fasolala
27.03.06, 13:08
Od kilku tygodni przygotowywałam się i żyłam tylko jednym- wyjazdem na
symulacje konferencji ONZ... miałam walczyć o prawa człowieka, po raz pierwszy
tak na prawde wyjść przed masę ludzi i reprezentować swoją szkołę na
międzynarodowej arenie... żeby było jeszcze trudniej- po angielsku. Miałam też
poznać wszystkich tych ludzi prywatnie i utrzymywac znajmości. Miałam ponownie
spotkać się z ludźmi poznanymi wcześniej...]
wszystko miało zacząć się w środe i trwać do końca tygodnia.
W piatek okazało sie, że jestem chora...
Może komuś to wyda się niczym. Może i to jest niczym. pewnie ktoś powiesz "ale
masz problemy".
ale jednocześnie zawiodłam siebie, moją nauczycielke, znajomych, którzy
oczekiwali spotkania ze mną...
Tak bardzo chciałam tam jechać. tak dobrze się przygotowywałam. tak się
cieszyłam...
i okazało się, że z wyjazdu musze zrezygnowac i przekazać prace komuś innemu..
i jest mi tak smutno :(