. Mam 33 lata i dwoje dzieci, podejmujac decyzje o posiadaniu dzieci tez bylam pewna obaw, takich samych jak Ty. Tylko, ze ja bardzo chcialam miec dziecko, nic wtedy nie bylo dla mnie wazniejsze. Moj maz nie byl do konca przekonany ale chyba wiedzial, ze nie ma szans w starciu z moim absolutnym dazeniem do posiadania dziecka. Teraz jest wspanialym tata, sama bardzo chcialabym miec takiego tate. Dzieci to wielkie poswiecenie, zaprzeczenie wszystkiego co bylo do tej pory wazne, ale to tez przepustka do innego swiata. W tym swiecie odczuwasz milosc tak wielka i pierwotna jak nigdy dotad, nic sie wtedy nie liczy. Zaczynasz widziec i rozumiec rzeczy o ktorych istnieniu nie mialas pojecia. Uczucia i doznania staja sie glebsze, latwiej tez jest zrozumiec innych ludzi. I tak na koniec. Dzieci sprawiaja, ze jak juz oddasz je na dwa dni dziadkom to jestes taka szczesliwa, ze zwykly, spokojny poranek bez nich wydaje Ci sie najwspanialsza rzecza w zyciu. Pozdrawiam Cie serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
party.girl a ja jestem egoistką 29.03.06, 16:59 i mnie to słowo nie obraża. Mam 29 lat, od 3 lat jestem mężatką i dzieci miec nie będziemy. Mój mąż od początku znał moje nastawienie i nie oczekuje ode mnie potomstwa. Nie chcę miec dzieci z czystego egoizmu - dobrze mi się żyje, mimo że kariery nie rob żadne z nas, zarabiamy niewiele, ale zarabiamy i jest dobrze. Emerytura? Raczej nie dożyję. Wymieranie społeczeństwa? Średnio mnie interesuje, co będzie się działo w kraju za 50 lat - mnie już nie będzie, a jeśli nawet, to Altzheimer zdąży dopaśc. A 'dzieciaci' na tym forum są faktycznie strasznie agresywni. Ciekawe dlaczego...;) Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazdkaznieba Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 17:32 Chciałam coś napisać, ale wypowiedź miriam przekazuje absoutnie wszystko. Co ja mogę dodać z perspektywy liceum... Widzę wokół siebie kobiety, które zdecydowały się na dziecko albo po prostu po wielu latach udało im się zajść w ciążę. I to jest takie szczęście (także dla ojców ich dzieci oczywiscie), że nie ma się co wahać. Odpowiedz Link Zgłoś
nupik Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 19:02 po co? po to żeby -obudził cie któregoś dnia mały człowieczek ładujący się pod kołdrę i mówiący kocham cie mamo jesteś najpiękniejsza - nareszcie czuc się dla kogoś najważniejsza, najlepsza , najpiekniejsza -wiedzieć po co sie żyje -sprawdzić się w sytuacjach, w których myślałaś , ze się wyłożysz a tu proszę: karmisz dziecko, gadasz przez telkefon, befgasz na basen, jesteś laską fajniejszą niz przed porodem, masz swoją firmę i wszytsko jakośd działa -żeby w sposób ostateczny i absolutny połączyc się z ukochanym mężczyzną (tego żaden ślub nie zapewni) aga mama wiktora (30 lat,Wiktor ma rok, jestem w wolnym związku, po rozwodzie) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
incognito14 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 19:25 Baaardzo nie chciałam mieć dzieci - udawało się do 30-tki z okładem, potem, niestety wpadka - jak ja płakałam. Oczywiście natychmiast sięgnęłam po gazetę - "ginekolog pełen zakres, tel...". Ciąża nieplanowana, z nie tym, choć nie przypadkowym, partnerem. Przeszłam jedne badanie, drugie - ciąża zbyt zaawansowana na farmakologię - trzeba usunąć mechanicznie. Uciekłam spod gabinetu 10 min przed zabiegiem. Po prostu nie mogłam - nie jestem katoliczką, nie byłam małolatą, miałam skończone dobre studia, poszukiwany zawód, doskonale płatną pracę, rozwijającą się karierę i super figurę. Żyłam jak typowy warszawski singiel - mogłam tak dalej - tylko 2500PLN i 1h zabieg - a ja nie dałam rady... Urodziłam 3 lata temu - i świat się nie zawalił i wstydzę się teraz tych myśli o zabiegu. Dalej mam zawód, karierę, doskonale płatną pracę, z ojcem dziecka się rozstałam, jestem żoną kogoś innego, kto pokochał też moje dziecko, które ja kocham nad życie, mimo, że dalej nie przepadam za dziećmi... To jrst moje szczęście i sens życia. I dalej wyjeżdżam, bawię się (są opiekunki) ale najważniejszy jest dla mnie syn. Zmienił we mnie wszystko nie zmieniając niczego... Było warto. Odpowiedz Link Zgłoś
hellaa Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 20:27 A tych dwu pierwszych rzeczy to nie powinien zapewniać twój facet? /oczywiście bez tego, ze ma być mały i bez mówienia "mamo"/? Odpowiedz Link Zgłoś
nupik Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 30.03.06, 19:54 to zdaje się do mnie było, no i prosze od razu janse jest, w życiu tego nie zrozumiesz kobieto, w życiu, ot i cała tajemnica. Facet nie ma tu nic do rzeczy (akurat mam naprawde fajnego, tak się złożyło) ale to kompletnie nie o taka miłość chodzi! i chyba młoda jesteś heluu, \dla faceta nigdy nie będziesz najważniejsza na świecie , on sie pojawi i zniknie, radze szybko to zrozumieć , bo jak oprzesz na nim cały ten świat to walniesz mocno o ziemie któregoś pieknego dnia, czego ci nie życzę oczywiście aga Odpowiedz Link Zgłoś
hellaa Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 09.04.06, 08:36 Jakoś w moim otoczeniu faceci nie mają zawyczaju dematerializowania się po spłodzeniu potomstwa czy trochę później. Co to za straszny pesymizm: Mieć przekonanie, że mężczyzna w życiu kobiety to tylko "przelotny ptak"! Aby zabezpieczyć sobie "podpórkę emocjonalną" na zawsze - robić sobie z nim dziecko, póki facet jest. I potem do tego dziecka przyszpilić się, żądając wiecznego zaangazowania uczuciowego, obecności itd - bo przecież powstało własnie w tym celu - zeby tworzyć najścislejszy zwiazek z matką! Potem dziewczyny wychodzą za mąż za takich nieodpępowionych i mają przerąbane! Albo - dziecko dorasta i chce odstawić nadopiekuńczą mamunię - a ona jak rzep! Jednak pozostane przy swoim i bedę optować za teorią, że dziecko to w życiu pary miły gość, który pojawia się na wiele lat, ale kiedyś na pewno odejdzie, aby żyć swoim życiem. I tak jest normalnie. Elemantem stałym jest zaś partner - to on z nami zostanie na starość, to on podjął się tworzenia z nami najdłuższej relacji. Przeniesienie na dziecko największych oczekiwań emocjonalnych i potrzeby stałego bycia z kimś - grozi patologią. Odpowiedz Link Zgłoś
monami5 Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 31.03.06, 12:11 Ale po co?...naprawde jest to takie mkonieczne?... Wiec: Po to żeby - - "obudził cie któregoś dnia mały człowieczek ładujący się pod kołdrę i mówiący kocham cie mamo jesteś najpiękniejsza + nareszcie czuc się dla kogoś najważniejsza, najlepsza , najpiekniejsza" Odpowiedz Link Zgłoś
anna_joe z drugiej strony 29.03.06, 19:22 wiecie co, proponuję wam spojrzenie z tej drugiej strony, ze strony dziecka, które urodziło się z miłości, ale argumenty do bezdzietnych typu "pomyśl, co by było, gdyby twoja matka tak myślała" absolutnie go nie przekonują ja właśnie bym chciała, żeby moja matka tak myślała i wolałabym, żeby mnie nie urodziła, bo wcale nie uważam by życie na tej planecie było tak wspaniałym doświadczeniem moi rodzice mnie kochali, ale jednocześnie z czasem zaczęli stanowić w pewnym stopniu dysfunkcjonalną rodzinę, a więc dzieci mieć nie powinni, ale cóż, któż to wiedział na początku związku... wcale nie byłam maltretowana i nie cierpiałam biedy, pewnie żyłam tak, jak żyje się w dużej części polskich rodzin, ale może dlatego że Natura czy Opatrzność obdzieliła mnie trochę większą wrażliwością, często mi się to nie podobało... właśnie moi rodzice nie będą samotni na starość bo ja muszę się nimi zajmować - ale wkurza mnie to, że jestem ubezwłasnowolniona, że muszę "robić karierę", choć wcale mi to nie odpowiada, i harować na dwa etaty, by utrzymać dobrą pensję, bo kto ich utrzyma przy tak niskich emeryturach i łapać się na myślach "co to ja zrobię, jak w końcu ich na tym świecie nie będzie..." dlatego szczególnie uważam, że nie można rodzić dzieci ani po to, żeby mieć kogoś do kochania, ani żeby nie być samotnym na starość - te wasze argumenty są po prostu straszliwe - jak możecie tak nas niewolić! powiecie, że mogę się wypiąć, ale nie, nie da się , nie pozwala mi na to moje sumienie i poczucie odpowiedzialności dlatego uważam, że ci, którzy świadomie decydują, że mieć dzieci nie będą, bo mają ku temu solidne powody, są godni większego szacunku, niż ci, którzy płodzą je, bo tak się złożyło a może my wcale nie chcemy pojawić się na tym świecie? Odpowiedz Link Zgłoś
basiabjork Podsumowujac... 29.03.06, 20:40 Po przebrnieciu przez wszystkie posty stwierdzam, ze najbardziej podoba mi sie opinia Dziadka i Lysego od Beemy:-) I pare innych tez... Kazdy powinien czasem wyjsc z siebie, stanac obok i popatrzec na swoje zycie z przymruzeniem oka. I z dystansu. Wtedy najlepiej podejmuje sie decyzje. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
itaka-sobie Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 23:48 Mam ponad 30 lat. Moje malzenstwo ma kilkanascie lat. Oboje nigdy nie chcielismy miec dzieci. Nie mozna o nas powiedziec, ze lacza nas dzieci (jak wiele malzenstw). Mamy duzo czasu na to by cieszyc sie soba i rozwijac swoje pasje. Mamy tez srodki finansowe na hobby (m.in.)podroze, ktorych bysmy nie mieli majac dzieci. Nie reagujemy na zaczepne pytania o to, kiedy bedziemy miec dzieci. My nikomu nie przeszkadzamy i nie jestesmy wcale egoistami. Egoistami sa rodzice uwazajacy, ze ludzie beda sie zachwycac ich rozwrzeszczanymi, zle wychowanymi "pociechami". Egoistyczne jest przelewanie na dziecko niespelnionych ambicji, uwazanie, ze dziecko uratuje malzenstwo albo traktowanie mezczyzny jak dawcy plemnika, ktoremu sie nawet nie mowi, ze zostal ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
itaka-sobie Re: Bezdzietne 33-35 -latki -czy macie tak jak ja 29.03.06, 23:51 Droga nieznajomo, nie ulegaj zadnej presji. Zycie bez dzieci moze byc duzo piekniejsze, niz z nimi. Napewno jest spokojniejsze. Mam odwage powiedziec, ze nie chce nieprzespanych nocy, wrzasku dziecka, braku czasu dla mnie i meza. Wiele malzenstw przezywa kryzys po urodzeniu dziecka. Zostaw rozmnazanie tym, ktorzy sa tego naprawde chca. Odpowiedz Link Zgłoś